Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

TikTok: młodzież jest odporna tradycyjne reklamy

2019-07-22 15:42:00 Newseria
Influencer marketing to jeden z najszybciej rosnących segmentów cyfrowego marketingu. Wykorzystanie do promocji znanych blogerów i vlogerów pozwala szybko zdobywać nowych klientów i docierać do bardzo szerokiej grupy odbiorców, zwłaszcza młodych. Warunkiem skutecznego influencer marketingu jest jednak odpowiedni dobór twórców do kampanii i ich wiarygodność. Łączeniu marek i influencerów służy projekt FOLLOVERS, który jest efektem współpracy mediowego giganta Viacom i grupy BrandBuddies, z którą współpracuje ponad 750 marek. Do promocji będzie wykorzystywał TikToka i Instagrama, które stają się coraz popularniejszymi platformami.

Komunikacja z młodzieżą musi dziś odbywać się wszędzie tam, gdzie oni są w danej chwili, czyli anytime, anywhere, any device. Jako Viacom właśnie w ten sposób podchodzimy do kontaktu z naszymi grupami docelowymi. Tworzymy treści dedykowane poszczególnym markom – nie tylko jeśli chodzi o anteny telewizyjne, ale również dedykowane im kanały social media – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Monika Wysocka, wiceprezes ds. licencji, projektów niestandardowych i mediów cyfrowych w VIMN Polska.

 

Badanie, przeprowadzone w ubiegłym roku przez dom mediowy Mindshare Polska, pokazało, że już 83 proc. internautów w Polsce ogląda materiały wideo w internecie co najmniej raz w tygodniu, a 40 proc. – codziennie lub prawie codziennie. Na zmianę sposobu konsumpcji treści i modeli rozrywki wpłynęły platformy społecznościowe i telewizja internetowa, dzięki którym dostęp do wideo stał się szybszy i łatwiejszy, a wybrane materiały można oglądać na życzenie.

 

Kolejny czynnik to wpływ młodszych pokoleń: Generacji Y i Z, które nie zna świata sprzed ery internetu, smartfonów i Facebooka. Są nieustannie online, a ich cechą charakterystyczną jako konsumentów jest odporność na tradycyjny przekaz reklamowy. Polegają raczej na opiniach znajomych, influencerów i wzorcach z mediów społecznościowych.

W dzisiejszych czasach słowo „telewizja” nie oznacza tylko i wyłącznie odbiornika telewizyjnego, ale przede wszystkim kontent wideo, który jest różnie konsumowany przez różne grupy demograficzne. Inaczej konsumują treści dzieciaki, inaczej generacja Y, a jeszcze inaczej dorośli. W związku z tym, chcąc efektywnie dotrzeć do każdej z tych grup, musimy dostosować się do kanału wideo, w którym konsumuje ona treści – wyjaśnia Monika Wysocka.

 

Na znaczeniu szybko zyskuje więc influencer marketing, czyli korzystanie do promocji osoby znane, blogerów i vlogerów zajmujących się daną branżą. Platformy łączące  influencerów i marki notują co roku kilkudziesięcioprocentowy wzrost przychodów. Sprawdza się to w każdej branży – pozwala szybko zdobywać nowych klientów i dociera do bardzo szerokiej grupy odbiorców, zwłaszcza młodych. Warunkiem skutecznego influencer marketingu jest jednak odpowiedni dobór twórców do kampanii i ich wiarygodność.

Marki, które współpracują z influencerami, często mają problem z kontekstem lokowania ich produktów, a konkretnie z brakiem tego kontekstu albo wręcz negatywną prezentacją. W FOLLOVERS opieramy przekaz marki na pewnego rodzaju wartościach, pasjach, wyzwaniach, przyjaźni, czyli osadzamy przekaz marki w przyjaznym środowisku – podkreśla Kamil Sokołowski z BrandBuddies.

 

Viacom, globalna firma mediowa, która ma w swoim portfolio takie kanały telewizyjne jak Nickelodeon, MTV i MTV Music, VH1, Comedy Central, nawiązała właśnie partnerstwo z BrandBuddies, grupą zajmującą się influencer marketingiem, z którą współpracuje ponad 50 tys. twórców internetowych i 750 marek. Efektem jest projekt FOLLOVERS, który markom umożliwia dotarcie do młodych twórców. Z kolei influencerom pozwala na tworzenie kreatywnych treści z wykorzystaniem marek z portfolio Viacom.

