Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Od Domarskiego do Pazdana. Sensacyjni bohaterowie biało-czerwonych

2021-03-31 05:39:00 Art za Arskom, fot. Tomasz Bridmann
Dziś o godz. 20.45 pozbawioną swojego kapitana i najlepszego piłkarza reprezentację Polski czeka na Wembley nie lada wyzwanie. W buty Roberta Lewandowskiego będą musieli spróbować wejść piłkarze, którzy nigdy wcześniej nie byli liderami reprezentacji Polski. Żeby wyjechać z Londynu z dorobkiem punktowym, będziemy potrzebować zaskakującego bohatera. Kto może wcielić się w rolę pogromcy Synów Albionu? Patrząc na historię, to tak naprawdę… każdy. Przeszłość naszej piłkarskiej kadry jest pełna takich postaci, a najsłynniejszą legendę – Jana Domarskiego – stworzyło właśnie Wembley. Czy pamiętacie tych bohaterów?

Jan Domarski, Anglia – Polska 1:1, 17.10.1973

Kiedy myślimy o „Cudzie na Wembley”, na myśl przychodzą nam dwa nazwiska – broniącego jak w transie strzały gospodarzy Jana Tomaszewskiego, oraz zdobywcy jedynej bramki dla biało-czerwonych Jana Domarskiego. I o ile po golkiperze cały naród spodziewał się fenomenalnych interwencji, to po napastniku Stali Mielec, który nigdy w karierze nie wyrósł ponad „solidnego ligowca”, nikt się nie spodziewał cudów. A jednak – gdyby nie wcześniejsza kontuzja Włodzimierza Lubańskiego, którego miejsce w składzie „Orłów Górskiego” musiał zająć Domarski – pewnie dziś nikt nie pamiętałby o tym niezłym napastniku pochodzącym z rzeszowskiej Drabinianki. 

Była 57. minuta meczu, który decydował o awansie na mistrzostwa świata w Niemczech. Grzegorz Lato pędził z piłką lewym skrzydłem, dograł do środka do niepilnowanego Domarskiego, który zdecydował się na płaski strzał z szesnastego metra. Chciał uderzać przy dalszym słupku, futbolówka zeszła mu jednak na zewnętrzne podbicie i wpadła do bramki pod brzuchem nieudolnie interweniującego Petera Shiltona. – Przyszła, naszła, zeszła, weszła – opisywał to zdarzenie po latach sam bohater i dodawał: – Fuksy są. I do dzisiaj, ponad czterdzieści lat od meczu, o tym wspominamy. Było to dzieło przypadku, bo Shilton równie dobrze mógł ten strzał obronić, no ale go wpuścił.

Dla Jana Domarskiego był to jeden z zaledwie dwóch goli strzelonych w biało-czerwonych barwach i przedostatni mecz w kadrze, który zagrał w pełnym wymiarze czasowym. Lokalna gwiazda Podkarpacia, dzięki niezwykle szczęśliwemu uderzeniu, stała się bohaterem wielu pokoleń Polaków. A że Domarski nigdy nie był wybitnym napastnikiem? Czasami po prostu trzeba się znaleźć w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie.

Marek Citko, Anglia – Polska 2:1, 9.10.1996

Na kolejną bramkę strzeloną przez biało-czerwonych na Wembley musieliśmy czekać blisko 23 lata. W siódmej minucie meczu eliminacji do mistrzostw świata w 1998 roku, piłka po dośrodkowaniu z prawej strony Henryka Bałuszyńskiego i przepuszczeniu piłki przez Krzysztofa Warzychę trafiła pod nogi zaledwie 22-letniego zawodnika Widzewa Łódź, Marka Citki. Dla młodego pomocnika to był debiut w meczu o punkty w narodowych barwach. Presja nie spętała mu jednak nóg. Wykorzystał szansę daną przez Antoniego Piechniczka, przyjmując dokładnie piłkę i z zimną krwią kierując ją obok wychodzącego z bramki Davida Seamana. – Gol, gol, gol, gol proszę państwa! 23 lata czekaliśmy na to, żeby Polacy strzelili bramkę na Wembley. Marek Citko i na ekranach strapiona twarz Glenna Hoddle’a – komentował spotkanie w TVP Dariusz Szpakowski. – Chciałbym zobaczyć tę twarz za półtorej godziny. Znakomita akcja, którą rozpoczął Bałuszyński. Citko w takich sytuacjach nie przebacza – dodawał współkomentujący spotkanie obecny prezes PZPN Zbigniew Boniek.

Niestety oblicza Anglików już wkrótce się rozchmurzyły po dublecie ich supersnajpera, Alana Shearera. To jednak nie przeszkodziło polskim kibicom w pokochaniu młodego chłopaka z Białegostoku, który dał im radość z niespełna 20-minutowego prowadzenia na Wembley. W kraju wybuchła „Citkomania” – zawodnik zwyciężył w plebiscycie na najlepszego sportowca Polski 1996 roku, zostawiając za plecami chociażby złotych medalistów igrzysk olimpijskich w Atlancie. Czy reakcja fanów futbolu, którzy wynieśli pod niebiosa zawodnika, który zdobył jedną bramkę w i tak przegranym meczu była przesadzona? Na pewno, ale w dobie futbolowego marazmu każdy promyczek nadziei był na wagę złota. Cała historia, podobnie jak mecz na Wembley, nie miała jednak happyendu. – Gol z 1996 roku nie odmienił, a trochę popsuł mi życie. Kiedyś przejście dwudziestu metrów po Piotrkowskiej zajęło mi pół godziny. Citkomania była udręką, przeszkadzała – przyznawał Citko w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”. Do tego doszły kłopoty zdrowotne – zerwanie w 1997 roku ścięgna Achillesa, które zablokowało jego transfer do Premier League (mówiło się nawet o Liverpoolu). W efekcie jego reprezentacyjny licznik zatrzymał się, podobnie jak w przypadku Jana Domarskiego, na dwóch golach. Klątwa Wembley?

