Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Koronawirus: „Jesteśmy w tym wszyscy razem”

2020-03-16 07:31:00 Ala, CNN, fot. Piotr Walendziak, film: Adam Kołtys
Puste sklepowe lady. Kolejki do kas. Opustoszałe ulice. Zakaz zgromadzeń. Zamknięte szkoły, muzea i kina. Rogatki. Kwarantanna. Strach. Dla wielu z nas to deja vu.

 Polska. Rok 1981. Żywność reglamentowana na kartki. Godzina policyjna. Telefony wyłączone. Rogatki wojskowo-milicyjne na obrzeżach miast. Obozy dla internowanych. Lęk o przyszłość. Wówczas w naszym kraju wprowadzono stan wojenny. Dziś mamy stan zagrożenia epidemicznego. Władza zachowuje się jednak podobnie. Bo walka, czy to z zarazą – dla komunistów była nią demokracja – czy obecnie wirusem musi polegać przede wszystkim na izolowaniu ludzi zarażonych i zainfekowanych. Tych podejrzanych zatrzymać, a zastraszoną resztę najlepiej zostawić w domach. 

 

Strach ma wielkie oczy

Ludzie będący w stresie podejmują często irracjonalne decyzje. Tak jest i teraz. Jak inaczej niż strachem racjonalnie wytłumaczyć konsumpcyjne zachowania rodaków. Wykupujemy nie tylko żywność, ale i papier toaletowy, czosnek oraz spirytus. 

Tak się dzieje na całym świecie. Jak podała CNN w australijskim supermarkecie kobieta kłócąc się z mężczyzną o papier toaletowy wyciągnęła nóż. Pochodzący z Chin student z Singapuru został pobity i pozostawiony z połamaną twarzoczaszką na ulicach Londynu, a na wyspie Reunion na Oceanie Indyjskim pasażerów wycieczkowców miejscowi zamiast tradycyjnie witać radośnie rzucają do nich kamieniami. 

 

Każdy dla siebie

 

Nieważne jak duże posiadamy zapasy papieru toaletowego, że czosnek nie leczy koronawirusa, a spirytus pomaga w jego dezynfekcji jedynie stosowany na zewnątrz ciała. Zachowujemy się  irracjonalnie i samolubnie według zasady: „każdy dla siebie”. Napędza ją  lęk przed nieznanym. Dziś zatem powinniśmy zadać sobie pytanie: czy w tej sytuacji potrafimy się zjednoczyć i tym samym spowolnić rozprzestrzenianie się koronawirusa?

Dużo z tego zachowania „każdy dla siebie” pochodzi - wg. Paul’a Slovic’a psychologa z Uniwersytetu w Oregonie - z ludzkiej tendencji do ufania swoim odczuciom co do faktów, sposobu myślenia, który jest „ewolucyjnie starożytny”. Jak wyjaśnia Slovic, istnieją dwa zasadnicze sposoby myślenia – jeden intuicyjny, oparty na postrzeganiu uczuć/odczuć i drugi, bardziej racjonalny, oparty na naukowym podejściu „udowodnij by uwierzyć”. Według niego obecnie dominuje ten intuicyjny sposób. Odczucia (instynkt), jak mówi, są zazwyczaj pożytecznym przewodnikiem, który pomaga nam podejmować właściwe decyzje każdego dnia. Dzięki wyjątkowym zdolnościom naszych współczesnych mózgów to jest łatwe, naturalne i szybkie. Niestety współczesne mózgi kilku rzeczy nie robią najlepiej. Jedną z nich jest niepoleganie na statystyce oraz liczbach.

 

 

Problem współczesnych mózgów

 Większość informacji, które do nas docierają dotyczy ciężkich przypadków i ofiar śmiertelnych. Pomijamy natomiast fakt, że zdecydowana większość przypadków jest łagodna, wręcz asymptotyczna. Nie jest zatem zaskakującym fakt, że niektórzy ludzie mogą czuć się zagrożeni w obecności osoby powracającej z Wuhan, kolebki wirusa, lub z Chin lub z innego kraju gdzie wirus jest rozpowszechniony. Wynika to z tego jak działa nasz umysł. 

Jest to naturalny odruch obronny, który może jednak prowadzić do przesadzonych i szkodliwych sytuacji dla ludzi, którzy w rzeczywistości stanowią bardzo małe zagrożenie. 

Jednak to emocje powinny być hamowane przez rozum. Powinniśmy powiedzieć, co wiemy na temat tego, że dana grupa ludzi rzeczywiście może nas skrzywdzić w jakiś sposób. Jakie jest tego prawdopodobieństwo? Co pokazują dane? Jaki jest rzeczywisty poziom zagrożenia? To co widzimy to napiętnowanie, które może się wydarzyć nawet gdy ryzyko jest bardzo niskie, a napiętnowanie nie jest gwarantowane. 

