Energia z klastra zamiast z giełdy
Klaster energetyczny ma być odpowiedzią na rosnące koszty energii i ma zapewnić Koszalinowi większą samowystarczalność. Jak tłumaczy prof. Robert Sidełko z Politechniki Koszalińskiej, pełnomocnik prezydenta ds. transformacji energetycznej, porozumienie pozwoli miejskim spółkom bezpośrednio kupować prąd od lokalnych producentów zrzeszonych w klastrze. Takie umowy mogą znacząco obniżyć ceny energii, co przełoży się m.in. na niższe koszty komunikacji miejskiej czy ogrzewania mieszkań. „Jeśli jedno z przedsiębiorstw komunalnych podpisze umowę bezpośredniej dostawy energii z podmiotem należącym do klastra i jednocześnie będącym jej producentem, taka operacja spowoduje efektywne zmniejszenie kosztów” – wyjaśnia prof. Sidełko.

Według prezesa MEC Zbigniewa Nowaka, najważniejszym celem inicjatywy jest stabilizacja cen energii. Spółka przechodzi z nieekologicznych paliw na droższe, ale bardziej przyjazne środowisku nośniki. „Rzecz w tym, żeby wyższa cena ciepła nie była odczuwalna dla klienta, dlatego podejmowane są działania, by utrzymać ceny na tym samym lub zbliżonym poziomie” – podkreśla Nowak. W jego ocenie kluczowe znaczenie będzie miała własna produkcja prądu z odnawialnych źródeł, która w dłuższej perspektywie ma przynieść wymierne korzyści odbiorcom.

Jak działa klaster?
Klaster energii to porozumienie cywilnoprawne ograniczone do obszaru jednego powiatu lub maksymalnie pięciu gmin. Jego członkowie – wytwórcy, odbiorcy, magazynujący i sprzedający energię – działają pod nadzorem koordynatora. Celem jest zbilansowanie lokalnej produkcji i zużycia energii, zwiększenie udziału OZE w miksie energetycznym i wzmocnienie bezpieczeństwa energetycznego regionu. Koszaliński klaster, poza miejskimi spółkami, ma tworzyć także prywatne, lokalne firmy. Zgodnie z prawem wymiana energii odbywać się będzie w sieci niskiego napięcia (do 110 kV), a porozumienie trafi do oficjalnego rejestru Urzędu Regulacji Energetyki.

Dalsze kroki
Podpisany list intencyjny nie tworzy jeszcze klastra, ale otwiera drogę do szczegółowych analiz i wyboru pierwszych inwestycji – w tym instalacji fotowoltaicznych, biogazowni czy magazynów energii. Władze miasta zapowiadają przygotowanie dokumentów założycielskich i wybór operatora klastra. Prezydent Tomasz Sobieraj podkreśla, że projekt ma na celu stworzenie stabilnego, nowoczesnego systemu energetycznego, który w dłuższym okresie pozwoli obniżać rachunki i zwiększać bezpieczeństwo energetyczne miasta. Dzięki temu Koszalin liczy na znaczące ograniczenie emisji CO₂ oraz na rozwój lokalnych firm z branży zielonej energii.
Jeżeli dalsze działania zakończą się sukcesem, już w ciągu kilku lat miasto może stać się przykładem dla innych samorządów, pokazując, że lokalna współpraca w ramach klastra energetycznego pozwala taniej i ekologiczniej zasilać domy, autobusy elektryczne oraz przedsiębiorstwa.