Koszalin, Poland
Sport

Bojerowe emocje na Jamnie. 38 zawodników walczy o tytuł, po pięciu wyścigach prowadzi Michał Burczyński

Autor Art, fot. FB/Gmina Mielno 25 Stycznia 2026 godz. 6:21
Zamarznięte jezioro Jamno w Mielnie stało się w ten weekend areną jednej z najbardziej widowiskowych zimowych dyscyplin sportu. Trwają Międzynarodowe Mistrzostwa Polski w bojerach (klasa DN), w których udział bierze 38 zawodników. W sobotę rozegrano pięć wyścigów, a na tafli nie brakowało prędkości, walki na każdym halsie i rywalizacji do ostatnich metrów. Po pięciu sobotnich biegach na czele klasyfikacji znajduje się Michał Burczyński (AZS UWM Olsztyn), który zgromadził 7 punktów i wyraźnie zaznaczył swoją pozycję w stawce. Tuż za nim plasuje się Linden Gustav (OXSS) z 13 punktami, a trzecie miejsce zajmuje Łukasz Zakrzewski (MKŻ Mikołajki) – 14 punktów. W ścisłej czołówce, z niewielkimi różnicami, znajdują się również: Robert Graczyk (MKŻ Mikołajki) – 15 punktówmi Tomasz Zakrzewski (MKŻ Mikołajki) – 17 punktów.

1/23

2/23

3/23

4/23

5/23

6/23

7/23

8/23

9/23

10/23

11/23

12/23

13/23

14/23

15/23

16/23

17/23

18/23

19/23

20/23

21/23

22/23

23/23

Jeżeli nie życzą sobie Państwo, aby Państwa zdjęcie było zamieszczone w naszej galerii, prosimy przesłać informacje na adres email: redakcja@ekoszalin.pl. W tytule prosimy umieścić słowo WIZERUNEK. Po otrzymaniu informacji zdjęcie zostanie usunięte.

Czytaj też

DN Grand Masters 2026 startują na Jamnie! Ostatni sprawdzian przed MŚ i ME

Art, fot. Bartosz Modelski / PZŻ - Wojciech Kosmala / PZŻ - 10 Lutego 2026 godz. 4:30
W dniach 10–12 lutego na jeziorze Jamno odbędą się regaty DN Grand Masters 2026. To międzynarodowa impreza bojerowa w klasie DN, przeznaczona dla zawodników od 60. roku życia wzwyż. Na liście startowej znajduje się 51 żeglarzy lodowych z 10 krajów, co zapowiada trzy dni intensywnej rywalizacji na lodzie. Tegoroczna zima wyjątkowo sprzyja bojerowcom. Stabilne warunki w Polsce umożliwiły organizację kolejnych zawodów w klasie DN, a Jamno w ostatnich tygodniach stało się jednym z najważniejszych punktów na lodowej mapie kraju. Teraz przychodzi czas na Grand Masters, regaty o prestiżowym charakterze, w których doświadczenie i taktyka często ważą tyle samo, co szybkość. Międzynarodowa obsada, pięciu Polaków na starcie Większość zgłoszonych do udziału zawodników to reprezentanci zagraniczni. Wśród startujących zobaczymy jednak również pięciu Polaków Jerzy Henke (MKŻ Mikołajki), Janusz Marek Taber (YKP Warszawa), Ryszard Mrózek Gliszczyński (ChKŻ Chojnice), Marek Bernat (Olsztyński Klub Żeglarski) i Paweł Matejak (YKP Warszawa). Na lodzie pojawią się także zawodnicy z: Finlandii, Szwecji, Niemiec, Szwajcarii, Austrii, Danii, Holandii, Wielkiej Brytanii oraz Stanów Zjednoczonych. Dobre warunki lodowe, ale z ograniczeniami Organizatorzy podkreślają, że tafla Jamna ma bardzo dobrą grubość lodu, jednak na akwenie pojawiły się pęknięcia, które ograniczają możliwości wytyczenia dużej trasy. Mimo to regaty mają się odbyć zgodnie z planem. – Grubość lodu wynosi ponad 20 cm, ale jezioro jest „połamane”. Jeszcze dwa tygodnie temu na jego tafli było jedno pęknięcie, ale obecnie są już trzy i najechanie na któreś z nich może skutkować przewróceniem się bojera. Na szczęście znajdziemy tyle miejsca do latania, żeby rozstawić trasę o długości około 1100 metrów na obszarze bez pęknięć. W związku z tym liczę na dobre ściganie i świetny czas na lodzie – mówi Jerzy Henke. Jamno po mistrzostwach Polski i Pucharze Floty Warto przypomnieć, że na tym samym akwenie w ostatnim czasie rozegrano już ważne imprezy: międzynarodowe mistrzostwa Polski (24–25 stycznia) oraz Puchar Floty Polskiej DN (7–8 lutego). W obu przypadkach najlepszy okazał się Michał Burczyński (AZS UWM Olsztyn), dwukrotnie stając na najwyższym stopniu podium. Ostatni sprawdzian przed MŚ i ME – ale gdzie? Regaty DN Grand Masters 2026 oraz zakończony właśnie Puchar Floty Polskiej DN są traktowane jako ostatni sprawdzian formy przed najważniejszym punktem sezonu: mistrzostwami świata i mistrzostwami Europy w klasie DN, zaplanowanymi na 14–21 lutego. Początkowo wydawało się, że również te zawody odbędą się na jeziorze Jamno, jednak powstałe pęknięcia zmusiły organizatorów (Flotę Polską DN i IDNIYRA Europe) do poszukiwania alternatywnego akwenu. – Mistrzostwa świata i Europy raczej odbędą się w innym miejscu, ponieważ obecnie jezioro Jamno nie nadaje się do rozegrania zawodów tej rangi. Jednak na razie nie wiemy jeszcze dokładnie dokąd pojedziemy – przyznaje Henke. Wiele wskazuje na to, że imprezy nie zostaną przeniesione poza granice Polski, a ostateczna decyzja dotycząca lokalizacji ma zapaść w ciągu najbliższych kilku dni. DN Grand Masters 2026 w Mielnie to nie tylko sportowa rywalizacja, ale i widowisko, które najlepiej pokazuje, czym jest bojerowe „latanie”: prędkością, precyzją, walką z wiatrem i lodem oraz pasją, która nie zna wieku.