 

Grzegorz Bronowicki, Polska – Portugalia 2:1, 11.10.2006

Najsłynniejszy mecz pod wodzą Leo Beenhakkera, i – biorąc pod uwagę olbrzymią różnicę w umiejętnościach piłkarzy – jedna z najbardziej niesamowitych wygranych w trenerskiej karierze Holendra. Spotkanie na Stadionie Śląskim w eliminacjach do Euro 2008 miało wielu bohaterów, w tym zdobywcę obu bramek Ebiego Smolarka czy fenomenalnie broniącego Wojciecha Kowalewskiego. Najbardziej niezwykłą historię napisał jednak boczny obrońca Grzegorz Bronowicki, dla którego było to drugie spotkanie w naszej kadrze i pierwsze przed własną publicznością. Chłopak z Legii, który niewiele wcześniej łączył grę w niższych ligach w Górniku Łęczna z pracą w kopalni, zagrał na poziomie największych obrońców świata. Wyłączył z gry Cristiano Ronaldo i Simao Sabrosę w sposób, którego mogłoby pozazdrościć wielu słynnych defensorów. Do tego dołożył siatkę założoną Ronaldo, która stała się symbolem luzu i pewności siebie, jaką natchnął Bronowickiego Leo Beenhakker. 

– Wiadomo, jaki kunszt prezentuje Cristiano. Jakie ma zwody, szybkość. Nie tacy jak ja byli przez niego ośmieszani. Choć to, rzecz jasna, żadne usprawiedliwienie. Jeżeli zagram, zrobię wszystko, by go zatrzymać. Portugalczycy to świetni piłkarze, ale tylko ludzie – podkreślał przed spotkaniem. I okazało się, że nie rzucał słów na wiatr. Później wspominał, że przez całe spotkanie powtarzał sobie, żeby nie podchodzić za blisko do CR7. Ta prosta taktyka, w połączeniu z maksymalną ambicją i koncentracją dała efekt i była jednym z ważnych elementów, które razem złożyły się na niezwykle cenną wygraną. Niestety, podobnie jak w przypadku Marka Citki, później było już tylko gorzej. Bronowickiego skusiła perspektywa transferu do Crvenej Zvezdy Belgrad, gdzie zaczęły go prześladować kontuzje. Mistrzostwa Europy, do awansu na które wydatnie się przyłożył, musiał oglądać sprzed telewizora. Kiedy widział, jak koledzy wychodzą na mecz z Niemcami, nie był w stanie powstrzymać łez. Jego licznik występów w kadrze zatrzymał się na 14.

 

Sebastian Mila, Polska – Niemcy 2:0, 11.10.2014

fot. Marcin Kadziolka

Tak jak dla „Orłów Górskiego” mitem założycielskim był zwycięski remis na Wembley, tak dla reprezentacji Polski prowadzonej przez Adama Nawałkę takim meczem stała się eliminacyjna wygrana nad Niemcami. Ta sztuka udała się biało-czerwonym dopiero w 19. oficjalnym starciu z naszymi zachodnimi sąsiadami. Na ogromne słowa uznania zasłużył cały zespół, ale w pamięci kibiców najmocniej zapisały się fenomenalne parady Wojciecha Szczęsnego oraz gole Arkadiusza Milika i Sebastiana Mili. Ten drugi, który po wejściu z ławki na ostatni kwadrans rzucił Niemców na łopatki strzelając gola na 2:0, dołączył tym samym do grona bohaterów naszej kadry, na których niewielu liczyło.

W całym spotkaniu Niemcy strzelali celnie pięć razy częściej od Polaków, ale co z tego, skoro dwa z trzech naszych celnych uderzeń wpadły do siatki? To właśnie skuteczności zawdzięczamy jeden z piękniejszych wieczorów na Stadionie Narodowym. Kiedy Sebastian Mila w 77. minucie szykował się do zmienienia Arkadiusza Milika, Adam Nawałka zachęcał go do jak najdłuższego utrzymywania się przy piłce z dala od naszej bramki, tak aby odciążyć defensywę. Sam nie mógł się spodziewać, że 32-letni pomocnik Śląska Wrocław dołoży do tego bramkę. 11 minut po jego wejściu na boisko, Robert Lewandowski fenomenalnie zastawił się w polu karnym rywali, dostrzegł wychodzącego na czystą pozycję wypoczętego „Rogera”, a ten technicznym uderzeniem przy dalszym słupku nie dał szans Manuelowi Neuerowi. 

– Nie wiedziałem, że w ogóle tyle osób mnie zna, ile dzisiaj skandowało moje nazwisko. Zawsze strzelenie bramki w reprezentacji to jest spełnienie marzenia. Strzelenie na Stadionie Narodowym, coś jeszcze większego. A strzelić na Narodowym Niemcom i wygrać spotkanie? Absolutny szok – opowiadał tuż po spotkaniu dziennikarzom Sebastian Mila. Dla zawodnika, który jako młodzian uchodził za wielki talent i który dziesięć lat wcześniej w barwach Groclinu Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski eliminował z Pucharu UEFA Manchester City, ten wieczór na Stadionie Narodowym był kropką nad „i”, która sprawiła, że przestało się o nim mówić jako o niespełnionym potencjale, a zaczęło nazywać „pogromcą Niemców”. Bramka zdobyta z tym rywalem była jego pierwszą w kadrze po ponad ośmioletniej posusze, kiedy jego kariera znacznie wyhamowała. Na Euro do Francji ostatecznie nie pojechał, ale do dziś jest jednym z bardziej kochanych przez kibiców byłych reprezentantów Polski.

