Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Od dziś z McDonald’s znikają plastikowe słomki

2020-01-23 14:18:00 Newseria
Każdego roku ok. 8 mln ton odpadów z tworzyw sztucznych trafia do mórz i oceanów. W walce ze skażeniem dużą rolę ma do odegrania globalny biznes. Ze względu na skalę oddziaływania wprowadzane przez niego zmiany przyczyniają się do ograniczenia zanieczyszczeń i wpływają na nawyki klientów. Sieć restauracji McDonald’s walkę z plastikiem rozpoczęła od wymiany sztućców na 100-proc. recyklingowane. Teraz przyszedł czas na plastikowe słomki, kubeczki do lodów McFlurry i patyczki do balonów, które zostaną wymienione na papierowe odpowiedniki. Takich zmian będzie więcej. Sieć pracuje nad nowymi rozwiązaniami i podkreśla, że nie będą one zauważalne dla klientów, ale odczuwalne dla środowiska.

– Obecny stan planety sprawia, że firmy muszą angażować się w działania na rzecz środowiska i podejmować wyzwania ekologiczne, a nie czekać  na obowiązek, który zostanie nałożony na nie w wyniku działań ustawodawczych. Muszą podchodzić do tego kreatywnie, wykorzystując wszelkie możliwości, które wiążą się z ograniczeniem zużycia zasobów, zmniejszeniem emisji gazów cieplarnianych, wspieraniem różnorodności biologicznej, a przede wszystkim ze zmniejszaniem zanieczyszczania, również zanieczyszczania plastikiem – mówi agencji Newseria Biznes Maria Andrzejewska, dyrektor Centrum UNEP/GRID-Warszawa.

 

Według Ellen MacArthur Foundation na całym świecie tylko około 14 proc. opakowań z tworzyw sztucznych jest zbieranych i poddawanych recyklingowi. Na poziomie legislacyjnym UE podejmuje coraz więcej działań, które mają podnieść ten wskaźnik. Przykładem jest przyjęta przez Parlament Europejski dyrektywa SUP, która wprowadza zakaz sprzedaży wyrobów jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych od roku 2021. Ten obejmie m.in. sztućce, talerze, kubki i mieszadła do napojów, pojemniki na żywność, patyczki higieniczne, uchwyty do balonów i plastikowe słomki. Od 2025 roku również nakrętki do butelek i kartonów na napoje będą musiały być do nich na stałe przytwierdzone, co ułatwi recykling. Część firm już w tej chwili jeszcze przed wejściem w życie nowych przepisów zaczęła wprowadzać takie zmiany.

 

Jak podkreśla dyrektor Centrum UNEP/GRID, globalny biznes ma do odegrania dużą rolę w walce  ze skażeniem plastikiem. Koncerny i duże firmy – ze względu na swoją skalę oddziaływania – mogą z jednej strony wprowadzać zmiany, które przyczyniają się do ograniczenia zanieczyszczeń. Z drugiej – kreują trendy konsumenckie, mają wpływ na decyzje podejmowane przez swoich klientów i przecierają szlaki dla kolejnych przedsiębiorstw.

– Działania firm mają ogromny wpływ na edukację ekologiczną konsumentów. Pokazują rozwiązania, które klienci przyjmują i zaczynają traktować jako standard. Ten z czasem staje się standardem dla kolejnych firm, które też muszą wprowadzać zmiany. One rozszerzają się na kolejne grona odbiorców, partnerów, podwykonawców i podmioty, które funkcjonują w całym łańcuchu wartości – mówi Maria Andrzejewska. – Takie działania mają szczególne znaczenie w przypadku tych firm, które mają bezpośredni kontakt z konsumentem. Wtedy firma może pokazać, w jaki sposób segregować śmieci czy jak zastąpić pewne produkty innymi, które są bardziej przyjazne dla środowiska.

 

Biznes dostrzegł już potrzebę zaangażowania w akcje prośrodowiskowe i zrównoważony rozwój. Jak podaje ONZ, 93 proc. z 250 największych firm na świecie udostępnia sprawozdania na temat swoich działań w zakresie zrównoważonego rozwoju. Jest wśród nich globalna sieć restauracji McDonald’s, która od 2018 roku wdraża strategię Scale for Good – jako odpowiedź na globalne problemy dotyczące środowiska i zmian klimatycznych. Jej cele to między innymi znacząca redukcja gazów cieplarnianych z restauracji, biur i w łańcuchu dostaw, recykling wszystkich odpadów z sal jadalnych oraz wprowadzenie opakowań wykonanych ze źródeł odnawialnych, certyfikowanych bądź z odzysku.

