Koszalin, Poland

„Julek” szykuje się do sezonu. MZK Koszalin pokazało kulisy transportu statku

2026-05-25 10:36:00 Art, film: FB/MZK Koszalin
Statek „Julek” już wkrótce ponownie pojawi się na wodzie i wypłynie w pierwsze rejsy. Miejski Zakład Komunikacji w Koszalinie zapowiada rozpoczęcie sezonu i pokazuje, jak wyglądały kulisy transportu jednostki.

Dla wielu mieszkańców Koszalina i turystów „Julek” to jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli letnich miesięcy nad jeziorem Jamno. Jego powrót na wodę oznacza, że sezon zbliża się wielkimi krokami, a rejsy znów staną się jedną z atrakcji łączących wypoczynek, komunikację i piękne widoki.

Zanim jednak statek zabierze na pokład pierwszych pasażerów, konieczne są przygotowania. Jednym z ich ważnych etapów był transport jednostki. To przedsięwzięcie, które wymaga dobrej organizacji, odpowiedniego sprzętu i zaangażowania osób odpowiedzialnych za bezpieczne przewiezienie statku na miejsce. MZK Koszalin postanowiło pokazać mieszkańcom właśnie tę mniej widoczną część przygotowań.

Kulisy transportu „Julka” pokazują, że rozpoczęcie sezonu rejsowego to nie tylko publikacja rozkładu i zaproszenie pasażerów na pokład. To także praca techniczna, logistyczna i organizacyjna, która odbywa się wcześniej, często z dala od oczu pasażerów. Każdy etap musi zostać przeprowadzony tak, aby jednostka mogła bezpiecznie rozpocząć kursowanie.

„Julek” od lat kojarzy się z letnimi rejsami po jeziorze Jamno. Dla jednych jest wygodną i atrakcyjną formą przemieszczania się, dla innych sposobem na krótki wypoczynek na wodzie i spojrzenie na okolicę z zupełnie innej perspektywy. Nic więc dziwnego, że informacja o jego powrocie budzi zainteresowanie mieszkańców i osób planujących letni wypoczynek.

MZK Koszalin zapowiada, że to dopiero początek i „będzie się działo”. Oznacza to, że w najbliższym czasie można spodziewać się kolejnych informacji dotyczących rejsów, przygotowań oraz sezonowej oferty związanej ze statkiem.

Powrót „Julka” na wodę to jeden z tych momentów, które przypominają, że lato jest coraz bliżej. Teraz pozostaje czekać na pierwsze rejsy i możliwość ponownego wejścia na pokład.

Czytaj też

„Julek” wraca na Jamno! Start rejsów już 1 czerwca

Ala, fot. - 30 Maj 2025 godz. 8:09
Już w najbliższą niedzielę, 1 czerwca 2025 roku, ruszają długo wyczekiwane rejsy statkiem „Julek” po Jeziorze Jamno. Tym samym oficjalnie rozpoczyna się sezon letni nad morzem. Pierwszy kurs wystartuje punktualnie o godzinie 10:35 z przystani Jamno do Unieścia. Tramwaj wodny „Julek” – perełka koszalińskiej komunikacji   Nowoczesna, hybrydowa jednostka „Julek” od lat stanowi nie tylko atrakcję turystyczną, ale także praktyczną i przyjazną środowisku alternatywę dla zatłoczonych dróg między Koszalinem a nadmorskimi miejscowościami – Mielnem i Unieściem.   Co warto wiedzieć o „Julku”? Pojemność: 110 pasażerów, 10 rowerów, 2 wózki inwalidzkie Czas rejsu: ok. 20 minut do Unieścia, 40 minut do Mielna Sezon: codzienne kursy od 1 czerwca do 31 sierpnia 2025 r. Rozkład jazdy: Z Jamna: 8:30, 12:10, 14:45, 18:00 Z Mielna: 9:20, 12:55, 16:40, 18:50 Nowe linie promowe MZK Koszalin 1M – linia Jamno – Mielno 1U – linia Jamno – Unieście Cennik rejsów Od tego sezonu bilety kosztują: 30 zł – bilet normalny 15 zł – bilet ulgowy Dostępne są również bilety łączone z autobusami MZK, co czyni tę opcję idealną zarówno dla turystów, jak i mieszkańców.   Ekologia i komfort „Julek” to jednostka hybrydowa, cicha i bezemisyjna, co sprawia, że rejs jest nie tylko wygodny, ale i przyjemny. Podczas podróży pasażerowie mogą podziwiać widoki na Jezioro Jamno, Górę Chełmską oraz urokliwy nadmorski krajobraz.    Rejsy skoordynowane z komunikacją miejską  Rozkłady rejsów są dopasowane do kursów autobusów MZK Koszalin, co znacznie ułatwia przesiadki i planowanie wycieczek po całym regionie.   Rejsy dla grup zorganizowanych  Dla szkół, firm i zorganizowanych grup turystycznych istnieje możliwość rezerwacji rejsów wycieczkowych – to świetna propozycja na nietypowe i relaksujące wydarzenie.   Nie przegapcie otwarcia sezonu! Rejsy statkiem „Julek” to wyjątkowa okazja, by uciec od korków i zobaczyć Koszalin z zupełnie innej perspektywy. Komfortowa podróż, ekologiczne rozwiązanie i piękne widoki – czego chcieć więcej?   Start: 1 czerwca 2025 Pełny rozkład i informacje:   https://mzk.koszalin.pl/julek/  