Michał Pazdan, Polska – Niemcy 0:0, 16.06.2016

fot. Maciej Gillert.

O ile naszą eliminacyjną wygraną z Niemcami można nazwać szczęśliwą, a przy takiej grze dużą część zasługi należy przypisywać szczęściu, nieskuteczności rywali i fenomenalnej postawie Szczęsnego, o tyle niecałe dwa lata później, na mistrzostwach Europy we Francji, zagraliśmy tak dobrze, że bezbramkowy remis należy odbierać w kategoriach drobnej niesprawiedliwości. Jednym z fundamentów, na których zespół Adama Nawałki opierał swoją świetną postawę, był stoper Legii Warszawa, Michał Pazdan. 

Przed wyjazdem na Euro jedną z głównych obaw polskich kibiców była właśnie obsada miejsca obok Kamila Glika w linii obrony. Pazdana dla reprezentacji Polski odkrył Leo Beenhakker, zabierając swoją „Piranię” nawet na Euro 2008. Tam jednak obrońca nie zagrał ani minuty, a upodobanie doświadczonego Holendra do tego ligowca było traktowane przez większość obserwatorów jako niezbyt groźne dziwactwo. Nawałka, który był dawniej asystentem Beenhakkera, widział jednak w mierzącym zaledwie 180 cm wzrostu stoperze to samo, co jego dawny pryncypał – ogromny potencjał i ambicję. Pazdan dobrze spisywał się już w eliminacjach, ale ostatecznym chrztem bojowym, po którym pokochał go cały naród, było Euro 2016, a w szczególności mecz z Niemcami.

Stoper Legii kompletnie wyłączył z gry Mario Götzego, wygrywając z nim wszystkie sześć pojedynków i tylko raz faulując. Po godzinie Niemiec ze spuszczoną głową zszedł z boiska. Agresywna gra pressingiem, ambicja i świetne przewidywanie gry sprawiły, że Niemcy tak naprawdę nie zagrozili poważnie polskiej bramce, a o Pazdanie… zaczęto śpiewać piosenki. „Kogo chcesz dziewczyno ja wiem! Pazdana!” śpiewane na melodię zespołu Tarzan Boy na stałe weszło do kanonu polskiej piosenki kibicowskiej, a łysy obrońca został pokochany przez fanów biało-czerwonych. 

Czy Sousa znajdzie swojego Domarskiego?

Czy któryś z reprezentantów Polski wykorzysta okazję i wybitnym występem w meczu eliminacyjnym z Anglikami wpisze się na stałe do historii polskiego futbolu? Według ekspertów z firmy Totolotek, reprezentacja Polski pod nieobecność Lewandowskiego będzie skazana na pożarcie. Za jedną złotówkę postawioną na wygraną biało-czerwonych, Totolotek wypłaci 10,49 zł (minus podatek). W opinii bukmachera bardziej prawdopodobne jest, że zespół Paulo Sousy wyjedzie z Londynu bez goli (kurs 1.76), niż że cokolwiek strzeli (1.99). To wymarzone okoliczności do narodzin nowego bohatera. Po męczarniach z mocniejszymi rywalami za kadencji Jerzego Brzęczka i niespecjalnie efektownym początku pracy Paulo Sousy, kibice nie mają wielkich oczekiwań. Wszystko inne niż bezbarwna porażka, zostanie odebrane jako iskierka nadziei na lepszą przyszłość. Kto, pod nieobecność Roberta Lewandowskiego, może poprowadzić naszą kadrę do sukcesu w meczu z Anglią? Nowym Janem Domarskim mógłby stać się zdobywca bramki w debiucie w meczu z Andorą Karol Świderski, w rolę Grzegorza Bronowickiego wyłączającego gwiazdy rywali z gry może wcielić się Michał Helik lub Kamil Piątkowski, a następcą Marka Citki chociażby utalentowany Kacper Kozłowski czy niezwykle szybki Przemysław Płacheta. Paulo Sousę czeka karkołomne zadanie, ale właśnie w takich chwilach rodzą się wielkie drużyny. Oby nie inaczej było na Wembley, które widziało narodziny kilku polskich sensacyjnych bohaterów.

 

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Koszalin: Prezydent po naszej publikacji ma zmienić zarządzenie

17 Maj 2022 godz. 12:10 eWok, fot. archiwum
Spore zamieszanie wywołała nasza informacja o działającej przy prezydencie Koszalina, Piotrze Jedlińskim Radzie Sportu. A dokładniej jej skład osobowy. Okazało się, że od stycznia ubr., aż do dziś (17.05.2022) na oficjalnej stronie urzędu zamieszczony był błędny wykaz członków Rady Sportu. Na dodatek, prezydent Koszalina nie dokonał w nim zmian... W opublikowanym dziś materiale " Koszalin: Będą "majstrowali" przy sportowym budżecie" poinformowaliśmy, że działająca przy prezydencie Koszalina Rada Sportu składa się z 12 osób. Informację podaliśmy za oficjalną stroną Urzędu Miejskiego w Koszalinie:    Szybko skontaktowała się z nami Oliwia Skórka, która zarzuciła nam napisanie nieprawdy i zażądała sprostowania: Nie przesądzając sprawy poprosiliśmy radną o stosowną decyzję prezydenta Piotra Jedlińskiego. Zamiast tego na stronie UM Koszalin pojawił się dodatkowy wpis, który wykluczył z Rady Sportu Sebastiana Tałaja i umieścił w niej Oliwię Skórkę:    Na podstawie tej uchwały (na dodatek podanej z błędną datą 27.07.2022 roku, a faktycznie została podjęta 27.01.2022 r) radna Oliwią Skórka została tylko lub aż przewodniczącą resortowej komisji. O tym, że powinna ona znaleźć się w Radzie Sportu - jak wyjaśnił nam Robert Grabowski, rzecznik ratusza - stanowi zarządzenie nr 116/588/11 Prezydenta Miasta Koszalina z dnia 30 września 2011 r., które mówi o tym, że "przewodniczący komisji, niejako z automatu wchodzi do Rady Sportu" - i dodał, że oczywiście prezydent Piotr Jedliński wkrótce dokona stosownych zmian w swoim zarządzeniu powołującym Radę Sportu.  Nas ciekawi, czy prezydent Koszalina usankcjonuje wpis (samowolny, czy skonsultowany?) urzędnika, który dokonał zmian w składzie Rady Sportu, i w miejsce Sebastiana Tałaja wpisze Oliwię Skórkę, czy może zdecyduje, że Tałaj także będzie mógł nadal zasiadać w tym gremium. Dziwi nas także i to, że radna od podjęcia uchwały przez kilka miesięcy -  nie zadbała o stosowne zmiany, a na nasz artykuł zareagowała tak gwałtownie. Oczywiście do żądania radnej się zastosowaliśmy publikując niniejszy materiał.   ...
 

