Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Od bombardowań Belgradu po dyskwalifikację z US Open. Novak Djoković – dziecko wiecznej wojny

2020-09-10 12:01:00 Art za Arskom Group
Tenisowy mistrz. Rozkapryszony dzieciak. Człowiek z obsesją zwycięstwa. Antyszczepionkowiec. Filantrop. Furiat. Dziecko wojny. To nie skład dziwacznej drużyny, tylko niezwykle skondensowany opis jednego sportowca – Novaka Djokovicia. Serba, który niedawno za pozornie błahe przewinienie został zdyskwalifikowany z wielkoszlemowego US Open. I który przez ostatnie lata uczciwie na to wykluczenie zapracował, zniechęcając do siebie znaczną większość tenisowego świata. Tego, który zawsze będzie „tym trzecim”, nawet jeśli zostanie sam na szczycie.

Pojawił się na wielkiej tenisowej scenie, kiedy klucze do serc kibiców były już rozdane. Większa część była w rękach szwajcarskiego gentlemana Rogera Federera, nieco mniejsza jego największego rywala, prostolinijnego Hiszpana Rafaela Nadala. Novak Djoković ze swoją wielką sportową klasą pojawił się w niewłaściwym miejscu i niewłaściwym czasie. Z wielkim prawdopodobieństwem zakończy karierę jako najwybitniejszy zawodnik w historii. Już dziś pod względem liczby wielkoszlemowych triumfów depcze po piętach dwóm wielkim rywalom, a jest od obu młodszy i mniej wyeksploatowany. Jednak najważniejszą dla siebie walkę od lat przegrywał. – Ma bolesną zadrę w sercu, bo chce by cały świat go kochał, a tak się nie dzieje – analizował John McEnroe, legendarny tenisista. Amerykański dziennikarz Ben Rothenberg szedł jeszcze dalej, twierdząc, że najmocniej wspierana przez kibiców trójka tenisistów na świecie to Federer, Nadal, i ten, który akurat gra przeciwko Djokoviciowi. Przez ostatnie miesiące „Nole” zajmował się głównie wbijaniem kolejnych gwoździ do swojej wizerunkowej trumny, zaczynając od organizowania pokazowych turniejów tenisowych na Bałkanach, w trakcie których ignorował wszelkie reguły bezpieczeństwa epidemicznego, a kończąc na kompletnie przypadkowym i ekstremalnie głupim uderzeniu sędziny liniowej piłką, co kosztowało go przeszło ćwierć miliona dolarów w nagrodach i – prawdopodobnie – wielkoszlemowy tytuł. 

Lokalny bohater, globalny wróg publiczny

Analizując dane z Google, Djoković jest najpopularniejszym tenisistą w siedmiu krajach: Serbii, Czarnogórze, Bośni i Hercegowinie, Chorwacji, Słowenii, Kosowie i Macedonii Pólnocnej. Na Bałkanach to lokalny bohater, filantrop wspierający lokalne społeczności, którego fundacja zbudowała 43 przedszkola i wyszkoliła ponad 1500 nauczycieli. Serb miał 12 lat, kiedy przeżył naloty sił NATO, bombardujących jego rodzinny Belgrad. Trenował gdzie tylko mógł, odbijając tysiące razy piłkę o ściany zrujnowanego basenu. Nigdy nie porzucił marzenia o wielkoszlemowym tytule. O byciu największym. O pójściu w ślady Pete’a Samprasa, zwycięzcy Wimbledonu w 1993 roku – pierwszego wielkiego turnieju oglądanego przez małego „Nole”. Jego drogę do wielkości znakomicie pokazała Polka Zuzanna Szyszak w nagrodzonym m.in. na festiwalu w Palermo krótkometrażowym filmie animowanym „Ajde!”. 