FOLLOVERS to reality show dla twórców, w którym podejmują się oni różnych ciekawych wyzwań i kreują nowe trendy. Nasza ekipa będzie uczyła się sztuki improwizacji, będzie projektowała własną markę modową, ale będą też włączali się w ważne akcje społeczne – podkreśla Kamil Sokołowski.

 

– Współpraca w projekcie FOLLOVERS opiera się na influencerach, twórcach, którzy są w bezpośredni sposób w kontakcie z młodymi ludźmi i są dla tej grupy wiarygodni. To umożliwia markom zwiększanie wiarygodności w kontaktach z tą grupą docelową – podkreśla Monika Wysocka.

 

Według danych przytaczanych w raporcie Whitepress („Influencer marketing – praktycznie”), w Polsce 53 proc. odbiorców blogów i vlogów przyznaje, że kupiło produkt pod ich wpływem. Blisko dwie trzecie (60 proc.) stałych odbiorców korzysta z nich, żeby robić świadome zakupy. Dla 72 proc. są one pierwszym źródłem informacji o produktach (ważniejszym niż opinie rodziny i znajomych). Z drugiej strony, prawie 1/3 Polaków przyznaje, że nie kieruje się klasyczną reklamą. Zdecydowana większość przed podjęciem decyzji zakupowej szuka informacji o produkcie bądź usłudze w internecie.

 

FOLLOVERS jest adresowany do młodych twórców internetowych o dużym potencjale związanych ze środowiskiem TikToka oraz Instagrama.

Oficjalnym partnerem rekrutacji do projektu jest TikTok. To oznacza, że aby dołączyć do ekipy i dostać się do projektu FOLLOVERS, trzeba wypełnić formularz na stronie Follovers.pl oraz nagrać TikToka – mówi Kamil Sokołowski.

 

TikTok to aplikacja do krótkich formatów wideo, która mocno stawia na kreatywność. W tej chwili korzysta z niej w Polsce 2 mln użytkowników.  Do tej pory miał opinię medium skierowanego głównie do młodych użytkowników, ale to powoli się zmienia i TikTok ma coraz bogatszą ofertę także dla osób pełnoletnich.

Do tej pory TikTok kojarzył się z lip sync’ami i bitwami tanecznymi, w tej chwili znajdziemy tam zarówno treści komediowe, parentingowe, a nawet treści urodowe – mówi Kamil Sokołowski. – TikTok zmierza ku uniwersalności, bo chce być platformą dla jak najszerszej grupy odbiorców, dlatego też promuje bardzo różnorodne treści. Wyzwaniem dla mediów cyfrowych jest obecnie utrzymanie uwagi odbiorców. Jedną z dróg jest produkowanie krótszych treści, ale w większej intensywności. Wydaje się, że TikTok właśnie tą drogą zmierza.

 

Jedną z influencerek, która dołączyła już do projektu FOLLOVERS, jest Natalia Lewandowska, znana w internecie jako nylaa.a. Na TikToku udostępnia treści o tematyce sportowej, dzięki którym w ciągu 2 lat zgromadziła milion obserwatorów.

TikTok zmienił moje życie i daje mi duże możliwości samorozwoju. Bardzo podoba mi się, że w projekcie FOLLOVERS będziemy próbować nowych rzeczy, rozwijać się, poznawać innych twórców. Mam nadzieję, że pomoże mi to zdobyć doświadczenie i liczę na dobrą zabawę – mówi Natalia Lewandowska.

 

Uczestnikom projektu zostanie zapewniona kompleksowa obsługa kampanii reklamowych z ich udziałem. Nabór uczestników do projektu już się rozpoczął.

