Widoczną stronę Księżyca łatwo rozpoznać po charakterystycznych ciemnych plamach rozsianych po jej powierzchni. To tak zwane maria, czyli rozległe równiny bazaltowe powstałe z dawnych strumieni lawy w okresie intensywnej aktywności wulkanicznej młodego Księżyca. Właśnie te ciemniejsze obszary od wieków tworzą znany nam z Ziemi obraz księżycowej tarczy.

Jednym z najciekawszych elementów uchwyconych na fotografii jest basen Orientale — ogromna struktura uderzeniowa położona na pograniczu bliższej i dalszej strony Księżyca. NASA opisuje ją jako krater o szerokości niemal 600 mil, czyli około 965 kilometrów. Z Ziemi możemy dostrzec jedynie jego część, natomiast załoga Oriona zobaczyła cały obiekt w pełnym oświetleniu. To właśnie ten widok jest jednym z największych naukowych i wizualnych atutów przelotu Artemis II wokół Księżyca.
Wszystko, co znajduje się na lewo od basenu Orientale, należy już do niewidocznej strony Księżyca. Nie oglądamy jej z Ziemi nie dlatego, że Księżyc się nie obraca, ale dlatego, że obraca się wokół własnej osi z taką samą prędkością, z jaką obiega Ziemię. Ten stan, nazywany synchronizacją pływową, sprawia, że ku naszej planecie stale zwrócona jest niemal ta sama półkula. Dzięki przelotowi Oriona ludzie po raz kolejny w historii mogą zobaczyć tę ukrytą część z bliska, a nie jedynie na zdjęciach wykonanych przez sondy.
NASA podkreśla, że obserwacja Orientale i innych struktur po niewidocznej stronie Księżyca ma znaczenie nie tylko symboliczne, ale też naukowe. Załoga ma porównywać różne kratery i baseny uderzeniowe, aby lepiej zrozumieć, jak przez miliardy lat zmieniała się powierzchnia Księżyca. W planie obserwacji znalazł się także basen Hertzsprung po dalszej stronie, który może pomóc badaczom prześledzić proces degradacji dawnych struktur geologicznych.
To zdjęcie ma także wymiar historyczny. Artemis II jest pierwszą od ponad pół wieku załogową misją w okolice Księżyca, a jej członkowie lecą dalej od Ziemi niż jakakolwiek wcześniejsza załoga. W czasie przelotu Orion pobił rekord odległości ustanowiony przez Apollo 13, co dodatkowo podkreśla wyjątkowość tej wyprawy.
Fotografia Księżyca wykonana z pokładu Oriona przypomina, że misja Artemis II to nie tylko test technologii, ale również moment, w którym ludzkość znów patrzy na Księżyc z perspektywy niemal zapomnianej od czasów programu Apollo. To widok, który łączy naukę, historię i zwykły zachwyt nad kosmosem.