Kwalifikacja nie jest rekrutacją „z automatu”. To przede wszystkim uporządkowanie ewidencji i ocena zdolności do służby. Rozpoczyna się od sprawdzenia tożsamości i danych, przez badania lekarskie i psychologiczne, aż po określenie kategorii i przekazanie informacji o możliwościach służby. Dla wielu młodych osób to pierwszy kontakt z procedurą, która brzmi groźniej niż wygląda, ale warto potraktować ją serio. Jej wynik zostaje w dokumentach.

Do kwalifikacji wojskowej w 2026 r. wzywani są m.in.: mężczyźni urodzeni w 2007 roku, mężczyźni z roczników 2002–2006, którzy nie mają jeszcze określonej kategorii zdolności do służby, osoby uznane w latach 2024–2025 za czasowo niezdolne do służby (w celu ponownej oceny), kobiety urodzone w latach 1999–2007, posiadające kwalifikacje przydatne w służbie wojskowej lub kształcące się w tym kierunku, pełnoletni ochotnicy, którzy zgłosili się dobrowolnie, osoby do 60. roku życia, które nie mają uregulowanego stosunku do służby wojskowej.
Co zabrać ze sobą?
Na kwalifikację warto przyjść przygotowanym – nie dla „papierologii”, tylko po to, by uniknąć biegania na drugi termin. Potrzebne będą: dowód osobisty (lub inny dokument tożsamości), dokumenty potwierdzające wykształcenie, dokumenty potwierdzające kwalifikacje zawodowe (np. prawo jazdy), dokumentacja medyczna – jeśli ktoś ją posiada (to często kluczowe przy ocenie stanu zdrowia).

Kategorie zdolności – co oznaczają?
Komisja kończy się konkretem: kategorią zdolności do służby wojskowej. Najczęściej padają:
A – zdolny do służby wojskowej,
B – czasowo niezdolny (zwykle do ponownej oceny w wyznaczonym terminie),
D – niezdolny do służby w czasie pokoju (z wyjątkami dla części stanowisk),
E – trwale i całkowicie niezdolny do służby.
To nie są literki „na pamiątkę” – mają znaczenie formalne i mogą wpływać na przyszłe obowiązki lub możliwość wstąpienia do wojska.
Wojsko na miejscu: pytasz i dostajesz odpowiedź
W Koszalinie podczas kwalifikacji na miejscu obecni będą rekruterzy WCR Koszalin wraz z żołnierzami: Centrum Szkolenia Sił Powietrznych im. Romualda Traugutta w Koszalinie, 8. Koszalińskiego Pułku Przeciwlotniczego oraz 14. Zachodniopomorskiej Brygady OT. Ich zadanie jest proste: informować o rodzajach służby, ścieżkach wstąpienia do Wojska Polskiego i możliwościach, które dziś są dużo szersze niż stereotypowe „idę do wojska”.
Bez paniki, ale z powagą
Kwalifikacja wojskowa to moment, w którym państwo mówi: „sprawdzamy stan formalny”. Nie warto go demonizować ale też nie warto go lekceważyć. Dobrze mieć dokumenty, dobrze znać swoje prawa i dobrze wykorzystać obecność rekruterów, jeśli ktoś choćby rozważa służbę. Bo najgorszy scenariusz jest zawsze ten sam: przyjść nieprzygotowanym i wyjść z poczuciem chaosu. A da się inaczej – spokojnie, rzeczowo i bez nerwów.