Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Boże Narodzenie u Grekokatolików

2019-01-04 14:02:00 Ekoszalin z mat. inf.
Wierni Cerkwi Greckokatolickiej w Polsce obchodzą święta Bożego Narodzenia, które w Kościołach Wschodnich rozpoczyna się 13 dni po świętach obchodzonych w Kościele rzymskokatolickim. Trzydniowe świętowanie jest zwieńczeniem okresu 40-dniowego postu, który obowiązuje również w dzień Wigilii, zwanej „Swiatym Weczerom".

 

Wigilia w tym roku przypada w niedzielę, 6 stycznia 2019 roku. W tym dniu obowiązuje ścisły post. Wieczorem rodzina zasiada do uroczystej kolacji. Wśród 12 potraw, do głównych należy kutia zrobiona m.in. z pszenicy (symbol rodzącego się życia), miodu (symbol wiecznego szczęścia), maku, orzechów i bakalii. Posiłek rozpoczyna się od modlitwy i odśpiewania hymnu Troparionu, sławiącego narodzenie Chrystusa. Następnie odczytywany jest fragment Pisma Świętego. Potem wszyscy składają sobie życzenia, nie ma jednak opłatka, lecz prosfora – pszenny chleb.

 

Późnym wieczorem w cerkwiach odbywa się „Powieczeria", czyli nabożeństwo połączone ze śpiewem pieśni z Pisma Świętego. W centralnej części kościoła na stoliku o nazwie „tetrapod" ustawiona jest ikona i krzyż. Obok, w specjalnym naczyniu znajduje się pięć małych chlebków, wino, pszenica i oliwa, które na zakończenie nabożeństwa są błogosławione.


W pierwszy dzień Świąt na zakończenie Eucharystii kapłan czyni na czołach wiernych znak krzyża poświęconym olejem. Następnie podzielone chlebki polewa się oliwą i rozdaje każdemu uczestnikowi Liturgii.

 

Na terenie dawnego Województwa Zachodniopomorskiego znajduje się kilkanaście parafii greckokatolickich skupionych koszalińskim dekanacie,  gdzie odprawiane są w tym czasie nabożeństwa.

 

W Koszalinie, w niedzielę 6 stycznia 2019 r. o godz.21.00 wierni Cerkwi Greckokatolickiej wraz z księdzem Mitratem Bohdanem Hałuszką, proboszczem koszalińskiej parafii świętować będą Poweczeria Wełyke (nabożeństwo wieczorne) oraz Pasterkę, zaś w poniedziałek 7 stycznia 2019, czyli w pierwszy dzień świąt o nabożeństwo odbędzie o godz.9.30.

 

Zaś we wtorek, czyli drugi dzień świąt proboszcz będzie odprawiał mszę o godz.9.30 i godz.17.00. Natomiast w trzeci dzień świąt, czyli w środę msza będzie odprawiana o godz.9.30 i godz.17.00.

Cerkiew greckokatolicka w Koszalinie znajduje się przy ul. Niepodległości 24-26.


7 stycznia br. (poniedziałek) zgodnie z kalendarzem juliańskim, wierni obchodzą Boże Narodzenie. W pierwszy dzień Bożego Narodzenia Kościół greckokatolicki świętuje narodzenie Jezusa Chrystusa, w drugim czci Świętą Rodzinę, a w trzecim obchodzi wspomnienie pierwszego męczennika i diakona - świętego Szczepana. W świątyniach wystawiana jest w tych dniach specjalna ikona przedstawiająca narodzenie Chrystusa. W centrum, na tle groty, spoczywa Matka Boża, obok której, w żłóbku przypominającym ołtarz, leży Dzieciątko. Jest Ono ściśle obwiązane opaskami, tak że przypomina zmarłego w grobie - jest to symbol misji, jaką ma do spełnienia na świecie. Ciemność groty narodzin symbolizuje możliwość odrodzenia, bo w ciemności zajaśniała światłość. Nad grotą usytuowana jest gwiazda, rzucająca światło na Maryję i Jej Syna - symbol łaski zesłanej w Jezusie przez Boga ludziom.


