Koszalin, Poland
kultura

Ostatnie oprowadzanie po „Reorientacjach”. Wystawa w Koszalinie tylko do 26 lipca

Autor Ala, fot. Muzeum Koszalin godzinę temu
Deszczowa pogoda nie odstraszyła miłośników sztuki współczesnej. Podczas ostatniego kuratorskiego oprowadzania po wystawie „Reorientacje. Odsłona kolekcji sztuki współczesnej” uczestnicy poznali historię plenerów osieckich, kontekst powstawania prezentowanych dzieł oraz sposoby, za pomocą których artyści komentowali rzeczywistość PRL. Ekspozycję w Muzeum w Koszalinie można oglądać jeszcze do niedzieli, 26 lipca.

Po wystawie oprowadzał Łukasz Rozmarynowski, kierownik Działu Sztuki Współczesnej i jej kurator. Spotkanie rozpoczął od przedstawienia sytuacji twórców działających w czasach Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej.

Abstrakcja, której obawiały się władze

– Malarstwo abstrakcyjne nie podobało się ówczesnym władzom – mówił Łukasz Rozmarynowski, przypominając, że plenery osieckie organizowano w latach 1963–1981.

Dlaczego abstrakcja wzbudzała nieufność władz PRL? Zdaniem kuratora nie była jednoznaczna i pozostawiała odbiorcom przestrzeń do własnych interpretacji. Przykładem stał się pierwszy z omawianych obrazów, którego autorem był Alfred Lenica.

Przechodząc od jednego dzieła do kolejnego, Łukasz Rozmarynowski opowiadał o okolicznościach ich powstania i wyjaśniał historyczny kontekst pomagający w odczytaniu prac.

Obraz powstały z innych obrazów

Duże zainteresowanie zwiedzających ponownie wzbudziły „Przepływy, nr 2” Weroniki Teplickiej. Praca artystki młodego pokolenia została zestawiona z dziełami powstałymi podczas historycznych plenerów osieckich.

Uczestników szczególnie zaciekawiła technika wykonania obrazu. Jak wyjaśnił kurator, Weronika Teplicka wykorzystuje swoje wcześniejsze płótna, tnie je na drobne pasy, a następnie skleja, tworząc zupełnie nową kompozycję. Jest to swoista forma artystycznego recyklingu.

Dzieło, które można usłyszeć

Nie mniej emocji wywołała przestrzenna forma Jana Chwałczyka. Obiekt przypomina biały, kwadratowy ekran wyposażony w metalowe elementy oraz biegnące poziomo „struny”.

Kiedy uczestnicy dowiedzieli się, że instalacja wydaje dźwięki, poprosili o jej uruchomienie. Kilka sekund intensywnego buczenia wystarczyło, aby kurator odłączył urządzenie od zasilania. Ten krótki pokaz stał się jednym z najbardziej zapadających w pamięć momentów spotkania.

Artystki, feminizm i rzeczywistość PRL

Grupa zatrzymała się również w części wystawy poświęconej feminizmowi oraz artystkom uczestniczącym w plenerach osieckich. Szczególną uwagę zwiedzających przyciągnął tryptyk Ludmiły Popiel.

W części dotyczącej neutralności i zaangażowania kurator powrócił do zagadnienia cenzury w PRL. Podlegali jej twórcy różnych dziedzin – pisarze, poeci, muzycy, autorzy sztuk teatralnych, malarze, rzeźbiarze i fotografowie.

Łukasz Rozmarynowski przybliżył między innymi fotografie Zdzisława Pacholskiego, który w zakamuflowany sposób komentował ówczesną sytuację społeczno-polityczną. Opowiadał także o różnych sposobach przedstawiania przemocy w sztuce. Jednym z przykładów była praca Jonasza Sterna – artysty, który podczas II wojny światowej w dramatycznych okolicznościach uniknął śmierci.

Po zakończeniu oprowadzania uczestnicy mogli porozmawiać o prezentowanych dziełach, porównać swoje spostrzeżenia oraz podzielić się własnymi interpretacjami.

Było to ostatnie oprowadzanie kuratorskie, ale nie ostatnia możliwość zobaczenia ekspozycji. Wystawa „Reorientacje. Odsłona kolekcji sztuki współczesnej” pozostanie dostępna w Muzeum w Koszalinie przy ul. Młyńskiej 37–39 do niedzieli, 26 lipca.