Koszalin, Poland
KATEGORIA

Wideo

Koszalin był czujny! Rynek Staromiejski w centrum bezpieczeństwa i dobrej zabawy

Film Ala, film: FB/Koszalin Centrum Pomorza - 16 Października 2025 godz. 21:15
W czwartek Rynek Staromiejski w Koszalinie zamienił się w prawdziwe centrum bezpieczeństwa, wiedzy i pozytywnej energii! Podczas Happeningu Bezpieczeństwa zorganizowanego w ramach kampanii „Czujne Zachodniopomorskie” mieszkańcy uczyli się, jak reagować w sytuacjach zagrożenia, poznawali zasady udzielania pierwszej pomocy. sprawdzali działanie czujników czadu i testowali swoją wiedzę o bezpieczeństwie. Na uczestników czekało mnóstwo atrakcji, pokazów i konkursów. Nie zabrakło emocji, uśmiechów i… nagrodzonych za czujność mieszkańców!  Aktywni uczestnicy wydarzenia otrzymali czujniki czadu, ufundowane przez Tomasza Sobieraja – Prezydenta Koszalina oraz Komendę Wojewódzką Państwowej Straży Pożarnej w Szczecinie. To wydarzenie pokazało, że nauka o bezpieczeństwie może być ciekawa i pełna dobrej energii, a czujność to coś, co naprawdę się opłaca – dla siebie i dla innych.  

Polski dar dla papieża Leona XIV – czystej krwi koń arabski z Kołobrzegu

Film Ala, fot. www.vaticannews.va - 16 Października 2025 godz. 12:06
Papież Leon XIV otrzymał niezwykły prezent – czystej krwi konia arabskiego o imieniu Proton, podarowanego przez Andrzeja Michalskiego, właściciela i założyciela stadniny koni w Kołobrzegu-Budzistowie. Podarunek wręczono Ojcu Świętemu w środę, tuż przed cotygodniową audiencją generalną. Pomysł zrodzony z fotografii z Peru – Kiedy zobaczyłem zdjęcia przyszłego papieża na koniu w Peru, pomyślałem, że chciałbym podarować mu pięknego, białego konia arabskiego – takiego, który będzie godny papieża i którego barwa naturalnie nawiązuje do papieskiej sutanny – powiedział Andrzej Michalski w rozmowie z Vatican News. Jak wyjaśnił, był to gest wdzięczności i odpowiedź na apel papieża, by wzmacniać miłość poprzez konkretne działania. Proton pochodzi z uznanej linii hodowlanej – jego ojciec przybył ze Stanów Zjednoczonych, a matka została kupiona od księżniczki z Jordanii. Urodził się w Janowie Podlaskim, a Andrzej Michalski nabył go jako młodego ogiera i wychował w swojej stadninie. – Koń porusza się z niezwykłą gracją i jest wyjątkowo piękny – podkreśla hodowca. Radość podczas spotkania Do przekazania daru doszło tuż przed środową audiencją generalną. – Ojciec Święty był bardzo zadowolony. Wspólnie prowadziliśmy konia. Papież się cieszył, a my byliśmy przeszczęśliwi – relacjonował Andrzej Michalski. Podczas spotkania odczytano również list, w którym hodowca przedstawił działalność swojej stadniny i poprosił o błogosławieństwo z okazji zbliżającego się 30-lecia jej istnienia. Gest inspirowany papieskimi słowami W swoim liście do Ojca Świętego Andrzej Michalski nawiązał do ostatniej adhortacji papieża Dilexi te, cytując fragment: „Nasza miłość i nasze najgłębsze przekonania wymagają nieustannej pielęgnacji – czynimy to poprzez konkretne działania. Jeśli pozostaniemy w świecie idei i teorii, nie przekładając ich na praktyczne gesty miłości, nawet nasze najpiękniejsze nadzieje i pragnienia z czasem osłabną i zgasną.” – Kierując się tym apelem, pragnę, by mój gest przyczynił się do realizacji misji, jakie Wasza Świątobliwość podejmuje dla współczesnego świata i Kościoła, zgodnie z powołaniem i odpowiedzialnością, które nosicie – napisał w liście polski hodowca. 🐴 Konie, hipoterapia i pomoc potrzebującym Stadnina Andrzeja Michalskiego w Kołobrzegu-Budzistowie to nie tylko miejsce hodowli, treningu i zawodów jeździeckich. Działa tam również ośrodek hipoterapii – terapii wykorzystującej rytmiczny ruch konia do wspomagania rozwoju sensorycznego i motorycznego. – Kiedy pracowałam z osobami z niepełnosprawnościami, zajęcia z hipoterapii odbywały się właśnie w ośrodku pana Michalskiego. Ta forma terapii to prawdziwe błogosławieństwo, zwłaszcza dla dzieci z niepełnosprawnościami ruchowymi – powiedziała Anna Mieczkowska, prezydent Kołobrzegu, obecna podczas spotkania w Watykanie. – Organizujemy duże zawody jeździeckie i regularne zajęcia hipoterapii – dwa, trzy razy w tygodniu. W przyszłym miesiącu przygotowujemy się do małych mistrzostw Polski dla dzieci z niepełnosprawnościami, które będą jeździć na koniach drewnianych – dodał Andrzej Michalski. Dar z Polski – biały koń arabskiego rodu – to nie tylko symbol piękna i tradycji, ale także gest miłości, wdzięczności i wiary w moc dobra.