Szpital Wojewódzki w Koszalinie przywraca od 1 czerwca porody rodzinne

15 Maj 2022 godz. 5:06 Ala za SWK
Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom przyszłych mam i ich bliskich, Szpital Wojewódzki w Koszalinie przywraca od 1 czerwca 2022 porody rodzinne. Jednakże, mając na uwadze stan zagrożenia epidemicznego i konieczność zachowania reżimu sanitarnego, możliwość skorzystania z porodu rodzinnego będzie dostępna po spełnieniu określonych warunków. - Przed pandemią, która doprowadziła do wielu ograniczeń, porody rodzinne były u nas bardzo częste – przyznaje dr n. med. Przemysław Kaczanowski, Koordynator Oddziału Położniczo – Ginekologicznego w Szpitalu Wojewódzkim w Koszalinie. - Niestety, z powodu pandemii, mając na uwadze bezpieczeństwo zdrowotne pacjentek i personelu, byliśmy zmuszeni z nich zrezygnować. Teraz, od 1 czerwca, wracamy do porodów rodzinnych. Ta wiadomość z pewnością wielu ucieszy. Nas również cieszy, że możemy pozwolić, by w tym szczególnym i tak ważnym wydarzeniu mogli uczestniczyć bliscy naszych pacjentek. Z tym, że z powodu warunków lokalowych, do dyspozycji pacjentek zainteresowanych porodem rodzinnym, będzie dostępny tylko jeden boks.    Szczegóły dotyczące regulaminu, który został przygotowany we współpracy z Działem Epidemiologii SWK, będą dostępne od 1 czerwca na Oddziale Położniczo – Ginekologicznym. Możliwość skorzystania z porodu rodzinnego będzie ustalana przez lekarza dyżurnego z pacjentką podczas jej przyjęcia do Szpitala.    Od 1 czerwca w porodzie rodzinnym w Szpitalu Wojewódzkim w Koszalinie, poza personelem medycznym, będzie mogła uczestniczyć jedna osoba towarzysząca, bez objawów infekcji, która przez 7 ostatnich dni przed porodem nie miała kontaktu z chorym lub podejrzanym o zakażenie Covid -19 (w sytuacjach budzących wątpliwości, lekarz dyżurny zdecyduje o wykonaniu testu w kierunku Covid-19).    Na miejscu w Szpitalu osoba towarzysząca otrzyma odzież ochronną oraz ochraniacze na buty, a także maseczkę, którą należy skutecznie zasłonić usta oraz nos.    Osoba towarzysząca będzie mogła przebywać na sali porodowej od momentu rozpoczęcia porodu do chwili, gdy pacjentka opuści blok porodowy i trafi na salę Oddziału Położniczo – Ginekologicznego.  ...
 