– Brakuje mi słów po obejrzeniu „Ajde The Movie”. Ten film przywołał tyle wspomnień, że popłakałem się ze wzruszenia. Jestem zaszczycony tym dziełem sztuki. Zuzanno, zrobisz jeszcze wiele niesamowitych rzeczy w swoim życiu. Kawał dobrej roboty! – napisał po jego obejrzeniu sam Djoković. To był 2015 rok. W oczach kibiców był „tym trzecim”, ale miał spore grono niezwykle zaangażowanych i wiernych fanów, takich jak polska animatorka. Przez te pięć lat tak bardzo zależało mu na uwielbieniu tłumów, że większość całkowicie do siebie zniechęcił. Jak postawiony na głowie Faust: jest częścią tej siły, która wiecznie dobra pragnąc, wiecznie czyni zło. A wszystko zaczęło się od niezwykłego pokazu siły mentalnej, czyli finału US Open w 2015 roku. Tam Djoković zmierzył się z 23 tysiącami rywali. Jednym z nich był Roger Federer, resztę stanowili zachowujący się skandalicznie amerykańscy kibice. Serb zagrał genialnie. Wygrał. Dał pokaz absolutnie kosmicznego tenisa. – Kiedy krzyczeli „Roger, Roger!” wmawiałem sobie, że krzyczą „Novak, Novak!”. Czasami coś takiego daje mi dodatkowego kopa, ale szczerze mówiąc wolałbym mieć trybuny po swojej stronie – przyznawał tenisista. 

Pokonany przez koronawirusa

Po Serbie było doskonale widać, że brak wsparcia trybun nie jest mu w smak. Gorąca, bałkańska krew buzowała w nim, kiedy słyszał gwizdy pod swoim adresem, spowodowane tylko tym, że nie jest Federerem czy Nadalem. Przez lata to w sobie gromadził, aż wreszcie przestał sobie radzić z rolą wroga publicznego, którym stał się zanim tak naprawdę zrobił cokolwiek złego. Więc zaczął coraz bardziej wczuwać się w narzuconą rolę czarnego charakteru. W 2016 roku podczas ATP Finals w przypływie frustracji uderzył piłką w trybuny. Szczęśliwie trafił w puste krzesełko. Zapytany przez dziennikarza, czy nie boi się dyskwalifikacji, wyśmiał go, twierdząc, że równie dobrze mogą rozmawiać o tym, co by było gdyby w hali spadł śnieg. 

W tym samym czasie coraz głośniej zrobiło się o wyznawanych przez niego pseudonaukowych teoriach. Współpracował z „duchowym guru” Pepe Imazem, urazy leczył końskim łożyskiem u kontrowersyjnej znachorki Marijany Novaković, dzielił się ze światem „mądrościami” dotyczącymi uzdrawiającej mocy bośniackich piramid słońca, czy o cząsteczkach wody reagujących na emocje. O ile zamieniając treningi na medytację zaszkodził wyłącznie swojej formie sportowej, o tyle jego działania od wybuchu pandemii koronawirusa były niebezpieczne dla szerokiego grona odbiorców. Nie przestrzegając zaleceń dotyczących izolacji społecznej zorganizował na Bałkanach pokazowe tenisowe turnieje Adria Cup. Kiedy pół świata siedziało zamknięte w domach, „Nole” i spółka nie tylko grali w tenisa, ale też balowali do białego rana. Efekt? Djoković, jego żona, Viktor Troicki, Borna Corić i Grigor Dimitrow złapali koronawirusa. – Nie pytajcie mnie już o moje głupie zachowania. On przebił wszystko – skomentował znany jako największy tenisowy badboy Nick Kyrgios. 

Można zaryzykować stwierdzenie, że gdyby nie wieloletnia walka z całym światem – i zdrowym rozsądkiem – tenisowe władze może spojrzałyby przez palce na kompletnie przypadkowe uderzenie piłką sędzi liniowej w meczu US Open. Po ostatnich koronawirusowych ekscesach Djokovicia ten wybryk był dla nich jak gwiazdka z nieba. Regulamin w jasny sposób pozwalał go zdyskwalifikować, co bez większego zastanowienia szefowie rozgrywek zrobili, korzystając z wymarzonej okazji do utarcia nosa krnąbrnemu zawodnikowi. A że przy okazji turniej medialnie stracił? Że o tryumf bije się tylko grono młodych, wygłodniałych wilczków, bez wielkich gwiazd? Parafrazując Lorda Farquaada, głównego antagonistę z filmu „Shrek”, zdyskwalifikowanie Novaka było dla tenisowych decydentów „poświęceniem, na które są gotowi”.

