Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Inne sporty w Koszalinie:

27 Grudnia 2013 godz. 12:18
Patryk Pietrzala / fot. fb.com
 

Street Workout w Koszalinie

Street Workout to nic innego jak treningi na świeżym powietrzu. Trzy osoby założyły grupę, która w marcu będzie obchodzić rok swojego istnienia. Trójka młodych mieszkańców Koszalina założyła grupę, która zrzesza osoby ćwiczące i szlifujące swoją formę na świeżym powietrzu. - Nie można siedzieć za długo przed komputerem, więc zachęcamy wszystkich, by przyszli do nas na trening– mówi Stanisław Januszewski, jeden z założycieli grupy. Początki nie były łatwe, dopiero z biegiem czasu niektórzy zaczęli się przekonywać do tego rodzaju ćwiczeń i po kilku miesiącach na treningach zaczęło pojawiać się regularnie po mniej więcej 20 osób. - Nie ma dokładnej liczby osób, które aktywnie trenują. Czasem ktoś pojawiał się dwa razy, znikał na miesiąc, a potem znowu do nas wracał – mówi Januszewski.   Wszyscy traktują to bardzo poważnie, a każdy kto wybierze się na trening daje z siebie 100 procent. Trzeba jednak pamiętać, że niektóre ćwiczenia należy wykonywać starannie i zgodnie z wcześniejszymi instrukcjami, w przeciwnym razie zamierzony efekt końcowy przyjdzie po znacznie dłuższym czasie. Wysiłki są głównie izometryczne, jak w gimnastyce   - Mamy założoną wewnętrzną grupę na facebooku, gdzie umawiamy się na treningi. Większość z nich odbywa na Sportowej Dolinie, chociaż trenujemy także w innych miejscach: przy ulicy Witolda Doroszewskiego, przy ul Kolejowej, spotykamy się także u mnie w garażu – wylicza Januszewski.   Treningi zimą byłyby nie lada wyzwaniem, dlatego członkowie Street Workout Koszalin wracają do ciężkich ćwiczeń już na wiosnę. - Zapraszamy na treningi, jeżeli znajdzie się ktoś zainteresowany, można nas łatwo odnaleźć na facebooku – powiedział Januszewski.   Poniżej mała próbka tego, czego można spodziewać się po koszalińskim Street Workoucie.    
23 Grudnia 2013 godz. 14:52
Artur Rutkowski
 

Mitosek remisuje w Świnoujściu

W Świnoujściu odbyła się kolejna już popularna w całym kraju Gala Ragnarok, na której zaprezentował się jeden z mieszkańców Koszalina - Kamil Mitosek. Reprezentant PW Dragon walczył z Mateuszem Gamrotem. Pojedynek koszalinianina, był pojedynkiem wieczoru. Ponadto na gali odbyły się turnieje, w różnych kategoriach wagowych. Walka mogła się podobać, na przestrzeni dziesięciu minutowego pojedynku podziwialiśmy wiele akcji zapaśniczych, po których tylko Gamrot zdołał obalić swojego przeciwnika. Oprócz powyższej kilka szans zmarnował koszalinianin, który starał się wygrać przez gilotynę, ale również i te próby nie przyniosły rozstrzygnięcia. Ostatecznie podopieczny Andrzeja Radomskiego.Na gali w kategorii 84 kg zaprezentowali się dwaj inni zawodnicy z Koszalina Artur Piotrowski oraz Marek Woroncow. Pierwszy z wymienionych stoczył walkę z Maciejem Kałuszewskim, zawodnikiem gospodarzy. Po emocjonującym pojedynku Piotrowski zmuszony był na kilka sekund prze końcem odklepać, po jednym dobrym zapięciu. Natomiast Woroncow próbował obalić swojego rywala, ale ta próba okazała się nieskutecznie, inicjatywę przez większość walki posiadał jego rywal Michał Pietrzak i to on ostatecznie na punkty. Zarówno Piotrowski jak i Woroncow walczyli w walkach ćwierćfinałowych turnieju do 84 kg, po czym odpadli z turnieju.Wszystkie wyniki gali w Świnoujściu: (na pierwszym miejscu zwycięzcy):Ekstra FightKamil Mitosek vs Mateusz Gamrot – remisKategoria 71 kgĆwierćfinały Daniel Wrześniewski vs Paweł Jóźwiak Adam Górny vs Jan Wallus Piotr Podstawczuk vs Adrian Witkowski Półfinały Daniel Wrześniewski vs Jakub Witkowski Piotr Podstawczuk vs Adam Górny Walki repasażowe Jakub Witkowski vs Paweł Jóźwiak Adrian Witkowski vs Adam Górny Walka o 3 miejsce Jakub Witkowski vs Adrian Witkowski Finał Piotr Podstawczuk vs Daniel Wrześniewski Kategoria 77 kg   Ćwierćfinały Grzegorz Stańczuk vs Jędrzej Kubski Grzegorz Kloc vs Krzysztof Suchorabski Marcin Held vs Filip Sadowski Półfinały Grzegorz Kloc vs Grzegorz Stańczuk Marcin Held vs Marcin Tobera Walki repasażowe Krzysztof Suchorabski vs Grzegorz Stańczuk Filip Sadowski vs Marcin Tobera Walka o 3 miejsce Krzysztof Suchorabski vs Filip Sadowski Finał Marcin Held vs Grzegorz Kloc Kategoria 84 kg   Ćwierćfinały Maciej Kowalski vs Karol Dzieniszewski Maciej Kałuszewski vs Artur Piotrowski Michał Pietrzak vs Marek Woroncow Półfinały Maciej Kowalski vs Maciej Kałuszewski Tomasz Michałowski vs Michał Pietrzak Walki repasażowe Maciej Kałuszewski vs Karol Dzieniszewski Walka o 3 miejsce Michał Pietrzak vs Maciej Kałuszewski Final Tomasz Michałowski vs Maciej Kowalski (remis) Kategoria   Kategoria 92 kg   Ćwierćfinały Luc Rousseau vs Łukasz Sudolski Mateusz Symoczko vs Krystian Książkowski. Półfinały Luc Rousseau vs Adam Wardziński Marian Kłosowski vs Mateusz Symoczko Walka o 3 miejsce Łukasz Sudolski vs Mateusz Symoczko Finał Marian Kłosowski vs Luc Rousseau
16 Grudnia 2013 godz. 11:29
Artur Rutkowski / fot. Michał Podbielski (koluchstyl.pl)
 

