Koszalin, Poland
KATEGORIA

Wideo

„Siostrzyczki” - koncert komediowy pełen przebojów, humoru i wzruszeń

Film Ala - 25 Maj 2026 godz. 4:14
Na publiczność czeka wydarzenie, które połączy największe muzyczne przeboje, teatralną energię, komediową historię i śmiech do łez. „Siostrzyczki” to koncert komediowy, w którym klasztorna dyscyplina spotka się z temperamentem młodych zakonnic, a łacińskie śpiewy z utworami The Beatles, Arethy Franklin, U2, Budki Suflera, Zakopower czy Madonny. Punktem wyjścia jest zabawna historia surowej matki przełożonej, która w swoim klasztorze uznaje wyłącznie tradycyjne, łacińskie śpiewy. Próbuje przekonać do nich grupę młodych zakonnic, ale te mają zupełnie inny pomysł na muzykę i kontakt z ludźmi. Chcą mówić językiem bardziej współczesnym, przystępnym i pełnym emocji. Dlatego postanawiają założyć… zespół muzyczny.   Kup bilet:  TUTAJ.   Oczywiście wszystko odbywa się w tajemnicy przed matką przełożoną, której woli unikać nawet sam proboszcz. Z tego zderzenia charakterów, gustów muzycznych i klasztornych zasad rodzi się pełna humoru opowieść o odwadze, pasji, wierze, miłości i potrzebie wyjścia poza utarte schematy. Czy siostrzyczkom uda się przekonać wielebną matkę, że przesłanie utworów znanych z list przebojów może poruszać serca równie mocno jak klasztorne pieśni? Czy piosenki The Beatles, Arethy Franklin, U2, Budki Suflera, Zakopower czy Madonny mogą opowiadać o sprawach boskich i ludzkich z taką samą siłą jak tradycyjny śpiewnik? Odpowiedź przyniesie scena — i zapewne niejeden wybuch śmiechu. W programie znalazły się utwory, które publiczność zna i kocha. Zabrzmią m.in. „Zegarmistrz światła”, „Boso”, „Oh Happy Day”, „Like a Prayer”, „Niebo do wynajęcia” oraz „I Still Haven’t Found What I’m Looking For”. To repertuar, który łączy pokolenia i pozwala stworzyć koncert pełen energii, emocji oraz wspólnego przeżywania muzyki. W role siostrzyczek oraz ich towarzyszy wcieli się Chór JEDNO — formacja, która łączy pasję do śpiewu z poczuciem humoru i sceniczną charyzmą. Wokaliści oraz zespół instrumentalny z lekkością zestawią harmonie godne klasztornych murów z energią współczesnej sceny muzycznej. Publiczność zobaczy zakonne buntowniczki, które z odwagą, uśmiechem i muzycznym rozmachem wychodzą poza ramy tradycji. Ich celem jest wyśpiewanie prawdy o świecie, miłości, pięknie i Bogu, w sposób radosny, wzruszający i pełen dobrej zabawy. Jedno jest pewne: siostrzyczki nie odpuszczą, dopóki nie dopną swego. A co z tego wyniknie? Wspaniały koncert, mnóstwo śmiechu, chwile wzruszenia i wieczór, który trudno będzie zapomnieć.

