Koszalin, Poland
wydarzenia

Przetarg na spalarnię odpadów w Koszalinie – kolejna próba rozpalenia ognia

Autor eWok, fot. 6 Stycznia 2026 godz. 10:00
Kiedy 30 grudnia 2025 r. Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej (PGK) w Koszalinie ogłosiło nowy przetarg na „budowę instalacji termicznego przekształcania odpadów komunalnych”, mało kto był zaskoczony, że to już trzecie podejście do tej inwestycji. Poprzednie postępowania kończyły się fiaskiem, bo oferty wykonawców przekraczały możliwości finansowe samorządu – najniższe propozycje sięgały 303 mln zł w pierwszym przetargu i 277 mln zł w drugim, podczas gdy PGK miało do dyspozycji ok. 240 mln zł.

Mimo dotacji i pożyczki z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) w wysokości 201 mln zł (72 mln zł bezzwrotnej dotacji i 129 mln zł pożyczki), wykonawcy wyceniali prace znacznie drożej.

Nowy przetarg – co się zmieniło?

Prezydent Koszalina Tomasz Sobieraj przyznał, że kolejne otwarcie postępowania jest „wymuszone” i wiąże się przede wszystkim z przesunięciem terminu realizacji. „Tym razem dostaliśmy zgodę Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na wydłużenie terminu realizacji do 2029 roku. Mam nadzieję, że wpłynie to na zmianę ceny oraz liczbę ofert, które będziemy mogli rozpatrywać” - zapewnił. 

W dokumentacji przetargowej podano, że wykonawca ma przygotować projekt, dostarczyć urządzenia i zrealizować roboty budowlane tak, aby instalacja powstała do 30 czerwca 2029 r.. To kluczowa różnica w stosunku do poprzednich przetargów, w których zakładano oddanie zakładu do końca 2026 r.

Zmieniono także podejście do budżetu. Choć wciąż oficjalnie nie podano górnej granicy, władze szacują koszt budowy na nawet 300 mln zł. 

Podkreśla się, że finansowanie będzie pochodzić z NFOŚiGW – zarówno w formie dotacji, jak i preferencyjnej pożyczki – a brakującą część pokryje miasto. Dłuższy termin ma umożliwić wykonawcom rozłożenie robót w czasie i zaproponowanie niższych stawek.

Gdzie i po co ta spalarnia?

 

Projektowany zakład ma powstać na terenie Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Koszalinie, na działkach przy ul. H. Cegielskiego. W odróżnieniu od dawnych planów (które zakładały lokalizację przy ul. Słowiańskiej), wybór strefy ekonomicznej zmniejsza konflikty społeczne, a jednocześnie zapewnia dogodny dojazd dla ciężkich pojazdów. Instalacja ma obsługiwać Koszalin oraz gminy powiatu koszalińskiego i kilka miast, które zadeklarowały przekazanie frakcji energetycznej odpadów – m.in. Kołobrzeg, Darłowo i Sławno.  Zgodnie z założeniami inwestycji, spalarnia będzie przetwarzać ok. 30 tys. ton odpadów rocznie, wytwarzając jednocześnie ponad 100 tys. GJ ciepła i około 18 tys. MWh energii elektrycznej. Wyprodukowana energia ma trafiać do miejskiej sieci ciepłowniczej, co pozwoli ustabilizować ceny ogrzewania i prądu. Wprawdzie w Polsce spalarni wciąż jest niewiele, ale przykład Portu Czystej Energii w Gdańsku pokazuje, że nowoczesne obiekty nie tylko ograniczają składowanie odpadów, lecz także wzmacniają bezpieczeństwo energetyczne regionu. 

 

Dlaczego Koszalinowi tak zależy?

Obecnie wszystkie koszalińskie śmieci wymagające spalenia trafiają do spalarni w Szczecinie, a miasto płaci za ich transport i utylizację „dość duże pieniądze”.  Własny zakład pozwoliłby nie tylko zaoszczędzić na przewozie odpadów, lecz także odzyskać energię. Koszalin liczy, że inwestycja zmniejszy opłaty dla mieszkańców, ograniczy emisję CO₂ i wpisze się w strategię gospodarki obiegu zamkniętego.

