Miasto Koszalin odniosło się do informacji dotyczących nowych linii powiatowych, które rozpoczęły kursowanie 1 września 2026 roku. Ratusz podkreśla, że prezydent Tomasz Sobieraj nie sprzeciwia się rozwojowi transportu publicznego. Zastrzeżenia dotyczą wyłącznie niedopełnienia – zdaniem miasta – procedur związanych z korzystaniem przez przewoźnika z miejskich przystanków.
Nowe połączenia mają ułatwić mieszkańcom miejscowości położonych wokół Koszalina dojazdy do szkół, pracy, urzędów i placówek medycznych. Publiczny transport zbiorowy w powiecie został uruchomiony 1 września, a część tras prowadzi przez Koszalin.
Miasto zaznacza, że nie kwestionuje potrzeby uruchamiania takich kursów. Tomaszowi Sobierajowi ma zależeć na sprawnym systemie komunikacyjnym, umożliwiającym mieszkańcom okolicznych gmin wygodny dojazd do miasta.
Zastrzeżenia dotyczą miejskich przystanków
Według stanowiska Koszalina przed uruchomieniem nowych połączeń przewoźnik nie dopełnił wszystkich procedur wymaganych przy korzystaniu z miejskiej infrastruktury przystankowej.
Ratusz wyjaśnia, że problem nie dotyczy samego wjazdu autobusów powiatowych do Koszalina ani zasadności organizowania przewozów. Chodzi o formalne uregulowanie korzystania z przystanków pozostających w zarządzie miasta.
Z obecnego stanowiska wynika, że osiągnięte wcześniej porozumienie samorządów nie zastępowało czynności, które powinien wykonać operator przed rozpoczęciem regularnych przewozów. Miasto oczekuje uporządkowania tych kwestii, aby linie mogły funkcjonować zgodnie z obowiązującymi zasadami.
Miasto i powiat wcześniej osiągnęły porozumienie
Kwestia transportu powiatowego była przedmiotem rozmów już wiosną. W kwietniu prezydent Koszalina Tomasz Sobieraj i starosta koszaliński Tomasz Tesmer poinformowali o osiągnięciu porozumienia, zgodnie z którym autobusy organizowane przez powiat miały wjeżdżać do miasta i korzystać z miejskich przystanków..
Pierwsze powiatowe połączenie ruszyło w czerwcu, natomiast szersza siatka linii została uruchomiona wraz z początkiem września.
Miasto podkreśla, że obecna sytuacja nie powinna być przedstawiana jako sprzeciw wobec transportu publicznego. Zdaniem ratusza konieczne jest jedynie dopełnienie wymaganych procedur przez przewoźnika i prawidłowe uregulowanie zasad korzystania z miejskiej infrastruktury.
Celem powinno pozostać stworzenie rozwiązania, które zapewni mieszkańcom powiatu wygodne połączenia z Koszalinem, a jednocześnie będzie uporządkowane organizacyjnie i zgodne z prawem.
Poniżej przedstawiamy pełne stanowisko.
Od 1 września 2026 r. miało rozpocząć funkcjonowanie 36 nowych linii powiatowych, które mają połączyć mieszkańców okolicznych miejscowości z Koszalinem.
To ważne połączenia dla osób, które codziennie dojeżdżają do miasta do pracy, szkoły, lekarza, urzędu czy w innych sprawach.
Zgodnie z porozumieniem zawartym pomiędzy Miastem Koszalin a Powiatem Koszalińskim, autobusy powiatowe mogą korzystać z miejskich przystanków, ale wcześniej trzeba uzgodnić z Zarządem Dróg i Transportu w Koszalinie trasę, przystanki i rozkład jazdy. Operator musi również uzyskać wymagane zezwolenie na korzystanie z miejskich przystanków (takie zasady nie zostały wprowadzone teraz - obowiązują wszystkich przewoźników korzystających z infrastruktury miejskiej).
W przypadku 36 nowych linii, które miały rozpocząć kursowanie 1 września, wymagane formalności nie zostały dopełnione przed rozpoczęciem przewozów.