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Koszaliński grupa „SPEED” w akcji

8 Sierpnia 2019 godz. 15:07 Ala za KMP Koszalin
Od 19 lipca 2019 roku na terenie garnizonu zachodniopomorskiego rozpoczął swoją działalność zespół o nazwie „SPEED”, którego trzon stanowią policjanci ruchu drogowego z największym doświadczeniem. Zespół powstał, aby przeciwdziałać niebezpiecznym i agresywnym zachowaniom na drodze oraz w celu ograniczenia liczby wypadków drogowych. Decyzją Komendanta Głównego Policji, na terenie całego kraju we wszystkich województwach powstały zespoły „SPEED” mające na celu przeciwdziałanie niebezpiecznym i agresywnym zachowaniom na drodze. W Komendzie Miejskiej Policji w Koszalinie zespół "SPEED" tworzy czterech policjantów ruchu drogowego z największym doświadczeniem, którzy do służby wyjeżdżają radiowozami nieoznakowanymi z videorejestratorami, ale także oznakowanymi z laserowymi miernikami prędkości. Wczoraj mundurowi z koszalińskiego zespołu „SPEED” podczas działań kontrolno-pomiarowych na terenie naszego miasta wyeliminowali z ruchu dwóch nieodpowiedzialnych kierowców, którzy przekroczyli dozwoloną prędkość w obszarze zabudowanym, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. Pierwszy z nich, 28-latek jechał oplem z prędkością 104 km/h, natomiast drugi z mężczyzn, 64-latek jechał seatem z prędkością 105 km/h. W związku z popełnionym wykroczeniem policjanci zatrzymali mężczyznom prawo jazdy na trzy miesiące, wdrożyli postępowanie mandatowe oraz nałożyli punkty karne. Pamiętajmy! Na drodze nie ma miejsca na brawurę i nieodpowiedzialność, dlatego policjanci z całą stanowczością będą karać piratów drogowych....
 

