Kto ma kota, ten wie: to nie jest relacja „na zawołanie”. Kot nie jest psem. Nie potrzebuje aplauzu, nie zabiega o uwagę wprost, nie udaje, że cały świat jest w porządku. Kot przychodzi wtedy, kiedy uważa, że może. Kładzie się obok, czasem milimetr od nas, czasem metr dalej i to też jest komunikat. Uczy szacunku do granic. Uczy, że miłość nie zawsze jest głośna, nie zawsze wylewna, ale bywa najprawdziwsza właśnie wtedy, gdy jest spokojna.
A kiedy już zaufa, staje się czułością w najczystszej postaci. Mruczeniem, które koi. Ciepłem futra pod dłonią. Obecnością, która mówi: „jestem”.
Nie każdy kot ma dom
I tu pojawia się druga strona Światowego Dnia Kota, ta o której rzadziej chcemy myśleć, bo jest trudniejsza. Nie każdy kot ma swój kocyk, miskę i człowieka, który martwi się, czy zjadł, czy wypił, czy wrócił do domu. Wciąż wiele kotów żyje na ulicy, w piwnicach, na działkach, pod klatkami schodowymi. Dla nich zima bywa walką o przetrwanie, lato walką o wodę, a całe życie ciągłą niepewnością. W takich miejscach koty często nie są „czyjeś”, więc łatwo uznać, że „same sobie poradzą”. Ale prawda jest bolesna: bez pomocy człowieka często nie poradzą.
Największy problem? Bezdomność i niekontrolowane rozmnażanie
Jednym z kluczowych tematów, o których warto mówić dziś głośno, jest kastracja i sterylizacja. To nie modne hasło. To najskuteczniejsza, humanitarna droga do ograniczania bezdomności. Jeden niekastrowany kot i jedna niekastrowana kotka mogą w krótkim czasie doprowadzić do lawiny kolejnych kociąt, a potem kolejnych cierpień: chorób, głodu, wypadków, porzuceń. Sterylizacja nie jest „fanaberią”. Jest odpowiedzialnością. Jest ratunkiem.
Światowy Dzień Kota to świetny moment, by zrobić coś małego, ale ważnego. Adoptuj, nie kupuj schroniska i fundacje pełne są kotów, które czekają na dom, czasem miesiącami, czasem latami. Wesprzyj lokalne organizacje, karma, żwirek, środki przeciwpasożytnicze, wpłata choćby symboliczna — wszystko się liczy. Pomóż kotom wolno żyjącym jeśli w okolicy są dokarmiacze, nie utrudniajmy im pracy. Czasem wystarczy nie zabierać misek, nie robić awantur, nie straszyć. Zadbaj o bezpieczeństwo własnego kota czip, aktualne szczepienia, zabezpieczony balkon/okno. To nie przesada. To troska.
Kot to ktoś
Koty są mistrzami codzienności. Potrafią pokazać, że warto zatrzymać się na chwilę, położyć na słońcu, przeciągnąć się, odetchnąć. A jednocześnie potrafią być kruche: chorują, starzeją się, boją się hałasu, cierpią w samotności.
Dlatego dziś, w Światowy Dzień Kota warto powiedzieć sobie jedno proste zdanie: kot to nie zabawka, nie kaprys, nie „prezent dla dziecka”. Kot to odpowiedzialność i relacja.
Jeśli mamy kota w domu, dajmy mu w tym dniu coś więcej niż smakołyk. Dajmy mu uwagę. Spokój. Bezpieczeństwo. A jeśli kota nie mamy może to dobry moment, by pomóc temu, który nie ma nic.
Bo świat bez kotów byłby po prostu mniej cichy, mniej ciepły i mniej prawdziwy.