Kino Kryterium: Już dziś kolejna odsłona Szminka Movie!

Film Ala za CK 105 Koszalin - 16 Października 2025 godz. 5:01
16 października (czwartek), godz. 18:00, Kino Kryterium, film: „DIAMENTY”. Pełna blasku, emocji i kobiecej siły opowieść o tym, że nawet wśród życiowych zawirowań można odnaleźć swój własny blask i wartość – bez względu na wszystko. Dla każdej Pani przygotowano specjalne upominki! Nagrody od Eveline Cosmetics ufundowało cudowne Kinads Media. Dodatkowo rozlosowane zostaną pakiety podarunkowe od DepilConcept Polska! Bilety tylko 15 zł Kup online  TUTAJ. Niech to będzie Twój wieczór pełen relaksu, uśmiechu i filmowej magii    „Diamenty” Reż.: Ferzan Özpetek; Obsada: Luisa Ranieri, Jasmine Trinca, Stefano Accorsi; gat.: Dramat, Komedia; Włochy 2024; 135 min. "Diamenty" to barwna, poruszająca opowieść o kobietach, ich marzeniach, sile i tajemnicach.   Lata 70., Rzym, pracownia krawiecka prowadzona przez dwie siostry, w której powstają niezwykle piękne i dopracowane kostiumy filmowe. To tu, między śmiechem a łzami, poznajemy namiętności, tęsknoty i lęki głównych bohaterek oraz ich współpracownic podzielających tę samą pasję do szycia.   Włoski klimat, kolory, humor nadają lekkości głębokiej i mocnej opowieści o emocjach. Ten film to utkana ze wspomnień podróż, która pozwala poczuć siłę, wrażliwość i piękno ukryte w codziennych losach kobiet.

UZUPEŁNIENIE! Niebezpieczne znalezisko przy ul. Połczyńskiej – kilkadziesiąt granatów z czasów II wojny światowej odkryto podczas prac remontowych