Koszalin: Tesco będzie mniejsze

5 Sierpnia 2019 godz. 6:52 Ala, fot. Piotr Walendziak
Tesco, brytyjska sieć hipermarketów zmienia strategię sprzedaży w Polsce - rezygnuje z hipermarketów na rzecz mniejszych sklepów i ograniczy asortyment w istniejących placówkach. Klienci koszalińskiego sklepu zmiany te zauważyli przede wszystkim ze względu na zmniejszoną liczbę produktów i wyprzedaże. Tesco zamierza w naszym kraju zamknąć cztery hipermarkety: w Rzeszowie (ul. Powstańców Warszawy 13), Żarach (ul. Broni Pancernej 15), Gliwicach (ul. Pszczyńska 315) i Tychach (ul. Towarowa 2). Brytyjska sieć sklepów, której celem jest "Dbamy o naszych klientów, każdego dnia coraz lepiej" , w Koszalinie nie zamierza zamknąć oddziału. Ulegnie on jednak zmniejszeniu. Ponadto Tesco podało, że redukuje zatrudnienie z powodu zmiany struktur oraz redukcji zatrudnienia w sklepach na stanowiskach podstawowych i osób sprawujących nadzór nad pracownikami, likwidacją stoisk i działów w wybranych sklepach, zmianą struktur organizacyjnych czy redukcja zatrudnienia w biurze głównym w Polsce. Zwolnienia mają dotyczyć 2154 osób. W tym 1 923 pracowników sklepów oraz 231 z kadry kierowniczej. Wypowiadanie umów rozpocznie się 22 sierpnia i ma się zakończyć do końca października tego roku.  Działający w Tesco NSZZ „Solidarność” poinformował na Facebooku o planowanych zwolnieniach grupowych w brytyjskiej sieci marketów”  „Koleżanki i Koledzy! Pracownicy Tesco! 1 sierpnia 2019 r., NSZZ "Solidarność" otrzymał pismo z zawiadomieniem o o zamiarze rozwiązania umów o pracę z przyczyn nie dotyczących pracowników. Poniżej zamieszczamy treść pisma: Zgodnie z art. 2 ust. 6 ustawy z dnia 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników (Dz.U. z 2003 r. Nr 90, poz. 844 ze zm.) Pracodawca Tesco (Polska) Sp. z o.o. z siedzibą główną w Krakowie ul. Kapelanka 56, zawiadamia o zamiarze dokonania zwolnień grupowych.  1. Przyczyną zwolnień grupowych jest:  a. Zamknięcie sklepów formatu Hipermarket:  - HM Rzeszów, ul. Powstańców Warszawy 13, 35-329 Rzeszów- HM Żary, ul. Broni Pancernej 15, 68-200 Żary- HM Gliwice (Helikal), ul. Pszczyńska 315, 44-100 Gliwice - HM Tychy, ul. Towarowa 2, 43-100 Tychy b. Zmiany struktur oraz redukcja zatrudnienia w sklepach na stanowiskach podstawowych i osób sprawujących nadzór nad pracownikami  c. Likwidacja stoisk i działów w wybranych sklepachd. Zmiany struktur organizacyjnych i redukcja zatrudnienia w Biurze Głównym e. Zakończenie dotychczasowych procesów zmian dotyczących struktur organizacyjnych sklepów, zamykanych jednostek, biura głównego. w związku z przyczynami ekonomicznymi.  2. Zwolnienia grupowe obejmą następujące grupy zawodowe:a. Stanowiska podstawowe – maksymalnie 1 923 osobyb. Stanowiska sprawujące nadzór nad pracownikami – maksymalnie 231 osób  3. Zwolnienia grupowe odbędą się w planowanym terminie 22.08.2019 – 31.10.2019r  4. Proponowane kryteria doboru pracowników w przypadku planowanych zwolnień grupowych:: a. kwalifikacje zawodowe w tym umiejętności liderskie, kompetencjeb. dyspozycyjność c. praca zgodna z wartościami d. nienaganny przebieg zatrudnienia w ostatnim roku pracy e. sytuacja osobistaf. indywidualne podejście do klienta  oraz w przypadku stanowisk sprawujących nadzór nad pracownikami a. ocena roczna pracy 2018/2019  2z2  5. Pracownikom objętym zwolnieniami grupowymi proponowane zostanie, w miarę możliwości, podjęcie pracy na innym stanowisku/ w innych jednostkach firmy. 6. O kolejności zwolnień decydować będzie: a) termin zamknięcia sklepu lub implementacji nowej struktury. b) okres zatrudnienia u Pracodawcy oraz związany z tym ustawowy okres wypowiedzenia umowy o pracę. 7. Wszystkim pracownikom, którym nie zostanie złożona oferta pracy lub nie przyjmą złożonej oferty pracy zostanie zaoferowane zawarcie porozumienia o rozwiązaniu umowę o pracę. Pracownikom, którzy nie przyjmą propozycji rozwiązania umów o pracę za porozumieniem stron, wręczane będą wypowiedzenia umów o pracę. 8. Wszystkim pracownikom objętym procesem zwolnień grupowych zaoferowane będzie wsparcie w postaci: a. pakiety informacyjno-doradcze, b. spotkania informacyjno-doradcze, c. doradztwo telefoniczne.  W związku z rozwiązaniem stosunku pracy w ramach zwolnień grupowych, pracownikom przysługiwać będzie odprawa pieniężna w wysokości zgodnej z postanowieniami Ustawy”.    ...
 

Podczele: Czworo spadochroniarzy spadło do Bałtyku. Dwie kobiety nie żyją. Prokuratura wszczęła śledztwo.