Drony nad Koszalinem: Nocne niebo nad Koszalinem rozbłysło na 760-lecie miasta

Film Art, film Art - 24 Maj 2026 godz. 12:22
Z okazji 760-lecia Koszalina mieszkańcy mogli zobaczyć wyjątkowe widowisko, które na chwilę zamieniło nocne niebo w świetlną kartkę urodzinową. Pokaz dronów był jednym z najbardziej efektownych akcentów jubileuszowych obchodów miasta. Po dniu pełnym wydarzeń, koncertów i wspólnego świętowania, wzrok uczestników skierował się ku górze. Nad Koszalinem pojawiły się świetlne kompozycje tworzone przez drony, które układały się w symbole związane z miastem, jubileuszem i wspólnym świętowaniem. Było nowocześnie, symbolicznie i trochę magicznie, jakby historia miasta spotkała się z technologią przyszłości. Pokaz stał się efektownym finałem wieczoru i jednym z tych momentów, które zapamiętuje się nie tylko obrazem, ale też atmosferą. Wspólne odliczanie, oczekiwanie, pierwsze światła na niebie i reakcje publiczności stworzyły klimat prawdziwego miejskiego święta. Przez kilka minut Koszalin patrzył w jednym kierunku, w niebo rozświetlone jubileuszową opowieścią. Widowisko dronów doskonale wpisało się w charakter obchodów 760-lecia miasta. Koszalin świętował z rozmachem, ale także w sposób współczesny, pokazując, że miejskie uroczystości mogą łączyć tradycję, emocje i nowoczesne formy artystycznego wyrazu. Drony nad miastem stały się symbolicznym mostem między przeszłością a przyszłością. Z jednej strony przypominały o długiej, 760-letniej historii Koszalina, z drugiej — pokazywały miasto otwarte na nowe technologie, widowiska i formy wspólnego przeżywania ważnych chwil. Dla wielu uczestników był to jeden z najbardziej widowiskowych momentów jubileuszowego weekendu. Nocne niebo nad Koszalinem rozbłysło światłem, a miasto otrzymało urodzinową kartkę inną niż wszystkie — ulotną, nowoczesną i pełną emocji.   

Koszalin Spring Festival porwał publiczność. Tak się bawi jubileuszowy Koszalin!

Film Art, film: FB/CK 105 Koszalin - 24 Maj 2026 godz. 8:04
Tak się bawi, tak się bawi, tak się bawi Koszalin! Sobotni wieczór na terenach podożynkowych pokazał, że jubileuszowe obchody 760-lecia miasta mają prawdziwie festiwalowy rozmach. Przez jeden dzień i wieczór przestrzeń przy Koszalin Arenie zmieniła się w tętniące muzyką, światłem i emocjami miasteczko festiwalowe. Koszalin Spring Festival przyciągnął tłumy mieszkańców i gości, którzy przyszli wspólnie świętować urodziny miasta. Atmosfera od początku była pełna energii. Były rozmowy, spotkania, muzyczne oczekiwanie i charakterystyczne napięcie przed koncertami artystów, którzy od lat mają swoje ważne miejsce na polskiej scenie. Na festiwalowej scenie pojawili się Katarzyna Nosowska, Monika Brodka i Krzysztof Zalewski. Każdy z tych występów wniósł do wieczoru inną temperaturę, inne emocje i inny muzyczny język. Publiczność dostała wszystko, czego można oczekiwać od dużego plenerowego wydarzenia: mocne głosy, znane utwory, świetny kontakt ze sceną i wspólne śpiewanie pod gołym niebem.   Koncerty były muzyczną kulminacją sobotniego programu Dni Koszalina. Tereny podożynkowe wypełniły się ludźmi, światłem i dźwiękiem, a miasto przez kilka godzin żyło rytmem festiwalu. To był jeden z tych wieczorów, kiedy widać, że mieszkańcy naprawdę chcą być razem bawić się, świętować i korzystać z wydarzeń przygotowanych z okazji miejskiego jubileuszu. Koszalin Spring Festival idealnie wpisał się w obchody 760-lecia miasta. Było nowocześnie, energetycznie i z rozmachem. Organizatorzy postawili na artystów, którzy potrafią porwać bardzo różną publiczność — od fanów alternatywy, przez miłośników rockowej energii, po tych, którzy po prostu przyszli poczuć atmosferę wielkiego miejskiego święta. Finałem wieczoru był pokaz dronów, który skierował spojrzenia uczestników ku niebu. Po muzycznych emocjach przyszedł czas na widowisko światła i technologii. Symboliczny, nowoczesny akcent jubileuszu. Drony nad Koszalinem stały się efektownym zwieńczeniem dnia pełnego wrażeń. Sobotni Koszalin Spring Festival pokazał, że miasto potrafi świętować z rozmachem. Tereny podożynkowe na kilka godzin zmieniły się w miejsce wspólnej radości, muzyki i dobrej energii. A hasło „Tak się bawi Koszalin” tego wieczoru nie było tylko okrzykiem, było najlepszym podsumowaniem całej atmosfery

