Ekipa remontowa przystępuje do pracy niemal natychmiast po przejeździe ostatniego niedzielnego pociągu z Rosnowa. Kolejny fragment starego torowiska jest rozkręcany, a następnie rozpoczyna się przygotowanie podtorza.

Pracownicy układają nowe podkłady, przytwierdzają szyny i obsypują tor tłuczniem. Wszystkie czynności muszą zostać wykonane na czas, aby środowy pociąg mógł zgodnie z rozkładem wyruszyć w trasę.
Przed rozpoczęciem wakacyjnego rozkładu załoga miała na wykonanie kolejnego etapu remontu około pięciu dni – od niedzielnego popołudnia do soboty.

Obecnie sytuacja jest znacznie trudniejsza. Ponieważ pociągi kursują od środy do niedzieli, na prowadzenie robót pozostaje jedynie część niedzieli, cały poniedziałek oraz wtorek. Oznacza to około 2,5 dnia intensywnych prac.

– Tempo remontu jest niesamowite, niespotykane na innych kolejach w Polsce – podkreśla Andrzej Kisiel z Towarzystwa Koszalińskiej Kolei Wąskotorowej.
Remont prowadzony jest etapami, dzięki czemu nie ma konieczności zawieszania wakacyjnych kursów. Pasażerowie mogą zobaczyć zmodernizowane fragmenty torowiska podczas podróży do Rosnowa.

Towarzystwo Koszalińskiej Kolei Wąskotorowej zachęca zarówno do korzystania z letnich połączeń, jak i obserwowania efektów prac wykonywanych przez ekipę remontową.