 

Przyszłość pod znakiem zapytania

US Open wchodzi w decydującą fazę, już bez swojej największej gwiazdy. Na placu boju pozostali zawodnicy drugiego szeregu, będący melodią przyszłości. Legalny bukmacher, firma Totolotek, widzi u mężczyzn faworytów w Daniilu Miedwiediewie (za złotówkę postawioną na jego końcowe zwycięstwo można zarobić 2,25 minus podatek) oraz Dominiku Thiemie, na którego triumf kurs w Totolotku wynosi 2.5. Niżej oceniane są szanse Saszy Zwieriewa (kurs 4.0), a kompletnie bez szans jest wg bukmacherów Pablo Carreno-Busta (do wygrania aż 15 złotych za jedną złotówkę postawioną na jego zwycięstwo, minus podatek). Do momentu niefortunnego incydentu murowanym faworytem był oczywiście Djoković. Sam przez swoją głupotę stracił co najmniej ćwierć miliona dolarów, a gracze, którzy na niego stawiali też mocno dostali po kieszeni. Dla Serba to jednak najmniejszy z problemów. Straty wizerunkowe są nieporównanie większe. Uderzając piłką Bogu ducha winną kobietę ostatecznie dokonał swojej transformacji z postaci na siłę wtłoczonej w rolę wroga publicznego, do pełnokrwistego czarnego charakteru, którym stał się na własne życzenie. Misja wyprowadzenia jego wizerunku na prostą jest na tyle straceńcza, że tym razem naprawdę przydałby mu się szaman, znachor, guru, albo piramidy słońca.  

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Koszalin: Wkrótce wiadukt na al. Monte Cassino zniknie nam z oczu

13 Października 2021 godz. 6:54 Ala, fot. Dominik Wasilewski
Trwa przebudowa wiaduktu na ulicy Monte Cassino. Obecnie prowadzona jest rozbiórka mniejszych jego elementów - barierek, oświetlenia.Trwa frezowanie nawierzchni asfaltowej. Nad Dzierżęcinką wykonawca (Konsorcjum Firm Intop) zamontował siatkę, która ma chronić rzekę przed ewentualnie spadającymi z mostu elementami konstrukcji.  Przypomnijmy, 50-letni wiadukt przy alei Monte Cassino zamknięto w marcu ubiegłego roku, bo jego dalsza eksploatacja groziła katastrofą budowlaną.  Do końca bieżącego roku ma zostać rozebrany. Obecnie trwają prace związane z odłączeniem  czynnych sieci; gazu, prądu, wody. Nowy obiekt ma kosztować 35 mln 899 tysięcy złotych i zostać oddany do użytkowania w styczniu 2023 roku.  Wiadukt w al. Monte Cassino w Koszalinie ma około 220 m długości, a jego nośność wynosi 40 ton. Powstał w technologii belek WBS, do użytku został oddany w 1971 r., a modernizację przeszedł w latach 2008–2009. W ramach zleconej w ub.r. ekspertyzy stwierdzono, że obiekt nie spełnia żadnych obowiązujących przepisów pod względem grubości betonu i otuliny, znajdującej się na prętach zbrojeniowych. Stwierdzono, że przeprawa może się zawalić. Na podstawie wyników ekspertyzy nadzór budowlany podjął decyzję o rozbiórce wiaduktu i zamknięciu go dla ruchu, co nastąpiło w marcu 2020 r. Od tamtej pory kierowcy ciężarówek nie mają szans ominąć centrum miasta, przez co w Koszalinie tworzą się spore korki i wzrósł poziom hałasu.   ...
 