– Bieżący rok rozpoczął się od zmian środowiskowych dla McDonald’s. Od 23 stycznia we wszystkich restauracjach w Polsce dostępne będą już wyłącznie papierowe słomki, papierowe kubeczki do lodów McFlurry oraz papierowe patyczki do balonów. Wymieniamy nasze opakowania, a przy ich projektowaniu uwzględniliśmy aspekt ekologiczny – mówi Tomasz Kurpiewski, menadżer ds. zrównoważonego rozwoju w McDonald’s Polska.

 

Restauracyjna sieć działa na ponad 120 rynkach i w ponad 37 tys. restauracji obsługuje dziennie ok. 69 mln gości. W przypadku takiej skali działania każda zmiana ma duże przełożenie na ochronę środowiska, choć konsumenci nie odczują przy tym żadnej różnicy.

– Sama wymiana słomek to 160 mln sztuk w ciągu roku. Do tego 23 mln papierowych kubków do lodów McFlurry i 3,5 mln patyczków do balonów, które zamieniliśmy na papierowe odpowiedniki. Patrząc przez pryzmat skali, ta jedna słomka to naprawdę dużo dla redukcji plastiku. Ten system cały czas się doskonali i będziemy go stale ulepszać, żeby osiągać kolejne wyznaczone cele – mówi Tomasz Kurpiewski.

 

Polska będzie pierwszym krajem w systemie McDonald’s, gdzie zostaną wprowadzone papierowe słomki najnowszej generacji. Firma do zmian podchodzi całościowo – od projektowania opakowań i kreowania nowych technologii z dostawcami, aż po recykling.

– Przy projektowaniu słomek przeprowadzono liczne testy dotyczące ich funkcjonalności i wytrzymałości. Mają wszystkie certyfikaty związane z dostępem do żywności, w 100 proc. nadają się do recyklingu. Są przyjazne dla planety i nie obniżają komfortu konsumpcji dla gości naszych restauracji. Słomki mogą bowiem wytrzymać w wodzie 5,5 godziny bez namakania – to dwukrotnie dłużej niż ich poprzednia wersja – mówi Tomasz Kurpiewski.

 

McDonald’s przykłada dużą wagę również do segregacji i odzysku odpadów. W większości restauracji dostępne są kosze do segregacji. Trwają również prace nad technologią recyklingu dostosowaną bezpośrednio do potrzeb McDonald’s. Zużyte papierowe opakowania w przyszłości zostaną ponownie wykorzystane w formie ręczników papierowych. Strategia sieci zakłada, że do 2025 roku już 100 proc. opakowań we wszystkich restauracjach McDonald’s na świecie będzie poddawanych recyklingowi.

– Zaczęliśmy traktować nasze posegregowane opakowania nie jako odpady, ale jako surowce nadające się do recyklingu. Rozpoczęliśmy współpracę z recyklerami, którzy dysponują specjalistyczną technologią dla naszych opakowań.  To bardzo dobry przykład gospodarki obiegu zamkniętego – podkreśla menadżer ds. zrównoważonego rozwoju sieci.

 

W ramach strategii Scale for Good w 2018 roku jednorazowe sztućce – łyżeczki, noże i widelce z trudnego do recyklingu polistyrenu – zostały wymienione w polskich restauracjach na czarne odpowiedniki z polipropylenu, który jest w 100 proc. przetwarzalny. Klienci mogą wrzucić je do odpowiedniego pojemnika na odpady. Do 2030 roku McDonald’s obniży też emisję gazów cieplarnianych z biur i restauracji o 36 proc., a w odniesieniu do całego łańcucha dostaw – o 31 proc. W efekcie do atmosfery nie trafi 150 mln ton dwutlenku węgla, co odpowiada rocznej emisji gazów cieplarnianych emitowanych przez 32 mln samochodów osobowych.