Koszalin: Noc Muzeów - harmonogram

13 Maj 2022 godz. 4:57 Ala za UM Koszalin
Przed nami Noc Muzeów. ZObacz co będzie się działo w Koszalinie. 1. Muzeum w Koszalinie Muzeum w Koszalinie, po dwuletniej przerwie, ponownie otwiera w Noc Muzeów swe podwoje. W tym roku wraca do źródeł tej międzynarodowej imprezy, która w intencji pomysłodawców miała zaprzyjaźniać muzeum i jego gości poprzez pokazywanie zakamarków, odsłanianie tajemnic ukrytych w magazynach, zdradzanie sekretów pracy kustoszy, inwentaryzatorów i konserwatorów, czyli tych osób, które opiekują się piękną i kruchą zabytkową materią. 14 maja od godz. 18.00 będzie można podziwiać kilkanaście cennych przedmiotów, na co dzień skrywanych w magazynach, eksponowanych rzadko albo nigdy – ze względów bezpieczeństwa, konserwatorskich lub innych. Każdy z nich ma niepowtarzalną urodę, własną historię, a także poczesne miejsce w dziejach polskiej lub światowej kultury. Opowiedzą o tym kustosze, czyli strażnicy i opiekunowie muzealnych zbiorów, prezentując swoje skarby na tle i w kontekście wystaw stałych oraz czasowych. Dział Sztuki Dawnej pokaże przykłady najprzedniejszego rzemiosła artystycznego, pochodzącego ze znakomitych europejskich warsztatów, np. witrażyki gabinetowe. Dział Historyczny zaprezentuje m.in. monety z koszalińskiej mennicy oraz wyjątkowe cymelia: XIX- i XX-wieczne judaica. Dział Sztuki Współczesnej zapowie swoją letnią wystawę kilkoma obrazami, prezentującymi spojrzenie polskich artystów nowoczesnych na pozornie „nienowoczesny” temat – pejzaż; goście Działu będą mogli rozwiązać quiz i zdobyć słodką nagrodę (warto zabrać ze sobą smartfon!). Bardziej tradycyjną formę zabawy, zatytułowaną „Gar tajemnic”, proponuje Dział Etnografii; ona także gwarantuje poznanie (a nawet, co w muzeum nieczęste, dotknięcie) muzealnych eksponatów, a po odgadnięciu ich nazw i funkcji – zdobycie uroczych upominków. W Dziale Archeologii podziwiać będzie można prawdziwy skarb! Brązowy, liczący sobie trzy tysiące lat i jak to skarb – bardzo cenny. A wokół niego snuła się będzie opowieść o starożytnym kowalu-czarowniku... Kto pragnie nie tylko podziwiać sztukę, ale także ją tworzyć, będzie miał po temu okazję: w sali edukacyjnej przez całą Noc Muzeów powstawał będzie wielki kolaż, inspirowany prezentowaną właśnie w Muzeum wystawą plakatów Michela Bouveta, ale także wspomnieniami, doświadczeniami i marzeniami współautorów tego wyjątkowego dzieła. Oczywiście indywidualiści mogą komponować w tym czasie własne prace. Chodzi o stworzenie sugestywnego przekazu za pomocą obrazów, symboli, znaków i słów. Bo z takiej właśnie symbiozy wyrosła sztuka plakatu. 2. Zagroda Jamneńska Zagroda Jamneńska w Jamnie 14 maja od godz. 18.00 zaprasza na nocne zwiedzanie wystawy stałej – wnętrza zrekonstruowanej chałupy kmiecej z XIX wieku. Po zasmakowaniu życia dawnych jamneńczyków będzie można skosztować na dziedzińcu smakołyków przygotowanych przez Jamneńskie Stowarzyszenie Społeczno-Kulturalne. Goście, którym szczególnie mocno udzieli się sielski nastrój, zapewne chętnie zafundują sobie zdjęcie, wykonane w specjalnie zaaranżowanym zakątku Zagrody przez specjalistkę od takiej właśnie – idyllicznej, magicznej, pełnej miłości – fotografii rodzinnej. 3. Wydział Architektury i Wzornictwa Politechniki Koszalińskiej W ramach tegorocznej Ncy Muzeów oryginalną ofertę przygtował Wydział Architektury i Wzornictwa Politechniki Koszalińskiej. W najbliższą sobotę od godziny 16.30 w kampusie przy ul. Racławickiej czekać będą liczne warsztaty, prezentacje, konsultacje dla kandydatów na studia. Z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie! 4. Stowarzyszenie Teatr Propozycji „Dialog” Stowarzyszenie Teatr Propozycji „Dialog” udostępnia do zwiedzania swoją siedzibę, zabytkowy Domek Kata. W godz. 17.00 – 18.00 będzie można oglądać wystawę „Koszalińska historia w dyby zakuta” oraz Muzeum Teatru Dialog, które na co dzień nie są udostępniane szerokiej publiczności. Od godz. 18.00 planowany jest koncert „Majówka z gitarą i piosenką”. Wstęp na koncert po zakupieniu biletu w cenie 20 zł. 5. Muzeum Obrony Przeciwlotniczej W sobotę 14 maja 2022 r. w godz. 18.00 – 23.00 Muzeum Obrony Przeciwlotniczej im. płk.Stanisława Paszkiewicza w Koszalinie zapraszamy na spotkanie z zabytkami techniki wojskowej i przeciwlotniczej podczas Europejskiej Nocy Muzeów. W programie zaplanowano prezentacje nowych wystaw, nowych aranżacji oraz obiektów z kolekcji własnej i współpracujących muzeów. Wieczorne spotkanie z historią lotnictwa to także możliwość obejrzenia zabytków w nowym świetle. Wydarzenie odbywać się będzie w ramach Międzynarodowego Dnia Muzeów ICOM, któremu w tym roku patronuje hasło: The Power of Museums – Siła muzeów – ideą tego dnia jest pokazanie muzeum jako miejsca posiadającego siłę do zmiany świata wokół nas, odkrywania, uczącego historii i otwierającego nasze umysły na nowe idee oraz na budowanie lepszej przyszłości. Wstęp: 1 zł (będzie przeznaczony na renowację zabytków) w programie: 18.00 - uroczyste otwarcie Europejskiej Nocy Muzeów 18.30- Koncert Orkiestry Wojskowej - koncert pieśni i piosenek wojskowych w wykonaniu Orkiestry Wojskowej Garnizonu Koszalin 19.00 - występ harcerskiego zespołu artystycznego - Hufiec ZHP im. Wojsk Ochrony Pogranicza w Sławnie 18.00-23.00 - Zabytki w innym świetle: - prezentacja trenażerów do szkolenia wojskowego z Centrum Szkolenia Sił Powietrznych w Koszalinie - przyjazd kolumny zabytkowych pojazdów Stowarzyszenia Pojazdów Zabytkowych „Klasyczny Koszalin” - prezentacja wyposażenia wojskowego - zwiedzanie wystaw stałych i czasowych - prezentacja sprzętu artyleryjsko-rakietowego, radiolokacyjnego oraz nowych obiektów w kolekcji - prelekcje o dawnym uzbrojeniu i umundurowaniu 23.00 - zakończenie Europejskiej Nocy Muzeów 6. Salon Historyczny - schron pod hotelem Gromada, ul. Zwycięstwa 20/24 (wejście od ul. Kaszubskiej). Salon historyczny w najbliższą sobotę w od godz. 16.00 zaprasza na nowe atrakcje, grę zręcznościową, muzykę z czarnych płyt (zaprasza Bardzo Atrakcyjny Kazimierz). Ponadto Towarzystwo Strzeleckie z wystawą broni, Stowarzyszenie Gniazdo z dioramą Powstania Warszawskiego, członkowie SHE ODKRYWCY, harcerze i wolontariusze... wszystko dla zgromadzonych gości...
 