„Hollywoodzki lód” na Jamnie. Międzynarodowe Mistrzostwa Polski DN 2026 zakończone kompletem wyścigów

Art fot. PZŻ - 26 Stycznia 2026 godz. 4:25
Tak właśnie wygląda weekend, o jakim marzą bojerowcy: szybki, równy lód, stabilny wiatr i rywalizacja „na serio” od pierwszego do ostatniego startu. Międzynarodowe Mistrzostwa Polski 2026 w bojerowej klasie DN, rozegrane na jeziorze Jamno w gminie Mielno, zakończyły się pełnym sportowych emocji finałem – dosłownie rzut beretem od nadmorskich klimatów. Regaty odbyły się pod honorowym patronatem burmistrza Mielna Adama Czycza, co podkreśliło rangę wydarzenia. A na lodzie – jak zawsze – najważniejsze były prędkość, taktyka, refleks i… zimne policzki zawodników. Mistrzem Polski został Michał Burczyński (AZS UWM Olsztyn), srebrny medal zdobył Łukasz Zakrzewski, a brązowy Robert Graczyk (obaj Mazurski Klub Żeglarski Mikołajki). W klasyfikacji kobiet wygrała Laura Banach (MKŻ Mikołajki) przed Weroniką Martynowską i Marią Oleksy (obie YACHT KLUB POLSKI WARSZAWA). Warunki idealne: 18 cm lodu i wiatr, który „trzymał” cały weekend Organizatorzy i uczestnicy nie kryją satysfakcji z warunków, jakie trafiły się na Jamnie. Lód miał około 18 cm grubości, był wyjątkowo równy i szybki, a trasa o długości 1600 metrów pozwalała w pełni wykorzystać potencjał bojerów klasy DN. Wiatr wiał ze wschodu i, o kluczowe utrzymywał stabilną formę przez cały weekend, w granicach 3–7 m/s. W bojerach to często różnica między „dobrymi regatami” a regatami, o których mówi się latami. Nic dziwnego, że zawodnicy żartobliwie nazwali Jamno „hollywoodzkim lodem”,  takim, na którym bojer „niesie się” sam i aż prosi o wysokie prędkości. 10 na 10 wyścigów – rzadko spotykany wynik Najważniejsze sportowe podsumowanie brzmi imponująco: udało się rozegrać 10 z 10 zaplanowanych wyścigów w zaledwie dwa dni. To wynik rewelacyjny i w tej dyscyplinie naprawdę rzadki, możliwy dzięki sprzyjającej pogodzie, ale też sprawnej organizacji. Duże uznanie należy się Komisji Sędziowskiej i Komisji Technicznej, odpowiedzialnym m.in. za ustawienie trasy, znaków, linii startu oraz bezpieczeństwo zawodników i kibiców. Przy tak szybkich warunkach precyzja i dyscyplina organizacyjna są kluczowe. Międzynarodowa stawka i mocna rywalizacja Na starcie stanęło 38 zawodników z Polski, Niemiec, Holandii i Szwecji. Międzynarodowy skład tylko podkręcił rywalizację – w takich warunkach nikt nie przyjeżdża „na wycieczkę”. To było ściganie na najwyższych obrotach, z walką o każdy podmuch i każdy metr na kursie. Warto dodać skalę wysiłku: każdy zawodnik, który ukończył komplet 10 biegów, pokonał w sumie około 180 kilometrów po lodzie. To pokazuje, że bojerowe regaty, choć wyglądają widowiskowo i lekko są też wymagające kondycyjnie i mentalnie. Jamno pokazało potencjał Mielno i jezioro Jamno ponownie udowodniły, że mogą być doskonałą areną dla sportów zimowych na lodzie – szczególnie wtedy, gdy natura dopisuje. Zakończone mistrzostwa zostawiają po sobie nie tylko sportowe wyniki, ale też mocny sygnał: bojerowe emocje nad Bałtykiem mają swoje miejsce i potrafią przyciągnąć zawodników z kilku krajów.