Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.
Koszalin, Poland
sport

Problemy kobiecej koszykówki

Autor Artur Rutkowski 14 Marca 2014 godz. 20:25
KSKK Koszalin drugi rok z rzędu wywalczył prawo gry w półfinałach o udział w pierwszej lidze koszykarskiej. Również drugi raz okazało się, że koszaliński zespół w tych rozgrywkach nie zagra. Powód - brak pieniędzy.

- Nie jesteśmy w tym osamotnieni. Wiele innych klubów w kraju jest w podobnej sytuacji. Dla naszego zespołu udział w tych zawodach byłby symboliczny, gdyż nie mamy szans finansowych na udział w rozgrywkach I ligi kobiet. Minimalny koszt gry w tej klasie rozgrywkowej to ok. 100 tyś. zł. - z rozgoryczeniem opowiada szkoleniowiec Curyl.

 

Po przeciętnym początku sezonu, dziewczyny uczyniły olbrzymi postęp, dzięki powrocie kilku seniorek gra koszalinianek zaczęła przynosić oczekiwane wyniki, które ostatecznie umożliwiły grę we wspomnianych półfinałach. Klub jednak nie traci nadziei na lepsze jutro. Na dzień dzisiejszy wiadomo, że również w przyszłym sezonie KSKK może czekać podobne rozczarowanie. Pewne jest jedynie to, że Andrzej Curyl razem ze sztabem szkoleniowym się tak łatwo nie podda. Obecnie prowadzona jest selekcja do dziecięcych drużyn z roczników 2006 i 2007. Z dużą pomocą rodziców planowane są akcje szkoleniowe m.in. różnego rodzaju zgrupowania i turnieje. - Czeka nas debiut w mistrzostwach województwa zachodniopomorskiego w kategorii rocznika 2002. Będzie to nasz sportowy debiut w tej klasie rozgrywkowej. - z zadowoleniem dodaje Andrzej Curyl

 

Klub ma nadzieję, że wreszcie miasto zauważy ich ogromny wkład w rozwój młodych dziewczynek i wreszcie da szanse młodym koszaliniankom spełniać sportowe marzenia, oby jak najszybciej. Trudno sobie wyobrazić, aby w naszym mieście zabrakło drużyny w żeńskim baskecie. Tym bardziej, że praca szkoleniowa w klubie KSKK zaczęła przynosić oczekiwane efekty. - Musimy wzmocnić się organizacyjnie i liczyć na dalszy sportowy rozwój. Zaczynamy od siebie - z nadzieją patrzący w przyszłość prezes KSKK Andrzej Curul. 

 

Przypomnijmy, w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych poprzedniego wieku nasze województwo miało dwa zespoły w ekstraklasie (CZARNI Szczecin i AZS Koszalin), dwa zespoły w ówczesnej II lidze  (Ogniwo Szczecin i Bałtyk Koszalin) i kilka zespołów w tzw. lidze międzywojewódzkiej. 

Następny artykuł

Czytaj też

Sześć lat KSKK Koszalin

ArtRut /fot. arch. KSKK Koszalim i A.R - 18 Lutego 2013 godz. 21:23
Sześć lat minęło - 13 lutego 2013 roku od kiedy powstał w naszym mieście KSKK Koszalin. Jak to się zaczęło opisujemy poniżej, a także możecie zobaczyć i posłuchać wypowiedz Andrzeja Curyla. Wszystko zaczęło się w grudniu 2006 roku, wtedy Maciej Maślak skontaktował się z Andrzejem Curylem, aby zachęcić do powrotu do Koszalina. Po to, aby zaopiekować się grupą dziewczyn z Koszalina, które były zmuszone grać w Kobylnicy pod Słupskiem - w Koszalinie nie miały, po prostu gdzie grać. Ówczesne władze Koszalina obiecywały Maciejowi Maślakowi pomoc w powstaniu klubu. Pierwsze zebranie założycielskie odbyło się pod koniec 2006 roku, a kilka dni później odbył się pierwszy trening. Klub na starcie miał wszystko, oprócz wsparcia finansowego. Na początku klub tworzyło 17 osób. Szczególnie zaangażowały się w powstanie nowego klubu na tradycjach SZS AZS Koszalin - Agata Janicka, Renata Dudek, Helena Pacynko, Dorota Wojniusz, Barbara Dobrowolska i Małgorzata Kujawa - byłe zawodniczki grające w Koszalinie. Był również wspomniany wcześniej Maciek Maślak, byli też (nieżyjący już) wieloletni działacz SZS AZS Koszalin - Janek SZOŁTUN i Andrzej Czubaj (dzisiaj Prezes MKS Znicz Koszalin). W pierwszym roku klub trenował i grał w sali sportowej I LO w Koszalinie, za którą KSKK musiał płacić, chociaż prawie połowa dziewcząt to były uczennice tej szkoły. Klub miał wielu kibiców i coraz lepsze wyniki sportowe. Seniorki grały o awans do centralnej pierwszej ligi (CLK) i w decydującym meczu w Żyrardowie przegrały po dogrywce z rezerwami WISŁY Kraków! Nasze juniorki grały również w ćwierćfinałach Mistrzostw Polski. Juniorki starsze trenujące w komplecie w KSKK, grały pod szyldem ŻAKA Koszalin doszły do finałów MP! KSKK miał, po kilku miesiącach wspaniałego sponsora - firmę BEMO MOTORS z Poznania. Pomagał też Zaklad Gazowni, BROK Koszalin, firma SANO i Urząd Miejski w Polanowie. To były piękne miesiące.