Koluchstyl nie na sprzedaż

Wymyślony przez koszalinianina Wiesława Kolucha i stający się coraz popularniejszym, pierwszy polski styl walki - Koluchstyl - został zauważony przez bogatych biznesmenów z Dubaju. Arabowie chcą wykupić prawa do nowego stylu walki. Pomysłodawca stylu  bez zastanowienia odrzucił propozycję szejków. którzy oferowali kilka milionów złotych. Dlaczego?  - Finansowo transakcja z pewnością byłaby korzystna. Jednak tworząc ten styl robiliśmy to z myślą o Polsce, jako polski styl. Jestem patriotą - ten styl jest naszym narodowym dobrem. Już wielu ludzi na całym świecie "koluchstyl" kojarzy właśnie z naszym krajem i niech tak już pozostaje. Nie potrafiłbym spojrzeć swoim współpracownikom w oczy, jakbym się zdecydował sprzedać Koluchstyl. - powiedział twórca sztuki walki, Wiesław Koluch   Jaką kwotę zaoferował Panu Wiesławowi biznesmen z Dubaju? - Jeżeli chodzi o kwotę, to powiem, że dla ludzi takich jak Pan Kulczyk i Solorz ta cena nie jest wygórowana, ale dla kogoś kto się nie zajmuje biznesem na taką skalę to kwota jest duża. - zakończył dumny z popularności sztuki walki, Wiesław Koluch   Jednak Wiesław Koluch postarał się o to, aby hojny szejk zainwestował w rozwój nowej dyscypliny. - Nawiązaliśmy współpracę z Panem Mitakiem i uważam, że powinna to być współpraca owocna, ponieważ kraje arabskie, a w szczególności Dubaj fascynują się stylami walki, w tym "Koluchstylem" - dodaje Wiesław Koluch   Jak się okazuje nie była to pierwsza, a trzecia próba odkupienia praw do tej polskiej sztuki walki. - Mogę powiedzieć, że pierwsza była ze Europy Wschodniej, druga z Europy Zachodniej i teraz trzecia z Bliskiego Wschodu. - wspomina twórca stylu.   Koluchstyl to polska sztuka walki stworzona na początku XXI wieku w Polsce. Zawodnicy trenują ją w dwóch formach – sportowej (walka w parterze) i bojowej (samoobrona z wykorzystaniem broni takich jak pałka, kij czy nóż). Celem Koluchstyl jest integracja zawodników ze wszystkich dyscyplin sztuk walki i sportów walki takich jak m.in. judo, zapasy, jujitsu czy MMA.   Wiesław Koluch od ok. 30 lat uprawia sztuki walki. W judo i sumo zdobył wiele medali na Mistrzostwach Polski i turniejach międzynarodowych. Jest byłym członkiem Kadry Narodowej obu dyscyplin, a także prekursorem sumo w Polsce oraz właścicielem pierwszego prywatnego Klubu Sumo Koluch, którego zawodnicy odnoszą spore sukcesy.   Od wielu lat uprawnia również chińską sztukę wojenną Tai Chi Chuan i Kenjutsu. Jest ekspertem w sztukach walki i samurajem. Poza uprawnieniami sportowymi posiada wiele tytułów mistrzowskich z ezoteryki i wiedzy tajemnej tj. reiki (Master Reiki), konchowanie (Cone Master), radiestezja i wiele innych metod. Jest również pisarzem, w jego dorobku znajduję się 6 książek.
12 Grudnia 2013 godz. 14:09
Artur Rutkowski / fot. UKS Szesnastka Koszalin
 