Od 2013 do 2025 – historia niekończącej się inwestycji

Plany budowy spalarni w Koszalinie sięgają nawet 2013 roku, kiedy dzielono inwestycję na etapy i szacowano jej koszt na ponad 400 mln zł. W 2022 r. PGK Koszalin uzyskało 201 mln zł wsparcia z NFOŚiGW, co miało przyspieszyć prace. Jednak kolejne przetargi okazały się zbyt drogie – w jednym z nich najtańsza oferta wyniosła 277,6 mln zł. W 2025 r. władze miasta zapowiadały, że zmienią zakres i rozłożą zadanie w czasie, aby dopasować budżet do sytuacji na rynku budowlanym.

Co dalej?

Nowy przetarg jest otwarty dla jednego wykonawcy (zamówienie nie przewiduje podziału na części) i prowadzony w trybie przetargu nieograniczonego. Zgodnie z dokumentacją, oferta musi obejmować wszystkie elementy inwestycji – od projektu po montaż i rozruch instalacji – i zapewnić wykonanie prac w sposób zgodny z najlepszymi dostępnymi technologiami (BAT). PGK liczy na to, że dłuższy termin i klarowne zasady skłonią więcej firm do złożenia konkurencyjnych ofert.

Koszalińska spalarnia odpadów jest potrzebna i wyczekiwana. Jest również sprawdzianem dla lokalnej administracji – czy potrafi skutecznie zrealizować skomplikowaną inwestycję środowiskową. W czasach rosnących opłat za energię i zaostrzenia przepisów o gospodarce odpadami miasto nie może sobie pozwolić na kolejne lata bez własnego zakładu. Nowy przetarg jest więc nie tylko „kolejną próbą”, lecz także testem cierpliwości mieszkańców i skuteczności władz.

Czytaj też

Historia budowy spalarni w Koszalinie — od protestów po nowoczesną instalację energetyczną (2008–2025)