PRO8L3M zatrząsł koszalińskim amfiteatrem. Mocny koncert podczas Dni Koszalina 2026

Film Art, film: Art, FB/CK 105 Koszalin - 23 Maj 2026 godz. 3:03
To był wieczór, który na długo zostanie w pamięci uczestników Dni Koszalina 2026. Na scenie koszalińskiego amfiteatru wystąpił PRO8L3M, a publiczność od pierwszych minut pokazała, że jest gotowa na jedno z najmocniejszych wydarzeń tegorocznego święta miasta. Duet porwał tłum charakterystycznym połączeniem hip-hopu, elektroniki, miejskich historii i wyjątkowej oprawy audiowizualnej. Amfiteatr w Koszalinie wypełnił się energią, światłem i dźwiękiem, tworząc atmosferę, którą trudno opisać jednym zdaniem. Organizatorzy nie kryli emocji: PRO8L3M „zatrząsł Amfiteatrem jak mało kto”, a publiczność była jednym z najważniejszych bohaterów tego wieczoru. PRO8L3M porwał koszalińską publiczność bez oglądania się na schematy. Ze sceny popłynęły dźwięki, w których hip-hop spotykał się z elektroniką, klubową energią i odniesieniami do kultury lat 80. i 90. Właśnie ta mieszanka sprawiła, że pod sceną bawili się słuchacze o bardzo różnych muzycznych gustach,  od fanów rapu, przez miłośników elektroniki, po odbiorców alternatywy. Publiczność była tego wieczoru jednym z najważniejszych bohaterów wydarzenia. Reakcje pod sceną, wspólne śpiewanie, energia tłumu i atmosfera wielkiego miejskiego święta sprawiły, że koncert nabrał jeszcze większej mocy. Koszaliński amfiteatr naprawdę zatrząsł się jak mało kiedy, a uczestnicy pokazali, że potrafią stworzyć klimat, który artysta czuje ze sceny od pierwszego do ostatniego utworu. Występ PRO8L3Mu idealnie wpisał się w jubileuszowe obchody 760-lecia Koszalina. Dni Koszalina to czas spotkań, muzyki i wspólnego świętowania, a ten koncert stał się jednym z najbardziej wyrazistych momentów tegorocznego programu. Było głośno, intensywnie, nowocześnie i bardzo miejsko. Dokładnie tak, jak można było się spodziewać po duecie znanym z niepowtarzalnych koncertowych realizacji. To, co wyróżnia PRO8L3M, wybrzmiało w Koszalinie bardzo mocno. Sensacyjny klimat opowieści, futuryzm, miejska poezja, popkulturowe tropy i wizualna oprawa złożyły się na koncert, który bardziej przypominał starannie zaplanowane widowisko niż klasyczny występ. Każdy kolejny fragment budował napięcie, a publiczność odpowiadała coraz większą energią. Po wszystkim zostało poczucie uczestnictwa w czymś naprawdę wyjątkowym. PRO8L3M zostawił w Koszalinie mocny ślad, a publiczność odwdzięczyła się atmosferą, której nie da się wyreżyserować. To był wieczór pełen dźwięku, światła, emocji i wspólnej energii. Dni Koszalina 2026 trwają dalej. Po tak intensywnym koncercie czas na kolejne muzyczne wydarzenia. Już w sobotę mieszkańcy i goście spotkają się ponownie podczas Koszalin Spring Festival.  

