Koszalin, Poland
wydarzenia

„Wojna z bliska” w Koszalinie. Cztery lata, które nie kończą się w wiadomościach

Autor Ala za Majsternia Koszalin godzinę temu
Ta rocznice to nie zwykła data w kalendarzu. Jest jak ciężar w klatce piersiowej... Wraca, kiedy człowiek widzi sygnał alarmu w telefonie, kiedy słyszy syrenę, kiedy nagle gaśnie światło i przez sekundę serce przyspiesza, choć przecież to tylko awaria. Cztery lata od pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę to dla wielu osób nie „wydarzenie historyczne”, tylko życie: niepewne, porozrywane, stale czujne. To codzienność, w której najprostsze pytania: o prąd, wodę, jedzenie, bezpieczeństwo dzieci mają inną wagę niż u nas. Właśnie o tym będzie spotkanie „WOJNA Z BLISKA: 4. rocznica inwazji Rosji na Ukrainę, relacja wolontariuszek”, które odbędzie się 22 lutego 2026 r. (niedziela) o godz. 16:00 w sali klubowej CK105 w Koszalinie przy ul. Zwycięstwa 105.

Gdy gaśnie światło, a nie gaśnie strach

„Czy wyobrażasz sobie tydzień bez prądu?” To pytanie brzmi jak ćwiczenie z empatii. Ale dla milionów ludzi w Ukrainie to nie ćwiczenie. To praktyka przetrwania. Bo bez prądu nie działa lodówka, nie ma światła, często nie ma ogrzewania. Trudniej ugotować zupę, trudniej ogrzać dziecko, trudniej uspokoić seniora. Trudniej po prostu być.

Na spotkaniu te realia pokażą Melania i Lila – mama i córka, wolontariuszki z Ukrainy, mieszkające zaledwie 40 kilometrów od granicy polsko-ukraińskiej. Ich rodzina walczy na froncie od pierwszych dni wojny. One same wspierają zbiórki, koordynują pomoc, pomagają tym, którym jest jeszcze trudniej. Ich opowieść nie będzie wykładem. Będzie świadectwem. Rzeczą, której nie da się „przewinąć” jak materiału w serwisie informacyjnym.

 

To spotkanie nie jest o polityce. Jest o człowieku

W wojnie najłatwiej zgubić człowieka w statystykach: tylu rannych, tylu zabitych, tyle ostrzałów. A przecież wojna składa się z drobiazgów, które nagle stają się sprawą życia: czy mamy wodę? czy zdążę do apteki? jak zająć dziecko, kiedy od rana do wieczora nie ma światła? jak wytłumaczyć, że nie wszystko zależy od rodziców?

„Wojna z bliska” ma przywrócić proporcje: to nie jest opowieść o odległym konflikcie. To opowieść o sąsiadach – i o nas samych, bo granica między „bezpiecznym jutrem” a „jutrem w strachu” bywa cieńsza, niż chcemy wierzyć.

 

Spotkanie poprowadzi Aleksandra Barcikowska, a w programie będą nie tylko osobiste historie, lecz także występy artystyczne i praktyczne wskazówki z życia w wojennych warunkach. Nie po to, by straszyć. Po to, by zrozumieć.

 

Po co przyjść?

Bo solidarność nie kończy się na pierwszej fali emocji. Bo cztery lata wojny to cztery lata zmęczenia – również po stronie tych, którzy pomagają. A kiedy słabnie uwaga świata, rośnie ciężar codzienności dla tych, którzy nie mogą „odetchnąć” od wojny nawet na chwilę.

To spotkanie jest szansą, by zobaczyć wojnę nie przez mapy i nagłówki, ale przez pytanie: jak żyje się wtedy, kiedy jutro nie jest obietnicą, tylko niewiadomą?

 

Informacje organizacyjne

22.02.2026 (niedziela), godz. 16:00

CK105 Koszalin – sala klubowa

ul. Zwycięstwa 105

Prowadzenie: Aleksandra Barcikowska

Gościnie: Melania i Lila – wolontariuszki z Ukrainy

Koszalinianie – jeśli macie możliwość, przyjdźcie. Zabierzcie znajomych. Czasem największą formą wsparcia jest uważna obecność: wysłuchać, nie oceniać, nie odwracać wzroku. Bo wojna trwa. A ci, którzy ją przeżywają, nie powinni robić tego w samotności.