6 Sierpnia 2019 godz. 6:44 Ala, fot. pixabay
Do morza na wysokości Podczela wpadło czworo spadochroniarzy. Przez kilkadziesiąt minut trwała reanimacja dwóch osób. Niestety, nie udało się ich uratować. Do zdarzenia doszło po godz. 20 w poniedziałek na wysokości osiedla Podczele w Kołobrzegu. Na miejscu były cztery zastępy straży pożarnej, policja, pogotowie i ratownicy WOPR.  - Dwóm osobom udało się wydostać samodzielnie na brzeg - informuje Tomasz Kubiak z zachodniopomorskiej straży pożarnej. - Kolejne dwie wydobyto - dodaje. - Pilot obrał kurs nad morze, gdzie grupa czterech skoczków - dwie kobiety i dwóch mężczyzn - po wyskoczeniu miała utworzyć w powietrzu figurę akrobatyczną - mówi Ryszard Gąsiorowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie.  - Mieli stworzyć coś w rodzaju kręgu łapiąc się za ręce, a potem, już po rozdzieleniu, każdy miał samodzielnie wylądować na plaży. Niestety z jakiegoś powodu plan się nie powiódł. Skoczkowie wylądowali w morzu. Jeden z mężczyzn kilka metrów od brzegu. Drugi wprawdzie ok. 20 m za końcówką falochronu, ale miał szczęście trafić na mieliznę. Gdy tylko wyplątał się z lin spadochronu, ruszył na pomoc koleżance, która wpadła do morza ok. 100 metrów dalej. W jeszcze większej odległości od brzegu do wody dostała się druga z kobiet. - Panie, które zginęły miały za sobą około 100 skoków. Mężczyźni wylądowali bliżej brzegu, w płytkiej wodzie, więc mogli stanąć i wypiąć się z uprzęży. Kobiety wylądowały w głębszej wodzie i przypuszczam, że mogły zachłysnąć się wodą i stracić przytomność - wyjaśnia Tadeusz Królikowski, przedstawiciel zarządcy lotniska w Bagiczu. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że jedna z kobiet, by oddać właściwie skok, miała być dociążona specjalnym, kilkukilogramowym balastem. Jej szanse na utrzymanie się na powierzchni były więc jeszcze mniejsze. - Zabezpieczono ekwipunek spadochroniarski, w tym dwie mikrokamery. Być może odtworzenie nagrania pozwoli bliżej określić okoliczności tego zdarzenia - twierdzi z kolei Gąsiorowski.     ...
 

"Jedynki" naszego okręgu wyborczego już znane

13 Sierpnia 2019 godz. 11:06 Ala, fot. FB/PKW
13 października, czyli za 60 dni wybierać będziemy nowych posłów i senatorów. W koszalińskim "40" okręgu będzie do objęcia osiem mandatów poselskich. Do wczoraj do Państwowej Komisji Wyborczej wpłynęło 12 zawiadomień o utworzeniu komitetu wyborczego. 7 spośród nich to komitety wyborcze partii politycznych. Pozostałe 4 komitety to komitety wyborcze wyborców, a 1 to koalicyjny komitet wyborczy. Znamy już "jedynki" najważniejszych ugrupowań politycznych. Niektórych zaskoczyła decyzja szefa Platformy Obywatelskiej, Grzegorza Schetyny, który na "jedynkę" listy Koalicji Obywatelskiej desygnował nie swojego kolegę Stanisława Gawłowskiego, a byłego asystenta ostatniego wojewody koszalińskiego, byłego europosła, a obecnie posła Sławomira Nitrasa. - Prowadzimy wojnę z PiS-em - wyjaśnia poseł Gawłowski. - I jak to na wojnie czasami zostaje się rannym. Ja jestem ranny, a na pierwszą linię walki wyszli nowi członkowie Platformy - dodaje Gawłowski. I rzeczywiście "dwójkę" otrzymał zupełny nowicjusz w walce o parlamentarny mandat, obecny sekretarz miasta Tomasz Czuczak. Kolejni na liście to: Elżbieta Karlińska, Paweł Suski, Barbara Grygorcewicz, Marek Hok, Tomasz Strząbała. Listę partii rządzącej, czyli PiS miał otwierać szef partii w regionie Paweł  Szefernaker. Miał, ale od czasu wizyty szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego na Pikniku Rodzinnym w Dygowie liderem listy został wyborczy weteran Czesław Hoc. Hoc, kołobrzeski lekarz w wyborach z 2015 roku uzyskał najlepszy wśród wszystkich kandydatów w okręgu koszalińskim wynik - 25 072 głosy. Jednak po powołaniu Marka Gróbarczyka w skład rządu, został w jego miejsce eurodeputowanym. Teraz wraca na "krajowe podwórko". Trzecia na liście będzie Małgorzata Golińska, czwarty Stefan Strzałkowski z Białogardu, a piąty wicewojewoda Marek Subocz. Ciekawie zapowiada się także walka na liście wyborczej PSL. Na jej czele znalazła się dwóch polityków, którzy nigdy nie należeli do tej partii. "Jedynką" został szczecinecki poseł Radosław Lubczyk, który 4 lata temu wchodził do Sejmu z list Nowoczesnej. Drugie miejsce zajął Stefan Romecki, który przed czterema laty do sejmu dostał się z listy Kukiz'15. Romecki w poprzednich wyborach uzyskał 7740 głosy, a Lubczyk 6236.  Dość zaskakująca dla koszalinian będzie także "jedynka" Lewicy. Po tym jak SLD, Wiosna i Razem porozumiały się "jedynką" w okręgu "40" będzie była dziennikarka TVP 3, współorganizatorka protestów na rzecz świeckiego państwa, praw kobiet, w obronie sądów i edukacji Małgorzata Prokop-Paczkowska z Wiosny. Wielu stawiało na doświadczonego (byłego wojewodę, który już trzykrotnie był wybierany na posła), obecnego członka zarządu Województwa Zachodniopomorskiego, Stanisława Wziątka.  13 października br. do "wzięcia" będzie w naszym okręgu osiem mandatów. W 2015 roku podział był następujący: PO - 3, PiS - 3, Kukiz'15 - 1, .Nowoczesna - 1.  ...
 

