Liczne inwestycje drogowe prowadzone w Koszalinie wiążą się ze zwężeniami, objazdami oraz częstymi zmianami organizacji ruchu. W miejscach prowadzenia robót mogą pojawiać się także tymczasowe przejścia dla pieszych, na których nie wymalowano charakterystycznej „zebry”.
Jeżeli w ramach czasowej organizacji ruchu przy jezdni ustawiony został znak D-6 „przejście dla pieszych”, kierowca musi traktować to miejsce jako pełnoprawne przejście – nawet wtedy, gdy na asfalcie nie ma białych pasów.
Zbliżając się do niego, należy zmniejszyć prędkość i zachować szczególną ostrożność. Kierujący ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu oraz wchodzącemu na nie.
Zasady dotyczące tymczasowych przejść wyjaśniła Komenda Miejska Policji w Koszalinie.
Policjanci zwracają uwagę na różnicę pomiędzy tymczasowym przejściem a przejściem sugerowanym.
Przejście sugerowane nie jest oznaczone znakami drogowymi. To miejsce dostosowane technicznie do przekraczania jezdni, ale pieszy nie korzysta na nim z pierwszeństwa właściwego dla oznakowanego przejścia.
Tymczasowe przejście ustawione na czas remontu i oznaczone znakiem D-6 pozostaje natomiast przejściem dla pieszych, niezależnie od braku pasów na nawierzchni.
W rejonie prowadzonych prac organizacja ruchu może zmieniać się nawet kilkukrotnie. Przejście, pas ruchu lub objazd mogą zostać przeniesione w inne miejsce.
Dlatego kierowcy nie powinni kierować się wyłącznie przyzwyczajeniem. Najważniejsze jest aktualnie obowiązujące oznakowanie, w tym znaki tymczasowe i ograniczenia prędkości.
Posiadanie pierwszeństwa nie zwalnia pieszego z obowiązku dbania o własne bezpieczeństwo. Przed wejściem na jezdnię należy upewnić się, że nadjeżdżający kierowca dostrzegł pieszego i ma możliwość bezpiecznego zatrzymania pojazdu.
Nie wolno wchodzić bezpośrednio przed jadący samochód ani korzystać podczas przechodzenia z telefonu w sposób ograniczający obserwację sytuacji na drodze.
Za nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu lub wchodzącemu na nie kierowcy grozi mandat w wysokości 1500 zł oraz 15 punktów karnych. W przypadku ponownego popełnienia takiego wykroczenia w warunkach recydywy mandat może wynieść 3000 zł.
Policjanci apelują: nie patrzmy wyłącznie na asfalt. Obserwujmy znaki, zmniejszajmy prędkość i zachowujmy szczególną ostrożność.