Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.
31 Lipca 2019 godz. 5:32
Ala za BTD
 

Zmarła aktorka Ewa Nawrocka

Z żalem zawiadamiamy że odeszła od nas Ewa Nawrocka, aktorka Bałtyckiego Teatru Dramatycznego im. Juliusza Słowackiego. Dokładnie 10 lat temu nasza koleżanka Ewa Nawrocka usiadła na ustawionym na scenie BTD tronie. W ten sposób uczciliśmy jubileusz jej 55-lecia pracy scenicznej. To symboliczne siedzisko idealnie oddawało pozycję Ewy w świecie aktorskim. Była bowiem pierwszą w historii Bałtyckiego Teatru Dramatycznego gwiazdą formatu ogólnopolskiego.    Szczególnie lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte ubiegłego wieku były czasem jej wielkich triumfów. Zdobywała nagrody za indywidualne role na największych ogólnopolskich festiwalach. Do Teatru w Koszalinie „chodziło się" na Nawrocką... Aktorką chciała być od zawsze. Początki miała jednak trudne. Zdała egzamin do warszawskiej Wyższej Szkoły Teatralnej, ale nie została przyjęta z powodu braku miejsc. Ukończyła więc... archeologię, nie zapominając jednocześnie o swoim największym marzeniu. Trafiła więc do teatru aktora i lalki „Marcinek" w Poznaniu gdzie zdała aktorski egzamin eksternistyczny. Potem pracowała jeszcze w kilku teatrach, by w końcu w 1966 r. trafić do BTD, gdzie zagrała 150 ról. Zdecydowana większość z nich to były wielkie kreacje aktorskie. Właśnie za nie dostawała nagrody artystyczne i państwowe. Jedną z nich była rola w monodramie „Dzieci z dworca ZOO", z którym to spektaklem odwiedziła... wszystkie więzienia w Polsce.    W jednym z wywiadów, których udzieliła tuż po zakończeniu kariery aktorskiej powiedziała: „Jeśli tak dalej pójdzie, to będę tęskniła za teatrem, który kocham. Już mi brak zapachu szminek, garderób, sceny i ludzi".   Ewo. Jesteśmy przekonani, że tam gdzie teraz jesteś czeka na Ciebie ogromna scena... A nam pozostaje pamięć o Twoich wybitnych rolach...    Zostawiłaś nam najpiękniejszą cząstkę siebie. Dziękujemy.   Dyrektor i pracownicy BtD składają bliskim kondolencje.
29 Lipca 2019 godz. 6:50
Ekoszalin z mat. informacyjnych
 

Jan Andrzej Walasek w Galerii MPS

W siedzibie MPS International Sp. z o.o swoje prace zaprezentował artysta z oddalonego od Koszalina o niemal 400 kilometrów Działdowa. Ekspozycja Jana Andrzeja Walaska będzie prezentowana na parterze budynku MPS International do końca września.  – Bardzo się cieszę z zaproszenia do Koszalina – mówił Jan Andrzej Walasek podczas wernisażu, który odbył się w siedzibie MPS International w piątek, 26 lipca. – Doceniam fakt, że są firmy i ich szefowie, którzy dostrzegają, że nie tylko pieniądze, wyniki i produkcja są ważne. Ważne jest też promowanie sztuki. Dzięki państwa działalności osoby, które na co dzień nie odwiedzają galerii, mają okazję obcować z twórczością utalentowanych polskich artystów.   Artysta wszechstronny Jan Andrzej Walasek od lat szkolnych rysował i malował, by z czasem sztuka stała się jego pasją. Poszukiwał form rozwoju plastycznego poprzez udział w grupach twórczych i działaniach artystycznych. Był współtwórcą Pracowni Malarstwa MŁYN w Działdowie. Ukończył z wyróżnieniem studia licencjackie na Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku i magisterskie na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie. W 2011 roku otrzymał medal Zasłużony Kulturze Gloria Artis. W swojej twórczości podejmuje różne tematy, głównie inspirowane naturą, ale też odwołuje się do twórczości wielkich mistrzów. Na wystawie w MPS International Jan Andrzej Walasek zaprezentował malarstwo abstrakcyjne. Osiemnaście prac ozdobiło i wypełniło kolorami wnętrza firmy. Pierwsze próby tego rodzaju malarstwa Jan Andrzej Walasek podjął w połowie lat 90. ub. w. Początkowo były to rysunki, w których artysta poszukiwał form, znaków i układów kompozycyjnych. – Chcę, by te obrazy miały moc i siłę działania, dlatego stosuję ekspresyjne formy, zróżnicowane faktury i mocne kolory w kontrastowych zestawieniach – tłumaczy autor.
2 Lipca 2019 godz. 18:28
Ekoszalin z mat. informacyjnych
 