Koszalin: Ul.Traugutta wyłączona dla Komunikacji Miejskiej

20 Października 2021 godz. 16:05 Ala za UM Koszalin Koszalin
Uwaga! Objazd ulicy Traugutta dla linii 4, 8, 10, 11, 12 i 14! W trybie pilnym z dniem 20.10.2021 wprowadzony zostaje objazd ulicy Traugutta dla linii nr 4, 8, 10, 11, 12 oraz 14. Poszczególne linie do odwołania kursowały będą następująco: Linia nr 4 – w obu kierunkach objazd ulicami Piłsudskiego, Chałubińskiego, Słoneczną, Zwycięstwa. Przystanki wyłączone z obsługi: Piłsudskiego 02, Traugutta 01 i 02. Przystanki obsługiwane na trasie objazdu w kierunku dworca PKP: Piłsudskiego 04, Szpital 02, PWSZ  02, Chałubińskiego 02, Zielona 01; w kierunku Wąwozowa: kaplica wojskowa 02, Chałubińskiego 01, Szpital 01, Zubrzyckiego 01. Linia nr 12 – w obu kierunkach objazd ulicami Piłsudskiego, Chałubińskiego, Słoneczną. Przystanki wyłączone z obsługi: Piłsudskiego 02, Traugutta 01 i 02, kaplica wojskowa 02 oraz Zielona 01.przystanki obsługiwane na trasie objazdu w kierunku Szczecińska: Chałubińskiego 01, Szpital 01, Zubrzyckiego 01; w kierunku Dzierżęcino: Piłsudskiego 04, Szpital 02, PWSZ 02, Chałubińskiego 02. Linie nr 8, 10, 11 i 14 – w obu kierunkach objazd ulicami Piłsudskiego, Waryńskiego. Przystanki wyłączone z obsługi: Piłsudskiego 02, Traugutta 01 i 02, Moniuszki 01 i 02 oraz Grottgera  02. Przystanki obsługiwane na trasie objazdu w kierunku centrum: Piłsudskiego 01, sąd okręgowy 02; w kierunku Chałubińskiego / os. Bukowe: sąd okręgowy 01, Piłsudskiego radio 02, Biblioteka Pedagogiczna 02. Orientacyjne godziny odjazdów pozostają bez zmian względem aktualnie obowiązujących rozkładów z ulicy Traugutta!  ...
 

WIADUKT: Oświadczenie prezydenta Koszalina

22 Października 2021 godz. 18:19 Ala za FB/Piotr Jedliński
Piotr Jedliński, prezydent Koszalina zabrał w końcu głos - w mediach społecznościowych - po katastrofie budowlanej, do której doszło podczas rozbiórki wiaduktu usytuowanego na al. Monte Cassino. Moim priorytetem zawsze było bezpieczeństwo mieszkańców. Stąd wynikała m.in. trudna i budząca emocje decyzja o zamknięciu i wyłączeniu z ruchu wiaduktu w ciągu al. Monte Cassino. Sytuacja, do której wczoraj doszło, nigdy nie powinna mieć miejsca. Całkowicie się zgadzam z wszystkimi, którzy tak twierdzą. Ja też tak uważam. Jednak najważniejszą dla mnie wiadomością jest informacja, że nikomu nic się nie stało. Zapewniam, że organizując proces inwestycji i wybierając wykonawcę rozbiórki oraz budowy nowego wiaduktu miasto od początku działało zgodnie z obowiązującymi przepisami. Przeprowadzony przetarg wyłonił wykonawcę o bardzo dużym doświadczeniu i wysokich kompetencjach. Dołożę wszelkich starań, aby szczegółowo ustalić jak doszło do tego niebezpiecznego zdarzenia. Jeszcze dziś wezwę wykonawcę do złożenia wyjaśnień, dlaczego miasto nie zostało przez niego poinformowane, że przyjęta technologia wyburzania może być w jakikolwiek sposób niebezpieczna dla ruchu na ul. Batalionów Chłopskich. Gdybyśmy taką informację posiadali, z pewnością ten ruch byłby wyłączony, tak jak w przypadku ul. Dąbrowskiego. Zwrócę się także do Prokuratury z wnioskiem o uznanie gminy Miasto Koszalin jako pokrzywdzonej w przedmiotowej sprawie. Zlecę także swoim służbom dokładne sprawdzenia stanu instalacji w okolicy oraz zwrócę się do wykonawcy, by sprawdził bezpieczeństwo znajdujących się w pobliżu budynków mieszkalnych i obiektów użyteczności publicznej. Liczę, że Prokuratura przeprowadzi skuteczne i szybkie postępowanie w tej sprawie. To pozwoli na jak najszybszy powrót do prac związanych z budową nowego wiaduktu i udrożnienie ruchu na ul. Batalionów Chłopskich. Sprawa zostanie dogłębnie wyjaśniona. Będę Państwa informował na bieżąco o sytuacji związanej z wczorajszym wydarzeniem. ...
 