Wierni Kościoła greckokatolickiego w Polsce skupieni są w metropolii przemysko-warszawskiej, w skład której wchodzą archidiecezja przemysko-warszawska z siedzibą w Przemyślu oraz diecezja wrocławsko-gdańska z siedzibą we Wrocławiu.

Ukraiński Kościół Greckokatolicki jest najliczniejszym katolickim Kościołem wschodnim. Wspólnota ta liczy około 6 milionów wiernych. Duża część społeczności ukraińskiej asymiluje się, a święta są tym momentem kiedy o swojej wierze i pochodzeniu przypominają sobie uczestnicząc w mszach czy rodzinnych spotkaniach podczas świąt.

Znaczna część społeczności ukraińskiej obchodzi święta w obrządku prawosławnym. W Polce Cerkiew Prawosławna liczy ok. pół miliona wiernych, wśród których są zarówno Ukraińcy, Białorusini jak i Rosjanie.  

Władyką eparchii (diecezji) wrocławsko-gdańskiej 19 czerwca 1999 został wybrany dotychczasowy protoihumen ojców bazylianów w Polsce o. Włodzimierz Juszczak. Katedrą Kościoła grekokatolickiego we Wrocławiu jest kościół pw. św. Wincentego i Jakuba, który w 1997 został przez Jana Pawła II ustanowiony katedrą nowopowstałej diecezji wrocławsko-gdańskiej i przekazany wszystkim wiernym, których reprezentował pierwszy biskup ks. Teodor Majkowicz.

 

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Zamiast AZS-u będzie Żak

19 Lipca 2019 godz. 7:03 Ekoszalin z mat. informacyjnych / fot. FB Żak Koszalin
W efekcie upadłości AZS Koszalin koszykówka w naszym mieście będzie budowana od podstaw. - Będziemy to robić w oparciu o naszą młodzież. Urząd miasta przekazuje na razie na funkcjonowanie klubu 90 tysięcy złotych. Naszym głównym celem na najbliższe lata będzie powrót do ekstraklasy.- powiedział na konferencji zastępca prezydenta miasta Przemysław Krzyżanowski.   Po tym jak Żak Koszalin wywalczył awans do II ligi to właśnie Żak będzie, obok I-ligowej Energi Kotwicy Kołobrzeg, jedyną drużyną koszykarską szczebla centralnego w naszym regionie.   Byli już zawodnicy AZS-u Koszalin nie otrzymali wynagrodzeń za prawie pół sezonu. Jak podkreślił wiceprezydent Koszalina, ta kwestia należy do rady nadzorczej spółki, która rozpoczęła już procedury związane z ogłoszeniem upadłości klubu: - AZS jest dłużnikiem wobec miasta.     Jacek Imiołek, szkoleniowiec Żaka Koszalin, poinformował, że przygotowania do sezonu rozpoczną się w połowie sierpnia: - W drugim tygodniu będą badania, a następnie zaczniemy trenować. Teraz spotykamy się z chłopakami, którzy mają wakacje i chcą poćwiczyć nad techniką indywidualną oraz siłą. Mogą oni też zmierzyć się z ekstraklasowymi zawodnikami. Sezon rozpocznie się we wrześniu.     Żak na grę w II lidze będzie potrzebował około od 300 do 500 tysięcy złotych - W grudniu tego roku Żak złoży ofertę dotyczącą dofinansowania dla stowarzyszeń sportowych. Zakładamy, że będzie ona powiększona o kwotę, która pozwoli występować w rozgrywkach drugoligowych i zabezpieczymy te środki, by klub mógł realizować swoje założenia sportowe w II lidze – zakończył Przemysław Krzyżanowski.    ...
 

Oświadczenie Piłka Ręczna Koszalin S.A.