„Julek” podzielił radnych. Emocje, argumenty i kompromis w sprawie cen biletów

Ala, fot. print screen - 24 Kwietnia 2025 godz. 11:25
Choć większość uchwał dzisiejszej sesji Rady Miejskiej Koszalina została przyjęta sprawnie i bez większych kontrowersji – w tym także decyzja o zaciągnięciu 115-milionowego kredytu na zieloną transformację miasta – to jedna sprawa rozgrzała salę do czerwoności. Dyskusja o statku „Julek” i nowej polityce biletowej wciągnęła niemal wszystkich radnych, wywołując spór... i zakończyła się niespodziewanym kompromisem. Kredyt bez kontrowersji Radni niemal jednogłośnie poparli projekt kredytu na zieloną transformację energetyczną i zrównoważony rozwój miasta – o stałym, zerowym lub jedno procentowym oprocentowaniu. W ramach środków z tej puli zrealizowane zostaną m.in. zakup 10 autobusów elektrycznych (45 mln zł), modernizacja miejskiego oświetlenia (3,7 mln zł), adaptacja dawnego budynku banku na potrzeby Urzędu Miasta (20 mln zł) czy inwestycje w rozwiązania biologiczne i redukcję hałasu na ulicach Zwycięstwa i innych kluczowych trasach (46,3 mln zł). „Julek” na ostrzu noża Nie emocje wokół wielomilionowego kredytu, ale zmiana cen biletów na rejsy statkiem „Julek” wywołała największe napięcia. Propozycja podniesienia ceny biletu normalnego z 6,40 zł do 30 zł, a ulgowego do 15 zł – wywołała sprzeciw części radnych i pytania o brak analizy ekonomicznej oraz sposób wprowadzenia projektu. – Nie popieramy tej propozycji. „Julek” był środkiem komunikacji, z którego korzystały rodziny. To nie jest atrakcyjna oferta – mówił radny Błażej Papiernik, który w imieniu klubu Trzecia Droga apelował o rozwagę. Przypomniał, że mowa o 468-procentowej podwyżce, a realny popyt po zmianach może wyglądać zupełnie inaczej niż w założeniach. Z kolei radny Andrzej Jakubowski podkreślał brak konsultacji i analizy porównawczej z innymi samorządami. – Nie zakwestionowałem samego faktu zmiany cen, ale sposób jej wprowadzenia był nie do zaakceptowania. Nie mieliśmy danych, zostaliśmy postawieni przed faktem dokonanym – mówił.   Argumenty za podwyżką Zwolennicy uchwały, m.in. wiceprezydent Tomasz Bernacki, przywoływali twarde dane. – Strata MZK na „Julku” wyniosła w 2021 roku 658 tys. zł, w 2022 – 675 tys., w 2023 – 678 tys., a w 2024 – już 811 tys. zł. Rekompensata straty MZK za dwa ostatnie sezony kosztowała budżet miasta 2 mln 143 tys. zł. – Chcemy ograniczyć straty, nie je wyzerować. Szacujemy, że będzie to około 350–400 tys. zł. To próba ratowania sytuacji – zaznaczał. Radny Przemysław Krzyżanowski z dystansem porównywał „Julka” do turystycznych rejsów po Sekwanie. – Po Jamnie nie ma „efektu wow”. To atrakcja, ale bez przesady. Turyści nie zapłacą 30 zł, żeby popływać po chaszczach – mówił dosadnie.   Kompromis w ostatniej chwili Choć początkowo wniosek o zdjęcie uchwały z obrad wydawał się mieć szansę powodzenia (m.in. Jedliński i Jakubowski apelowali o nadzwyczajną sesję), ostatecznie to radna Dorota Chałat zaproponowała kompromisowe rozwiązanie: – Wysłuchaliśmy głosów mieszkańców i radnych. Dlatego proponujemy: 30 zł bilet normalny i 15 zł ulgowy – ale tylko dla turystów. Dla posiadaczy Koszalińskiej Karty Mieszkańca ceny będą wynosić odpowiednio 15 zł i 7,50 zł – ogłosiła. Propozycję przyjęto większością głosów: 17 radnych „za”, 4 „przeciw”, 1 wstrzymujący się. Demokracja działa Dyskusja o „Julku” pokazała, że lokalna demokracja żyje – z emocjami, różnicą zdań, ale też gotowością do kompromisu. 