„David” w Kinie Małego Widza. Rodzinny seans już dziś w Kinie Kryterium

Film Ala za CK 105 Koszalin - 23 Maj 2026 godz. 2:44
Kino Kryterium zaprasza najmłodszych widzów i całe rodziny na kolejną odsłonę cyklu Kino Małego Widza. Już dziś, 23 maja o godz. 12:00, na ekranie pojawi się animowany film przygodowy „David”. To pełna energii opowieść inspirowana jedną z najbardziej znanych historii biblijnych. Głównym bohaterem jest młody pasterz, który niespodziewanie staje przed ogromnym wyzwaniem. Choć z pozoru nie wydaje się gotowy na wielkie czyny, jego odwaga, wiara we własne siły i determinacja prowadzą go drogą, która może zainspirować widzów w każdym wieku. Film łączy przygodowy rozmach z emocjami, humorem i muzyką. To propozycja dla całej rodziny, zarówno dla dzieci, które lubią dynamiczne animacje, jak i dla dorosłych, którzy cenią historie z ponadczasowym przesłaniem o pokonywaniu barier, odkrywaniu własnych możliwości i mierzeniu się z tym, co wydaje się niemożliwe. Produkcję wyreżyserowali Phil Cunningham i Brent Dawes. „David” to animacja przygodowa z elementami kina biblijnego, zrealizowana w koprodukcji RPA i USA. Film pochodzi z 2025 roku i trwa 109 minut. Bilety w cenie 12 zł można kupić online na stronie www.ck105.koszalin.pl/kupbilet  oraz w kasie kina na 30 minut przed seansem. Na widzów czeka również specjalna promocja w barze kina — Zestaw Małego Widza, czyli mały popcorn i mała pepsi, w cenie 12,50 zł. Seans odbędzie się dziś, 23 maja o godz. 12:00, w Kinie Kryterium.  

Koszalin świętuje 760-lecie. Historyczna parada, wspólnota mieszkańców i filmowa muzyka Krzesimira Dębskiego

