Decyzja wojewody dotyczy przede wszystkim części opłat za wjazd na teren cmentarza. Za nieważne uznano m.in. zapisy obejmujące opłaty za jednorazowy wjazd samochodem osobowym dla części osób, wjazd w celu realizacji prac kamieniarskich i pogrzebowych, a także ryczałt miesięczny za wjazd dla zakładów kamieniarskich i pogrzebowych. Wojewoda zakwestionował również § 4 zarządzenia.
Rozstrzygnięcie nadzorcze TUTAJ.
Nadzór: miasto przekroczyło upoważnienie
Z uzasadnienia rozstrzygnięcia wynika, że zarządzenie Prezydenta Koszalina zostało doręczone organowi nadzoru 7 kwietnia 2026 roku. Po analizie jego zgodności z przepisami wojewoda uznał, że w części zapisów doszło do przekroczenia upoważnienia wynikającego z ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych z 1959 roku.
W praktyce oznacza to, że organ nadzoru zakwestionował możliwość pobierania niektórych opłat w takim kształcie, w jakim zostały one zapisane w miejskim zarządzeniu. Rozstrzygnięcie nie uchyla całego cennika, lecz tylko wskazane jego fragmenty.
Jednocześnie wojewoda poinformował, że na rozstrzygnięcie nadzorcze przysługuje skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Miasto Koszalin zapowiada skorzystanie z tej ścieżki i odwołanie od decyzji nadzorczej.
Spór o opłaty po marcowej podwyżce
Sprawa ma szerszy kontekst. Marcowe zarządzenie Prezydenta Koszalina przewidywało zmianę cennika opłat za korzystanie z Cmentarza Komunalnego. Nowe stawki miały wejść w życie 1 maja 2026 roku. W dokumencie znalazły się m.in. opłaty za miejsca grzebalne, dochowanie urny, korzystanie z infrastruktury cmentarza, wodę oraz wjazd na teren nekropolii.
Podwyżka miała wynosić około 20 procent. Prezydent Koszalina Tomasz Sobieraj tłumaczył, że wzrost nie jest duży, a celem zmian było m.in. uporządkowanie i połączenie części opłat w bardziej czytelny system.
Prokuratura już wcześniej kwestionowała podobne opłaty
Decyzja wojewody wpisuje się w trwający od ubiegłego roku spór o legalność części dodatkowych opłat cmentarnych pobieranych przez samorządy w regionie. W lipcu 2025 roku Prokuratura Okręgowa w Koszalinie informowała, że Koszalin, Kołobrzeg, Szczecinek, Sławno i Wałcz powinny zmienić akty prawne dotyczące dodatkowych opłat za korzystanie z cmentarzy komunalnych, zwłaszcza tych niezwiązanych ściśle z pochówkiem.
To oznacza, że sprawa koszalińskiego zarządzenia nie jest odosobnionym przypadkiem, lecz częścią szerszej dyskusji o tym, gdzie kończą się dopuszczalne opłaty związane z utrzymaniem cmentarza, a gdzie zaczyna się pobieranie należności bez wyraźnej podstawy prawnej.
Co to oznacza dla mieszkańców?
Na tym etapie najważniejsze jest to, że rozstrzygnięcie wojewody dotyczy wybranych zapisów zarządzenia, a nie całego systemu opłat na koszalińskim cmentarzu. W praktyce spór koncentruje się wokół tych należności, które organ nadzoru uznał za wykraczające poza ustawowe upoważnienie.
Dla mieszkańców oznacza to konieczność śledzenia dalszych decyzji miasta. Jeśli Koszalin złoży skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, ostateczne rozstrzygnięcie może zapaść dopiero po ocenie sądu. Do tego czasu temat opłat cmentarnych pozostanie jednym z ważniejszych lokalnych sporów administracyjnych.
Decyzja wojewody pokazuje, że koszaliński cennik będzie wymagał dalszego wyjaśnienia, albo korekty, albo obrony przed sądem administracyjnym