Na festiwalowej scenie pojawili się Katarzyna Nosowska, Monika Brodka i Krzysztof Zalewski. Każdy z tych występów wniósł do wieczoru inną temperaturę, inne emocje i inny muzyczny język. Publiczność dostała wszystko, czego można oczekiwać od dużego plenerowego wydarzenia: mocne głosy, znane utwory, świetny kontakt ze sceną i wspólne śpiewanie pod gołym niebem.
Koncerty były muzyczną kulminacją sobotniego programu Dni Koszalina. Tereny podożynkowe wypełniły się ludźmi, światłem i dźwiękiem, a miasto przez kilka godzin żyło rytmem festiwalu. To był jeden z tych wieczorów, kiedy widać, że mieszkańcy naprawdę chcą być razem bawić się, świętować i korzystać z wydarzeń przygotowanych z okazji miejskiego jubileuszu.

Koszalin Spring Festival idealnie wpisał się w obchody 760-lecia miasta. Było nowocześnie, energetycznie i z rozmachem. Organizatorzy postawili na artystów, którzy potrafią porwać bardzo różną publiczność — od fanów alternatywy, przez miłośników rockowej energii, po tych, którzy po prostu przyszli poczuć atmosferę wielkiego miejskiego święta.

Finałem wieczoru był pokaz dronów, który skierował spojrzenia uczestników ku niebu. Po muzycznych emocjach przyszedł czas na widowisko światła i technologii. Symboliczny, nowoczesny akcent jubileuszu. Drony nad Koszalinem stały się efektownym zwieńczeniem dnia pełnego wrażeń.
Sobotni Koszalin Spring Festival pokazał, że miasto potrafi świętować z rozmachem. Tereny podożynkowe na kilka godzin zmieniły się w miejsce wspólnej radości, muzyki i dobrej energii. A hasło „Tak się bawi Koszalin” tego wieczoru nie było tylko okrzykiem, było najlepszym podsumowaniem całej atmosfery