Liczby, które ustawiają ton na 2026 rok
Z badania wynika, że rok 2025 był dla wielu firm czasem „selektywnej ekspansji”. Przedsiębiorcy inwestowali przede wszystkim w rozwój produktów i usług (35 proc.) oraz w kompetencje pracowników (29 proc.). Ponad jedna czwarta firm zwiększyła skalę działalności: 27 proc. pozyskało nowych klientów, a 26 proc. poprawiło wyniki finansowe. Wzrost dotknął także rynku pracy – 24 proc. przedsiębiorstw zwiększyło zatrudnienie.
Ten obraz ma jednak drugą stronę: 20 proc. przedsiębiorców ocenia miniony rok negatywnie, a ostrożność na 2026 rok widać niemal w każdej deklaracji.
– To, co obecnie widzimy w deklaracjach przedsiębiorców, to przejście z trybu przetrwania do trybu selektywnej ekspansji. (…) Należy jednak pamiętać, że ten optymizm jest warunkowy – opiera się bardziej na nadziei, że tempo wzrostu płac czy cen energii w końcu wyhamuje – komentuje dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.
2026: uszczelnianie finansów zamiast „jazdy na zaufaniu”
Najbardziej charakterystycznym trendem na start 2026 roku jest rosnąca determinacja firm, by nie finansować cudzej działalności własną gotówką. Zatory płatnicze stają się jednym z głównych hamulców rozwoju, dlatego przedsiębiorcy planują wdrażać działania obronne: szybciej reagować na opóźnienia, wprowadzać przedpłaty, skracać terminy płatności i dokładniej sprawdzać wiarygodność kontrahentów.
– Strategia ta opiera się przede wszystkim na skróceniu czasu pomiędzy wystawieniem faktury a realnym wpływem gotówki na konto. (…) Co piąty planuje wprowadzić system przedpłat, a tyle samo – uważniej sprawdzać wiarygodność płatniczą kontrahentów – podkreśla Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.
Co istotne, rośnie znaczenie narzędzi, które jeszcze kilka lat temu w MŚP były rzadkością: skracanie terminów płatności i ubezpieczanie należności. Firmy wolą zadziałać zachowawczo, niż ryzykować zamrożenie kapitału w fakturach, które „utknęły” u partnera.
Największe ryzyka? Koszty, ZUS i płynność
Przedsiębiorcy jako najczęstsze wyzwanie na 2026 rok wskazują wzrost kosztów prowadzenia działalności (37 proc.). Wśród obaw pojawiają się też: podwyżka składek ZUS (29 proc.), wysokie ceny energii i gazu oraz zmiany podatkowe (22 proc.), a także wzrost płacy minimalnej (19 proc.) i niepewność geopolityczna (18 proc.). Coraz mocniej wybrzmiewa również strach przed opóźnieniami płatności od kontrahentów – a to ryzyko bezpośrednio uderza w płynność.
W tle jest twardy kontekst makro: według danych z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i bazy BIK, na koniec listopada 2025 roku łączna kwota zaległości różnych sektorów gospodarki z tytułu zobowiązań kredytowych i pozakredytowych przekroczyła 46 mld zł (46,2 mld). Co więcej, problemy – nawet jeśli nie rosną już skokowo – mają tendencję do kumulacji: średnio na jednego niesolidnego przedsiębiorcę przypada około 152 tys. zł zaległych zobowiązań wobec banków i kontrahentów.
Inwestycje w technologię i AI – ale „pod kontrolą gotówki”
Ostrożność nie oznacza jednak zamrożenia rozwoju. Firmy deklarują, że w 2026 roku chcą dalej rozwijać produkty i usługi (29 proc.) oraz intensyfikować pozyskiwanie klientów (26 proc.). Jednocześnie co piąte przedsiębiorstwo planuje inwestycje technologiczne (19 proc.), a wdrożenia rozwiązań opartych na AI coraz częściej traktowane są jako element budowania przewagi konkurencyjnej. Ten kierunek ma odzwierciedlenie w szerszych trendach rynkowych – część firm ma już pilotaże lub pierwsze wdrożenia AI w wybranych obszarach.
Rok „żelaznej dyscypliny”
Wnioski są dość jednoznaczne: 2026 będzie rokiem, w którym o sukcesie zdecyduje nie tylko sprzedaż, ale przede wszystkim zarządzanie ryzykiem i płynnością – a więc twarda, codzienna matematyka finansowa.
– Kluczem do sukcesu w nadchodzącym roku nie będzie już tylko wysoka sprzedaż, ale przede wszystkim żelazna dyscyplina kosztowa i umiejętność nawigowania w gąszczu zmiennych obciążeń finansowych – ocenia Paweł Szarkowski.
Badanie „Podsumowanie roku 2025 i prognozy firm na 2026” wykonaneLiczby, które ustawiają ton na 2026 rok
Z badania wynika, że rok 2025 był dla wielu firm czasem „selektywnej ekspansji”. Przedsiębiorcy inwestowali przede wszystkim w rozwój produktów i usług (35 proc.) oraz w kompetencje pracowników (29 proc.). Ponad jedna czwarta firm zwiększyła skalę działalności: 27 proc. pozyskało nowych klientów, a 26 proc. poprawiło wyniki finansowe. Wzrost dotknął także rynku pracy – 24 proc. przedsiębiorstw zwiększyło zatrudnienie.
