Koszalin, Poland
wydarzenia

„Pomagamy i chronimy” w praktyce. Policjanci koszalińskiej drogówki pomogli kierującej, której auto zgasło na ul. Monte Cassino

Autor Art za KMP Koszalin godzinę temu
Zimowe mrozy potrafią zaskoczyć nie tylko pieszych, ale i kierowców – szczególnie wtedy, gdy samochód odmawia posłuszeństwa w najmniej odpowiednim miejscu. Wczoraj wieczorem podczas patrolu policjanci z koszalińskiej drogówki pokazali, że hasło „Pomagamy i chronimy” to nie slogan, lecz codzienna praktyka.

Na ul. Monte Cassino – jednej z głównych arterii Koszalin – funkcjonariusze zauważyli unieruchomiony pojazd marki Seat. W trakcie jazdy samochód nagle zgasł i nie dało się go ponownie uruchomić. Jak szybko ustalono, przyczyną była awaria silnika.

Auto zgasło w ruchliwym miejscu, kierująca była sama

Kobieta podróżowała samotnie, a stres potęgowały warunki na drodze i fakt, że pojazd zatrzymał się w miejscu o dużym natężeniu ruchu. Zimą podobne sytuacje bywają szczególnie niebezpieczne: niska temperatura, ograniczona widoczność i pośpiech innych kierowców sprawiają, że unieruchomione auto może stać się realnym zagrożeniem.

Kierująca była wyraźnie przerażona, a jednocześnie nie miała możliwości szybko poprosić kogoś o pomoc.

Policjanci przepchnęli samochód na bezpieczne miejsce

Na szczęście całe zdarzenie zauważyli policjanci Wydział Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie. Funkcjonariusze nie zwlekali – zabezpieczyli sytuację i wspólnie przepchnęli samochód na bezpieczny postój autobusowy, oddalony o około 100 metrów. Dopiero tam kobieta mogła spokojnie zadzwonić do rodziny i bezpiecznie poczekać na dalszą pomoc.

Wdzięczność kierującej była – jak relacjonują świadkowie – ogromna. Dla niej była to nie tylko techniczna pomoc, ale przede wszystkim poczucie, że w trudnej chwili nie została sama.

Z pozoru drobiazg, w praktyce – bezpieczeństwo

Ta zimowa sytuacja pokazuje coś ważnego: policjanci to nie tylko kontrole i mandaty, ale również szybka reakcja tam, gdzie liczy się czas, spokój i bezpieczeństwo innych uczestników ruchu. W mroźne dni takie interwencje potrafią realnie zapobiec kolizji, a czasem nawet poważniejszym konsekwencjom.

Bo „Pomagamy i chronimy” najlepiej brzmi wtedy, gdy widać je na drodze – w konkretnym działaniu.