Historia Jerzego Bartnika obejmuje całe stulecie – od międzywojennej Polski, przez doświadczenia wojny, po zawodową służbę wojskową i życie rodzinne w Koszalinie.

Jubilat urodził się w Byczynie. Gdy we wrześniu 1939 roku wybuchła II wojna światowa, miał niespełna 13 lat. Jego młodość przypadła na czas okupacji, codziennych trudności i zagrożenia. Jak przypomina w jubileuszowym wpisie Sebastian Tałaj, doświadczenia tamtych lat wpłynęły na późniejsze wybory życiowe Jerzego Bartnika i decyzję o podjęciu służby wojskowej.
Po wojnie związał swoją drogę zawodową z Wojskami Ochrony Pogranicza. Od 1960 roku jego życie rodzinne i zawodowe toczyło się w Koszalinie. Z miastem łączy go więc już 66 lat wspomnień.
Ważną częścią jubileuszowej opowieści jest rodzina, którą Jerzy Bartnik tworzył wspólnie z żoną. Dziś ma dwoje dzieci, pięcioro wnucząt, dziesięcioro prawnucząt i dwie praprawnuczki. To wielopokoleniowy krąg najbliższych, dla których jego wspomnienia są również osobistym świadectwem historii.
Jubilat nadal wyróżnia się żołnierską postawą i pogodą ducha, przywiązaniem do służby oraz troską o rodzinę.
Setne urodziny Jerzego Bartnika są okazją do przypomnienia losów człowieka, który od ponad sześciu dekad współtworzy społeczność Koszalina. Jubilatowi życzymy zdrowia, spokoju i kolejnych pięknych chwil w gronie najbliższych.