Darłówko: Sinice przyczyną zamknięcia kąpielisk

8 Sierpnia 2019 godz. 11:55 Ala za GIS, fot. FB/Gmina Darłowo
Główny Inspektorat Sanitarny dziś poinformował, że powodu zakwitu sinic w Darłówku zamknął sześć nadmorskich kąpielisk. Z powodu zakwitu sinic zamknięto następujące nadmorskie kąpieliska: Darłówko Zachodnie kąpielisko nr 6, Darłówko Zachodnie kąpielisko nr 5, Darłówko Zachodnie kąpielisko nr 4, Darłówko Zachodnie kąpielisko nr 3, Darłówko Zachodnie kąpielisko nr 2 i Darłówko Zachodnie kąpielisko nr 1 - podał na stronie internetowej GIS.  W województwie zachodniopomorskim kąpiel jest zabroniona też na 3 kąpieliskach śródlądowych: kąpielisku miejskim Stawek w Gryficach (ze względu na zakwit sinic), w kąpielisku przy plaży miejskiej w Choszcznie (z powodu skażenia wody nieznanym środkiem chemicznym) oraz w kąpielisku Wodna Dolina w Koszalinie (z powodu wykrycia enterokoków). Sinice (cyjanobakterie) taksonomicznie należą do bakterii i zaliczane są do najstarszych organizmów występujących na Ziemi. Większość sinic wykazuje dużą zdolność przystosowania się do warunków środowiska. Mogą osiedlać się w najbardziej niegościnnych ekosystemach. Występują w glebie, na skałach, na korze drzew, na lodowcach, a nawet w gorących źródłach, gdzie temperatura może dochodzić do 90°C. Występują zarówno w wodach słonych jak i śródlądowych, unosząc się swobodnie w toni wodnej pośród innych grup fitoplanktonu lub tworząc maty bentosowe na dnie zbiorników. Mogą wykorzystywać szerokie spektrum światła, są odporne na złe warunki tlenowe, tolerują wysokie wartości pH. Gdy zagęszczenie sinic w wodzie nie jest zbyt duże, są one - obok innych grup organizmów - ważnym składnikiem ekosystemów wód naturalnych. Ponadto produkują życiodajny tlen. Cyjanobakterie mogą być jednokomórkowe (np. Synechococcus), kolonijne (np. Microcystis, Woronichinia) lub wielokomórkowe w postaci trychomów i nici (np. Aphanizomenon, Nodularia) (Zdj. 1 A-B). Cechą specyficzną niektórych cyjanobakterii jest obecność w komórkach wakuol gazowych (aerotopów) - czyli pęcherzyków wypełnionych gazem o składzie podobnym do powietrza....
 

