Koncert poprzedziło jak zwykle pełne humoru i anegdot wprowadzenie Andrzeja Zborowskiego, Honorowego Obywatela Koszalina. Prowadzący nawiązał do nazwiska pianisty i jego możliwych rodzinnych związków z Karolem Szymanowskim, jednym z najwybitniejszych polskich kompozytorów XX wieku.

– Zapytałem Michała Szymanowskiego, czy przyznaje się do rodzinnych więzów z Karolem Szymanowskim. Odpowiedział, że się nie przyznaje, ale przyznaje się do więzów z Karolem Szymanowskim – żartował Andrzej Zborowski.

Jak wyjaśnił, zbieżność nazwisk jest przypadkowa. Ojciec pianisty ma jednak na imię Karol, a sam artysta nosi drugie imię Karol. Zdaniem Andrzeja Zborowskiego muzyczne podobieństwo nie jest już przypadkowe, ponieważ Michał Karol Szymanowski należy do grona najbardziej obiecujących polskich pianistów młodego pokolenia.

Program recitalu został w całości poświęcony twórczości Fryderyka Chopina. Publiczność mogła usłyszeć utwory ukazujące różne oblicza kompozytora – od subtelnych i lirycznych melodii po dzieła pełne ekspresji, dramatyzmu oraz wirtuozowskich wyzwań.

W programie znalazły się:
Michał Szymanowski zaprezentował zarówno delikatność i poetyckość muzyki Chopina, jak i jej niezwykłą siłę oraz emocjonalne napięcie. Recital stał się kolejnym spotkaniem z muzyką klasyczną w wyjątkowej, parkowej scenerii.

PARKAMERKI po raz kolejny udowodniły, że twórczość Chopina znakomicie brzmi nie tylko w salach koncertowych. W otoczeniu zieleni, przy licznie zgromadzonej publiczności, jego muzyka zyskała szczególny, letni charakter.