 



Czytaj też

Koszalin znów pomaga Ukrainie. Piąta akcja wsparcia Związku Ukraińców w Polsce od sierpnia 2025 roku

Art, fot. Związku Ukraińców w Polsce Oddział Koszalin - 18 Lutego 2026 godz. 2:58
Wojna nie kończy się wtedy, gdy przestajemy o niej codziennie mówić. Ona trwa — w okopach, szpitalach, schronach i domach, z których nie wrócili bliscy. Dlatego tak ważne są gesty, które nie są jednorazowym zrywem, lecz konsekwentną obecnością. Taką obecność od miesięcy pokazuje Związek Ukraińców w Polsce – Zarząd Oddziału i Koła w Koszalinie, organizując kolejne zbiórki pomocy dla Ukrainy walczącej z rosyjskim agresorem. Pomoc z Koszalina już w drodze – generatory, leki, wsparcie medyczne Jak informują organizatorzy, kolejna pomoc humanitarna wyjechała wczoraj z Koszalina. Wśród przekazanych rzeczy znalazły się m.in. trzy generatory prądu, które w warunkach wojennych często oznaczają nie tylko światło, ale i działającą łączność, ogrzewanie, możliwość naładowania sprzętu czy prowadzenia działań ratunkowych. Do transportu dołączono także nieocenioną pomoc medyczną „zza oceanu” oraz bardzo potrzebne leki dla żołnierzy. Organizatorzy dziękują wszystkim darczyńcom za wsparcie, które realnie przekłada się na bezpieczeństwo i życie ludzi.   Tydzień wcześniej: dżemy, konserwy, odzież To nie jednorazowa inicjatywa. W ubiegłym tygodniu do Ukrainy pojechały m.in. dżemy, puszki mięsne i rybne oraz odzież. Takie rzeczy — z pozoru zwyczajne — w warunkach wojny mają ogromną wartość: są konkretne, praktyczne i natychmiast potrzebne. Piąta akcja od sierpnia 2025 roku. Wsparcie wielu miejscowości Od sierpnia 2025 roku to już piąta akcja wsparcia organizowana przez koszaliński Zarząd Oddziału i Koła ZUwP, przy współpracy lokalnych kół Związku Ukraińców w Polsce w Białym Borze, Kołobrzegu i Przećminie. Wspólne działania pokazują, że pomoc nie musi być spektakularna, żeby była skuteczna — czasem wystarczy dobra organizacja, zaufanie ludzi i konsekwencja.   „Wasza dobroć jest bezcenna”. 256 kostek mydła w jedną dobę Organizatorzy przypominają jedną z wcześniejszych, wyjątkowo symbolicznych akcji: pod koniec sierpnia, na prośbę Bałtyckiego Stowarzyszenia Pomagamy w Kołobrzegu, zbierano kostki mydła. W ciągu jednej doby udało się zebrać aż 256 sztuk. To liczba, która mówi więcej niż hasła. Bo za każdą z tych kostek stoi człowiek, który powiedział: „Tak, pomogę. Choćby w taki sposób”.   Wrzesień: higiena i sprzęt wspierający osoby z niepełnosprawnościami We wrześniu zbierano dla Zbrojnych Sił Ukrainy m.in. pasty i szczotki do zębów, szampony, mydła i inne środki higieny, a także rzeczy szczególnie ważne dla osób starszych i z ograniczoną mobilnością: wózki inwalidzkie i chodziki. „Święta na linii ognia”. Prezenty dla dzieci, którym wojna odebrała spokój W okresie przedświątecznym przeprowadzono akcję wyjątkowo poruszającą — przygotowanie prezentów dla dzieci, których rodzice walczą lub zginęli w Ukrainie. Zbierano m.in. witaminy dla dzieci, słodkości, maskotki, kubki termiczne, latarki i wiele innych drobiazgów, które w normalnym świecie są oczywistością, a w świecie wojny potrafią być namiastką dzieciństwa. Prezenty — dostarczone i pięknie zapakowane w Fundacji Uniters — miały dać dzieciom „odrobinę światła i nadziei”. Była to akcja „Święta na linii ognia” w ramach projektu „Świat bez taty”.   Trwa kolejna zbiórka. Co jest potrzebne? Związek Ukraińców w Koszalinie prowadzi obecnie zbiórkę najbardziej potrzebnych rzeczy, w tym: śpiwory, karimaty, odzież termoaktywną, żywność o długim terminie przydatności, środki higieny osobistej, medykamenty (m.in. leki przeciwbólowe, przeciwzapalne, witaminy), generatory prądu. Gdzie i kiedy można pomóc? Osoby oraz instytucje, które chcą wesprzeć zbiórkę, mogą kontaktować się z organizatorami:  Związek Ukraińców w Koszalinie ul. Piłsudskiego 6/1 pon.–pt. 9.00–17.00 94 342 64 70   /-/ Roman Biłas Przewodniczący Zarządu Oddziału Związku Ukraińców w Koszalinie   Pomoc, która ma twarz W tej historii nie chodzi o statystyki. Chodzi o ludzi: o tych, którzy walczą, o tych, którzy opatrują rany, o dzieci, które uczą się żyć w świecie alarmów i pożegnań. I o tych, którzy tutaj — w Koszalinie i okolicach — pokazują, że nie odwracają wzroku. Bo czasem najważniejszą odpowiedzią na wojnę jest to, że ktoś po drugiej stronie granicy nie czuje się samotny.  
Poprzednia impreza