Najlepsi w Polsce w siłowaniu na rękę

Kolejny sukces odnieśli zawodnicy UKS Szesnastka Koszalin. Okazali się najlepsi podczas XIV Pucharu Polski w Siłowaniu na Ręce. Zawody odbyły się w miejscowości Pisz na Mazurach. Koszalinianie łącznie zdobyli 27 medali. W klasyfikacji generalnej UKS Szesnastka wyprzedziła Tutana Jaworzno, a także ARM FANATIC z Grudziądza. Na 27 medali złożyło się 10 złotych, 9 srebrnych oraz 8 brązowych.   Najsilniejszą Polką okazała się Marlena Wawrzyniak z Grudziądza, zaś najsilniejszym Polakiem został Natan Kajdas z Jaworzna.   Medale w kategorii seniorek zdobywały dla Koszalina:  Natalia Kwiatkowska, która w kategorii do 54 kg była najlepsza na prawą i na lewą ręką. Patrycja Ziarkiewicz była najlepsza na prawą i lewą rękę w kategorii do 60 kg. Natalia Stefaniak wywalczyła srebrny medal w kat. 60 na lewą rękę oraz brązowy na prawą rękę Arleta Iwancio zdobyła srebrno w kat. 60 kg na prawą rękę oraz brązowy medal na lewą rękę.   Juniorzy z UKS Szesnastka wywalczyli następujące medale Dawid Baca srebrno na lewą rękę w kat. 57 kg oraz brązowy medal na prawą rękę Maciej Dobrakowski wywalczył srebrne krążki w kat. 63 kg na lewą i prawą rękę Aleksander Kubicki w kat. 63 kg był trzeci na lewą i prawą rękę   Najwięcej medali dla naszego miasta wywalczyły jednak juniorki Angelika Damaszk wywalczyła złoto na lewą rękę w kat. 52kg oraz srebro na prawą rękę Olimpia Back była druga na lewą rękę w kat. 52kg oraz najlepsza na prawą rękę Maja Wieczorek wywalczyła brązowe krążki na lewą i prawą rękę w kat. 52 kg Arleta Iwancio była bezkonkurencyjna w kategorii 57 kg, gdzie wywalczyła złoto na lewą i prawą rękę. Alicja Sobieraj sięgnęła po srebrne krążki w kat. 57 kg na lewą i prawą rękę. Paulina Próchniewska wywalczyła brąz na lewą rękę w kat. 57 kg Patrycja Ziarkiewicz zdobyła złote krążki w kat. powyżej 57 kg na lewą i prawą rękę  
21 Października 2013 godz. 17:22
Patryk Pietrzala
 