W Koszalinie powstał film o Niemenie

Dwaj studenci II roku Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej nakręcili film wspomnieniowy o Czesławie Niemenie. Film miał swój debiut podczas niedawnego ogólnopolskiego spotkania wielbicieli twórczości Niemenaw Białogardzie. I spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem. „Dziennikarskie pisanie o historii” to tytuł zajęć, które na Wydziale Humanistycznym Politechniki Koszalińskiej prowadzidr hab. Elżbieta Juszczak-Maraszkiewicz. Studenci poznają podstawy realizacji filmów, uczą się też, jak ciekawie opowiadać o przeszłości. A potem sami przygotowują dokument filmowy. W ten sposób powstały filmy m.in. o przeszłości Jamna, o historii szpitala w Koszalinie i o dziejach nadbałtyckiego kompleksu wojskowego w Bagiczu. –Były też fascynujące opowieści o historii pojedynczych wsi. Ktoś nakręcił wspomnienia babci, która w Chojnicach przeżyła początek drugiej wojny światowej -dodaje wykładowca.     Kiedy kilka miesięcy temu okazało się, że w Białogardzie jest organizowane spotkanie miłośników twórczości Czesława Niemena, dwaj studenci –Hubert Bielicki i Kamil Zdrowski –postanowili przygotować film poświęcony artyście. –To był wokalista światowego formatu –tłumaczy dr hab. E. Juszczak-Maraszkiewicz. –Podczas zajęć przygotowujących do realizacji materiału przybliżyłam studentom twórczość Niemena i jego zakorzenienie w kulturze kresowej. Mówiłam też o wybitnych postaciach kultury pochodzących ze wschodnich terenów dawnej Polski.   W filmie „Kochana moja Polska” artystę i jego rodzinę wspominają bliscy: siostra Jadwiga Bortkiewicz-Wydrzycka i brat stryjeczny Jerzy Wydrzycki. Opowiadają o życiu rodziny na Kresach, o późnej repatriacji w 1958 roku io pierwszych latach życia w zachodniej Polsce.   O swojej fascynacji Niemenem mówi Wiesław Kubasik, właściciel lokalu artystycznego „Piwnica pod papugami” w Białogardzie, inicjator budowy pomnika artysty w tym mieście. Wspominają go także Anna i Ignacy Knade, właściciele białogardzkiej cukierni, którzy w młodości poznali Czesława Niemena.   -Studenci odwiedzili nie tylko Białogard, ale też Kołobrzegi Świebodzin, gdzie stryj Niemena po wojnie kierował szkołą –wspomina dr hab. Elżbieta Juszczak-Maraszkiewicz. –Przygotowali ten film w oparciu o minimalne środki techniczne. Właściwie nakręcili go telefonem komórkowym.   Skarbnicą wiedzy o artyście okazał się Wiesław Kubasik. Wsparcia technicznego udzielił absolwent naszej uczelni, Maciej Mostowski.   Film został zaprezentowany w Centrum Kultury i Spotkań Europejskich w Białogardzie, w sobotę (29 czerwca br.) tuż przed zakończeniem XV zjazdu wielbicieli twórczości artysty. Widownia nagrodziła twórców oklaskami. Studenci zapowiadają, że przygotują większy materiał o artyście.
2 Lipca 2019 godz. 18:12
Ekoszalin z mat. informacyjnych
 