Zajmujesz pas drogowy bez pozwolenia? Zapłacisz karę!

16 Maj 2022 godz. 8:39 Ala za NIK, fot. archiwum
Kontrola NIK wykazała, że Zarząd Dróg i Transportu w Koszalinie przez dziewięć lat wydawał kolejne decyzje zezwalające temu samemu podmiotowi na zajęcie pasa drogowego mimo tego, że wnioskodawca był dłużnikiem zarządcy z tytułu opłaty za zajęcie pasa drogowego, a zaległości w płatnościach ww. dłużnika na dzień 30 czerwca 2021 r. wynosiły ogółem 61 tys. zł. Na dodatek wszystko odbywało się zgodnie z prawem. Dlaczego? Bo jak się okazuje zarządca nie ma żadnych narzędzi prawnych pozwalających na niewyrażenie zgody na zajęcie pasa drogowego dłużnikowi. Może za to podejmować działania windykacyjne. A jest o co zabiegać. Dochody z tego tytułu rocznie wynoszą niemal 2  mln złotych.   Kontrola NIK nie dotyczyła tylko koszalińskiego ZDiT, ale objęła 15 zarządców dróg w 13 miastach. I choć główne ustalenie pokontrolnego raportu stwierdza, że „zarządzający drogami w miastach nie radzą sobie z monitoringiem zajętości pasa drogowego i nakładaniem kar z tego tytułu” to w Koszalinie nie było z tym żadnego problemu.   NIK bowiem pozytywnie ocenił działania ZDiT w zakresie naliczania i pobierania opłat i kar za zajęcie pasa drogowego. Były one zgodne z zasadami i odpowiadały stawkom ustalonym przez Radę Miejską w Koszalinie. Decyzje administracyjne były wydawane bezzwłocznie, zawierały wymagane elementy.  Długość zarządzanej przez ZDiT sieci dróg w latach 2019 – 2021 (do czasu zakończenia kontroli NIK) wynosiła 237,102 km. W zarządzie znajdowało się 11 ulic w ciągu dwóch dróg krajowych o łącznej długości 19.719 km, osiem ulic w ciągu trzech dróg wojewódzkich o łącznej długości 17,313 km, 55 ulic w ciągu 54 dróg powiatowych o łącznej długości 68,696 km oraz 328 ulic w ciągu dróg gminnych o łącznej długości 131,374 km.  ZDiT monitorował sieć drogową, jednak działania w tym zakresie dotyczyły głównie odbiorów pasa drogowego po zakończeniu jego zajęcia. W takich przypadkach każdorazowo egzekwowano przywrócenie go do poprzedniego stanu użyteczności. Monitoring zajęcia pasa drogowego był nierzetelny, gdyż nie pozwolił na wykrycie wszystkich przypadków jego nielegalnego zajęcia. Ustalono, że 48,6% obiektów (34 z 70) usytuowanych w ciągu 15 odcinków pasa drogowego ulic poddanych oględzinom funkcjonowało bez wymaganego zezwolenia na zajęcie pasa drogowego. Ponadto ujawniono trzy przypadki dopuszczenia przez ZDiT do zajęcia pasa drogowego o powierzchni większej niż określone w zezwoleniu. W okresie 2019-2021 (do 30 czerwca) za samowolne zajęcie pasa drogowego ZDiT nałożył 77 kar na kwotę ogółem 216 414,94 zł32 Łączna kwota naliczonych opłat (dochody) z tytułu zajęcia pasa drogowego wyniosła w okresie objętym kontrolą 4 636 795 zł, w tym w: 2019 r. - 1 871 656 zł, 2020 r. - 1 778 104 zł, 2021 r. (do 30.06) - 987 035 zł. Łączna kwota naliczonych kar nałożonych za zajęcie pasa drogowego wynosiła w ww. okresie 634 393 zł, w tym w: 2019 r. - 119 448 zł, 2020 r. - 432 759 zł, 2021 r. (do 30.06) - 82 186 zł. W latach 2019-2021 (I półrocze) łączna kwota wniesionych opłat za zajęcie pasa drogowego wynosiła 4 244 838 zł, w tym w: 2019 r. - 1 844 397 zł, 2020 r. -1 393 236 zł, 2021 r. (do 30.06) - 1 007 205 zł. Łączna kwota wniesionych kar z tytułu opłat za zajęcie pasa drogowego w ww. okresie wynosiła 181 517 zł, w tym w: 2019 r. - 59 251 zł, 2020 r. - 44 633 zł, w 2021 r (do 30.06) - 77 633 zł. Analiza 23 spraw 46 dłużników nieregulujących terminowo należności wykazała, że ZDiT podejmował wobec nich działania windykacyjne tj. wystawił 23 upomnienia oraz 15 tytułów wykonawczych. Link do raportu...
 