Ingerencja w sprawy szatni

Po tym jak zarząd Piłki Ręcznej Koszalin S.A. poprosił Joannę Dworaczyk, byłą kapitan KU AZS Politechnika Koszalińska o to, by m.in. już jako kibic nie wchodziła do szatni zawodniczek, w sportowym środowisku rozgorzała dyskusja. My zapytaliśmy trenerów lokalnych drużyn o to, czy szatnia to miejsce tylko dla trenera i zawodników? Oto co nam powiedzieli: Paweł Szott (trener siatkówki, UKS Bronek): - Czasem tak się dzieje, że starsi zawodnicy przychodzą do szatni i mobilizują młodszych kolegów. Jako trener, nie mam nic przeciwko temu, by bardziej doświadczeni gracze udzielali młodszym kilku wskazówek.   Mirosław Skórka (działacz piłkarski, wieloletni trener Gwardii Koszalin): - Ważne są okoliczności każdego zajścia. Dla mnie, bez zgody trenera, wejście do szatni przed, w trakcie lub po meczu kogokolwiek, czy jest to były gracz, czy prezes klubu, jest nie do pomyślenia. Przez wiele lat, gdy byłem szkoleniowcem, zdarzały się osoby, które musiałem grzecznie wypraszać, bo nie pozwoliłem sobie, by ktoś z zarządu wtrącał się w sprawy drużyny. W czasie meczu – nie wyobrażam sobie takiej sytuacji.   Jeżeli chodzi o treningi, to podchodzę do tego trochę inaczej. Zawodnicy, którzy już zakończyli swoje kariery i przychodzili do nas po lub przed zajęciami, byli zawsze mile widziani. Wszystko jednak musiało odbywać się w ramach luźnej rozmowy. Jeżeli ktoś by miał mieszać mi w zespole lub mógłbym mieć takie podejrzenia, to nigdy bym na to nie pozwolił.    Mirosław Madejek (były zawodnik piłki ręcznej): - Wchodzenie do szatni osób postronnych uważam za zbyt dużą ingerencję w sprawy drużyny. Dużo zależy od tego, czy dana sytuacja ma miejsce w trakcie meczu czy podczas treningu. Wszystko powinno odbywać się jednak za przyzwoleniem trenera. Jeżeli wyraża na to zgodę - nie widzę problemu. Jeżeli natomiast nie - zasad należy przestrzegać.   Zenek Bednarek (Prezes Bałtyku Koszalin): Jeżeli ktoś nie jest już czynnym zawodnikiem, to raczej nie powinien przeszkadzać trenerowi w prowadzeniu zespołu, a porozmawiać z byłymi kolegami czy koleżankami z drużyny można w innych okolicznościach. 
   Tadeusz Żakieta (trener piłkarzy Gwardii Koszalin): Czas przed meczem jest tylko dla mnie i moich zawodników, którzy znajdują się w kadrze meczowej. Po spotkaniu – szatnia jest hermetyczna – to trener decyduje o tym, kto może wejść. Jeżeli trener wyrazi zgodę i nie ma żadnych tajemnic, to nie widzę przeszkód, żeby były zawodnik, który chciałby się spotkać tuż po meczu czy treningu z kolegami z drużyny, wszedł do szatni.   Redakcja: Przedstawicieli klubów ekstraklasy (piłka nożna, koszykówka) zapytaliśmy także o to, czy byli zawodnicy mogą liczyć na bezpłatne karnety lub bilety na mecze swoich dawnych drużyn.   Sebastian Mila (piłkarz Śląska Wrocław): Jeśli chodzi o piłkę nożną na poziomie ekstraklasy, to wchodzenie do szatni osób postronnych jest absolutnie niedopuszczalne. Nie słyszałem jednak o przypadku, aby któryś z byłych piłkarzy chciał coś takiego zrobić. Może dlatego, że znali zasadę, iż szatnia to miejsce dla trenera i drużyny.    Jeśli chodzi o karnety, to rzeczywiście jest tak, że w Śląsku Wrocław byli piłkarze mają swoje miejsce na stadionie specjalnie wydzielone przez zarząd klubu. Zajmują tylko je.   Marcin Kozak (Prezes Zarządu AZS Koszalin S.A.): - W koszykówce zawodowej szatnia traktowana jest jako miejsce, do którego wstęp mają tylko członkowie sztabu szkoleniowego i drużyna. Nawet rzecznik prasowy przed konferencją może tylko zapukać do drzwi i poczekać aż ktoś do niego wyjdzie. Polska Liga Koszykówki przewiduje nawet kary finansowe za wejście do szatni nieupoważnionych osób, jednak chodzi tutaj wyłącznie o względy bezpieczeństwa.   
Co do byłych zawodników naszego klubu, często jest tak, że dzwonią do nas z zapytaniem o bilety na określone spotkanie. Jeżeli jest taka możliwość udostępniamy im zaproszenia na dany mecz.          
30 Września 2013 godz. 19:29
Patryk Pietrzala
 