Najmłodsze talenty ze wsparciem

To rekordowo wysokie wsparcie i rekordowa liczba stypendystów marszałka: 70 tys. zł pozwoli 24 najmłodszym muzykom realizować swoje pasje. Wszystko to w ramach programu stypendialnego marszałka „Janko Muzykant”. Trzynastoletni Franek przez 4 lata uczył się gry na trąbce, ale odkrył nową pasję – perkusję. Bębni zaledwie od 2 lat, a już umiejętnościami przegonił kolegów, którzy ćwiczą od sześciu. Ciągle chce się rozwijać. Udział w warsztatach i nowe akcesoria do perkusji pomogą uczynić kolejny krok.   Szesnastoletni Cyprian pochodzi z wielodzietnej rodziny, w której aż 6 dzieci chodzi do szkół muzycznych. On sam uwielbia dźwięk saksofonu. Już teraz gra na nim świetnie i przywoził już z międzynarodowych konkursów złote puchary. Wsparcie marszałka przeznaczy na zakup akcesoriów do saksofonu i wykup wybranego kursu.   Amelia ma 11 lat, a naukę gry na fortepianie rozpoczęła w wieku 6 lat. Obecnie wykonuje skomplikowane, bardzo wymagające utwory, przekraczając poziom swoich rówieśników. Do swojej szkoły dojeżdża 50 km. Zakup keyboardu, fletu i udział w warsztatach muzycznych to dla niej szansa na odkrycie nowych horyzontów swojej pasji.   Dwa lata starsza Michalina uwielbia śpiewać i być aktywna. Jest bardzo pracowita – wzięła udział w…183 konkursach. Dzięki stypendium chce doskonalić swój śpiew i nauczyć się gry na skrzypcach.   O Antku nauczyciele mówią, że nie zdarza się, żeby 13-latek grał na akordeonie z tak niezwykłą subtelnością i dbałością o każdy dźwięk. I przyznają – to charakter artysty. Mimo tego, że muzyka to nie zawody, sukcesy Antka robią wrażenie - jest już laureatem 36 konkursów w 12 krajach, z czego 21 wygrał. Aby się rozwijać, potrzebuje akcesoriów do akordeonu.   Za kilka lat być może będzie grał jak jego starszy kolega Adam. Adam ma 20 lat i jest jednym z najbardziej utalentowanych młodych akordeonistów w Polsce. Nauczyciele i koledzy mówią wprost – to wirtuoz, muzyk wybitny. Stypendium będzie wsparciem przy zakupie nowego instrumentu. Profesjonalny akordeon to bardzo drogi sprzęt.   To tylko kilka historii spośród 24, które tworzą pulę tegorocznych stypendystów marszałka w ramach programu „Janko Muzykant”. Każda z nich jest wyjątkowa, jak wyjątkowi są młodzi muzycy. Pochodzą z terenu całego regionu. Są uczniami szkół Szczecina, Koszalina, Goleniowa, Mieszkowic, Gryfina, Kamienia Pomorskiego, Morynia, Mierzyna, Myśliborza czy Sowna.   – Skala talentu tych młodych osób jest niesamowita. Od początku stypendium przewidziane było dla tych, którzy potrzebują wsparcia, żeby realizować swoje pasje. Jestem dumny i wzruszony tym, jak olbrzymią siłę mają w sobie stypendyści, jak bardzo chcą się rozwijać i jak świetnie sobie radzą, mając czasami naprawdę niełatwe warunki – mówi marszałek Olgierd Geblewicz.   To już siódma edycja stypendium, którego pula, wraz z tegoroczną edycją przekroczyła już 370 tys. zł. Od 2013 roku uzbierało się już ponad 120 młodych stypendystów. Niektórzy są nimi co roku i wobec trudnej sytuacji finansowej w domu, stypendium jest jedyną możliwością znalezienia funduszy na muzyczne hobby dzieci.   Rodzaj stypendialnych świadczeń dopasowany jest do potrzeb składających wnioski. Mogą być to kursy i warsztaty muzyczne. Część stypendystów rozpoczyna swoje zajęcia mimo wakacji, w lipcu. Dzieci doskonalą swój śpiew, naukę gry na instrumencie, podglądają bardziej doświadczonych kolegów. Zakup keyboardu, dofinansowanie zakupu drogich instrumentów czy wielu niezbędnych do ćwiczeń akcesoriów pozwala rozwijać się w domowym zaciszu.   Programu stypendialny marszałka skierowany jest do dzieci i młodzież w wieku szkolnym, tzn. pomiędzy pierwszą klasą szkoły podstawowej a klasą maturalną. Wnioski mogli składać sami zainteresowani z pomocą opiekunów, jak też przedstawiciele szkół lub środowisk twórczych.
2 Lipca 2019 godz. 15:59
Ala za CK 105
 

Start-up-Kultura: Wiemy jakie projekty uzyskały dofinansowanie