Sytuacja mogła zakończyć się tragicznie. Jazda pod prąd na drodze ekspresowej stanowi ogromne zagrożenie nie tylko dla kierowcy, który popełnia błąd, ale również dla wszystkich pozostałych uczestników ruchu. Przy dużych prędkościach, jakie obowiązują na tego typu trasach, kierowcy mają bardzo mało czasu na reakcję, a ewentualne zderzenie czołowe może mieć dramatyczne skutki.
GDDKiA Oddział Szczecin zaapelowała do wszystkich kierowców o rozwagę i odpowiedzialność za kierownicą. Takie zachowania są nie tylko niebezpieczne, ale również całkowicie niedopuszczalne. Każdy manewr na drodze ekspresowej powinien być wykonywany z zachowaniem szczególnej ostrożności i pełną koncentracją.
Eksperci przypominają, że w przypadku omyłkowego wjazdu pod prąd nie wolno kontynuować jazdy. Należy jak najszybciej zatrzymać pojazd w bezpiecznym miejscu, najlepiej na pasie awaryjnym lub przy krawędzi jezdni, włączyć światła awaryjne, nie wykonywać gwałtownych manewrów i powiadomić odpowiednie służby.
Kierowcy, którzy zauważą pojazd jadący pod prąd, również powinni zachować szczególną ostrożność. W takiej sytuacji należy zmniejszyć prędkość, zwiększyć dystans od innych pojazdów, unikać gwałtownych ruchów kierownicą oraz jak najszybciej powiadomić służby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.
Zdarzenie na trasie S6 między Kiełpinem a Nowogardem pokazuje, jak niewiele potrzeba, by na drodze ekspresowej doszło do tragedii. GDDKiA apeluje do kierowców o uwagę, rozsądek i bezwzględne stosowanie się do oznakowania.
Bezpieczeństwo na drogach zależy od decyzji podejmowanych przez każdego uczestnika ruchu. Chwila nieuwagi, błąd lub lekceważenie przepisów mogą mieć konsekwencje, których nie da się cofnąć.