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Koszalin Power Center – regionalne centrum handlowe wkracza w etap realizacji

15 Września 2020 godz. 5:33 Ala za Acteeum Group
Koszalińskie Power Center będzie nowoczesnym i funkcjonalnym obiektem handlowym, spełniającym oczekiwania zarówno zakupowe jak i lifestylowe klientów. Zaoferuje pełną gamę sklepów i lokali usługowych różnorodnych marek a także największy w regionie hipermarket budowlany Leroy Merlin oraz pełnowymiarowy i jedyny w regionie salon meblowy sieci Agata Meble. Acteeum Group, developer i inwestor obiektów handlowych na terenie całej Polski, po wiosennym otwarciu z sukcesem Galerii Chełm i wraz z rozpoczynającą się budową Galerii Andrychów, nie rezygnuje z realizacji projektów retailowych. Kolejny projekt Acteeum – tym razem w formule regionalnego parku handlowego w Koszalinie – wkracza w etap realizacji i skutecznie przyciąga znane marki. Koszalin Power Center, na łącznej powierzchni 38 tys. m² GLA zaoferuje supermarket o powierzchni ok. 2 tys. m² oraz 30 lokali handlowych w ramach Retail Parku, market budowlany Leroy Merlin o powierzchni 12 tys. m², salon meblowy Agata Meble o powierzchni 10 tys. m² a także ofertę gastronomiczną, włącznie z restauracją typu drive-thru. Obiekt zapewni klientom ok. 1 100 miejsc parkingowych. Działka, na której powstanie koszalińskie Power Center zlokalizowana jest obok przecięcia ulicy Władysława IV z budowaną właśnie trasą S6 (Szczecin-Gdańsk), w miejscu, które niebawem stanie się głównym węzłem komunikacyjnym Koszalina i regionu. Swym zasięgiem Power Center obejmie ponad 269 tys. mieszkańców regionu oraz ruch tranzytowy odbywający się trasą S6. Otwarcie obiektu zaplanowano na początek 2022 roku. Koszalin Power Center będzie największym i najnowocześniejszym tego typu kompleksem handlowym w regionie. Swoją formułą architektoniczną, doborem znanych i lubianych marek oraz doskonałemu skomunikowaniu koszaliński projekt Acteeum, realizowany we współpracy z Leroy Merlin oraz Agata Meble oraz firmą SGI zapewnia sobie wyjątkową rolę na mapie handlowej Koszalina oraz całego regionu. Wyjątkowe atuty projektu doceniają już teraz najemcy, którzy dołączając do niego wpisują obiekt do swoich strategii sprzedażowych na przyszłe lata. Koszaliński power center docenia także lokalna społeczność, która zyska nowoczesny a zarazem łatwo dostępny obiekt na miarę oczekiwań zakupowych oraz lifestylowych. Prace przy koszalińskim projekcie postępują niezwykle dynamicznie i dzięki pozyskanej decyzji środowiskowej zbliżają się do fazy realizacji. – Jesteśmy niezwykle zadowoleni z dynamicznych postępów prac przy projekcie w Koszalinie. Realizujemy tu obiekt, który swym zasięgiem oraz formułą Power Center stanowić będzie bardzo ważną inwestycję zarówno z perspektywy Koszalina jak i całego regionu. Jesteśmy też przekonani, że okaże się ona dużym sukcesem i zapewni wiele korzyści wszystkim jego uczestnikom – najemcom, klientom, lokalnej społeczności oraz inwestorom​ – mówi Tomasz Szewczyk, Managing Partner w Acteeum Central Europe. Koszalińskie Power Center będzie nowoczesnym i funkcjonalnym obiektem handlowym, spełniającym oczekiwania zarówno zakupowe jak i lifestylowe klientów. Zaoferuje pełną  gamę sklepów i lokali usługowych różnorodnych marek a także największy w regionie hipermarket budowlany Leroy Merlin oraz pełnowymiarowy i jedyny w regionie salon meblowy sieci Agata Meble.  Dodatkowo, dla wygody klientów obiekt obejmie rozległe, dogodne przestrzenie parkingowe, zapewniając przy tym płynne skomunikowanie zarówno w ramach Koszalina jak i regionu. Centrum powstanie bezpośrednio przy węźle drogowym drogi ekspresowej S6, łączącej Szczecin z Trójmiastem oraz ulicy Władysława IV – głównej drogi wylotowej nad morze. Obydwie drogi nie tylko stanowią główne krajowe trasy przelotowe, ale również wpisują się w infrastrukturę miejską jako popularne wśród mieszkańców arterie komunikacyjne. – Cieszymy się, że mimo trudnego okresu jaki przeżywa rynek detaliczny, nasze koszalińskie Power Center zyskuje tak duże zainteresowanie najemców. Obecność w koszalińskim projekcie tak znanych marek jak Leroy Merlin, Agata Meble, Lidl oraz uznanych najemców z branży odzieżowej, obuwniczej, sportowej oraz lokali usługowych sprawia, że oferta zakupowa naszego retail parku będzie naprawdę wyjątkowo atrakcyjna. – wyjaśnia Tomasz Jopkiewicz, Leasing Director w Acteeum Central Europe. Formuła Power Center koszalińskiego obiektu idealnie wpisuje się zarówno w funkcjonalne oczekiwania klientów, ale także okazuje się najlepiej wychodzić naprzeciw wymogom komfortu i bezpieczeństwa swoich gości. Otwarta przestrzeń kompleksu, wokół której w dogodny sposób ulokowane będą lokale najemców oraz duże sklepy wielkopowierzchniowe a także przestronny, łatwo dostępny parking sprawiają, że koszaliński projekt Acteeum będzie bezprecedensowym przykładem obiektu handlowego XXI wieku. Otwarcie koszalińskiego projektu zaplanowano na początek 2022 roku.  ...
 

