Nowa trasa, roboczo nazwana „Morski Korytarz Mobilny”, miałaby rozpoczynać się w okolicach dworca PKP w Koszalinie i prowadzić aż do głównego wejścia na plażę w Mielnie. Według wstępnych założeń przejazd, a właściwie „przechód”, trwałby zaledwie 18 minut, a osoby idące szybciej mogłyby skrócić ten czas nawet do 12.

Tunel miałby być wyposażony w trzy pasy ruchomych chodników: wolny dla rodzin z dziećmi, średni dla turystów z lodami i szybki dla tych, którzy już z daleka czują zapach gofrów. Projektanci przewidzieli również osobny pas dla rowerów, hulajnóg i osób niosących parawan pod pachą w sposób zdecydowany.
Nie zabraknie też atrakcji wizualnych. Ściany tunelu mają imitować nadmorski krajobraz – z jednej strony wyświetlane byłyby wydmy, z drugiej morze, a co kilka minut słychać byłoby szum fal i komunikat: „Uwaga, za 300 metrów strefa smażonej ryby”. Dla pełnego realizmu rozważane jest również delikatne rozpylanie zapachu jodu oraz wprowadzenie mew dźwiękowych, aktywowanych ruchem.
Jak twierdzą osoby znające kulisy inwestycji, w tunelu mają znaleźć się także punkty awaryjnego zakupu gofrów, stacje ładowania telefonów, a nawet zatoczki odpoczynkowe z leżakami. W sezonie letnim obsługa miałaby rozdawać mapki plaży, krem z filtrem i informacje o aktualnym zagęszczeniu parawanów.
Mieszkańcy już komentują pomysł z dużym entuzjazmem. Jeżeli naprawdę będzie można dojść do Mielna bez stania w korkach, to ja wchodzę w to w ciemno – mówi pan Krzysztof z Koszalina. – Byle tylko nie było tłoku na szybkim pasie przed długim weekendem – dodaje.
Władze miasta na razie nie potwierdzają projektu, ale też nie zaprzeczają. Na pytanie o źródło finansowania urzędnicy mieli jedynie tajemniczo się uśmiechnąć i wspomnieć o „środkach na rozwój mobilności zeroemisyjnej”.