eWok - 6 Stycznia 2026 godz. 10:11
Na początku 2026 r. mer Iwano‑Frankiwska Rusłan Martsinkiw ponownie ogłosił w mediach społecznościowych konkurs upamiętniający Stepana Banderę – patrona wielu ulic na zachodniej Ukrainie, a jednocześnie postać budzącą w Polsce skrajne emocje. Zgodnie z zapowiedzią organizatorzy zachęcają, by przesłać rysunek, zaśpiewać piosenkę lub zadeklamować wiersz o Banderze, dołączając zdjęcie lub nagranie w komentarzu pod facebookowym postem
. Dla trzech najlepszych prac przewidziano nagrody po 10 tys. hrywien, a konkurs potrwa do 29 stycznia; laureatów wyłonić ma jury 3 lutego – w rocznicę powstania Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów
firtka.if.ua
. Rok wcześniej Martsinkiw organizował podobny konkurs na piosenkę lub wiersz o Banderze, zachęcając uczestników do szerokiego udostępniania prac w sieci
unn.ua
.
Konkursy te są elementem lokalnej polityki historycznej: na zachodniej Ukrainie Bandera traktowany jest jako symbol walki o wolność, a miejskie władze często włączają go do edukacji patriotycznej. Dla Polaków nazwisko Bandera kojarzy się z rzezią wołyńską – stąd każda uroczystość ku jego czci budzi sprzeciw. Tegoroczny konkurs zyskał dodatkowy wymiar, bo Iwano‑Frankiwsk od 2010 r. pozostaje miastem partnerskim Koszalina
koszalin.pl
.
Konfederacja interweniuje, prezydent odpowiada
Informacje o konkursie szybko dotarły do polskich mediów. Portal Polskiego Radia poinformował, że 5 stycznia 2026 r. działacze partii Konfederacja w Koszalinie zorganizowali konferencję prasową, na której zaapelowali do władz miasta o reakcję. Przedstawiciel młodzieżówki Filip Gawroński mówił, że „tamto miasto organizuje wydarzenia kulturalne, które polegają na oddawaniu czci zbrodniarzom wojennym” i że Koszalin, utrzymując partnerstwo, powinien brać pod uwagę, iż zwycięzcy konkursu mogą kiedyś przyjechać z pracami do Polski
prk24.pl
. Działacze oczekują, by prezydent Koszalina wystosował oficjalny protest do mera Iwano‑Frankiwska
prk24.pl
.
Prezydent Koszalina Tomasz Sobieraj zareagował z rezerwą. Oświadczył, że odniesie się do sprawy jedynie wtedy, gdy otrzyma oficjalne pismo – nie zamierza komentować postów z Facebooka ani doniesień medialnych
prk24.pl
. Podkreślił, że nie zna zasad konkursu ani jego kontekstu, a pojedyncze inicjatywy nie są powodem do zrywania partnerstwa; „nie jest to powód do wszczynania wojny między dwoma narodami” – powiedział, zaznaczając, że priorytetem jest kontynuowanie współpracy
prk24.pl
. Konfederacja jednocześnie deklaruje, że nie domaga się zerwania stosunków, a jedynie „upomnienia lub edukacji historycznej”
prk24.pl
.
Dlaczego Bandera dzieli Polaków i Ukraińców
Aby zrozumieć, skąd biorą się te emocje, warto przypomnieć sylwetkę bohatera konkursu. Stepan Bandera (1909–1959) był działaczem Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. W 1940 r. stanął na czele radykalnej frakcji OUN‑B, która dążyła do stworzenia oddziałów wojskowych zdolnych do podjęcia walki o niepodległość
dzieje.pl
. W czerwcu 1941 r. ogłosił we Lwowie deklarację niepodległości, ale rychło został aresztowany przez Niemców i osadzony w obozie koncentracyjnym
dzieje.pl
.
W czasie jego uwięzienia zbrojne ramię OUN‑B – Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) – przeprowadziło w latach 1943–1945 zorganizowaną eksterminację ludności polskiej na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. Według historyków w rzeziach, nazywanych masakrą wołyńską, zginęło około 100 tys. etnicznych Polaków, głównie kobiet i dzieci
notesfrompoland.com
. Organizację UPA stworzyli działacze OUN‑B, dlatego w Polsce często uważa się Banderę za moralnie odpowiedzialnego za te zbrodnie. Po wojnie Bandera mieszkał na emigracji w Niemczech, gdzie w 1959 r. został zamordowany przez agenta KGB
dzieje.pl
.
