Równość płci w centrum polityki unijnej
Od początku kadencji przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiadała, że równość płci stanie się jednym z priorytetów. Strategia na lata 2020–2025 przyniosła kilka przełomowych inicjatyw, jednak postępy – jak podkreśla Komisja – są zbyt powolne i nierównomierne w różnych państwach członkowskich. Nadal utrzymują się stereotypy, dyskryminacja i – co najgroźniejsze – rosnące statystyki przemocy wobec kobiet.
W odpowiedzi na te wyzwania, w marcu 2025 r. przedstawiono mapę drogową na rzecz praw kobiet, obejmującą osiem kluczowych obszarów działań – w tym zapobieganie przemocy, walkę o równość w zatrudnieniu i edukacji oraz zapewnienie większego wsparcia dla kobiet opiekujących się osobami zależnymi.
Historyczna dyrektywa ws. przemocy wobec kobiet
W 2024 roku przyjęto pierwszą w historii dyrektywę UE dotyczącą zwalczania przemocy wobec kobiet. Dokument uznaje za przestępstwa m.in. przymusowe małżeństwa, okaleczanie żeńskich narządów płciowych, gwałty, przemoc domową i tzw. zabójstwa honorowe.
Nowe przepisy mają chronić ofiary, gwarantując im dostęp do:
pomocy prawnej i psychologicznej,
uproszczonej procedury przesłuchań (np. jedno przesłuchanie zamiast wielu),
systemowego wsparcia niezależnie od kraju zamieszkania.
Państwa członkowskie UE zobowiązano również do gromadzenia danych o przemocy oraz raportowania jej skali.
– Każde państwo ma swoje własne potrzeby, dlatego przepisy są ogólne i elastyczne. Mają być fundamentem, na którym kraje członkowskie mogą budować własne rozwiązania – tłumaczy europosłanka Jagna Marczułajtis-Walczak.
Równe szanse na rynku pracy
W 2023 roku po raz pierwszy zatrudnienie kobiet w UE przekroczyło 70%, a luka w zatrudnieniu między płciami spadła do 10,2 punktów procentowych – najniżej od dekady. To jednak wciąż za mało. Kobiety:
rzadziej pracują na pełen etat,
częściej wykonują nieodpłatną pracę opiekuńczą,
rzadziej awansują na stanowiska kierownicze.
Dlatego UE przyjęła m.in. dyrektywę ws. transparentności płac i równości w zarządach firm (Women on Boards). Zgodnie z nią, firmy zatrudniające powyżej 150 osób muszą:
corocznie raportować wskaźniki równości,
zapewnić przejrzystość rekrutacji,
osiągnąć co najmniej 40% udział kobiet w zarządach (lub 33% wszystkich stanowisk kierowniczych).
– To realna szansa na wyrównanie szans i płac kobiet i mężczyzn. Dzięki tym przepisom kobiety mogą być traktowane w pracy na równych zasadach – mówi europosłanka.
W Polsce rozwiązania te zaczynają być wdrażane także w innych sektorach – np. w związkach sportowych, gdzie zgodnie z zaleceniami Ministerstwa Sportu minimum 30% członków zarządów mają stanowić kobiety.
Wsparcie dla kobiet opiekujących się osobami zależnymi
Szczególną uwagę Komisja kieruje w stronę kobiet, które z powodu obowiązków opiekuńczych wypadają z rynku pracy lub nigdy na niego nie wracają. Często opiekują się one dziećmi z niepełnosprawnościami lub starszymi członkami rodziny. Europosłanka Marczułajtis-Walczak przypomina o niewypełnionej obietnicy ustawy o asystencji osobistej:
– Marzy mi się, by w Polsce usługa ta była w końcu uregulowana ustawowo. Niestety, ostatnie decyzje rządu spowodowały ponad 40% spadek finansowania programu, co uderzyło w najbardziej potrzebujących. Niezależność opiekunek to także niezależność osób, którymi się opiekują – dodaje.
Gdzie jesteśmy dziś?
Według wskaźnika równouprawnienia płci Europejskiego Instytutu ds. Równości (EIGE), Unia Europejska osiągnęła w 2024 roku wynik 71/100 punktów. Choć to najwyższy wynik w historii, luka płacowa wciąż wynosi średnio 12% (w Polsce – 7,8%).
UE wyraźnie daje sygnał: prawa kobiet to nie przywilej – to fundament sprawiedliwego społeczeństwa. Mapa drogowa, nowe dyrektywy i nacisk na równość w praktyce mają nie tylko poprawić statystyki, ale realnie zmienić życie milionów kobiet w całej Europie.