Chełmska Trails

12 Sierpnia 2019 godz. 5:54 Ala, fot. FB/Robert Grabowski
Dopiero co odbył się odbiór inwestorski singletracka na Górze Chełmskiej, a już ktoś ukradł kilka tabliczek informacyjnych! Pamiętajmy że to nasze wspólne dobro i dbajmy o nie razem,. Dzisiaj ktoś niestety ukradł już część tabliczek informacyjnych !! Chełmska Trails już jest! Zanim jednak wyruszymy na trasę tej malowniczej drogi rowerowej, której poziom trudności zwiększa się wraz z przejechanym dystansem musimy wiedzieć, że:  1. Oryginalne podłoże jest wzmocnione wapiennym kruszywem. 2. Kruszywo potrzebuje jeszcze 2-3 tygodnie, najlepiej z lekkimi opadami, żeby sie odpowiednio związać i żeby mogło zapewnić odpowiednią nośność. 3. Rozjeżdżanie trasy, oranie ostrym hamowaniem nie pomaga procesowi wiązania. 4. Z czasem kolor nawierzchni zmieni się na taki jak otoczenie i pobocze, ale potrzeba troszkę czasu. 5. Miejsca gdzie zbiera się woda będą poprawione ale musi popadać żeby można było to dobrze rozwiązać. 6. Oznakowanie będzie poprawione i uzupełnione. 7. Na wiosnę, wykonawca będzie dokonywał zagęszczenia nawierzchni w miejscach które tego będą wymagały. 8. Jak już będzie po jeżdżone i trasa będzie ujeżdżona będzie można dokonać potrzebnych korekcji. 9. Nawierzchnia na początku trasy jest najświeższa i dlatego jest najmniej stabilna. 10. Singiel jest jednokierunkowy i przeznaczony tylko dla rowerów. 11. Przy przecięciach singla z innymi drogami , przed "skrzyżowaniem" są zrobione szykany z kamieni mających zmusić do zwolnienia i zachowania ostrożności . 12. Do stojaka który stoi na początku trasy spokojnie wchodzą opony 2.6 - sprawdzone  Przy starcie singla stoi duża tablica z regulaminem, zachęcamy do zapoznania się z nim. Początkujący rowerzyści oraz Ci, którzy nie jeździli nigdy po singlach niech poświęcą troszkę czasu na doskonalenie techniki.  ...
 