Park: Wstyd zamiast dumy

16 Października 2021 godz. 10:24 Ala, fot. Piotr Walendziak
Usytuowany w samym sercu Koszalina park miejski im. Tadeusza Kościuszki to jedno z najbardziej urokliwych i chętnie odwiedzanych przez mieszkańców miejsce. Dzięki przeprowadzanej właśnie rewitalizacji ma stać się nie tylko atrakcję turystyczną ale także miejscem "nauczania metodą obserwacji i eksperymentu”, w którym udział wezmą przedszkolaki, uczniowie szkół podstawowych oraz ponadpodstawowych. Niestety, od jakiego czasu Park przy Koszalińskiej Bibliotece Publicznej rozciąga się od ulicy Młyńskiej do ronda na ulicy Kościuszki. Do połowy lat 60. XX wieku teren ten był Starym Cmentarzem, który w 1926 roku zamknięto dla pochówków. W 1983 roku został wpisany do rejestru zabytków. Rewitalizacją parku zajmuje się firma STRABAG. Inwestycja pochłonie 3,25 mln złotych, a wykonawca zgodził się 84 miesięczną gwarancję.  Zakres prac obejmuje m.in.: wymianę nawierzchni alejek parkowych o długości około 1 km, montaż elementów małej architektury (ławki, stojaki na rowery, kosze), przebudowę sieci oświetlenia zewnętrznego. Zmiany dotyczą też nasadzeń. W ciągu ostatnich dwóch lat, podczas silnych wiatrów, w parku przewróciło się szesnaście drzew. Inwentaryzacja wykazała, że kolejne są w kiepskim stanie. Dlatego wycięte zostały wyschnięte pnie i chore drzewa, których system korzeniowy został zaatakowany przez grzyby. W zmodernizowanym parku im. T. Kościuszki zrealizowany zostanie również projekt powiązany, opisany w Gminnym Programie Rewitalizacji pn. „Park im. Tadeusza Kościuszki w Koszalinie miejscem nauczania metodą obserwacji i eksperymentu”, w którym udział wezmą przedszkolaki, uczniowie szkół podstawowych oraz ponadpodstawowych. Dziś to miejsce raczej nie przypomina parku. Jest zaniedbane i zaśmiecone...        ...
 