 

Koszalinianie nie przestraszyli się

 

Miniony weekend pokazał, że część mieszkańców Koszalina do apelu rządu #zostanwdomu podeszła bardzo rozważnie. Wielu udało się na spacer po lesie.

 

 

 

Inni wybrali aktywność fizyczną.   „Leśna piątka” zapełniła się biegaczami.

 

 

Aura spowodowała też, że wielu z nas zdecydowało się na wyjazd nad morze. A  Jakub Kowalik, wiceprzewodniczący koszalińskiej Rady Miejskiej w dość licznym gronie obchodził swoją trzydziestkę. 

 

Działajmy pro-społecznie

Koronawirus może też mieć zupełnie inne, społeczne oblicze. Może spowodować wzmocnienie więzi międzyludzkich. Ruszyła altruistyczna pomoc. Pojawiła się w nas chęć niesienia pomocy nie tylko starszemu, schorowanemu sąsiadowi ale każdemu kto tej pomocy oczekuje. Bo przygotowywanie się na wirusa jest jednym z najbardziej pro-społecznych, altruistycznych rzeczy, które my jako społeczeństwo możemy zrobić. To nasza odpowiedź na potencjalne zagrożenia. 

Problem pojawia się, gdy zapotrzebowanie na opiekę zdrowotną lub jedzenie i leki przekroczy zasoby. Ostatni raz, kiedy znaleźliśmy się w obliczu takiego zagrożenia, to był stan wojenny.  Wprowadzenie racjonowania jedzenia, leków itp. było znacznie bardziej równe. Niedola, bieda połączyła ludzi. ”. Wcześniej walczyliśmy przeciwko wspólnemu wrogowi, dziś jest nim wirus. Musimy uwierzyć w to, że „jesteśmy w tym wszyscy razem”.

 

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Wszczęto śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez koszalińską prokurator Ewelinę O.-K. i koszalińskich policjantów i nakłanianie podejrzanego do składania fałszywych zeznań mających obciążyć Krzysztofa Rutkowskiego!

27 Maj 2020 godz. 5:40 Ala za Biuro Rutkowski
Wszczęto śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez koszalińską prokurator Ewelinę O.-K. i koszalińskich policjantów i nakłanianie podejrzanego do składania fałszywych zeznań mających obciążyć Krzysztofa Rutkowskiego! Dodatkowo Prokuratura w Myśliborzu uznała za wiarygodne zeznania, które Krzysztof Rutkowski złożył podczas przesłuchania w dniu 12 maja 2020 r. Po wyjściu z budynku Prokuratury przekazał krótki komunikat, który zamieszczamy w formie video wraz z niniejszym tekstem. Dzień później, 13 maja 2020 r., Prokuratura Rejonowa w Myśliborzu wydała decyzję o wszczęciu śledztwa wobec koszalińskiej prokurator Eweliny O.-K. oraz koszalińskich policjantów. Z informacji, którą otrzymał Krzysztof Rutkowski, wynika, że chodzi o przekroczenie uprawnień oraz nakłanianie zatrzymanego Dawida K. do złożenia fałszywych zeznań obciążających Krzysztofa Rutkowskiego. W zamian za to zatrzymany miał otrzymać złagodzenie sankcji. - "...Areszt dostałem, ponieważ nie chciałem na ciebie zeznawać. Pani Prokurator była wściekła, wstała przy świadkach policjantach i mec. Andrysiaku i zażądała bym na ciebie zeznawał cytuje bo jesteś bandytą i jeżeli na ciebie nie zeznam to składa wniosek o areszt. Ja odmówiłem i dlatego jestem tutaj. Zapytaj mec. To był szantaż..." - napisał w liście do Krzysztofa Rutkowskiego podejrzany Dawid K. - "...Ja na ciebie nie miałbym co zeznać, chyba, że pomagasz ludziom i łapiesz bandziorów więcej niż Prokuratura i Policja. Domniemam, że coś jest nie tak tu z organami ścigania za dużo manipulacji, świadkami itd...." - dodaje w liście wysłanym z koszalińskiego aresztu. Do zdarzenia doszło w lutym br., podczas przesłuchania, w obecności gorzowskiego adwokata Patryka Andrysiaka. Po nagłośnieniu tego skandalu przez naszą redakcję i powiadomieniu Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro, została wszczęta przez Prokuraturę Krajową kontrola w koszalińskiej Prokuraturze Rejonowej, dotycząca tej sprawy. W jej wyniku sprawa została przekazana do Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, która wydelegowała Prokuraturę Rejonową w Myśliborzu do jej prowadzenia. Czekamy na wyniki zarówno tego śledztwa, jak i pozostałych dwóch kontroli, prowadzonych przez Prokuraturę Krajową dotyczących zaniechań, których dopuścili się koszalińscy prokuratorzy. Chodzi o zaniechanie ścigania porywacza dzieci Sebastiana J. oraz Andrzeja B., co do którego złożono zawiadomienie o podejrzeniu usiłowania zabójstwa.  ...
 

