Koszalin, Poland
wydarzenia

Centrum prawie na dworcu

Autor Alina Konieczna / fot. mat. promo. 5 Listopada 2013 godz. 6:15
Jeśli ktoś wybierze się koleją z Koszalina do Poznania, będzie mógł zaraz po wyjściu z pociągu zrobić zakupy w imponującym centrum handlowym. Nowy obiekt robi wrażenie.

City Center Poznań to całkiem nowa galeria handlowa, usytuowana tuż przy dworcu PKP. Otwarta tydzień temu budzi ogromne zainteresowanie poznaniaków i pasażerów z różnych stron Polski oraz Europy. Oficjalnie mieści się w poznańskim Zintegrowanym Centrum Komunikacyjnym, łączącym dworce PKP i PKS z handlowym centrum.

 

Aby dostać się z dworca do City Center, nie trzeba nawet przechodzić do innego budynku, jak to jest w warszawskich Złotych Tarasach (żeby do nich dojść, trzeba wyjść z Dworca Centralnego). W Poznaniu dworzec PKP dosłownie „wchodzi” Do City Center, wystarczy minąć  przeszklone, rozsuwające się drzwi.

 

Choć w Poznaniu galerii handlowych jest mnóstwo, ta, najmłodsza, najwyraźniej spodobała się mieszkańcom i przyjezdnym. Przyciąga ich nie tylko ponad 200 sklepów najbardziej znanych marek, ale także punkty gastronomiczne, usługowe i rozrywkowe.

 

Za szklanymi ścianami siłowni widać wielu ćwiczących. Dużym powodzeniem cieszy się wystawa zabytkowych lub luksusowych samochodów. Oczy i podniebienia klientów cieszy cukiernia pana Sowy, słynnego mistrza z Bydgoszczy (sklep z jego wyrobami jest także w Koszalinie), gdzie kawa i słodkości są serwowane w ślicznych białych naczyniach z wizerunkiem sowy.

 

W City Center można się ubrać, poprawić swoją urodę, wyposażyć wnętrze, ale także - miło spędzić czas. Tu znajdziemy pierwszy w regionie sklep z zabawkami słynnej amerykańskiej marki marki ToysRus. W ogromnym Rossmanie jest nie tylko niesamowity wybór kosmetyków, ale także salon fryzjerski , a nawet  przeszklone pomieszczenie – miejsce zabaw dla dzieci.

 

Podróżowanie pociągami do niedawna kojarzyło mi się z brudnymi wagonami i obskurnymi dworcami. Nowy poznański dworzec PKP połączony z City Center wywołuje zupełnie inne skojarzenia. Jest nowocześnie, czysto, elegancko i gustownie. Przybysz nie pobłądzi, bo w dworcowym holu napotka informację turystyczną. Pasażer podróżujący z przesiadką nie będzie musiał tkwić na twardej ławce w dusznej poczekalni. Wystarczy parę kroków, by znalazł się kolorowym i pachnącym centrum handlowym.

 

Poznaniacy już zdążyli przypiąć łatkę City Center, nazywając centrum chlebakiem (ze względu na owalny dach (wieczorami kolorowo podświetlony),  przypominający kształtem pojemnik na chleb). Niektórzy narzekają, że założenia architektoniczne była ciekawsze, niż efekt końcowy. Jako  koszalinianka – i tak ogromnie zazdroszczę im tego miejsca. Takie myśli przychodzą mi do głowy,  kiedy zmarznięta czekam na pociąg na peronie koszalińskiego dworca – ani pięknego, ani kolorowego, ani nowoczesnego.

Poprzedni artykuł