Film Art, fot. archiwum/policja.gov.pl - 14 Października 2025 godz. 11:07
Podczas prowadzonych prac remontowo-wykopaliskowych przy ulicy Połczyńskiej w Koszalinie natrafiono na niebezpieczne znalezisko. Robotnicy odkryli nie sześć - jak informowaliśmy wcześniej - a kilkadziesiąt granatów nasadkowych pochodzących najprawdopodobniej z okresu II wojny światowej. Natychmiast po zgłoszeniu na miejsce przybyli funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie, którzy zabezpieczyli teren i uniemożliwili dostęp osobom postronnym. Policjanci potwierdzili, że znalezisko stanowi realne zagrożenie, dlatego podjęto decyzję o wezwaniu specjalistów. – Teren został zabezpieczony i obecnie czekamy na przyjazd saperów z jednostki w Złocieńcu, którzy zajmą się neutralizacją i bezpiecznym wywiezieniem niewybuchów – informuje Komisarz Monika Kosiec z Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie. Jak przekazali funkcjonariusze, w związku ze znaleziskiem nie występują utrudnienia w ruchu drogowym, a prace w najbliższej okolicy zostały tymczasowo wstrzymane do czasu zakończenia działań saperskich. Tego typu znaleziska wciąż nie należą do rzadkości – w regionie Pomorza Zachodniego regularnie odnajdywane są pozostałości po działaniach wojennych. Policja przypomina, że pod żadnym pozorem nie wolno samodzielnie dotykać, przenosić ani próbować rozbroić niewybuchów. W przypadku znalezienia podobnych przedmiotów należy natychmiast powiadomić odpowiednie służby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112. Dzięki szybkiej reakcji służb i zachowaniu ostrożności przez pracowników, sytuacja przy ul. Połczyńskiej została w pełni opanowana. Saperzy mają przystąpić do usuwania granatów jeszcze dziś. Granaty nasadkowe — mechanika, zastosowanie i rola w II wojnie światowej Granaty nasadkowe to specyficzny rodzaj granatów miotanych, przeznaczony do odpalenia z nasadki mocowanej na wylocie lufy karabinu lub innej broni strzeleckiej. Energia wystrzału naboju miotającego wyrzuca granat na znacznie większy dystans niż przy ręcznym rzucie, co dawało piechocie dodatkową przewagę ogniową bez konieczności stosowania ciężkiego sprzętu artyleryjskiego. Do prawidłowego lotu granaty te wyposażano zwykle w stateczniki — ogonki lub płetwy stabilizujące — które zapewniały im stabilność i celność podczas lotu. Do nasadek stosowano różne konstrukcje — potocznie nazywano je „garłaczami” lub granatnikami nasadkowymi — które umożliwiały szybkie zamocowanie ładunku na lufie i jego bezpieczne wystrzelenie. W praktyce funkcjonowały zarówno proste nasadki do pojedynczych strzelań, jak i bardziej rozbudowane urządzenia ułatwiające miotanie granatów na większe odległości. W czasie II wojny światowej granaty nasadkowe były wykorzystywane szeroko przez wiele armii. Charakteryzowały się różnym przeznaczeniem — występowały wersje: przeciwpancerne (z ładunkami kumulacyjnymi, zdolnymi do przebijania pancerza), odłamkowe (przeznaczone przeciw piechocie), zapalające, dymne, oświetlające. Przykładem nietypowego rozwiązania był niemiecki ładunek przeciwpancerny przeznaczony do armaty 37 mm, znany jako Stielgranate 41 — rozwiązanie powstałe w odpowiedzi na potrzeby pola walki, mające zwiększyć możliwość przebicia pancerza w warunkach, gdy tradycyjne pociski były niewystarczające. W praktyce jednak wiele rozwiązań opierało się na prostocie konstrukcji i łatwości produkcji, co w czasach wojny miało ogromne znaczenie. Mechanizm działania granatów nasadkowych często polegał na użyciu naboju „ślepego” (bez pocisku) jako ładunku miotającego. Naboje te generowały gaz, który wypychał granat z nasadki; statecznik stabilizował lot, a zapalnik — czasowy lub kontaktowy — inicjował eksplozję po uderzeniu lub upływie zaprogramowanego czasu. Dzięki temu piechota mogła efektywnie zwiększyć zasięg i rodzaj rażenia dostępnego dla zwykłego żołnierza. Pod koniec wojny i w pierwszych latach powojennych pojawiły się różne konstrukcje granatników nasadkowych ułatwiające miotanie tych ładunków — od prostych nasadek po bardziej wyspecjalizowane urządzenia montowane na lufach karabinów. Jednak rozwój broni przeciwpancernej i pojawienie się efektywnych granatników podwieszanych (np. bazooki, panzerfaustów, później RPG) spowodował, że rola granatów nasadkowych stopniowo malała. Nowe systemy oferowały większą moc, łatwiejszą obsługę i lepsze warunki bezpieczeństwa dla obsługi, dlatego granaty nasadkowe stały się z czasem uzbrojeniem przejściowym i w większości armii zostały wycofane z eksploatacji. Podsumowując: granaty nasadkowe były ważnym, choć specyficznym elementem uzbrojenia piechoty w okresie II wojny światowej. Dzięki możliwości miotania ładunków na większe odległości niż rzut ręczny, dawały armii dodatkowe możliwości bojowe — szczególnie przeciw celom opancerzonym i umocnieniom. Ich konstrukcja i przeznaczenie były zróżnicowane, a rozwój technologii wojskowej sprawił, że zostały w dłuższej perspektywie zastąpione bardziej nowoczesnymi i efektywnymi systemami miotającymi. Uwaga bezpieczeństwa Jeżeli natrafisz na podejrzany przedmiot będący pozostałością po działaniach wojennych (niewybuch, niewypał), nie dotykaj go i natychmiast powiadom służby — policję lub straż pożarną. Pod żadnym pozorem nie próbuj przenosić, rozbrajać ani samodzielnie rozkopywać takiego znaleziska. Obsługa i neutralizacja materiałów wybuchowych to zadanie specjalistów (saperów).

