Rewolucję mandatową, zamierza przeprowadzić Ewa Kopacz, która 3 stycznia zapowiedziała, że zwróci się do sejmowej komisji regulaminowej z projektem nowelizacji ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora, która umożliwi karanie parlamentarzystów za wykroczenia drogowe od razu po zdarzeniu.
Marszałek Sejmu podkreśla, że zmiany dotyczyłyby nie tylko posłów i senatorów, ale również m.in. Rzecznika Praw Dziecka czy Głównego Inspektora Danych Osobowych i prokuratorów, których także chroni immunitet. Nie wypowiada się natomiast w sprawie pozostałych grup zawodowych "z immunitetem" jak sędziowie czy prokuratorzy.
Kopacz przypomniała, że obecnie, gdy parlamentarzysta złamie przepisy drogowe, należy zwrócić się przez prokuratora do marszałka Sejmu, następnie marszałek zwraca się do osoby zainteresowanej, czy sama wyraża zgodę na uchylenie immunitetu, a jeśli nie, to kieruje sprawę do komisji regulaminowej.
Podkreśliła, że ponieważ marszałek Sejmu nie ma inicjatywy ustawodawczej, dlatego kieruje projekt do komisji regulaminowej.