Koszaliński sąd utrzymał w mocy wyrok za kradzież cukierka. 70-latek musi zapłacić 20 złotych

15 Września 2020 godz. 16:42 Ala, fot. Piotr Walendziak
We wtorek koszaliński Sąd Okręgowy utrzymał w mocy wyrok kołobrzeskiego sądu rejonowego z 6 lutego, w którym Roman W., 70-letni emeryt ze Szczecina został uznany za winnego kradzieży cukierka o wartości 40 gr z jednej z kołobrzeskich "Biedronek". Ma zapłacić 20 zł grzywny. Orzekający w postępowaniu odwoławczym sędzia Przemysław Żmuda podczas rozprawy we wtorek utrzymał w mocy zaskarżony wyrok, który wobec obwinionego Romana W. zapadł przed Sądem Rejonowym w Kołobrzegu 6 lutego. Obwiniony został wówczas skazany na 20 zł grzywny. Miał też pokryć zryczałtowane koszty sądowe w kwocie 100 zł. Sędzia Żmuda kosztami postępowania odwoławczego obciążył Skarb Państwa. Wyrok jest prawomocny. Sędzia uzasadniając wyrok wskazał, że oskarżyciel publiczny w zaskarżeniu nie kwestionował orzeczenia sądu pierwszej instancji w części, które dotyczyły i miały związek z samym zachowaniem obwinionego. Zakwestionowano natomiast "wymiar kary". - Stwierdzono, że kara ta nosi cechę rażącej surowości i wystarczającym będzie stwierdzenie samej winy obwinionego, bez konieczności wymierzania mu jakiejkolwiek kary - mówił sędzia Żmuda. Zaznaczył przy tym, że sąd odwoławczy tej rażącej surowości kary nie stwierdził, z uzasadnieniem wyroku pierwszej instancji, z jego argumentacją "w całości się godzi". Dodał, że wymierzona kara grzywny 20 zł jest najniższą przewidzianą prawem. Kosztami postępowania odwoławczego obciążył jednak skarb państwa. Sędzia podkreślił, że gdyby przyjął stanowisko oskarżyciela publicznego i odstąpił od wymierzenia kary, to "w świat poszłaby informacja, że można sobie bezkarnie wejść do jakiegokolwiek sklepu, spożyć określone artykuły spożywcze i za to nie zapłacić". W ocenie sądu wartość szkody jest bez znaczenia. - Istotą jest sama naganność tego typu zachowań - powiedział sędzia....
 