PKP: Przetarg na projekt nowego dworca jeszcze w tym kwartale

3 Czerwca 2020 godz. 7:39 Ala za Ino-Inwest
"Przetarg na projekt nowego dworca może ruszyć jeszcze w tym kwartale. Rozpoczęcie prac budowlanych planowane jest na przełomie 2021 i 2022 r." informuje spółka Info-Inwest. Nowy dworzec powstanie zgodnie z indywidualnie wykonanym projektem dla tej lokalizacji – mówi Michał Stilger, rzecznik prasowy PKP SA. Wcześniej niezbędne było wykreślenie modernistycznego budynku dworca z rejestru zabytków. Koszaliński dworzec kryje ciekawe wnętrza w duchu lat 60. – z malunkami oraz brązowym kamieniem szlachetnym na ścianach. – Obecny dworzec jako cały obiekt został wyłączony z gminnej ewidencji zabytków, ale znalazły się w niej usytuowane na ścianach (północnej i południowej)  holu budynku dwie dekoracje ścienne z przedstawieniem grupy ludzi wykonanych w technice sgraffito. Elementy posiadające walory historyczne, zgodnie z wymogami konserwatora, znajdą się również w nowym budynku dworca – zapewnia Stilger. Jak dodaje, do ewidencji zabytków włączone zostały także przejście podziemne, wejścia na perony oraz same perony (poniemieckie zadaszenia). Jaki będzie nowy dworzec? – Dotychczasowy budynek zostanie wyburzany, gdyż zgodnie z opiniami uczestników konsultacji i konserwatora zabytków powinien powstać obiekt z cechami dominanty architektonicznej widocznej w ciągu ul. Dworcowej, który jednocześnie będzie połączony z wybudowanym już tunelem dla pieszych. Nowy obiekt powinien być nowoczesny i dostosowany do aktualnych potrzeb pasażerów i najemców powierzchni komercyjnych – opisuje Michał Stilger. Jest szansa, że przetarg na projekt nowego dworca ruszy jeszcze w tym kwartale. – Przy założeniu, że poszczególne etapy inwestycji będą przebiegały zgodnie z planem, rozpoczęcie prac budowalnych planowane jest na przełomie 2021 i 2022 r. – zapewnił rzecznik. Źródło: http://www.infoinwest.pl...
 

Komunikacyjne zmiany w Biesiekierzu

29 Maj 2020 godz. 6:11 Ala za WZP
Do końca 2020 roku w Biesiekierzu poprawią się warunki komunikacyjne. Powstanie nowoczesne centrum przesiadkowe. Ponad połowę kosztów inwestycji pokryje unijne wsparcie, które Urząd Marszałkowski przekaże z Regionalnego Programu Operacyjnego. Władze samorządu województwa złożyły podpisy na umowie dofinansowania. Teraz dokument trafi do Urzędu Gminy.    Budowa centrum przesiadkowego w Biesiekierzu to ważna dla gminy i regionu transportowa inwestycja. Projekt przewiduje wymianę nawierzchni placu przeznaczonego pod węzeł komunikacyjny. Powstaną miejsca parkingowe typu Park&Ride oraz Bike&Ride, jak i perony dla podróżnych. Zmianie ulegnie również organizacja ruchu.    – Biesiekierz to istotny punkt na mapie zarówno dróg krajowych, jak i tras europejskich, stąd tak cenne są zaplanowane w tej miejscowości zmiany komunikacyjne – przyznaje wicemarszałek województwa Tomasz Sobieraj. – Ponadto nowoczesna infrastruktura to dodatkowa korzyść dla środowiska, bo zmniejszy się ilość emisji gazów cieplarnianych oraz zanieczyszczeń – dodaje.   Centrum przesiadkowe ma być gotowe do końca tego roku. Prace przy projekcie rozpoczęły się w kwietniu. Trwa aktualnie wyłanianie wykonawcy przedsięwzięcia. Jego koszt to prawie 1 mln zł, z czego unijna dotacja Urzędu Marszałkowskiego wyniesie 535 tys. zł.    Zadanie „Budowa centrum przesiadkowego w Biesiekierzu” wpisuje się w założenia 2 Osi Priorytetowej RPO WZ 2014-2020 „Gospodarka niskoemisyjna”, działanie 2.3 „Zrównoważona multimodalna mobilność miejska i działania adaptacyjne łagodzące zmiany klimatu w ramach Strategii ZIT dla Koszalińsko – Kołobrzesko - Białogardzkiego Obszaru Funkcjonalnego”....