Biała Sobota w Szpitalu Wojewódzkim w Koszalinie

13 Maj 2022 godz. 14:28 Ala za SWK
14 maja 2022 - na terenie Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie odbędzie się Biała Sobota z udziałem kardiologów dziecięcych. Mając na uwadze trudności w dostępie do specjalistów opieki medycznej w zakresie kardiologii dziecięcej w naszym regionie, Klinika Kardiologii Dziecięcej i Wad Wrodzonych Serca w Gdańsku oraz Stowarzyszenie Serce w Dobre Ręce we współpracy ze Szpitalem Wojewódzkim w Koszalinie, organizuje Białą Sobotę.   Nawiązując do wcześniejszej zapowiedzi - akcja jest organizowana z myślą o tych dzieciach, które mają problemy kardiologiczne. Do udziału w bezpłatnych badaniach, które będą prowadzić lekarze z Kliniki Kardiologii Dziecięcej i Wad Wrodzonych Serca UCK w Gdańsku, zapisano ok. 80 pacjentów.     Podczas konsultacji planowana jest analiza dotychczasowych wyników, badanie fizykalne, EKG oraz badanie echokardiograficzne.    Pacjenci, którzy będą wymagali dalszego leczenia lub diagnostyki kardiologicznej, będą od razu umawiani na badania do Kliniki Kardiologii Dziecięcej i Wad Wrodzonych Serca UCK w Gdańsku.    Badania będą prowadzone od rana do godzin popołudniowych. Jednakże zainteresowanych dziennikarzy, którzy chcieliby porozmawiać ze specjalistami, bądź z rodzicami małych pacjentów, zapraszamy w godzinach 12 – 13. W tym czasie również będę na miejscu, a więc w razie potrzeby "wywołania" lekarza, który będzie prowadził badania, a będzie on niezbędny, by udzielić wypowiedzi, służę pomocą.     Badania będą prowadzone w budynku, gdzie działają Poradnie Specjalistyczne (budynek C, I piętro) przy ul. Chałubińskiego 7, a więc dostęp / dojazd jest tu możliwy od strony ul. Piłsudskiego.    Proszę pamiętać o maseczkach – podczas wstępu do obiektów SWK nadal obowiązuje wymóg stosowania masek jednorazowych (mamy tu na myśli obiekty zamknięte, a nie sam pobyt na terenie SWK – na świeżym powietrzu)....
 

MKKS Żak Koszalin: 20. Festiwal „Wielka Przygoda z minikoszykówką 2022”

16 Maj 2022 godz. 14:47 Art za WZP, PZkosz
Od 26 czerwca do 8 lipca w Koszalinie odbędzie się jubileuszowy 20. Festiwal „Wielka Przygoda z minikoszykówką 2022”. Urząd Marszałkowski od wielu lat wspiera wydarzenie. Tym razem przekaże na jej przeprowadzenie 25 tys. zł. W poniedziałek w Koszalinie przedstawiciele MKKS „Żak” oraz wicemarszałek województwa Tomasz Sobieraj podpisali umowę przyznającą dofinansowanie. Podczas kilkudniowej imprezy zorganizowane zostaną wewnętrzne gry pomiędzy uczestnikami festiwalu, warsztaty szkoleniowe oraz wykłady dla trenerów. Polski Związek Koszykówki ogłasza nabór trenerów chętnych do odbycia stażu podczas festiwalu. W dwudziestej edycji imprezy udział ma wziąć od 30 do 40 dwunastoosobowych drużyn dziewcząt i chłopców z całej Polski. To blisko pół tysiąca młodych sportowców z roczników 2010/2011 i młodszych, dla których koszykówka jest ulubioną dyscypliną sportu. Obóz zaplanowano od 26 czerwca do 7 lipca br. na obiektach sportowych Szkoły Podstawowej nr 3 w Koszalinie. Czas ten wypełnią gry i zabawy, mecz „all stars”, konkursy z nagrodami, pogadanki z dietetykiem oraz lekarzem sportowym, a także wycieczki nad morze do Kołobrzegu i Mielna, rejs statkiem czy pobyt w koszalińskim parku wodnym.    Organizatorem wydarzenia jest MKKS „Żak” Koszalin”. To jedna z szesnastu organizacji sportowych, jakim Urząd Marszałkowski przyznał w 2022 roku w ramach otwartego konkursu ofert fundusze na imprezy sportowe o charakterze międzynarodowym, ogólnopolskim i regionalnym. Do podziału było 200 tys. zł. Koszaliński Żak skorzysta z dotacji w wysokości 25 tys. zł. Polski Związek Koszykówki zaprasza chętnych trenerów pracujących z dziećmi na staż podczas Festiwalu Mini-Koszykówki w Koszalinie. Istotną częścią będą warsztaty szkoleniowe oraz wykłady dla trenerów z zakresu koszykówki, motoryki oraz psychologii. PZKosz w ramach stażu pokryje koszty pobytu (nocleg i wyżywienie), po stronie stażystów pozostaje sfinansowanie dojazdu do Koszalina. Zgłoszenie chętnych trenerów powinno zawierać CV z uzasadnieniem swojej kandydatury. Prosimy o przesłanie aplikacji w wersji elektronicznej do 22 maja 2022 r.na adres m.szelagowski@pzkosz.pl Ostatecznego wyboru uczestników stażu dokona Komisja Szkoleniowa ds. Mini - Koszykówki PZKosz....
 