15 Lipca 2019 godz. 16:17 Art za Piłka Ręczna S.A.
Roman Granosik, prezes iłka Ręczna S.A., która prowadzi występującą w Superlidze Piłki Ręcznej kobiecą drużynę Energa AZS Koszalin wydał następujące oświadczenie: „Mając na uwadze informacje pojawiające się w ostatnich dniach w mediach dotyczące działalności Fundacji Ali Sports Promotion oraz byłego Zarządu Spółki Piłka Ręczna Koszalin S.A., pragniemy wyrazić swoje ubolewanie z powodu ich możliwej błędnej interpretacji w kontekście działań obecnego Zarządu. Doniesienia te, pomimo że dotyczą okresu do 2014 roku, wciąż godzą w wizerunek Spółki. Po zmianach personalnych w organach Klubu w 2015 roku, Zarząd jako cel nadrzędny stawiał i stawia sobie dbałość o dobre imię Spółki, transparentność i przejrzystość wydatkowanych środków finansowych przeznaczonych na bieżącą działalność klubu sportowego Piłka Ręczna Koszalin SA. Środki te dedykowane są na rzecz Spółki przez Sponsorów i Partnerów. Zauważyć należy, że od 31 sierpnia 2015 roku Fundacja All Sports Promotion przestała być akcjonariuszem Spółki, zaś zmiany personalne w Zarządzie nastąpiły w dniu 24 marca 2015 roku.Równocześnie Zarząd Piłka Ręczna Koszalina SA informuje, że wszystkie umowy sponsoringowe podpisywane są bezpośrednio pomiędzy Spółką reprezentowaną wyłącznie przez jej Zarząd a danymi Partnerami. Przypomnieć potrzeba, że drużyna Energa AZS Koszalin przez dwa kolejne lata - w sezonach 2017/2018 oraz 2018/2019 zdobyła III miejsce Mistrzostw Polski PGNiG Superligi Kobiet. Spółka pozostaje aktualnie w trakcie przygotowań do rozgrywek w sezonie 2019/2020 w ramach ligi zawodowej. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie dotychczasowa współpraca ze wszystkimi Partnerami, którzy swoim wsparciem czynią możliwym uczestnictwo Energa AZS Koszalin w rozgrywkach ligowych na najwyższym szczeblu i przyczyniają się do popularyzacji piłki ręcznej wśród lokalnej społeczności oraz na arenie ogólnopolskiej. Potwierdza to przede wszystkim frekwencja na meczach Energa AZS Koszalin w koszalińskiej Hali Widowiskowo-Sportowej, która w poprzednim sezonie sportowym wynosiła ponad 1.200 osób na mecz i była jedną z najwyższych w kraju. Zarząd pragnie zapobiec sytuacji, w której doniesienia medialne dotyczące działalności Spółki przed 2015 rokiem negatywnie wpłyną na Jej nienaganną współpracę z obecnymi Partnerami.” ...
 