Powiat Koszaliński jako organizator przewozów, powinien wcześniej przedstawić Zarządowi Dróg i Transportu w Koszalinie do uzgodnienia zmienione trasy, przystanki i rozkłady jazdy. Wymagana dokumentacja nie została jednak przekazana. Nie zostały również wydane wymagane zezwolenia na korzystanie z przystanków. W efekcie autobusy zaczęły kursować według organizacji, która nie została wcześniej uzgodniona z Zarządem Dróg i Transportu w Koszalinie.
Nie możemy pozwolić na korzystanie z miejskich przystanków bez wymaganych uzgodnień i zezwoleń.
Nie jest to decyzja uznaniowa Prezydenta Koszalina Tomasza Sobieraja ani próba zablokowania nowych połączeń. Mamy obowiązek przestrzegać przepisów i stosować te same zasady wobec wszystkich przewoźników.
Gdybyśmy pozwolili na korzystanie z przystanków bez wymaganych formalności, oznaczałoby to nierówne traktowanie przewoźników, którzy prawidłowo przechodzą całą procedurę.
Doskonale rozumiemy, że mieszkańcy okolicznych gmin potrzebują dobrego i regularnego transportu do Koszalina.
Nie chcemy, żeby mieszkańcy powiatu ponosili konsekwencje problemów organizacyjnych.
Po stronie Powiatu Koszalińskiego i operatora jest teraz dopełnienie wymaganych formalności - przedstawienie tras, przystanków i rozkładów jazdy do uzgodnienia oraz uzyskanie wymaganych zezwoleń.
Linia 29U Stare Bielice-Koszalin-Sianów-Łazy -Mielno (uruchomiona 1 czerwca 2026 r.) funkcjonuje prawidłowo właśnie dlatego, że jej operator wcześniej uzyskał wymagane zezwolenie na korzystanie z przystanków na terenie Koszalina i przekazał rozkłady jazdy.
To pokazuje, że nie ma problemu z samymi przewozami powiatowymi. Problemem jest niedopełnienie wymaganych formalności przed uruchomieniem pozostałych 36 linii. Dopełnienie formalności pozwoli rozwiązać problem i umożliwić autobusom korzystanie z miejskich przystanków zgodnie z obowiązującymi zasadami.
Trudno przy tym nie zwrócić uwagi na wyjątkową hipokryzję całej sytuacji.
Ci przewoźnicy, którzy dopełniają wymaganych formalności, uzyskują zezwolenia i ponoszą opłaty za korzystanie z miejskich przystanków. Tymczasem operator 36 nowych linii, nie mając wymaganych uzgodnień i zezwoleń, zatrzymuje się na miejskich przystankach, w tym również na przystankach nieobjętych zawartym porozumieniem. To działanie z pominięciem obowiązujących zasad i naruszenie przepisów regulujących korzystanie z miejskiej infrastruktury. Nie może być tak, że jedni przewoźnicy przestrzegają prawa, przechodzą całą procedurę i za korzystanie z przystanków płacą, a inni uznają, że mogą tę procedurę po prostu ominąć.
Przedstawiciele Powiatu Koszalińskiego wcześniej bardzo głośno mówili o potrzebie uruchomienia tych połączeń i krytykowali Prezydenta Koszalina w sprawie transportu. Dziś, kiedy przyszło do spełnienia konkretnych wymogów, sami nie dopełnili formalności, a mimo to próbują realizować przewozy tak, jakby tych zasad nie było.
Prawo nie działa wybiórczo.
Nie może być tak, że kiedy przepisy są wygodne, powołujemy się na nie, a kiedy zaczynają wymagać konkretnych działań i kosztów, udajemy, że nie obowiązują.
Jeżeli obowiązujące przepisy nie będą przestrzegane, Prezydent Koszalina będzie zmuszony wypowiedzieć zawarte porozumienie.
Z wyrazami szacunku
Anna Makarewicz
Rzecznik prasowy