Patryk Pietrzala: W jakim języku będzie Pani najwygodniej rozmawiać?
Jennifer Winter: Najlepiej byłoby po niemiecku, ale myślę, że dam radę i możemy rozmawiać po polsku.
Gdzie w takim razie nauczyła się Pani tak mówić w naszym języku?
- Moi rodzice są ze Szczecina, tam na co dzień mieszkali. Ja urodziłam się w Niemczech, jednak to było naturalne, że przebywając z mamą i tatą, którzy mówili po polsku, uczyłam się słów i mogłam z nimi rozmawiać w tym języku.
W takim razie Pani decyzja, żeby przenieść się do polskiej ligi, nie była wcale taka trudna, prawda?
- Zgadza się, nie była taka trudna. Było mi nieco łatwiej, bo znam język i mogę się dobrze komunikować. Gdyby sytuacja wyglądała nieco inaczej i potrafiłabym się komunikować tylko po niemiecku, to nie sądzę, że trafiłabym do Polski.
Rozegrała Pani już kilka spotkań, czy jest spora różnica pomiędzy polską i niemiecką ligą?
- Oczywiście, te dwie ligi znacznie się od siebie różnią. Najbardziej widoczne jest to, że w Polsce i w Niemczech jest zupełnie inna defensywa. Tempo spotkań jest raczej takie samo. A jeżeli miałabym wskazać, która liga ma wyższy poziom, to raczej na razie nieco lepsza jest Bundesliga.
W sparingach grałyście w kratkę. Czy Wasza forma jest już ustabilizowana?
- Racja, raz wygrywałyśmy, a raz szło nam nieco gorzej. Nie jestem jeszcze pewna, czy nasza forma jest już ustabilizowana. Jest tutaj nowy trener, który ma inną filozofię gry i zazwyczaj jest tak, że drużyna potrzebuje nieco więcej czasu na to, by dostosować się do wymagań szkoleniowca. Stąd też brały się nasze wahania formy podczas meczów przedsezonowych.
Jaką będzie Pani miała rolę w tym zespole?
- To dobre pytanie, na które teraz nie potrafię odpowiedzieć. Jestem pewna, że będę robić wszystko, by pomóc drużynie odnosić kolejne zwycięstwa. Będę grała najlepiej jak tylko potrafię. Zapewne będę często biegała do kontr i postaram się pomagać jak najwięcej w obronie. Muszę wykorzystywać swoją szybkość.
Jak się Pani dogaduje z resztą zawodniczek?
- Wszystkie bardzo dobrze się rozumiemy. Rozmawiamy po polsku, a jak nie potrafię znaleźć w głowie danego słowa to szukam czegoś, co może mi pomóc wyjaśnić to, co mam na myśli. Czasem nawet rozmawiamy po angielsku. Dziewczyny przyjęły mnie bardzo dobrze w drużynie.
Już jutro zagracie swój pierwszy mecz, co Pani wie o swoim rywalu?
- Oglądałyśmy ostatnio wideo i już wiem, że mam bardzo dobrą zawodniczkę do upilnowania. Moja rywalka będzie biegała po lewym skrzydle. Jeżeli postawimy dobrą obronę i wykonamy założenia trenera, to będę spokojna o wynik.