Koszalin, Poland
wydarzenia

Koszalinianie na spacerze śladami niezwykłych koszalinianek. Poznali historie kobiet, które wyprzedziły swoją epokę

Autor Ala, fot. FB/Jacek Wezgraj, 54 minuty temu
Ulica Piłsudskiego ponownie „opowiedziała” historie swoich dawnych mieszkańców. Spacer zatytułowany „Anonimowe mieszkanki jednej ulicy” zgromadził liczną grupę koszalinian zainteresowanych przeszłością miasta i losami kobiet związanych z dawną Danzigerstrasse.

Spotkanie poprowadziła Marta Sławińska-Świtalska. Tym razem kamienice jednej z najbardziej reprezentacyjnych ulic Koszalina stały się punktem wyjścia do opowieści o kobietach, które swoją pracą, samodzielnością i działalnością zawodową wyprzedzały czasy, w których żyły.

Prestiżowy adres dawnego Koszalina

Dzisiejsza ulica Piłsudskiego przed 1945 rokiem nosiła nazwę Danzigerstrasse. Od początku uchodziła za prestiżową część miasta. Jej solidna i stylowa zabudowa była wizytówką Koszalina dla osób przybywających od strony Gdańska.

 

Posiadanie domu lub mieszkania przy tej ulicy, a także prowadzenie tam działalności gospodarczej, świadczyło o wysokiej pozycji społecznej i zawodowej. Za fasadami zachowanych kamienic kryły się jednak nie tylko historie zamożnych rodzin, lecz także losy kobiet, które odważnie wkraczały w zawody zdominowane wówczas przez mężczyzn.

Jedyna aptekarka i drogistka

Jedną z bohaterek spaceru była Christina Essing. W 1929 roku prowadziła przy dzisiejszej ulicy Piłsudskiego Aptekę Hubertusa. Była jedyną wymienianą wówczas w mieście kobietą wykonującą zawód aptekarki i drogistki.

 

Co ciekawe, w miejscu, w którym znajdowała się jej apteka, jeszcze do niedawna również prowadzona była działalność apteczna. Historia budynku zatoczyła więc symboliczne koło, łącząc przedwojenną i współczesną funkcję tego miejsca.

Lekarki w czasach, gdy należały do wyjątków

Uczestnicy spaceru poznali także historie dwóch lekarek wymienianych w koszalińskich księgach adresowych z początku XX wieku: Ruth Berns oraz Elise Troschel.

Elise Troschel była koszalinianką z urodzenia. W latach 1917–1922 prowadziła gabinety między innymi przy Elisenstrasse 21 oraz Danzigerstrasse 27. Choć wykonywała w Koszalinie zawód lekarki, poza okresem pracy nie mieszkała na stałe przy tej ulicy.

 

W czasach, gdy dostęp kobiet do wyższego wykształcenia i wielu profesji pozostawał ograniczony, prowadzenie własnej praktyki lekarskiej było dowodem ogromnej determinacji i niezależności.

Kamienice jako świadkowie ludzkich losów

Spacer pokazał, że historia miasta nie składa się wyłącznie z dat, nazw ulic i architektury. Najważniejsi są ludzie, którzy mieszkali, pracowali i podejmowali codzienne decyzje za murami kamienic.

Losy Christiny Essing, Ruth Berns i Elise Troschel pozwoliły spojrzeć na dawny Koszalin z perspektywy kobiet aktywnych zawodowo, przedsiębiorczych i przełamujących społeczne ograniczenia.

Duża frekwencja potwierdziła, że mieszkańcy są głodni lokalnych opowieści i chcą poznawać nie tylko najbardziej znane wydarzenia, lecz także historie osób, których nazwiska przez lata pozostawały niemal zapomniane. Spacer po ulicy Piłsudskiego stał się dzięki temu podróżą do świata dawnego Koszalina i przypomnieniem o kobietach, które znacznie wyprzedziły swoją epokę.