Trwa remont blisko 90-metrowej odnogi pieszo-jezdnej ul. Głowackiego

18 Października 2021 godz. 7:03 Ala za UM Koszalin, fot. Piotr Walendziak
Prace budowlano-remontowe w ciągu ulic `Głowackiego i Jedności idą pełną parą. Remontowane są nie tylko główne jezdnie ulic Jedności (ok. 533 m) i Głowackiego (ok. 233 m) ale i odnogi tych ulic. Ul. Jedności: - długość ok. 350 m  - szerokość jezdni zmienna od 6 m - obustronny chodnik szerokości 2–9 m   Roboty drogowe do wykonania to m.in.: 1) rozbiórka istniejących nawierzchni (z płyt drogowych, płyt betonowych, brukowca i kostki betonowej oraz asfaltowej) oraz istniejącej podbudowy jak również krawężników i obrzeży, 2) rozbiórka oznakowania pionowego oraz barier ochronnych i słupków blokujących, 3) pozostałe roboty rozbiórkowe, 4) wykonanie nawierzchni jezdni, 5) nawierzchnia wyspy centralnej z kostki kamiennej surowo łupanej, 6) wykonanie zjazdów z kostki brukowej betonowej typu starobruk, 7) wykonanie chodników obustronnych z kostki brukowej, 8) wykonanie chodników z płyt ostrzegawczych z wypustkami okrągłymi przed przejściami dla pieszych, 9) wykonanie opaski/wyspy centralnej ronda z kostki kamiennej surowo łupanej,  10) wykonanie miejsc postojowych z kostki brukowej betonowej typu starobruk, 11) zagospodarowanie zieleni poprzez humusowanie (dowóz ziemi urodzajnej i obsianie trawą.   Ul. Jedności (bruk): - długość ok. 53 m - szerokość jezdni zmienna 4,5 – 9 m   Roboty drogowe do wykonania to m.in.: 1) rozbiórka istniejących nawierzchni z płyt drogowych betonowych oraz istniejących krawężników, 2) pozostałe roboty rozbiórkowe, 3) wykonanie nawierzchni jezdni z kostki betonowej typu starobruk, 4) zagospodarowanie zieleni poprzez humusowanie (dowóz ziemi urodzajnej) i obsianie trawą.   Ul. B. Głowackiego: -  długość ok. 233 m -  szerokość jezdni zmienna od 5 m -  obustronny chodnik szerokości 2–4 m   Roboty drogowe do wykonania to m.in.: 1) rozbiórka istniejących nawierzchni (z płyt drogowych, płyt betonowych, brukowca i kostki betonowej oraz asfaltowej) oraz istniejącej podbudowy jak również krawężników i obrzeży, 2) rozbiórka oznakowania pionowego oraz barier ochronnych i słupków blokujących, 3) wycinka drzew i krzewów, 4) pozostałe roboty rozbiórkowe, 5) wykonanie nawierzchni jezdni warstwa, 6) wykonanie zatoki autobusowej górna warstwa z kostki kamiennej surowo łupana, 7) wykonanie parkingu, zjazdu i miejsc postojowych z kostki brukowej betonowej, 8) wykonanie chodników obustronnych z kostki brukowej, 9) wykonanie chodników z płyt ostrzegawczych z wypustkami okrągłymi przed przejściami dla pieszych, 10) wykonanie miejsc postojowych z kostki brukowej betonowej typu starobruk miejsc postojowych dla osób niepełnosprawnych z kostki betonowej ieski, 11) zagospodarowanie zieleni poprzez humusowanie (dowóz ziemi urodzajnej) i obsianie trawą.   Odnoga ul. B. Głowackiego: -  długość ok. 54 m -  szerokość jezdni zmienna 4,5–5 m   Roboty drogowe do wykonania to m.in.: 1) rozbiórka istniejących nawierzchni z płyt drogowych betonowych, trylinki oraz istniejących krawężników, 2) rozbiórka istniejącej osłony śmietnikowej, 3) wycinka drzew i krzewów, 4) pozostałe roboty rozbiórkowe, 5) wykonanie nawierzchni jezdni z kostki betonowej, 6) wykonanie miejsc postojowych z kostki brukowej betonowej typu starobruk na miejsce postojowe dla osób niepełnosprawnych, 7) wykonanie chodnika i opaski wzdłuż jezdni z kostki brukowej betonowej 8) zagospodarowanie zieleni poprzez humusowanie (dowóz ziemi urodzajnej) i obsianie trawą.   Ciąg pieszo-jezdny (odnoga ul. B. Głowackiego): - długość ok. 90 m - szerokość ciągu pieszo-jezdnego 5 m   Roboty drogowe do wykonania to m.in.: 1) rozbiórka istniejących nawierzchni (mineralno – bitumicznej, z kostki betonowej, z płytek betonowych oraz istniejących krawężników i obrzeży, 2) pozostałe roboty rozbiórkowe, 3) wykonanie nawierzchni jezdni z kostki brukowej betonowej, 4) wykonanie zjazdu i miejsc postojowych z kostki brukowej betonowej na miejsce postojowe dla osób niepełnosprawnych z kostki brukowej betonowej, 5) wykonanie chodnika z kostki brukowej betonowej gr. 8cm, kolor szary, 6) przełożenie nawierzchni chodnika z kostki betonowej, 7) zagospodarowanie zieleni poprzez humusowanie (dowóz ziemi urodzajnej) i obsianie trawą....
 