Film Art, film: Art, fb/CK 105 Koszalin - 21 Maj 2026 godz. 21:44
Koszalin rozpoczął wielkie świętowanie 760. rocznicy nadania praw miejskich. I zrobił to w sposób, który trudno sprowadzić wyłącznie do oficjalnych uroczystości. Była sesja Rady Miejskiej, była historyczna inscenizacja, była parada z udziałem ponad 500 osób, były zabytkowe auta, polonez, koszalińska zapiekanka i koncert muzyki filmowej Krzesimira Dębskiego. Ale przede wszystkim byli ludzie, mieszkańcy, uczniowie, rekonstruktorzy, artyści, społecznicy, sportowcy i ci, którzy przyszli po prostu dlatego, że Koszalin jest ich miejscem. Obchody jubileuszu rozpoczęły się od uroczystej sesji Rady Miejskiej. To właśnie tam przypomniano, że 760-lecie miasta nie jest jedynie datą zapisaną w kronikach. To opowieść o pokoleniach, które budowały Koszalin, zmieniały go, przeżywały z nim trudne momenty i tworzyły jego codzienność. W programie sesji znalazła się także historyczna inscenizacja nadania praw miejskich, przygotowana przez aktorów Bałtyckiego Teatru Dramatycznego.   Później historia wyszła z sali obrad na ulice miasta. I zrobiła to z rozmachem. W wielkiej paradzie historycznej obok postaci związanych z dziejami Koszalina pojawili się m.in. car Mikołaj I, caryca Katarzyna, a nawet sam Napoleon. Przez ulice przeszli rekonstruktorzy, uczniowie koszalińskich szkół, aktorzy, członkowie grup i stowarzyszeń oraz „niestowarzyszeni” koszalinianie, którzy tego dnia stali się częścią miejskiego widowiska. W sumie w paradzie wzięło udział ponad 500 osób. Był to barwny, żywy i symboliczny pochód przez historię. Nie muzealną, zamkniętą za szybą, ale taką, którą można było zobaczyć z bliska, dotknąć wzrokiem, sfotografować, a czasem nawet pomachać jej ręką. Szczególne emocje, zwłaszcza wśród najmłodszych, wzbudziły zabytkowe samochody członków Klasycznego Koszalina. Bo historia, jak się okazało, może mieć nie tylko stroje z dawnych epok, ale też zapach starej motoryzacji i dźwięk silników, które same są już opowieścią. Punktem docelowym parady był plac przed koszalińskim amfiteatrem. Tam na uczestników czekały kolejne atrakcje. Przygotowywano zapiekankę koszalińską, którą doprawiał prezydent Tomasz Sobieraj przy wsparciu Artura Sobieraja i zaproszonych gości. Były występy utalentowanych koszalinian z różnych grup, sekcji i zespołów, pokazy cyrkowe oraz polonez pod hasłem „760 par na 760-lecie Koszalina”. Ten polonez był czymś więcej niż tylko efektownym punktem programu. W symboliczny sposób połączył uczestników święta — młodszych i starszych, tych występujących oficjalnie i tych, którzy przyszli z potrzeby bycia razem. Tak właśnie buduje się miejska wspólnota: nie wyłącznie przemówieniami, ale wspólnym gestem, ruchem, obecnością. Na rozpoczęciu Dni Koszalina pojawiło się wielu mieszkańców regionu. Byli sportowcy, rekonstruktorzy historyczni, członkinie kół gospodyń wiejskich z okolicznych gmin, przedstawiciele lokalnych środowisk i zwykli spacerowicze, którzy dali się porwać atmosferze święta. To ważne, bo Koszalin od dawna nie jest samotną wyspą na mapie Pomorza Środkowego. Jest miastem, które przyciąga, integruje i promieniuje na okoliczne miejscowości. Wieczorem świętowanie przeniosło się do amfiteatru, gdzie odbył się koncert muzyki filmowej Krzesimira Dębskiego, jednego z najwybitniejszych polskich kompozytorów, dyrygentów, jazzmanów i aranżerów. To artysta o niezwykłej wszechstronności, autor muzyki symfonicznej, operowej i jazzowej, ale także twórca tematów filmowych, które na trwałe weszły do polskiej kultury popularnej. Publiczność mogła przypomnieć sobie muzykę z takich produkcji jak „Ogniem i mieczem”, „Kingsajz”, „Na dobre i na złe”, „Ranczo” czy „W pustyni i w puszczy”. To melodie, które wielu widzów zna od lat, czasem nawet nie uświadamiając sobie, jak mocno są wpisane w zbiorową pamięć. Podczas koncertu zabrzmiały nie tylko jako ilustracja do znanych obrazów, ale jako pełnoprawna sztuka — emocjonalna, sugestywna i poruszająca.   Był to wieczór, który pokazał, że muzyka filmowa potrafi być czymś więcej niż tłem. Może być językiem pamięci, wzruszenia i wyobraźni. W kontekście jubileuszu miasta zabrzmiało to szczególnie mocno. Bo przecież każde miasto ma swoją ścieżkę dźwiękową — składającą się z głosów mieszkańców, kroków na ulicach, gwaru wydarzeń, wspomnień i melodii, które towarzyszą ważnym momentom.   Inauguracja obchodów 760-lecia Koszalina miała więc kilka wymiarów. Oficjalny, bo rozpoczęła się od uroczystej sesji. Historyczny, bo przypomniała moment nadania praw miejskich i wielowiekowe dzieje miasta. Widowiskowy,  bo parada przyciągała uwagę barwą, rozmachem i energią. Wspólnotowy — bo uczestniczyły w niej setki osób. I artystyczny, bo koncert Krzesimira Dębskiego nadał temu dniu wyjątkową, filmową oprawę.   Koszalin rozpoczął swoje święto z szacunkiem do przeszłości, ale bez muzealnego dystansu. Historia nie została odłożona na półkę. Wyszła na ulice, zatańczyła poloneza, przejechała zabytkowym autem, stanęła obok uczniów i rekonstruktorów, a wieczorem zabrzmiała muzyką filmową w amfiteatrze. To był początek obchodów, który przypomniał prostą, ale ważną prawdę: Koszalin to nie tylko miasto. To przede wszystkim ludzie. I właśnie oni byli tego dnia najważniejszymi bohaterami jubileuszu.