Koszalin, Poland
kultura

Jeden obraz, cztery godziny i pytanie, które pozostaje. Artystyczny happening w Koszalinie

Autor Ala godzinę temu
Co pozostałoby w człowieku, gdyby odebrano mu wszystko, co uważa za swoje? W piątek, 11 września, na Rynku Miejskim w Koszalinie odbędzie się happening „Tylko ten jeden dzień”. Jego centralnym punktem będzie wystawa jednego obrazu autorstwa Estery Parysz-Mroczkowskiej.

Wydarzenie rozpocznie się o godzinie 12.00 i potrwa do 16.00. Przez cztery godziny miejska przestrzeń stanie się miejscem spotkania ze sztuką, ale przede wszystkim z pytaniem, na które każdy z uczestników będzie musiał odpowiedzieć sam.

„Tylko ten jeden dzień” nie będzie klasyczną wystawą, podczas której odwiedzający przechodzą od obrazu do obrazu. Zaprezentowana zostanie jedna praca. To właśnie wokół niej ma powstać przestrzeń do zatrzymania się, refleksji i przyjrzenia się temu, co zazwyczaj pozostaje ukryte pod codziennymi obowiązkami, planami oraz przywiązaniem do rzeczy materialnych.

Co naprawdę pozostaje?

Punktem wyjścia happeningu jest pytanie: co zostałoby w nas, gdybyśmy stracili wszystko, co dziś uważamy za własne? Nie tylko przedmioty, ale również pozycję, poczucie bezpieczeństwa czy obraz siebie budowany przez lata.

Organizatorzy nie podsuwają gotowej odpowiedzi. Obraz ma stać się początkiem indywidualnego przeżycia, a koszaliński rynek – na kilka godzin miejscem ciszy i osobistej rozmowy prowadzonej bez słów.

Autorką pracy jest Estera Parysz-Mroczkowska, artystka malarka tworząca pod pseudonimem Seterah Tenebris. Zaplanowana na jeden dzień prezentacja wpisuje się w ideę sztuki ulotnej – dostępnej w konkretnym miejscu i czasie, której nie da się później zobaczyć w dokładnie taki sam sposób.

Happening „Tylko ten jeden dzień” odbędzie się 11 września w godzinach od 12.00 do 16.00 na Rynku Miejskim w Koszalinie. To propozycja dla osób, które chcą na chwilę zwolnić, spojrzeć na obraz i pozwolić, aby postawione przez niego pytanie zostało z nimi nieco dłużej.