Dawna siedziba „Głosu Koszalińskiego” zmienia się w klimatyczną kawiarnię

Film Ala, film: Dominik Wasilewski - 14 Października 2025 godz. 10:56
To miejsce zna chyba każdy koszalinianin – przez lata tętniło życiem redakcyjnym, tu powstawały teksty, które trafiały do tysięcy czytelników. Dziś, w dawnej siedzibie „Głosu Koszalińskiego” i portalu GK24.pl przy ul. Mickiewicza, ruszył remont, który ma odmienić to miejsce nie do poznania. Już wkrótce powstanie tam kawiarnia „Biletowa” – nowa, klimatyczna przestrzeń na mapie Koszalina. Kawa, kultura i wspomnienia „Biletowa” ma łączyć klimat miejskiej kawiarni z przestrzenią spotkań dla ludzi kultury i pasji. Właściciele zapowiadają, że będzie to miejsce pełne smaku, rozmów i muzyki, gdzie każdy znajdzie chwilę wytchnienia w centrum miasta. Historia miejsca Budynek przy ul. Mickiewicza przez dziesięciolecia był domem lokalnej redakcji – „Głos Koszaliński” właśnie stąd relacjonował codzienne życie miasta i regionu. Przez jego korytarze przewinęło się wielu dziennikarzy, fotoreporterów i redaktorów, którzy tworzyli kronikę Pomorza Środkowego. Dziś, po latach, miejsce to znów ma tętnić życiem – tym razem w nieco innym wydaniu. Ruszyły prace Remont ruszył pełną parą – ekipy budowlane rozpoczęły modernizację wnętrz i przygotowania do otwarcia. W pierwszej kolejności odnawiane są instalacje, sufity i posadzki, a w kolejnych tygodniach rozpoczną się prace wykończeniowe. Otwarcie „Biletowej” planowane jest na początek 2026 roku. Kiedyś słowo drukowane, dziś zapach kawy i rozmowy przy stolikach – „Biletowa” ma szansę stać się symbolem zmian i nowej energii w centrum Koszalina.

Poznajcie Zośkę – lokomotywę z duszą i historią!

Film eWok, film: Artur Kukliński - 10 Października 2025 godz. 22:13
Dlaczego jedyna w Polsce Północnej lokomotywa ma tak wdzięczne imię? Co wspólnego z tym wszystkim ma miłość, która narodziła się… na torach? I wreszcie – dlaczego znaki STOP przy trasie wąskotorówki to nie żart, tylko sprawa życia i bezpieczeństwa? W naszym najnowszym materiale filmowym pasjonaci wąskotorówki opowiadają o tym co ich napędza, nadaje ich życiu sens i o „Zośce”, która kradnie serca nie tylko miłośnikom kolei. Będzie  i o tym, że czasem pociąg do… pociągów potrafi zmienić całe życie. Zajrzyjcie z nami za kulisy Koszalińskiej Wąskotorówki – będzie trochę nostalgii i humoru oraz duża dawka dobrej energii! Motto: "Wszelka dusza jest nieśmiertelna. Bo co się wiecznie rusza, nie umiera". Platon.  Parowóz Px48-3901, będący lokomotywą typu Px48, ma następujące parametry techniczne: •Producent: Fablok, Chrzanów •Rok produkcji: 1951 •Szerokość toru (aktualna): 1000 mm (przebudowany z 750 mm w 1969 roku) •Układ osi: 0-4-0 (Dh2) — cztery osie napędzane, brak osi bieżnych •Moc silnika: około 134 kW (180 KM) •Średnica kół napędnych: 500 mm (wg różnych źródeł) •Skok tłoka: 360 mm •Ciśnienie w kotle: 13 atmosfer (1,3 MPa) •Powierzchnia rusztu: 1,47 m² •Powierzchnia ogrzewalna kotła: 40 m² •Powierzchnia ogrzewalna przegrzewacza: 13,4 m² •Masa służbowa: około 18-22 tony •Maksymalna prędkość: do 35-45 km/h •Zapas wody: około 6 m³ •Zapas węgla: około 4 tony •Długość całkowita: około 7 metrów •Najmniejszy promień łuku toru: 35 m