Do końca lutego potrwają testy nowego monitoringu, który został zainstalowany na skrzyżowaniu ulic: Franciszkańskiej, Monte Cassino oraz Niepodległości. Każdy kto wjedzie na skrzyżowanie na czerwonym świetle zapłaci mandat.
Monitoring ma na celu zmniejszyć liczbę wykroczeń, nawet do zera. Kamery rejestrują pojazdy wjeżdżające na skrzyżowanie w momencie gdy jest czerwone światło. Po takim wykroczeniu możemy spodziewać się listu poleconego z mandatem w wysokości 300-500 zł. System monitoringu pracuje na tym skrzyżowaniu już od wtorku.
O tym czy kamery zostaną zainstalowane na dłużej zadecydują prezydent miasta oraz komendant straży. Zakup monitoringu to koszt około 100 tys. zł.