eWok, fot. archiwum - 5 Października 2025 godz. 21:36
Budowa spalarni odpadów w Koszalinie to jedna z najbardziej dyskutowanych i najdłużej przygotowywanych inwestycji w historii miasta. Przez ponad 15 lat projekt przechodził liczne etapy — od planów i kontrowersji społecznych, przez zmiany koncepcji i lokalizacji, aż po uzyskanie kluczowych decyzji środowiskowych i dofinansowania. Początki planowania (2008–2010) Idea budowy spalarni w Koszalinie narodziła się w 2008 roku. Ówczesny prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej (PGK), Tomasz Uciński, wskazywał, że miasto powinno przygotować się do nowoczesnego systemu gospodarki odpadami, zgodnego z unijnymi standardami. W 2009 roku Koszalin znalazł się w gronie 11 polskich miast (m.in. Warszawa, Poznań, Łódź, Kraków, Szczecin, Białystok), które ubiegały się o środki unijne na budowę spalarni w ramach programu „Infrastruktura i Środowisko”. Do połowy 2010 roku powstało pierwsze studium wykonalności projektu „System Gospodarki Odpadami dla miast i gmin Pomorza Środkowego”. Dokument określał parametry przyszłej instalacji i planowaną lokalizację zakładu termicznego przekształcania odpadów (ZTPO). Pierwsze kontrowersje i protesty mieszkańców (2009–2013) W 2009 roku pojawiła się pierwsza propozycja lokalizacji przy ulicy Słowiańskiej, w sąsiedztwie miejskiej kotłowni. Władze tłumaczyły, że wytwarzane ciepło mogłoby zasilać sieć Miejskiej Energetyki Cieplnej. Jednak ta propozycja wywołała gwałtowny sprzeciw mieszkańców. Protesty odbyły się przed ratuszem — z transparentami „Precz ze spalarnią!” i symbolicznym spaleniem papierowych kominów. Mieszkańcy wspólnot przy ul. Słowiańskiej zebrali ponad 2300 podpisów pod protestem, obawiając się smrodu, hałasu i zwiększonego ruchu ciężarówek. Wskazywali też, że Koszalin nie powinien stać się „centrum śmieciowym Pomorza Środkowego”. Na czele protestu stanęła radna PiS Anna Mętlewicz.  Ówczesny wiceprezydent Andrzej Jakubowski i prezydent Mirosław Mikietyński uspokajali nastroje, zapewniając, że „spalarnia nie będzie uciążliwa”, a lokalizacja zostanie ostatecznie zweryfikowana po analizie środowiskowej.  Nad przygotowaniem pełnej dokumentacji, wymaganej do uzyskania dofinansowania z Unii Europejskiej, pracowała firma Socotec Polska – międzynarodowy podmiot specjalizujący się w doradztwie technicznym i środowiskowym. Umowa z Socotecem została podpisana przez Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w Koszalinie. Wartość kontraktu wynosiła 2,2 mln zł. Ostatecznie zdecydowano, że spalarnia nie powstanie przy ul. Słowiańskiej, lecz w północno-zachodniej części miasta — w rejonie ulicy Cegielskiego, w strefie przemysłowej.  Etap projektowy i budowa infrastruktury towarzyszącej (2014–2017) W 2014 roku - od 4 lat prezydentem Koszalina był już Piotr Jedliński - opracowano Projekt koncepcyjno-technologiczny Zakładu Termicznego Przekształcania Odpadów dla Regionu Środkowopomorskiego. Zakład miał powstać przy ul. Cegielskiego, w sąsiedztwie schroniska dla zwierząt i zakładu karnego. Wydajność instalacji oszacowano na 95 tysięcy ton rocznie, a koszt inwestycji na ponad 418 mln zł. Miasto rozważało wówczas realizację projektu w formule partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP), jednak z powodu trudności w pozyskaniu partnera i zmian w polityce finansowania inwestycji ekologicznych, projekt nie został zrealizowany. W międzyczasie zrealizowano pierwszy etap projektu regionalnego – budowę czterech stacji przeładunkowych odpadów (SPOK) w Sianowie, Gwiazdowie, Korzyścienku i Trzesiece. Nowe podejście i finansowanie z NFOŚiGW (2017–2022) Po latach stagnacji projekt odżył dzięki nowemu modelowi finansowania. W grudniu 2022 roku podpisano kluczową umowę z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). Wartość inwestycji oszacowano na 201,23 mln zł netto, w tym: 72,22 mln zł – dotacja bezzwrotna, 129 mln zł – pożyczka preferencyjna, 10 tys. zł – wkład własny miasta. Parametry planowanej instalacji (2023–2025) Nowoczesna instalacja powstanie przy ul. Cegielskiego w ramach Słupskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Podstawowe dane techniczne: Wydajność: 30 000 ton odpadów rocznie Moc cieplna: 12 MW Produkcja: ponad 100 000 GJ ciepła i ok. 18 000 MWh energii elektrycznej rocznie Zasilanie: ok. 9 000 gospodarstw domowych Zakład ma obsługiwać odpady z Koszalina oraz gmin ościennych: Kołobrzeg, Darłowo, Mielno, Sianów, Sławno, Polanów, Bobolice, Manowo, Malechowo, Świeszyno i Będzino. Problemy z przetargami (2023–2025) W październiku 2024 roku pierwszy przetarg został unieważniony — wpłynęły tylko dwie oferty, znacznie przekraczające budżet. W grudniu 2024 r. ogłoszono nowe postępowanie. Zgłosiły się trzy firmy: SBB ENERGY S.A. – 387,45 mln zł, AB Industry S.A. – 277,67 mln zł (najniższa oferta), BUDIMEX S.A. + ENGITEC TECHNOLOGIES SPA – 335,13 mln zł. Nawet najtańsza oferta przewyższyła planowany budżet o ok. 35 mln zł, co wymusiło kolejne korekty planów. Nowy termin zakończenia inwestycji przesunięto na koniec 2027 roku. Dlaczego spalarnia jest potrzebna? Koszalin każdego roku wywozi ok. 7 000 ton odpadów wysokoenergetycznych do spalarni w Szczecinie. Za każdą tonę miasto płaci 324 zł, co daje łącznie 2 mln zł rocznie – środki, które mogłyby pozostać w lokalnym systemie gospodarki odpadami. Co więcej, na mocy Rozporządzenia Ministra Gospodarki z 16 lipca 2015 r., nie wolno składować odpadów o cieple spalania powyżej 6 MJ/kg suchej masy (m.in. kodów 19 12 12 i z grupy 20). Oznacza to, że frakcję energetyczną trzeba spalać – a bez własnej instalacji Koszalin musi zlecać to zewnętrznym firmom. Obecnie transport tych odpadów realizuje spółka BARLEY z Radziszewa, przy czym Urząd Miejski w Koszalinie nie ponosi kosztów transportu, lecz płaci za samą utylizację.  15 lat przygotowań do przełomu Historia koszalińskiej spalarni to opowieść o determinacji, kompromisach i zmianie świadomości ekologicznej. Od głośnych protestów w 2009 roku, przez lata analiz, aż po decyzję środowiskową i wsparcie z NFOŚiGW – projekt przeszedł długą drogę. Dziś spalarnia nie jest już symbolem zagrożenia, ale elementem nowoczesnej gospodarki o obiegu zamkniętym. Ma zapewnić: bezpieczne przetwarzanie odpadów, produkcję czystej energii, redukcję kosztów wywozu i emisji, lokalne źródło ciepła i prądu. Miasto liczy, że trzeci przetarg wyłoni wykonawcę, a inwestycja zostanie ukończona do 2027 roku, tak by Koszalin mógł wykorzystać przyznane fundusze do 2030 r. „Spalarnia powinna powstać jak najszybciej – dość, że musimy się pozbywać wysokoenergetycznego paliwa, to jeszcze musimy za to płacić. Czas, by Koszalin wreszcie wykorzystał swój potencjał” – zapewnił w rozmowie z nami Tomasz Uciński, prezes PGK.