Julek nie jest autobusem. Jest symbolem. Zmieniamy Koszalin z głową i sercem

eWok, fot. archiwum - 24 Kwietnia 2025 godz. 4:39
Przez lata „Julek” – statek kursujący po jeziorze Jamno między Koszalinem a Mielnem – był traktowany jak wodny tramwaj, element miejskiej komunikacji. Bilet kosztował niemal tyle, co przejazd autobusem, obowiązywały wszystkie ulgi, a nawet całodniowe darmowe przejazdy. Brzmiało jak raj? Niestety, dla miejskiego budżetu – jak kosztowna utopia. W samym tylko 2024 roku utrzymanie Julka kosztowało podatników blisko 800 tysięcy złotych. Dziś o zmianach zdecydują miejscy radni. Dziś Koszalin się zmienia, a z nim – sposób myślenia o Julku. Nowy prezydent miasta, Tomasz Sobieraj, podjął decyzję, by przywrócić Julkowi to, czym tak naprawdę zawsze był – turystyczną atrakcją. Nie środkiem masowego transportu, a czymś znacznie więcej: doświadczeniem, przyjemnością, przeżyciem. Bo nigdzie na świecie nie traktuje się rejsów po jeziorze czy rzece jak podstawowej usługi komunalnej. Atrakcji się nie dotuje – na atrakcje się płaci. I ci, którzy naprawdę chcą z nich skorzystać, zapłacą. Od 1 czerwca 2025 roku bilet normalny na rejs Julkiem będzie kosztował 30 zł, ulgowy 15 zł. Znikają darmowe przejazdy, kończy się czas „komunikacyjnego luksusu”. Zamiast tego pojawia się wartość.   Nie wszyscy są zadowoleni Poprzedni prezydent Piotr Jedliński skrytykował zmiany. W emocjonalnym wpisie w mediach społecznościowych pisał o wzroście cen, braku transparentności i niepokojącej „wrzutce” na sesji rady miejskiej. „Tanio to już było” – komentował z goryczą. Podawał przykład rodziny 2+2, dla której rejs w obie strony to wydatek 180 zł. Zastanawiał się, ilu zdecyduje się na taką podróż... Ale prawda jest bardziej złożona. Bo nie chodzi o to, by wszyscy musieli pływać Julkiem. Chodzi o to, by ci, którzy chcą tego naprawdę – płacili za realne doświadczenie. Za jakość. Za coś więcej niż tani przejazd. Turystyka nie może być dotowana kosztem podstawowych potrzeb miasta.   Zamiast sentymentu – pomysł Zamiast starego myślenia, pojawiają się konkretne rozwiązania. Statek Koszałek, dawniej pływający poprzednik Julka, nie zostanie sprzedany – choć jedna oferta już się pojawiła. Prezydent Sobieraj zaproponował coś znacznie ciekawszego: pływającą restaurację. Stacjonującą na przystani w Jamnie, działającą sezonowo lub całorocznie – zależnie od przedsiębiorcy, który podejmie się wyzwania. To nie jest pomysł z kosmosu. W Szczecinie statek Ładoga stał się restauracją i hotelem. Podobne pływające lokale działają z powodzeniem w Krakowie, Wrocławiu, na Mazurach. Goście jedzą kolację z widokiem na rzekę, słuchają koncertów, a dzieci bawią się w strefach rodzinnych. Restauracja na wodzie staje się częścią miejskiego krajobrazu – nową atrakcją, a nie obciążeniem.   Zmieniamy Koszalin. I dobrze Zmiany, które dziś wzbudzają kontrowersje, jutro mogą stać się standardem, z którego będziemy dumni. Wymagają odwagi – bo łatwiej jest utrzymywać fikcję taniej dostępności niż budować nową jakość na uczciwych zasadach. Ale Koszalin to już nie jest miasto sprzed dekady. To miejsce, które aspiruje, rozwija się i otwiera na przyszłość. A Julek? Julek ma w tej przyszłości swoje miejsce. Już nie jako środek komunikacji, ale jako powód, by tu przyjechać, wsiąść na pokład i zobaczyć Pomorze z zupełnie innej perspektywy.  

Od dziś "Julek" wznawia kursy

Ala za MZK - 8 Sierpnia 2021 godz. 7:45
Jak informuje MZK Koszalin dziś o godz. 10.30 rozpocznie się pierwszy rejs "Julka" po jego drugiej w tym sezonie awarii.