Koszalin, Poland
wydarzenia

Sensacyjne odkrycie pod ul. Zwycięstwa. Odkopano poniemieckie przejście i fragment mostu nad Dzierżęcinką

Autor Art, fot. FB/Piotr Sklenarski 2 godziny temu
Remont i przebudowa ul. Zwycięstwa w Koszalinie przyniosły odkrycie, które dla jednych jest sensacją, a dla innych potwierdzeniem od dawna powtarzanych przypuszczeń. Podczas prac w rejonie mostu nad rzeką Dzierżęcinką, na wysokości CK105, drogowcy natrafili na betonową konstrukcję, poniemieckie przejście dla pieszych oraz jak informuje Piotr Sklenarski, miłośnik historii miasta zachowany w bardzo dobrym stanie fragment dawnego mostu.

O znalezisku Sklenerski poinformował na swoim fejsbukowym koncie, na którym napisał m.in. "Odkopano zachowaną w doskonałym stanie część poniemieckiego mostu na Dzierżęcinką. Korytarz który onegdaj znajdował się nad rzeką, a został przerobiony na schron przeciwlotniczy. Czyli to o czym dyskutowaliśmy i ustalaliśmy ze śp. Maciejem Spruttą potwierdziło się. Stan zachowania idealny. Prawdopodobnie dolna część mostu, którą przepływała rzeka zachowała się też w całości. Takie znaleziska to ewenement na skalę kraju. Apel do władz i wykonawców prac: Zachowajcie dobro historyczne naszego miasta dla przyszłych pokoleń".

 

Odkrycie podczas remontu mostu

Znaleziony obiekt został odsłonięty podczas prac przy remoncie mostu nad Dzierżęcinką. To element większej inwestycji, czyli przebudowy ul. Zwycięstwa w śródmieściu Koszalina. Wykonawcą robót jest firma Domar, działająca na zlecenie miasta. W przypadku samego mostu pracuje również podwykonawca.

Konstrukcję odkryto po zachodniej stronie dotychczasowego przejścia. To betonowy korytarz, zasypany i niewidoczny od dekad, zachował się w zaskakująco dobrym stanie. Na miejsce wezwano konserwatora zabytków, pojawili się także przedstawiciele wykonawcy oraz urzędu.

Wśród znawców historii Koszalina krążą dwie główne interpretacje dotyczące tego, dlaczego obiekt po wojnie zniknął z miejskiego krajobrazu.Pierwsza mówi o ówczesnym nastawieniu do „poniemieckiej” infrastruktury. Według tej wersji zamiast odnowienia przejścia i wykorzystania go w nowym układzie miasta, zdecydowano się je po prostu zasypać i poprowadzić ruch pieszy inaczej. Druga interpretacja jest bardziej praktyczna: obiekt mógł funkcjonować do czasu ukończenia nowego mostu, a następnie został zasypany, bo okazał się za wąski w realiach przebudowywanej i poszerzanej ul. Zwycięstwa.

 

WKZ reaguje: inwentaryzacja i zabezpieczenie

Z przekazanych informacji wynika, że konserwator zabytków wstępnie zdecydował o szczegółowej inwentaryzacji obiektu, zabezpieczeniu wejścia od góry, a następnie jego zasypaniu. To rozwiązanie ma ograniczyć wpływ odkrycia na harmonogram prac, zwłaszcza że remont mostu ma zakończyć się w najbliższych miesiącach, a cała modernizacja ulicy jest inwestycją rozpisaną na dłuższy czas.

Apel o zachowanie „dobra historycznego”

Odkrycie natychmiast rozbudziło emocje wśród mieszkańców interesujących się historią miasta. Sklenerski apeluje, by nie potraktować konstrukcji jedynie jako przeszkody budowlanej, ale jako unikalnego śladu dawnego Koszalina.

To właśnie ten element rozpala dziś dyskusję: czy obiekt powinien zostać udostępniony choćby w formie dokumentacji, ekspozycji, tablicy informacyjnej, a może zabezpieczonego „okna” archeologicznego? Bo jeśli rzeczywiście zachował się w „idealnym stanie”, jak mówią świadkowie, to Koszalin zyskałby wyjątkową opowieść o swoim podziemnym dziedzictwie, odkrytą przypadkiem, w trakcie robót drogowych.

Jedno jest pewne: remont ul. Zwycięstwa odsłonił nie tylko beton i zbrojenia, ale też fragment historii, który przez lata pozostawał dosłownie pod stopami przechodniów.