Budowa spalarni śmieci w Koszalinie – szansa dla miasta, ale z opóźnieniami

Art, fot. archiwum - 20 Września 2025 godz. 14:25
Budowa spalarni odpadów komunalnych przy ul. H. Cegielskiego w Koszalinie to jedna z najważniejszych inwestycji ekologicznych i energetycznych w regionie Pomorza Środkowego. Choć projekt jest wyczekiwany od lat, jego realizacja napotyka na trudności formalne i finansowe. Planowana instalacja termicznego przekształcania odpadów (ITPOK) ma mieć moc około 12 MW i zdolność do przetwarzania nawet 30 tys. ton odpadów rocznie. Będą to głównie śmieci z Koszalina, ale także z ościennych gmin – m.in. Kołobrzegu i Sławna. Zakład ma wytwarzać ponad 100 tys. GJ energii cieplnej rocznie oraz około 18 tys. MWh energii elektrycznej, co wystarczy do zasilenia blisko 9 tysięcy gospodarstw domowych. Inwestycja jest projektowana zgodnie z rygorystycznymi normami unijnymi i ma stosować najlepsze dostępne technologie (BAT), dzięki czemu wpisuje się w strategię gospodarki o obiegu zamkniętym i zrównoważonego zarządzania odpadami. Finansowanie inwestycji Koszt budowy spalarni szacowany jest na 201 mln zł netto. Projekt jest finansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, w tym: ok. 72,5 mln zł w formie bezzwrotnej dotacji, ponad 129 mln zł w formie pożyczki preferencyjnej. Miasto Koszalin i Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej wspólnie realizują przedsięwzięcie, które ma kluczowe znaczenie dla lokalnej gospodarki odpadami. Inwestycja od kilku lat zmaga się z problemami przetargowymi. Kolejne postępowania były unieważniane, ponieważ oferty składane przez wykonawców znacznie przewyższały zakładany budżet. W ostatnim przetargu najniższa oferta była wyższa o 35 mln zł niż planowano. Jak poinformowała rzeczniczka prezydenta Koszalina Anna Makarewicz, pierwotnie zakład miał być gotowy pod koniec 2026 roku, jednak obecnie planowany termin przesunięto na koniec 2027 roku. Głos ekspertów i doświadczenia innych miast Nowoczesne spalarnie odpadów w Polsce i Europie pokazują, że tego typu inwestycje nie są zagrożeniem, lecz szansą na rozwój i czystsze środowisko. Jak podkreślił Kamil Majerczak, prezes PreZero Polska, na Zachodzie spalarnie są elementem codziennego życia i nie budzą kontrowersji. Dzięki nowoczesnym filtrom spalarnie nie emitują dymu, a często wręcz poprawiają jakość powietrza w okolicy. Przykładem może być Inowrocław, gdzie powstaje największa w Polsce spalarnia o wartości 1,5 mld zł, zdolna przetwarzać 310 tys. ton odpadów rocznie. Inwestycja, realizowana przy dużej otwartości władz samorządowych i konsultacjach społecznych, ma przynieść lokalnej społeczności zarówno czyste ciepło, jak i nowe miejsca pracy. Zdaniem prof. Grzegorza Wielgosińskiego z Politechniki Łódzkiej, spalarnie odpadów to nie tylko sposób na utylizację śmieci, ale także źródło zielonej energii. Wskaźnik emisji CO₂ przy spalaniu odpadów jest niższy niż w przypadku węgla, a z procesów odzysku można dodatkowo pozyskać metale i kruszywa budowlane. Dlaczego Koszalin potrzebuje spalarni? Obecnie znaczna część odpadów wciąż trafia na składowiska, co jest sprzeczne z kierunkiem polityki Unii Europejskiej. Co najmniej 30–40% odpadów komunalnych nie nadaje się do recyklingu – i właśnie one mogą być w bezpieczny sposób spalane z odzyskiem energii. Spalarnia w Koszalinie ma rozwiązać problem rosnącej ilości śmieci, zmniejszyć koszty gospodarki odpadami, a jednocześnie wzmocnić lokalny system energetyczny. Choć budowa spalarni w Koszalinie opóźnia się, inwestycja pozostaje priorytetowa dla miasta i regionu. Jej ukończenie, planowane na koniec 2027 roku, oznacza nową jakość w gospodarce odpadami, czystszą energię i realne korzyści dla mieszkańców. To projekt, który – mimo trudności – może stać się jednym z filarów lokalnej transformacji ekologiczno-energetycznej.