Szpital: Tablica upamiętniającą założycielkę koszalińskiego szpitala

12 Października 2021 godz. 5:41 Ala za pomeruanica.pl, fot. Piotr Walendziak
Dziś na terenie Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie (blok G) odsłonięto tablicę poświęconą pamięci Berthy von Massow, przełożonej Zgromadzenia Diakonis Salem, która była założycielką Szpitala w Koszalinie. Inicjatorem, a zarazem organizatorem wydarzenia było Koszalińskie Towarzystwo Społeczno – Kulturalne. Bertha von Massow urodziła się prawdopodobnie w roku 1872, była przedstawicielką starego pomorskiego rodu szlacheckiego von Massow. W roku 1903 została przełożoną Diakonek Zakładu Salem w Szczecinie. Diakonissenanstalt Salem powstał 31 marca 1868 roku w Szczecinie z inicjatywy Thekli von Hünerbein (1840-1902)[2]. Początkowo spełniał wyłącznie funkcję schroniska dla dziewcząt. Z czasem stał się kompleksową placówką opiekuńczo-wychowawczą. W roku 1912 podjęto decyzję o przeniesieniu siedziby Zakładu do Koszalina, a rok później po podpisaniu porozumienia z koszalińskimi władzami miejskimi, diakonki wybudowały dzisiejszy Szpital Wojewódzki (niem. Kaiser-Wilhelm-Krankenhaus) i prowadziły go do 1945 roku. Obok szpitala, diakonki pod kierownictwem Berty von Massow prowadziły także 4 sierocińce dla małych i starszych dzieci oraz szkołę. W czasie I wojny światowej niosły pomoc zarówno rannym żołnierzom niemieckim, jak i wziętym do niewoli żołnierzom innych armii. Podczas II wojny światowej pomoc ofiarowały też robotnikom przymusowym, także Polakom. W pierwszych dniach marca 1945, gdy do Koszalina wkroczyli żołnierze sowieccy, kilku z nich wdarło się na teren szpitala i próbowało zgwałcić jedną z sióstr. W jej obronie stanęła Bertha von Massow. Została uderzona przez jednego z żołnierzy kolba karabinu w głowę, w wyniku czego upadła. Przez kilka dni walczyła ze śmiercią. Ostatecznie siostra Bertha została pochowana 6 marca 1945 roku na dawnym koszalińskim cmentarzu (dziś jest to park okalający Koszalińską Bibliotekę Publiczną). Dokładne miejsce jej pochówku jest nieznane. Inną wersję zdarzeń przedstawia autor biogramu zamieszczonego w "Amtsblatt der Pommerschen Evangelischen Kirche". Według niego ciężko pobita przez żołnierzy Bertha von Massow zmarła 6 kwietnia 1945 roku z powodu czerwonki.  ...
 

Sesja: 340 tys. zł. na modernizację chodników

14 Października 2021 godz. 7:06 Ala za UM Koszalin
Podczas dzisiejszej sesji Rady Miejskiej radni przegłosowali jednogłośnie (21 obecnych, 21 głosów "za") przesunięcie w budżecie miasta kwoty 340 000 złotych z dotacji CK 105 na modernizację chodników. Kwota ta zostanie przeznaczone na przebudowę ulic Westerplatte, Obrońców Helu oraz Połtawskiej. Zmniejszenie planu wydatków w dziale 921 wynika z otrzymania przez Centrum Kultury 105 środków z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w kwocie 340.000 zł. Kwota ta zostanie przeznaczona na zakup wyposażenia do pomieszczeń wyremontowanego Amfiteatru. Pierwotnie, środki na zakup ww. wyposażenia miały zostać sfinansowane udzieloną dotacją na realizację zadania pn. „Park rekreacyjno-kulturowy w Neubrandenburgu i Koszalinie”. Mając na uwadze powyższe, możliwe jest zmniejszenie dotacji zaplanowanej na modernizację Amfiteatru i przeznaczenie ww. kwoty na modernizację chodników w rejonie ul. Westerplatte, ul. Obrońców Helu oraz ul. Połtawskiej. Wszystkie chodniki w wymienionych lokalizacjach są w bardzo złym stanie technicznym, co bezpośrednio zagraża bezpieczeństwu mieszkańcom Koszalina, w szczególności osobom niepełnosprawnym. Zakres proponowanych prac obejmie nie tylko wymianę nawierzchni ale również krawężników i obrzeży. W wyniku dokonanych zmian budżet Koszalina na 2021 rok wynosił będzie: plan dochodów 773.833.368,62 zł, plan wydatków 821.191.068,62 zł, planowany deficyt nie zmieni się i będzie wynosił 47.357.700,00 zł PROGRAM SESJI: XXXVI sesję Rady Miejskiej w Koszalinie w dniu 14 października 2021 r. o godz.16.30. Obrady odbędą się z wykorzystaniem środków porozumiewania się na odległość (zdalny tryb obradowania). PORZĄDEK OBRAD: 1. Otwarcie sesji i stwierdzenie quorum. 2. Rozpatrzenie projektów uchwał: 1) w sprawie wprowadzenia zmian w budżecie Miasta Koszalina na 2021 rok - opinia Komisji Budżetu i Finansów - opinia Komisji Gospodarki Komunalnej 2) w sprawie zmiany Wieloletniej Prognozy Finansowej Miasta Koszalina na lata 2021- 2036 - opinia Komisji Budżetu i Finansów - opinia Komisji Gospodarki Komunalnej 3. Zamknięcie sesji....
 

