Koszalin, Poland
wydarzenia

Mróz zbiera żniwo. Od października z wychłodzenia zmarło już 18 osób – służby apelują: reagujmy

Autor Ala, fot. FB/Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta Koło Koszalińskie 2 godziny temu
Niskie temperatury utrzymujące się w wielu regionach kraju ponownie przypominają, że zima bywa śmiertelnie niebezpieczna – zwłaszcza dla osób najbardziej narażonych na wychłodzenie. Według danych Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, od 1 października 2025 r. w Polsce zmarło z powodu wychłodzenia łącznie 18 osób.

Trzy zgony w Lubelskiem, kolejny przypadek na Mazowszu

W ostatnich dniach głośno było o trzech zgonach w województwie lubelskim, w miejscowościach Jelnica, Sporniak i Krebsówka. Informacje te przekazywało Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, a służby ponawiały apel o zgłaszanie osób wymagających pomocy. Najnowszy „Raport dobowy” RCB wskazuje z kolei, że 11 stycznia odnotowano także zgon w Wyszkowie (woj. mazowieckie), co podniosło sezonowy bilans do 18 ofiar.

Ponad 800 zgłoszeń w KMZB. Obywatelska czujność działa

Służby podkreślają, że szybka reakcja świadków ma realne znaczenie. Od 1 listopada 2025 r. do 8 stycznia 2026 r. internauci przekazali ponad 800 zgłoszeń dotyczących osób wymagających pomocy (m.in. w kryzysie bezdomności) za pomocą funkcji w Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa.

Eksperci i służby wskazują, że najszybciej wychładzają się osoby starsze, samotne, przewlekle chore, pod wpływem alkoholu (alkohol daje złudne uczucie ciepła, a zwiększa utratę ciepła i ryzyko utraty przytomności), przebywające na zewnątrz bez odpowiedniej odzieży lub schronienia, w kryzysie bezdomności, nocujące w pustostanach, altankach czy klatkach schodowych.

Wychłodzenie może rozwijać się po cichu – zaczyna się od drżenia, osłabienia i dezorientacji, a w zaawansowanym stadium może prowadzić do utraty przytomności.

„Jeden telefon może uratować życie”

Policja i RCB regularnie apelują, by nie przechodzić obojętnie. Jeśli ktoś leży na mrozie, śpi w miejscu przypadkowym, jest wyraźnie zdezorientowany lub nie ma siły się poruszać. Najbezpieczniej jest wezwać pomoc.

Jak zgłosić zagrożenie?

Służby przypominają, że pomoc jest dostępna dla każdego i nie wymaga specjalnych procedur. Wystarczy zadzwonić pod numer alarmowy 112, albo zgłosić miejsce przebywania osoby potrzebującej poprzez Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa.

W sytuacjach nagłych można też kontaktować się bezpośrednio ze służbami:

986 – Straż Miejska,

997 – Policja.

91 430 33 42 - Centrum Zarządzania Kryzysowego.

Gdzie szukać pomocy w Koszalinie?

W Koszalinie osoby w kryzysie bezdomności mogą skorzystać z kilku form wsparcia.

Centrum Usług Społecznych (CUS) – al. Monte Cassino 2 tel. 94 316-03-00

Sekcja ds. Bezdomności: 94 316-03-05, 94 316-03-92

CUS koordynuje pomoc i wydaje skierowania do schronisk.

 

Ogrzewalnia i Noclegownia Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta – ul. Mieszka I 16

tel. 94 341 92 69 wew. 3 i 4

Placówka oferuje schronienie i podstawowe wsparcie.

 

Stowarzyszenie Dom Miłosierdzia – al. Monte Cassino 7

To kolejne miejsce, w którym można uzyskać pomoc.

Osoby w kryzysie bezdomności mogą zgłosić się do ogrzewalni lub noclegowni – w tych miejscach nie wymaga się dokumentacji. Skierowanie jest natomiast potrzebne do schroniska – decyzję w tej sprawie wystawia CUS.

 

Mobilny punkt wsparcia: zupa, koce i pomoc medyczna

W okresie zimowym na ulice Koszalina wyjeżdża także mobilny punkt organizowany wspólnie przez Centrum Usług Społecznych oraz koszalińskie koło Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta. Bus pojawia się dwa razy w tygodniu, docierając do osób potrzebujących.

W ramach działań oferowane są m.in. ciepła zupa i napoje, koce, zimowe ubrania i bielizna, a także bardzo ważna pomoc medyczna. Jak podkreśla pracownik socjalny CUS, Jacek Wróbel gorący posiłek i napój są dla osób w kryzysie bezdomności dużym wsparciem i ułatwiają nawiązanie kontaktu. W działaniach uczestniczy też ratownik medyczny – Bogusław Kapisz zwraca uwagę, że nawet drobne skaleczenia u osób żyjących w trudnych warunkach mogą być groźne, bo ryzyko infekcji rośnie, a dostęp do czystej wody bywa ograniczony. Streetworkerzy pomagają również w sprawach formalnych, np. przy ubieganiu się o świadczenia czy wsparcie finansowe.

 

Proste zasady, które ratują zdrowie

Służby przypominają też o podstawowych działaniach profilaktycznych ubierać się warstwowo i chronić dłonie, stopy oraz głowę, unikać długiego przebywania na mrozie bez ruchu, nie „rozgrzewać się” alkoholem oraz zainteresować się sąsiadami – szczególnie starszymi i samotnymi (telefon lub krótka wizyta może zapobiec tragedii).

Zimowe statystyki pokazują, że wychłodzenie nie jest abstrakcyjnym zagrożeniem – to realne ryzyko, które dotyczy całego sezonu, a nie tylko jednego tygodnia mrozów. Dlatego służby ponawiają najważniejszy komunikat: reagujmy – czasem wystarczy jeden telefon, by uratować komuś życie.