Na wyposażeniu samochodu znajdują się m.in. agregat prądotwórczy, noktowizory, termowizory, trackery GPS, systemy map, system oświetlenia zewnętrznego, sprzęt do udzielania pomocy medycznej. Oprócz tego, pracę policjantów wspomaga system obserwacji terenu z powietrza, w skład którego wchodzi m.in. dron, mogący przenosić urządzenia rejestrujące obraz. Mobilne centrum staje się punktem dowodzenia operacją – przedstawiciele wszystkich służb biorących udział w poszukiwaniach mają wspólny kanał łączności.

MCWP wykorzystywany jest w nadzwyczajnych przypadkach zaginięć kategorii I, na przykład podczas poszukiwań osób starszych, co do których istnieje podejrzenie zagrożenia życia.„Są dwie możliwości zadysponowania mobilnego centrum do akcji” – mówi podkomisarz Konrad Gajda z Centrum Poszukiwań Osób Zaginionych – „Pierwszą z nich jest decyzja dyżurnego koordynatora CPOZ, który ma dostęp do bazy zaginięć z całej Polski. Druga, to wniosek ze strony jednostki lokalnej”.
Pojazd brał udział w wielu akcjach – w ciągu tygodnia średnio przez 4-5 dni jest w terenie. Jedna z ostatnich akcji, w której pomoc Mobilnego Centrum Wsparcia Poszukiwań okazała się nieoceniona, odbyła się w ostatnich dniach lutego. 25.02 zaginęła kobieta, która wyszła na spacer do lasu. 72-latka opuściła dom rano, zaniepokojona rodzina zgłosiła zaginięcie około 18. Z zaginioną był kontakt telefoniczny, jednak nie potrafiła znaleźć drogi do domu, ani określić dokładnie, gdzie się znajduje. Na domiar złego, wkrótce bateria w telefonie rozładowała się. Poszukiwania prowadzone przez KPP Sochaczew oraz zadysponowany do akcji śmigłowiec nie przyniosły skutku. Akcja była prowadzona w trudnych warunkach, zapadała noc. Koordynator z centrum poszukiwań zadecydował o wysłaniu mobilnego zespołu w teren. Przy pomocy trackerów GPS policjanci mogli dokładnie określić, który sektor został przeszukany – trackery „rysują” ślad na mapie, dzięki czemu wiadomo, które miejsca były już penetrowane przez zespoły poszukiwawcze. „W mobilnym centrum powstał ośrodek koordynacji – spotykały się tam wszystkie grupy, m.in. policjanci z komendy głównej, policjanci z Sochaczewa oraz strażacy z OSP” – mówi podkom. Gajda.

Po całonocnych poszukiwaniach, około 11 rano, policjantom i strażakowi OSP udało się odnaleźć zaginioną kobietę. System map, trackery GPS, okazały się niezwykle pomocne, gdyż poszukiwania prowadzone były w ciężkich warunkach – las, podmokły teren i rozległy obszar nie ułatwiały pracy grupom poszukiwawczym. Poza tym, mobilne centrum doskonale sprawdziło się jako punkt koordynujący działania wszystkich służb – pomocny był wspólny kanał łączności.
„Mobilne centrum bardzo pomaga w prowadzeniu poszukiwań” – kontynuuje podkomisarz. – „Pozwala nam założyć w jednym miejscu sztab, w którym mamy wszystko, czego potrzebujemy. Prozaiczne rzeczy: od prądu, ogrzewania, klimatyzacji, nie wspominając nawet o specjalistycznym sprzęcie jak np. dron. Jest łączność, kanał współpracy między służbami, sztab wie, gdzie są poszczególne zespoły ratownicze. Niczego nie brakuje – nie ma problemu z brakiem sprzętu, czy choćby wyczerpaną baterią w laptopie”.
Kolejnym przykładem wykorzystania MCWP jest poszukiwanie mężczyzny ze Szczytna, w październiku 2014 roku. 67-latek wyszedł do lasu zbierać maliny i nie wrócił do domu. W nocy rodzina powiadomiła policję. Mobilne centrum przybyło na miejsce około 5 rano. W trakcie prowadzonych działań poszukiwawczych, wspólnie z pracownikami leśnymi, policjanci odnaleźli zaginionego. Całą noc spędził w lesie. Miał na sobie całkowicie przemoczoną odzież, nie reagował na zadawane pytania. Mężczyzna był w stanie ciężkiego wychłodzenia, graniczącego z utratą świadomości. Pogotowie ratunkowe nie mogło dotrzeć na miejsce, ze względu na ciężki teren. Poszkodowanemu niezwłocznie udzielono pierwszej pomocy w MCWP – włączono niezależne ogrzewanie, okryto go kocem termicznym, podano mu ciepłą wodę. Po ustabilizowaniu stanu zdrowia został przewieziony do jednostki wojskowej, skąd został odebrany przez załogę pogotowia. Lekarz zdecydował o przewiezieniu poszkodowanego do szpitala.
W tym przypadku kluczowe znaczenie miał sprzęt do udzielania pierwszej pomocy – gdyby nie wyposażenie medyczne pojazdu i wykwalifikowana kadra, nie wiadomo, czy cała historia skończyłaby się szczęśliwie
Ponadto, mobilne centrum brało udział w poszukiwaniach 1,5-rocznego dziecka chorego na bradykardię, zaginionego w wyniku tzw. porwania rodzicielskiego. Ojciec uprowadził malucha, wysyłając informacje o tym, że je zabije. W wyniku działań Policji dziecko zostało odnalezione całe i zdrowe.

Nie należy zapominać jednak, że nawet najnowocześniejszy sprzęt będzie bezużyteczny bez ludzi. „Na miejscu akcji zawsze, poza policjantami z KGP, jest także przedstawiciel lokalnej policji. Chodzi o to, aby nasze doświadczenie, nasz sprzęt, połączyć ze znajomością terenu, lokalnej specyfiki. Akcja poszukiwawcza to skomplikowany mechanizm – każdy element, połączony z innymi, tworzy współgrającą całość. Sam nowoczesny sprzęt nie jest lekiem na wszystko – ale sprzęt, w połączeniu z doświadczeniem i zaangażowaniem ludzi, daje wymierne wyniki podczas akcji.” – podsumowuje podkomisarz Gajda.