Energia z kosza – ambitna inwestycja w centrum Pomorza

eWok, - 16 Maj 2025 godz. 9:16
Koszalin szykuje się do jednej z największych inwestycji infrastrukturalnych ostatnich lat. Chodzi o budowę Instalacji Termicznego Przekształcania Odpadów Komunalnych (ITPOK), czyli spalarni śmieci przy ul. H. Cegielskiego. Inwestycja ma pochłonąć znacznie ponad 200 milionów złotych i będzie finansowana z ogromnym wsparciem Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Wczoraj zakończył się już drugi przetarg na składanie ofert na jej budowę. Tym razem zgłosiło się trzech wykonawców. W pierwszym postępowaniu przetargowym, termin składania ofert był zmieniany aż pięciokrotnie. Ostatecznie w październiku ubr. wpłynęły tylko dwie oferty, z których każda znacząco przewyższała budżet przewidziany na inwestycję. W związku z tym, Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej (PGK) w Koszalinie unieważniło przetarg.   Nowe postępowanie zostało ogłoszone w grudniu 2024 roku. Tym razem zainteresowanie było większe – do przetargu stanęły trzy podmioty: Do przetargu na zaprojektowanie i budowę instalacji przystąpiły trzy podmioty:  SBB ENERGY S.A. z Opola – złożyła ofertę o wartości 387 450 000,00 zł AB Industry S.A. z Ożarowa Mazowieckiego – zaproponowała 277 673 730,00 zł (najniższa oferta) Konsorcjum firm: BUDIMEX S.A. (Warszawa) – lider i ENGITEC TECHNOLOGIES SPA (Włochy) – złożyło ofertę na kwotę 335 129 490,00 zł Obecnie rozpoczęła się analiza złożonych dokumentów. Decyzja o wyborze najkorzystniejszej oferty ma zapaść w najbliższych tygodniach.   Co powstanie przy ul. Cegielskiego? Spalarnia śmieci w Koszalinie ma powstać do grudnia 2027 roku. W ramach inwestycji przewidziano m.in.:  - instalację zdolną do przetwarzania do 30 000 ton odpadów rocznie, - produkcję ciepła i energii elektrycznej w kogeneracji – łącznie ponad 100 000 GJ ciepła i 18 000 MWh energii elektrycznej rocznie, - zasilenie w ciepło około 9 tysięcy gospodarstw domowych, - lokalizację w ramach Słupskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, - spełnienie rygorystycznych norm środowiskowych zgodnych z dyrektywami UE i tzw. BAT (najlepsze dostępne technologie).   Finansowanie z rekordowym wsparciem NFOŚiGW Projekt prowadzony jest przez Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej Sp. z o.o. w Koszalinie we współpracy z miastem. Całość jest wsparta przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w ramach programu „Racjonalna gospodarka odpadami”. Łączny budżet inwestycji to ponad 201 milionów zł netto, z czego: - 72 220 500 zł to bezzwrotna dotacja z NFOŚiGW, - 128 999 970 zł to preferencyjna pożyczka, - 10 000 zł to wkład własny PGK.    Kiedy ruszy budowa? Na razie nie wiadomo. Choć złożono trzy oferty i zakończono formalny etap przetargu, brak rozstrzygnięcia oznacza, że nie może rozpocząć się nawet etap projektowy. Jeśli procedury potrwają jeszcze kilka miesięcy, realny termin rozpoczęcia prac budowlanych to najwcześniej koniec 2025 roku.  Koszalin, jako miasto średniej wielkości, staje się ważnym punktem na mapie inwestycji ekologiczno-komunalnych w Polsce. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to do końca 2027 roku mieszkańcy zyskają nowoczesną instalację i nowe źródło ciepła. A Polska – kolejną cegiełkę w budowie gospodarki cyrkularnej.