II Festiwal Wina

16 Maj 2022 godz. 10:55 Ala za WZP
Druga edycja imprezy, która w ubiegłym roku przyciągnęła tłumy mieszkańców regionu i turystów, odbędzie się już 20-22 maja. W pięknej scenerii Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie swoje specjały zaprezentuje 10 zachodniopomorskich winnic. Będzie można skosztować również innych produktów regionalnych, spędzić wieczór przy muzyce i poznać sekrety branży winiarskiej. Premierowy Festiwal Wina w listopadzie 2021 roku cieszył się ogromnym zainteresowaniem mieszkańców Pomorza Zachodniego i turystów. Tegoroczny, w terminie przedwakacyjnym, zapowiada się na jeszcze większe wydarzenie. Od 20 do 22 maja Zamek Książąt Pomorski w Szczecinie stanie się winiarskim królestwem, z kulinarnymi i muzycznymi atrakcjami.   - Ci, którzy nam to wino stworzyli, a więc winowajcy tego przedsięwzięcia, to Stowarzyszenie Winnice Pomorza Zachodniego, ale Festiwal Wina to nasze wspólne dzieło. Inicjatywa winiarzy trafiła na podatny grunt w Sejmiku Województwa, spotkała się ze zrozumieniem Zarządu Województwa. Kibicujemy tej nowej, wciąż rozwijającej się w naszym regionie tradycji produkcji wina. Wiemy, że są kolejni zainteresowani. Na mniejszą lub większa skalę. Podpatrują naszych pionierów. I w przyszłości należy się spodziewać dalszego rozwoju winiarstwa na Pomorzu Zachodnim - mówił marszałek Olgierd Geblewicz podczas konferencji zapowiadającej II Festiwal Wina. - To jest uzupełnienie naszej ciekawej oferty turystycznej i kulturalnej, wzbogacenie smaków Pomorza Zachodniego. Widzimy też bardzo pozytywny odzew mieszkańców. Coraz bardziej interesują się lokalnymi produktami w ogóle, w tym lokalnym winem.   Marszałek zwrócił uwagę, że premierowy Festiwal Wina, w listopadzie 2021, trwał dwa dni, a tegoroczny…   - Przeciągnął się na trzy dni. Jak tak dalej pójdzie, w przyszłym roku będziemy mieli tydzień festiwalowy - zażartował Olgierd Geblewicz.   Winiarskie święto na Zamku rozpocznie się w piętek (20 maja) o godzinie 17. W sobotę festiwalowe wydarzenia zaplanowano od godz. 13 do 23, a w niedzielę od godz. 13 do 19. Wstęp jest bezpłatny.   - Pamiętamy ten listopadowy weekend i pierwszy festiwal. Pogoda była nieciekawa, a mimo to zainteresowanie było olbrzymie - przypomniała Anna Bańkowska, Członkini Zarządu Województwa Zachododniopomorskiego. - Teraz spodziewamy się jeszcze większej liczby gości. Oprócz degustacji produktów z naszych zachodniopomorskich winnic będzie można skosztować również produktów regionalnych, serów, wędlin, ryb.   Anna Bańkowska potwierdziła, że tak jak podczas pierwszego Festiwalu Wina, w sali kinowej Zamku odbędą się prelekcje o winiarstwie prowadzone przez specjalistów Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego.   - To okazja by zgłębić wiedzę między innymi na temat domowego sposobu produkcji wina, a także dowiedzieć się, jak zostać somelierem - wyjaśniła Anna Bańkowska.   Radny Wojciech Dorżynkiewicz, przewodniczący Komisji Rozwoju, Promocji i Współpracy Zagranicznej Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego, podkreślał, że enoturystyka (odwiedzanie winnic, spotkania z winiarzami, wydarzenia związane z produkcją win) to szansa dla lokalnej gospodarki.   - Zależy nam, aby enoturystyka w naszym regionie się rozwijała - mówił Wojciech Dorżynkiewicz. - Tak jak w Toskanii, gdzie obowiązkowym punktem wycieczki jest wizyta w winnicy. Mam nadzieję, że u nas też tak się stanie. Wizyty turystyczne na Pomorzu Zachodnim będą wiązały się z odwiedzinami w jednej lub kilku zachodniopomorskich winnicach.   Wskazując mapkę winnic Pomorza Zachodniego, podkreślił, że w ciągu roku przybyły na niej cztery punkty.   Podczas II Festiwalu Wina Pomorza Zachodniego zaprezentuje się 10 winnic: Winnica Turnau, Winnica Zodiak, Winnica Binowo, Winnice Kojder, Winnica Sydonia, Winnica Darłowo, Winnica Pałacu Rajkowo, Winnica Bekasiak, Winnica Tecławska Góra, Winnica Skarb Templariuszy.   - Z moich wyliczeń wynika, że będą mogli państwo spróbować około 60 różnych win. Od białych, tych najbardziej popularnych w naszym województwie, po różowe, czerwone, a nawet musujące - wyjaśniła Marta Sidorkiewicz z Zarządu Stowarzyszenia Winnice Pomorza Zachodniego. - Mamy nadzieję, że kiedyś region będzie kojarzył się nie tylko z morzem, plażami, zachwycającą przyrodą, pięknymi trasami rowerowymi, ale także enoturystyką. - dodała.   Podczas winiarskiego weekendu dziedziniec Zamku Książąt Pomorskich wypełnią stoiska i domki wystawiennicze. Przyjadą również dwa food-trucki (kuchnia polska i kuchnia włoska) z menu dopasowanym do Festiwalu Wina.   Sebastian Pilczuk, współwłaściciel Winnicy Sydonia, wyjaśnił, że każda z zachodniopomorskich winnic ma inną charakterystykę. A wymieniając kolejne rodzaje trunku, zwrócił uwagę na „musiaki”, w butelkach zamykanych kapslami. Idealne na plenerową imprezę w maju.   Jacek Turnau z Winnicy Turnau zapowiedział, że 20-22 maja na Zamku w Szczecinie będzie można skosztować m.in. wina z rocznika 2021.   - Ze zbiorów, które odbywały się przed pierwszym festiwalem - doprecyzował. - Premierowy ubiegłoroczny Festiwal przerósł nasze najśmielsze oczekiwania. Pierwszego dnia zabrakło nam wina. Musieliśmy szybko jechać po kolejną partię - podsumował z humorem Jacek Turnau.   W tym roku na pewno nie zabraknie ani regionalnych specjałów, słonecznej pogody (prognozy mówią o temperaturze 22-24 stopnie C.) i atrakcji towarzyszących. Planowane są m.in. winiarskie konkursy z nagrodami, a w piątek i sobotę o godz. 20 koncerty Duetu Gitarowo – Saksofonowego: Piotr Kudełka & Andrzej Martinson.    Pierwszy Festiwal Wina Pomorza Zachodniego odbył się 6-7 listopada (termin był kilkakrotnie przekładany ze względu na pandemię COVID-19). Przez dwa dni Zamek odwiedziło ok. 5 tysięcy osób.   Organizatorami wydarzenia są: Województwo Zachodniopomorskie, Zamek Książąt Pomorskich w Szczecinie oraz Stowarzyszenie Winnice Pomorza Zachodniego ...