Miasto walczy z Politechniką Koszalińską o pieniądze za budynek po dawnym muzeum, który "polibuda" kupiła w 2006 roku. W minionym roku uczelnia sprzedała budynek nowemu właścicielowi, ale nie oddała pieniędzy miastu. Sprawa trafiła na drogę sądową.
Chodzi o budynek przy ul. Piłsudskiego 53, który kiedyś służył jako muzeum. Całkowita kwota o jaką obecnie toczy się spór urosła do 1,3 mln, z czego 60tys. to naliczone odsetki. Budynek uczelnia kupiła z 99 procentową bonifikatą.
W 2006 budynek wyceniono na 970 tys., a więc Politechnika musiała zapłacić "symboliczne "9,7 tys złotych, ale miała wykorzystać go na cele dydaktyczne. Umowa przewidywała też, że w przypadku sprzedaży przed upływem 10 lat, uczelnia zwróci miastu 99-procentowy rabat, czyli kwotę miliona złotych, do tego ewentualne odsetki.
W budynku miały powstać laboratoria, sale wystawnicze. Jednak przy ul. Piłsudskego swoją siedzibę miał Instytut Niekonwencjonalnych Technologii Hydrostrumieniowych. Po nieudolnych zdobyciu pieniędzy na remont, budynek sprzedano za 1,61 mln zł. W maju 2012 podpisano akt notarialny sprzedaży budynku. Wtedy też, Politechnika powinna oddać miastu pieniądze, niestety nie zrobiła tego do dnia dzisiejszego, mimo dwukrotnego upomnienia. Sprawa trafiła do sądu.