Ten obraz ma jednak drugą stronę: 20 proc. przedsiębiorców ocenia miniony rok negatywnie, a ostrożność na 2026 rok widać niemal w każdej deklaracji.
– To, co obecnie widzimy w deklaracjach przedsiębiorców, to przejście z trybu przetrwania do trybu selektywnej ekspansji. (…) Należy jednak pamiętać, że ten optymizm jest warunkowy – opiera się bardziej na nadziei, że tempo wzrostu płac czy cen energii w końcu wyhamuje – komentuje dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.
2026: uszczelnianie finansów zamiast „jazdy na zaufaniu”
Najbardziej charakterystycznym trendem na start 2026 roku jest rosnąca determinacja firm, by nie finansować cudzej działalności własną gotówką. Zatory płatnicze stają się jednym z głównych hamulców rozwoju, dlatego przedsiębiorcy planują wdrażać działania obronne: szybciej reagować na opóźnienia, wprowadzać przedpłaty, skracać terminy płatności i dokładniej sprawdzać wiarygodność kontrahentów.
– Strategia ta opiera się przede wszystkim na skróceniu czasu pomiędzy wystawieniem faktury a realnym wpływem gotówki na konto. (…) Co piąty planuje wprowadzić system przedpłat, a tyle samo – uważniej sprawdzać wiarygodność płatniczą kontrahentów – podkreśla Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.
Co istotne, rośnie znaczenie narzędzi, które jeszcze kilka lat temu w MŚP były rzadkością: skracanie terminów płatności i ubezpieczanie należności. Firmy wolą zadziałać zachowawczo, niż ryzykować zamrożenie kapitału w fakturach, które „utknęły” u partnera.
Największe ryzyka? Koszty, ZUS i płynność
Przedsiębiorcy jako najczęstsze wyzwanie na 2026 rok wskazują wzrost kosztów prowadzenia działalności (37 proc.). Wśród obaw pojawiają się też: podwyżka składek ZUS (29 proc.), wysokie ceny energii i gazu oraz zmiany podatkowe (22 proc.), a także wzrost płacy minimalnej (19 proc.) i niepewność geopolityczna (18 proc.). Coraz mocniej wybrzmiewa również strach przed opóźnieniami płatności od kontrahentów – a to ryzyko bezpośrednio uderza w płynność.
W tle jest twardy kontekst makro: według danych z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i bazy BIK, na koniec listopada 2025 roku łączna kwota zaległości różnych sektorów gospodarki z tytułu zobowiązań kredytowych i pozakredytowych przekroczyła 46 mld zł (46,2 mld). Co więcej, problemy – nawet jeśli nie rosną już skokowo – mają tendencję do kumulacji: średnio na jednego niesolidnego przedsiębiorcę przypada około 152 tys. zł zaległych zobowiązań wobec banków i kontrahentów.
Inwestycje w technologię i AI – ale „pod kontrolą gotówki”
Ostrożność nie oznacza jednak zamrożenia rozwoju. Firmy deklarują, że w 2026 roku chcą dalej rozwijać produkty i usługi (29 proc.) oraz intensyfikować pozyskiwanie klientów (26 proc.). Jednocześnie co piąte przedsiębiorstwo planuje inwestycje technologiczne (19 proc.), a wdrożenia rozwiązań opartych na AI coraz częściej traktowane są jako element budowania przewagi konkurencyjnej. Ten kierunek ma odzwierciedlenie w szerszych trendach rynkowych – część firm ma już pilotaże lub pierwsze wdrożenia AI w wybranych obszarach.
Rok „żelaznej dyscypliny”
Wnioski są dość jednoznaczne: 2026 będzie rokiem, w którym o sukcesie zdecyduje nie tylko sprzedaż, ale przede wszystkim zarządzanie ryzykiem i płynnością – a więc twarda, codzienna matematyka finansowa.
– Kluczem do sukcesu w nadchodzącym roku nie będzie już tylko wysoka sprzedaż, ale przede wszystkim żelazna dyscyplina kosztowa i umiejętność nawigowania w gąszczu zmiennych obciążeń finansowych – ocenia Paweł Szarkowski.
Badanie „Podsumowanie roku 2025 i prognozy firm na 2026” wykonane dla BIG InfoMonitor przez Keralla Research (CATI, 500 firm, grudzień 2025) pokazuje więc obraz niejednoznaczny: z jednej strony ambicja i rozwój, z drugiej – rosnąca świadomość, że w 2026 roku wygra nie ten, kto najgłośniej inwestuje, ale ten, kto najsprawniej zabezpiecza przepływy pieniężne. dla BIG InfoMonitor przez Keralla Research (CATI, 500 firm, grudzień 2025) pokazuje więc obraz niejednoznaczny: z jednej strony ambicja i rozwój, z drugiej – rosnąca świadomość, że w 2026 roku wygra nie ten, kto najgłośniej inwestuje, ale ten, kto najsprawniej zabezpiecza przepływy pieniężne.