Ocena jego roli pozostaje źródłem sporu. Dla wielu Ukraińców Bandera uosabia walkę o niepodległość i opór wobec sowieckich represji; jest bohaterem narodowym, zwłaszcza na zachodzie kraju
dzieje.pl
. Polscy historycy podkreślają jednak, że ideologia banderowska była inspiracją do ludobójstwa na Polakach i Żydach; w dyskusjach publicznych banderysta bywa zestawiany z nazistami i komunistami
notesfrompoland.com
. Spór o Banderę stanowi więc element trudnej polsko‑ukraińskiej historii i powraca w momentach politycznych napięć.
Partnerstwo i pamięć – co robić?
Koszalin i Iwano‑Frankiwsk podpisały umowę partnerską w 2010 r. i przez lata prowadziły ożywioną współpracę edukacyjno‑kulturalną: młodzież wymieniała się wizytami, a koszalińskie chóry brały udział w festiwalach w Iwano‑Frankiwsku
koszalin.pl
. Takie partnerstwa buduje się po to, by zbliżać społeczności – zwłaszcza w trudnych czasach. W 2022 r. to Koszalin organizował zbiórki i kolonie dla dzieci z Ukrainy, a władze deklarowały dalsze wsparcie dla zaatakowanego kraju.
Czy w takiej sytuacji należy zrywać dialog z powodu konkursu o Banderze? Z jednej strony polscy samorządowcy muszą reagować na sygnały ze strony mieszkańców i szanować pamięć ofiar rzezi wołyńskiej. Z drugiej jednak – domaganie się natychmiastowego zerwania partnerstwa może przynieść skutek odwrotny do zamierzonego. Samorządowcy nie mają wpływu na lokalną politykę historyczną w Ukrainie, a sankcje symboliczne często prowadzą do dalszej polaryzacji.
Rozsądną drogą wydaje się dialog i edukacja. Można zaproponować Iwano‑Frankiwsku wspólne projekty upamiętniające ofiary masakr, zorganizować w Koszalinie wystawy przypominające trudną historię Wołynia i zaprosić ukraińskich partnerów do uczestnictwa. Tłumacząc polską wrażliwość, należy jednocześnie próbować zrozumieć, że heroizacja Bandery jest częścią odporu wobec rosyjskiej agresji i zaborów. Historia nie powinna być przeszkodą w niesieniu pomocy – czego przykładem jest choćby projekt rządu RP „Czyste Powietrze” i wsparcie militarne dla Ukrainy w obliczu rosyjskiej agresji.
Wnioski
Spór o konkurs rysunkowy w Iwano‑Frankiwska pokazuje, jak bardzo polityka pamięci wpływa na relacje pomiędzy miastami partnerskimi. Ogłoszenie konkursu poświęconego Stepanowi Banderze przez mera Iwano‑Frankiwska można interpretować jako element lokalnej tradycji, jednak w Polsce budzi on bolesne skojarzenia z ludobójstwem na Wołyniu
notesfrompoland.com
. Lokalni działacze Konfederacji w Koszalinie domagają się reakcji, argumentując, że nie można przyglądać się gloryfikacji zbrodniarza
prk24.pl
. Prezydent Koszalina odpowiada, że potrzebne jest oficjalne wystąpienie i kontekst, a zrywanie partnerstwa nie służy nikomu
prk24.pl
.
Wobec różnic w ocenie Bandery warto zachować równowagę. Polska i Ukraina mają wspólnego wroga w postaci rosyjskiego imperializmu, ale też różne doświadczenia historyczne. Rozładowanie napięcia wymaga od obu stron empatii: Polacy oczekują potępienia zbrodni UPA, Ukraińcy chcą, by świat dostrzegł ich prawo do heroizowania walki o niepodległość. Miasto Koszalin może w tej sytuacji stać się miejscem dialogu – zamiast barykad z papierowych koron.