Trwa budowa Centrum Opieki Długoterminowej w SZGiChP w Koszalinie

12 Października 2021 godz. 13:25 Ala, fot. Dominik Wasilewski
Trwa budowa Centrum Opieki Długoterminowej w Specjalistycznym Zespole Gruźlicy i Chorób Płuc w Koszalinie. Nowy obiekt ma być gotowy do września 2022 roku. Budynek powstanie dzięki środkom budżetu województwa, budżetu państwa, a przede wszystkim dzięki wsparciu funduszami unijnymi. Wykonawcą robót zostało konsorcjum dwóch zachodniopomorskich przedsiębiorstw. To koszaliński Budomal i Matexim z Białogardu. Działania przy projekcie realizowanym w trybie „zaprojektuj i wybuduj”, które doprowadziły do startu inwestycji, rozpoczęto w 2019 roku.   Centrum Opieki Długoterminowej będzie nowoczesnym dwupiętrowym obiektem. Pierwsza kondygnacja pomieści izbę przyjęć na oddział łóżkowy, dział rehabilitacji z salami do kinezyterapii, gabinetami terapii grupowej i indywidualnej, gabinetami specjalistycznymi oraz zapleczem z funkcjami technicznymi i technologicznymi. Na drugiej kondygnacji umiejscowiony zostanie 47-łóżkowy oddział z pokojami trzyosobowymi ze wspólnymi węzłami sanitarnymi, a także gabinetami lekarskimi, zabiegowymi i socjalnymi. W obiekcie, do którego z istniejącego kompleksu szpitalnego poprowadzi na wysokości drugiego piętra łącznik, wyposażony zostanie w windy. To praktyczne rozwiązanie pozwoli z kolei na korzystanie przez pacjentów oddziału z diagnostyki i konsultacji z dziedziny innych specjalności medycznych bez potrzeby transportu na zewnątrz budynku. Wejście do nowego Centrum znajdować się będzie od ulicy Dąbrowskiego, gdzie dodatkowo przewidziano miejsca parkingowe. Koszt budowy COD wyniesie ponad 21 mln zł. Sporą część wydatków pokryje unijne dofinansowanie, To 18,5 mln zł przyznane przez Urząd Marszałkowski. Pozostałą kwotę potrzebną do realizacji przedsięwzięcia uzupełnią środki budżetu państwa, dotacja z budżetu Województwa Zachodniopomorskiego oraz wkład własny szpitala. Powstanie obiektu to niejedyny element inwestycji. Projekt uwzględnia także zakup sprzętu medycznego do walki z pandemią COViD-19. Za 2 mln zł – z czego 1,8 mln to wsparcie UE – placówka nabyła respiratory, łóżka szpitalne, kardiomonitory, bronchoskopy i linię diagnostyczną na obecność COViD-19.  ...