Prezydent Koszalina Tomasz Sobieraj zwrócił się w tej sprawie do marszałka województwa zachodniopomorskiego Olgierda Geblewicza z propozycją „przyjęcia” wystawy. Miasto deklaruje, że jest gotowe spełnić wszystkie wymogi formalne i techniczne związane z przejęciem kolekcji.
Wystawa w Gryficach, będąca oddziałem Muzeum Narodowego w Szczecinie, prezentuje niemal cały zachowany tabor obsługujący dawną sieć kolei wąskotorowych Pomorza Zachodniego. Zalążkiem gryfickiej ekspozycji kolei wąskotorowej był tabor wycofywany z eksploatacji w Pomorskich Kolejach Dojazdowych, głównie z Gryfic, Białogardu i Dobrej Nowogardzkiej, gromadzony od końca lat 70 tych XX w. obok gryfickiego dworca kolejowego. Ekspozycję tworzy kilkanaście parowozów i wagonów motorowych oraz kilkadziesiąt wagonów pasażerskich, towarowych i specjalistycznych, a także urządzenia do obrządzania i naprawy taboru. To unikatowa kolekcja, bo zachodniopomorskie koleje dojazdowe miały nietypowy rozstaw torów 1000 mm (w większości kraju stosowano 750 mm), a część eksponatów pamięta początek XX wieku.
Miasto podnosi, że w Gryficach brakuje miejsca na pełną prezentację i renowację eksponatów, podczas gdy w Koszalinie działa Towarzystwo Koszalińskiej Kolei Wąskotorowej, dysponujące warsztatami i zapleczem technicznym. Prezes towarzystwa Paweł Gajdzica zadeklarował chęć sprawowania opieki nad kolekcją, wskazując, że Koszalin posiada doświadczonych wolontariuszy, a budowana na terenie stacji wąskotorowej modułowa hala pozwoli zabezpieczyć najstarsze eksponaty przed działaniem warunków atmosferycznych. Popularność koszalińskiej wąskotorówki, w 2025 r. przewiozła ok. 20 tys. pasażerów ma gwarantować stały napływ zwiedzających i uczynić wystawę dodatkową atrakcją turystyczną.
Inicjatywa Sobieraja to na razie pierwszy krok w procedurze. O przeniesieniu kolekcji zadecyduje zarząd województwa oraz Muzeum Narodowe w Szczecinie, właściciel wystawy. Miasto deklaruje, że spełni warunki umożliwiające prezentację zabytkowego taboru, a pasjonaci kolei czekają na decyzję. Jeśli rozmowy zakończą się sukcesem, Koszalin mógłby stać się nowym domem dla unikalnych lokomotyw i wagonów, dając im lepsze warunki oraz zapewniając mieszkańcom i turystom wyjątkową podróż w kolejową przeszłość.