W swoim wpisie senator podkreślił, że szczególny niepokój budzi sytuacja wokół jeziora Jamno oraz dopływów tego akwenu. To obszar ważny nie tylko dla mieszkańców, ale również dla środowiska naturalnego, turystyki i jakości życia w całym regionie. Brak kanalizacji sanitarnej w miejscowościach położonych w pobliżu jeziora i jego zlewni może oznaczać realne ryzyko dla czystości wód oraz dalszego rozwoju tych terenów.

Gawłowski skierował swój apel przede wszystkim do włodarzy gmin Będzino i Sianów. Wskazał, że mieszkańcy Osiek oraz innych miejscowości leżących w dorzeczu Unieści od lat czekają na rozwiązania, które powinny należeć do podstawowych zadań samorządu.
Senator w mocnych słowach odniósł się szczególnie do burmistrza Sianowa Macieja Berlickiego. Zwrócił uwagę, że skoro samorządowiec podkreśla swoje doświadczenie i dobrą kondycję finansową gminy, powinno to przełożyć się na konkretne inwestycje.
- Mieszkańcy Osiek i innych miejscowości leżących w dorzeczu Unieści czekają na kanalizację. Zachęcam. Mniej propagandy. Więcej pracy! - napisał Stanisław Gawłowski.
Sprawa kanalizacji sanitarnej nie jest jedynie technicznym problemem inwestycyjnym. To temat, który dotyka codziennego życia mieszkańców, ochrony środowiska, zdrowia publicznego i odpowiedzialności za zasoby wodne. W regionie, gdzie jeziora, rzeki i dostęp do Bałtyku mają ogromne znaczenie gospodarcze oraz turystyczne, infrastruktura wodno-kanalizacyjna powinna być traktowana jako jeden z priorytetów.
Jezioro Jamno od lat jest ważnym punktem na mapie Pomorza Zachodniego. Jego położenie, bliskość Koszalina, Mielna i miejscowości wypoczynkowych sprawiają, że kwestie związane z ochroną wód mają znaczenie ponadlokalne. Każde opóźnienie w porządkowaniu gospodarki ściekowej może odbijać się nie tylko na mieszkańcach poszczególnych wsi, ale również na całym otoczeniu przyrodniczym.
Wypowiedź senatora wpisuje się w szerszą debatę o jakości podstawowej infrastruktury w mniejszych miejscowościach. Drogi, wodociągi, kanalizacja czy dostęp do usług publicznych są często tymi tematami, które nie brzmią efektownie w politycznych przekazach, ale najbardziej bezpośrednio wpływają na komfort życia mieszkańców.
Teraz pytanie brzmi, czy apel przełoży się na konkretne działania samorządów. Mieszkańcy miejscowości położonych w rejonie Jamna i dorzecza Unieści oczekują nie deklaracji, ale harmonogramów, projektów, finansowania i realizacji inwestycji.
Bo kanalizacja to nie luksus. To standard cywilizacyjny, którego brak w XXI wieku coraz trudniej tłumaczyć.