E-sport pilnie poszukuje pracowników

16 Lipca 2019 godz. 14:53 Newseria
Rozwój e-sportu spowodował powstanie wielu profesji, które do tej pory nie istniały i nie ma jeszcze szkół ani studiów, które by takich pracowników przygotowywały – mówi Aleksander Szlachetko, dyrektor ESL Polska. Dlatego zadanie to przejmują pracodawcy z branży. Firmy potrzebują wielu nowych pracowników, ale na rynku brakuje kadr. Praca w e-sporcie może być atrakcyjną ścieżką kariery dla młodych, bo oznacza de facto współtworzenie tego sektora, możliwość łączenia hobby z pracą i częstego podróżowania. – E-sport w znacznym stopniu zmienia rynek pracy. Zatrudniamy ponad setkę pracowników, a jesteśmy tylko jednym z wielu graczy na rynku e-sportowym. Co istotne, pracują u nas ludzie, którzy nie byli do tych zawodów bezpośrednio przygotowywani. W praktyce pozyskujemy z rynku specjalistów różnych dziedzin, np. telewizji, z zakresu projektowania czy programowania, którzy mają solidny warsztat, ale samego rynku e-sportowego, gamingu najczęściej uczą się u nas – mówi agencji Newseria Biznes Aleksander Szlachetko, dyrektor zarządzający ESL Polska.   W raporcie z lutego br. analitycy Newzoo prognozują, że w tym roku globalnie e-sport wygeneruje przychody w wysokości 1,1 mld dol., co będzie oznaczać prawie 27-proc. wzrost rok do roku. Ponad 80 proc. tej kwoty (897,2 mln dol.) będzie pochodzić z inwestycji marek (np. prawa medialne, reklama, umowy sponsorskie). Z kolei liczba widzów e-sportu sięgnie w tym roku już blisko 454 mln, w tym ponad 201 mln entuzjastów i 252,6 mln widzów okazjonalnych (wzrost o 15 proc. rok do roku). Profesjonalni gracze e-sportu z całego świata dziś niczym nie różnią się od najlepiej opłacanych gwiazd tradycyjnego sportu. Polska jest jednym z większych e-sportowych rynków (ponad 1 086 zawodników i 2,8 mln fanów), obok Niemiec, Hiszpanii czy Szwecji. We wrześniu ubiegłego roku powstał oficjalnie Polski Związek Sportów Elektronicznych, który stawia sobie za cel m.in. promowanie e-sportu. Wirtualny sport jest jednym z najszybciej rosnących segmentów rynku rozrywki, co powoduje duże zapotrzebowanie na nowych pracowników. – Mamy w tej chwili sporą potrzebę, żeby zatrudniać nowych specjalistów i musimy przyznać, że jest ich na rynku niedosyt – mówi Aleksander Szlachetko. – E-sport wytworzył sporo zawodów, które do tej pory nie istniały i nie ma jeszcze szkół, studiów, które by takich pracowników przygotowywały. W tej chwili to zadanie spoczywa w głównej mierze na barkach pracodawców.   Wyszkolenie pracowników jest problemem, bo elektroniczny sport to relatywnie nowa dziedzina, ale już pojawia się coraz więcej edukacyjnych inicjatyw, ukierunkowanych na tę branżę. Dla przykładu AWF Katowice uruchomiła podyplomowe studia na kierunku „zarządzanie e-sportem”, a sieć techników TEB Edukacja od września wprowadzi nowy, autorski program nauczania z zakresu e-sportu, przygotowany w porozumieniu z Esports Association. – Klasy e-sportowe są bardzo fajnym pomysłem. One nie kształcą graczy, ale raczej przygotowują do pracy na rynku e-sportowym, dają podstawy wiedzy o tym, czym jest rynek gamingowy. Są klasy, które dodatkowo mają też zajęcia z projektowania i programowania. Nawet jeżeli ktoś w przyszłości nie chciałby pracować w e-sporcie, to są bardzo przydatne umiejętności, pożądane na rynku pracy – mówi Aleksander Szlachetko.   Jak podkreśla, praca w e-sporcie w dużej mierze wiąże się z organizacją turniejów i eventów, stąd poszukiwani są m.in. project i event managerowie, pracownicy z doświadczeniem w telewizji, którzy dodatkowo znają specyfikę branży e-sportowej, czy specjaliści z zakresu projektowania i programowania. – Wszelakie specjalizacje od projektowania 2D, 3D, wideoedycji, specjalizacje telewizyjne – to jest w naszym wypadku 70 proc. kadry. To są osoby, które produkują i współtworzą te przedsięwzięcia. Trochę inaczej jest w przypadku firm stricte gamingowych – tam jest bardzo dużo zawodów związanych z projektowaniem i programowaniem – mówi Aleksander Szlachetko. – Ścieżka kariery jest dwustopniowa, bo z jednej strony trzeba się nauczyć podstaw danego rzemiosła, jak np. w przypadku operatorów, producentów, wideoedytorów. To są fachowcy, którzy rozwijają swoje specjalizacje w szkołach filmowych. Następnie bezwzględnie potrzebna jest ta wiedza na temat samego rynku e-sportu i gamingu.   Praca w branży e-sportowej to przyszłościowe zajęcie, bo sektor z każdym rokiem lawinowo zyskuje na popularności. Z drugiej strony to także szansa na połączenie pracy z hobby dla osób, które lubią gry komputerowe. Dodatkowym bonusem są częste podróże, których wymaga międzynarodowa specyfika tej branży. – Poza wydarzeniami w Polsce, z których jesteśmy znani, realizujemy też przedsięwzięcia e-sportowe na całym świecie. Nasi pracownicy podróżują pomiędzy wszystkimi kontynentami. W ciągu ostatnich kilku miesięcy byli w Montrealu, São Paulo, Sydney, Nowym Jorku i Kolonii. Ta praca daje dużo dobrej energii i możliwość pracowania w bardzo nowoczesnym środowisku – mówi dyrektor zarządzający ESL Polska....