Sprzedaż mieszkań hamuje

6 Sierpnia 2019 godz. 8:13 Newseria
Kupowanie nieruchomości w celach inwestycyjnych, szybki rozwój segmentu premium i ekopremium oraz wzrost marż deweloperów, którzy wprowadzają do sprzedaży mniej mieszkań – to główne trendy, które dominują obecnie na rynku mieszkaniowym. Jak podkreśla Marcin Gomoła, prezes Polnordu, to właśnie segment nieruchomości o wyższym standardzie i bardziej ekologicznych może być receptą deweloperów na spodziewane spowolnienie na rynku. Na razie jednak – mimo spadku sprzedaży – sytuacja pozostaje stabilna. – Po rekordowym 2017 roku nastąpiło pewne ochłodzenie i korekta, natomiast rynek wciąż jest na bardzo wysokich poziomach. Deweloperzy wprowadzają do sprzedaży mniej mieszkań, często windują marże na projektach. Natomiast w kolejnych latach na pewno segment premium i ekopremium będzie rozwijać się dużo bardziej dynamicznie niż ten podstawowy. My chcemy zostać w tym podstawowym segmencie, ale też bardzo intensywnie patrzymy w kierunku projektów lifestyle’owych, ekopremium i rewitalizacji – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Marcin Gomoła, prezes firmy deweloperskiej Polnord.   Jak podkreśla, ten segment jest odporny na ochłodzenie na rynku, a z tym liczą się wszyscy gracze. – Chcemy budować w bardzo atrakcyjnych lokalizacjach i nietanio, ale pod bardzo zamożnego klienta, który nie podlega wahaniom rynkowym w takim stopniu jak klient, który kupuje mieszkanie na kredyt bądź jest to jego pierwsze lokum – mówi Marcin Gomoła. – Obserwujemy tendencje rozwoju rynku premium i ekopremium, czyli domów i mieszkań pasywnych, budowanych z ekologicznych materiałów w bardzo atrakcyjnych lokalizacjach. Polnord ma bardzo dużo atrakcyjnie położonych działek, na których chcemy budować lifestyle’owe osiedla, takie jak Sopot czy Stogi, jako mieszkania wakacyjne, jako drugie mieszkania dla bardzo zamożnych klientów.   Jak ocenia, obok Warszawy najbardziej perspektywicznymi rynkami regionalnymi są obecnie Trójmiasto, które notuje wysoką dynamikę zwłaszcza w projektach premium zlokalizowanych blisko morza, Wrocław, Kraków, który jest postrzegany jako bardzo atrakcyjny przez potencjalnych inwestorów, oraz Poznań. Prezes Polnordu zwraca też uwagę na fakt, że na zakup nieruchomości w Polsce coraz częściej decydują się cudzoziemcy. – Wpływa na to wciąż bardzo atrakcyjna cena versus ceny nieruchomości w innych państwach Unii Europejskiej. Na to nakłada się bardzo dobre postrzeganie Polski na rynkach międzynarodowych. Bezpieczeństwo, stabilne perspektywy rozwoju, wysoki wzrost gospodarczy, możliwość robienia biznesu – to są czynniki, które decydują o osiedleniu się w Polsce bądź o inwestowaniu w nieruchomości na polskim rynku – mówi Marcin Gomoła. – Liczymy, że nasze trójmiejskie inwestycje będą sprzedawane również na rynkach zagranicznych. Kiedy już ogłosimy sprzedaż, będziemy testować rynek niemiecki i sprawdzać, czy inwestorzy z Niemiec będą zainteresowani zakupem wakacyjnych nieruchomości w Sopocie czy Gdańsku.   Jak podkreśla, jednym z najbardziej wyraźnych trendów na rynku jest w tej chwili kupowanie nieruchomości nie w celu zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych, lecz w celach inwestycyjnych. Ze względu na niskie stopy procentowe i niewielką opłacalność lokat Polacy coraz chętniej lokują kapitał na rynku mieszkaniowym. – Sektor wynajmu odgrywa coraz większą rolę, a więc poszukiwane są mieszkania, które łatwo wynająć bądź sprzedać, jedno- bądź dwu-, góra trzypokojowe w tym podstawowym segmencie mieszkań – mówi Marcin Gomoła.   Plany Polnordu na ten rok zakładają dalszą restrukturyzację kosztową spółki, spłatę zadłużenia oraz wprowadzenie do sprzedaży nowych projektów, w szczególności Heffnera w Sopocie, Żabi Kruk w Gdańsku oraz Smart na warszawskim Wilanowie.  – Liczymy się z możliwością wystąpienia ochłodzenia, ale również firmy budowlane, które z nami współpracują, wyhamowały swoje apetyty na zarobek i ich oferty w tej chwili są coraz bardziej rynkowe. Nie ma już takich galopujących cen wykonawstwa jak jeszcze ponad rok temu. Dlatego chcemy wykorzystać tę sytuację i kontraktować prace bliżej 2020 roku, żeby uzyskać lepsze ceny ­­– mówi prezes Polnordu.   Polnord planuje rozwój głównie w miastach takich jak Poznań czy Kraków – w tym ostatnim analizuje rynek pod kątem pozyskania możliwych do zakupu nieruchomości i budowy projektów w segmencie premium. Natomiast w Dopiewcu pod Poznaniem spółka ma w portfolio działkę, na której planuje większy, „miastotwórczy” projekt do realizacji po 2020 roku. – Popyt wciąż jest bardzo duży. Takich wzrostów jak w 2017 roku nie oczekujemy, ponieważ rynek już trochę się nasyca, ale wciąż jednak podaż jest jeszcze niedostosowana do popytu. Ludzie dalej kupują przysłowiową dziurę w ziemi, po pierwsze dlatego, że jest to dla nich możliwość zainwestowania wolnych środków, ale i z uwagi na kredyty. Niewielki koszt tych kredytów jest w tej chwili bardzo atrakcyjny – mówi Marcin Gomoła.   Jak wynika z raportu JLL, w drugim kwartale tego roku deweloperzy działający na 6 największych rynkach w Polsce sprzedali 15,1 tys. mieszkań, czyli o 8 proc. mniej niż w pierwszym kwartale. Odnotowano również wzrost cen, ale zdecydowanie wolniejszy, co pozwala utrzymywać marże na zadowalającym poziomie....