Zgłoszenie dotyczące kierowcy, który mógł znajdować się pod wpływem alkoholu, trafiło do dyżurnego koszalińskiej komendy. Policjanci ruchu drogowego natychmiast udali się do miejscowości Mścice, gdzie zauważyli wskazany pojazd marki Renault.
Funkcjonariusze wydali kierowcy wyraźne sygnały świetlne i dźwiękowe do zatrzymania. Mężczyzna zignorował jednak polecenia i zaczął uciekać. Według policji w trakcie pościgu jechał w sposób skrajnie niebezpieczny — gwałtownie hamował, wykonywał nieprzewidywalne manewry i zmieniał kierunek jazdy bez używania kierunkowskazów.
W miejscowości Będzino kierujący skręcił w kierunku Zagajów, próbując zgubić policyjny patrol. Po chwili wjechał na teren jednej z posesji. Gdy funkcjonariusze podjęli próbę przeprowadzenia kontroli, 41-latek nagle ruszył z impetem do tyłu. Uderzył w radiowóz i zmusił policjantów do gwałtownego odskoczenia, aby uniknąć potrącenia.
Mężczyzna ponownie odjechał, kierując się drogą wojewódzką nr 165 w stronę Kołobrzegu. Pościg zakończył się dopiero w Sarbinowie. Na ulicy Nadmorskiej, w miejscu, gdzie droga przechodzi w ciąg pieszo-rowerowy, kierowca porzucił samochód i kontynuował ucieczkę pieszo.
Policjanci ruszyli za nim w pościg. Mimo nocnych warunków i ograniczonej widoczności konsekwentnie sprawdzali teren. Po krótkim czasie odnaleźli uciekiniera ukrywającego się w zaroślach.
Zatrzymany 41-latek został przewieziony do Komisariatu Policji w Mielnie. Badanie alkomatem wykazało blisko 1,5 promila alkoholu w jego organizmie. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Funkcjonariusze zatrzymali jego prawo jazdy, a samochód został zabezpieczony i odholowany na parking strzeżony.
Kierowca odpowie teraz przed sądem za niezatrzymanie się do kontroli drogowej, prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz spowodowanie zdarzenia drogowego. Będzie również odpowiadał za liczne wykroczenia popełnione podczas ucieczki oraz za stworzenie realnego zagrożenia dla bezpieczeństwa policjantów i innych uczestników ruchu.
Policja przypomina, że próba ucieczki przed kontrolą drogową tylko pogarsza sytuację kierującego. Funkcjonariusze zapowiadają konsekwentne działania wobec osób, które łamią prawo i narażają innych na niebezpieczeństwo.