Zaprezentują się kibicom

W piątek o godzinie 19:00 odbędzie się oficjalna prezentacja koszalińskich drużyn występujących w ekstraklasie. Gościem specjalnym imprezy będzie Rafał Brzozowski. Na pomysł organizacji wspólnej prezentacji klubów piłki ręcznej kobiet i koszykówki mężczyzn wpadli przed rokiem szefowie Fundacji All Sports Promotion, którzy szybko przekonali działaczy obu klubów do tego pomysłu. Idea spotkała się także z uznaniem kibiców, którzy w liczbie 3000 zjawili się podczas ubiegłorocznej inauguracji sezonu. Gościem specjalnym wydarzenia był koszalinianin, Adam Sztaba. Co ciekawe właśnie po tej imprezie muzyk wpadł na pomysł, aby to właśnie w naszym mieście zorganizować jubileuszowy koncert pn. „Fatamorgana?”. – Świetny obiekt oraz znakomita publiczność – komentował Sztaba.   Co ciekawe ubiegłoroczna prezentacja okazała się szczęśliwa dla koszalińskich drużyn. Oba zespoły zakończyły bowiem rozgrywki na trzecim miejscu. Brązowe medale Firmus AZS Politechniki Koszalińskiej oraz AZS Koszalin to jak do tej pory największe sukcesy w historii koszalińskich sportów zespołowych.   Jak zapewniają organizatorzy w tym roku prezentacja będzie jeszcze bardziej spektakularna niż w ubiegłym. Wiadomo, że imprezę poprowadzi Damian Zydel, o oprawę muzyczną zadba DJ Kostek, nagłośnieniem i efektami specjalnymi zajmować się będzie natomiast lokalna firma Pro Scena. Podczas prezentacji zaprezentują się także tancerki z grupy Cheerleaders Pasja AZS Koszalin, który drugi rok z rzędu występować będą podczas każdego meczu koszykarzy we własnej hali.   Gościem specjalnym uroczystości będzie wschodząca gwiazda polskiej sceny muzycznej, Rafał Brzozowski. Muzyk głównie znany jest z telewizyjnego show „The Voice of Poland”. Artysta ma na swoim koncie także Złotą Płytę za krążek „Tak blisko” wydany w 2012 roku. Dzięki utworom z tej płyty Brzozowski zgarnął m.in. nagrody Eska Music Award w kategorii „Przebój lata” oraz Superjedynkę w kategorii „SuperArtysta”.     Prezentacja rozpocznie się w piątek 4 października o godzinie 19:00 w Hali Widowiskowo-Sportowej w Koszalinie przy ulicy Śniadeckich 4. Obiekt dla publiczności otwarty będzie od godziny 18:10. Wstęp na imprezę jest bezpłatny. Organizatorzy zapewniają, że na sam koniec zawodniczki oraz zawodnicy będą do dyspozycji kibiców, stąd wskazane jest zabranie ze sobą aparatów bądź notesów do zbierania autografów. 
10 Września 2013 godz. 19:31
TKKF Triathlon Koszalin
 

Triathloniści w formie

Bardzo dobrze spisali się na kolejnych zawodach zawodnicy TKKF Triathlon. Tym razem w Przechlewie bezkonkurencyjna okazała się Dorota Gudaniec, a Radosław Gudaniec zajął wysokie trzecie miejsce w kat. pow. 50 lat.   Poniżej prezentujemy komplet wyników koszalińskich sportowców:   33-Kasztelan Władysław: Pływanie-24;59(213), Rower 1;18;55(31), Bieg 42;09(18)   47-Łotysz Marek: Pływanie-18;01(23), Rower 1;23;48(97), Bieg 46;14(66)   63-Gudaniec Radosław Pływanie -20;28(75) ,Rower 1;20;16(40), Bieg 49;23(118)   96-Adamczyk Andrzej: Pływanie -22;49(147), Rower 1;24;14(105), Bieg 47;18(80)   174-Gudaniec Dorota: Pływanie 17;45(21), Rower 1;36;49(245), Bieg 51;45(160) Wszystkie Wyniki522c8763398d7_z.pdf    Pełnym sukcesem zakończyły się udział reprezentantów TKKF Triathlon zawodach sztafet na dystansie Ironman (3,8km.180km, 42km) w Borównie. Koszaliński Klub reprezentowały, aż 3 sztafety: 1 sztafetą na mecie z Koszalina z była drużyna w składzie: Pływanie-Leszek Kołecki 1:39:27 godz. (8); Rower-Władysław Kasztelan 6:02:27godz. (5); Bieg-Dariusz Jarosz 3:38:18:05 godz.; CZAS KOŃCOWY- 11:22:44 godz. 2 drużyną na mecie reprezentowali: Pływanie-Dorota Gudaniec 1:23:03 godz. (2); rower- Radosław Gudaniec 6:22:24 godz. (8); bieganie-Katarzyna Gudaniec 3:46:21 godz. (7) ; CZAS KOŃCOWY; 11:33:44 godz. 3 drużyna z Koszalina to "Dziki Koszalin" w jej składzie był nasz zawodnik: Andrzej Adamczak-Bieg 4:01:07 godz.; CZAS KOŃCOWY 12:08:32 godz.