Koszalińska Kolej Wąskotorowa opublikowała w tej sprawie zdecydowany apel. Osoby widoczne na nagraniach otrzymały czas do czwartku, 13 sierpnia, na dobrowolne zgłoszenie się i ustalenie sposobu naprawienia wyrządzonych szkód.
Przedstawiciele kolejki zapewniają, że zapis monitoringu pozwala odtworzyć przebieg zdarzenia. Na razie nie poinformowali, co dokładnie zostało uszkodzone ani na jaką kwotę oszacowano straty.
Jeśli osoby odpowiedzialne za zniszczenia nie zgłoszą się w wyznaczonym terminie, sprawa ma zostać przekazana policji wraz z zabezpieczonym materiałem.
– Młody wiek nie usprawiedliwia głupoty i wandalizmu – podkreślili przedstawiciele Koszalińskiej Kolei Wąskotorowej.
Dworzec i tabor koszalińskiej wąskotorówki są od lat odnawiane dzięki pracy społeczników, pasjonatów kolei i wolontariuszy. Każde uszkodzenie oznacza nie tylko dodatkowe koszty, lecz także konieczność poświęcenia kolejnych godzin na naprawę tego, co wcześniej z ogromnym wysiłkiem udało się uratować.
Przedstawiciele kolejki podkreślają również, że według nich doszło do uszkodzenia zabytku. Ostateczna kwalifikacja czynu i ewentualna odpowiedzialność będą należały do właściwych organów, jeśli sprawa trafi na policję.
Na tym etapie kolej daje osobom zarejestrowanym przez monitoring możliwość dobrowolnego zgłoszenia się i naprawienia szkód. To ostatni moment, by wziąć odpowiedzialność za swoje zachowanie, zanim sprawą zajmą się funkcjonariusze.
Źródło: Koszalińska Kolej Wąskotorowa