Koszalin: Działka za 1% wartości dla kościoła

15 Września 2020 godz. 8:58 Ala, fot. Piotr Walendziak
Władze Koszalina zamierzają sprzedać Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej nieruchomość o powierzchni 0,2500 ha usytuowaną w rejonie ulic Ignacego Jana Paderewskiego i Generała Józefa Hallera za 1% jej wartości, czyli za kwotę 4.499 złotych! Projekt stosownej uchwały został już przygotowany, a głosowanie nad nim znalazło się w porządku obrad zaplanowanej na czwartek (17 bm.) sesji. W uzasadnieniu uchwały podniesione zostały w zasadzie dwa aspekty. Pierwszy, że gmina Koszalin 10 lat temu sprzedała już diecezji sąsiednią nieruchomość także za 1% wartości czyli za kwotę 14.443.00 zł. Drugi to przytoczenie odpowiednich przepisów przyznających radnym prawo ustalenia ceny tej nieruchomości. - Takie działanie uważam za marnotrawienie środków publicznych i działanie na szkodę mieszkańców - napisała w liście do Piotra Jedlińskiego, prezydenta Koszalina, posłanka na sejm Małgorzata Prokop-Paczkowska.  Prezydent Jedliński ze względu na pandemię zmuszony był podjąć wiele decyzji ograniczających miejskie wydatki. To z tego powodu m.in. są częściowo wyłączane w nocy niektóre lampy oświetlające ulice i chodniki. - Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze przeznaczamy na dezynfekcję m. in. przystanków i ławek w mieście - argumentował prezydent. Na dodatek wpływy do kasy miejskiej tylko w marcu były  mniejsze o około milion złotych. To ze względu na koronawirus Koszalin musiał zrezygnować bądź zawiesić cele miejskich inwestycji takich jak choćby przetarg na remont ul. Marszałka Józefa Piłsudskiego czy nowe Targowisko. Na dodatek Koszalin w sierpniu został umieszczony przez Ministerstwo Zdrowia na liście ostrzegawczej powiatów z najwyższym przyrostem zakażeń koronawirusem. Musimy o tym pamietać i odpowiednio przygotować się do zapowiadanej powszechnie drugiej fali zarazy. A na te przygotowania potrzebne są przede wszystkim pieniądze. - Czas skończyć z niechlubnym procederem przeznaczania środków publicznych na cele kultu religijnego - napisała koszalińska posłanka.  ...
 

Ważne decyzje dla Koszalina

7 Września 2020 godz. 16:21 Ala za UM Koszalin
Podczas dzisiejszego posiedzenia kolegium prezydenckiego zapadło kilka istotnych dla mieszkańców Koszalina decyzji. 1. Most w ciągu al. Monte Cassino Do tegorocznego budżetu miasta będzie wpisana pierwsza transza z 30 mln zł, które przeznaczone zostaną na budowę nowego mostu w ciągu al. Monte Cassino. Wspomniane 30 mln zł znajdzie się w zaktualizowanej Wieloletniej Prognozie Finansowej Koszalina, uwzględniającej inwestycje miasta planowane na najbliższe lata. Pieniądze te przeznaczone będą na ekspertyzy, projekty oraz samą budowę mostu, która zakończyć się ma najpóźniej w 2023 roku.   O tym jak istotna jest budowa nowego mostu nie trzeba nikogo przekonywać, wystarczy zobaczyć, co dzieje się w tym rejonie miasta w godzinach szczytu. Do tego dochodzi nadmierne obciążenie i tym samym szybsza degradacja innych dróg w Koszalinie, a także utrudniające poruszanie się po centrum miasta ciężarówki. Decyzja o przeznaczeniu dużej kwoty na budowę nowego mostu nie oznacza, że planowane dotychczas miejskie inwestycje zostaną zaniechane. Oczywiście dojdą one do skutku. Będą musiały być nieco przesunięte w czasie.   - Decyzje, które zostały dzisiaj podjęte, trafią 17 września na najbliższą sesję Rady Miejskiej, w ramach zmian w budżecie miasta i Wieloletniej Prognozy Finansowej. To umożliwi prace projektowe i przygotowanie tak ważnej dla mieszkańców Koszalina inwestycji – podkreśla prezydent Piotr Jedliński.   2. Rządowe pieniądze dla Koszalina.  Do Koszalina dotarła także informacja, że w ramach Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych, czyli rządowej pomocy mającej pomóc samorządom w przezwyciężeniu skutków COVID 19, do Koszalina wpłynęło 8.119.864 zł. Pieniądze te zostaną przeznaczone na dokończenie remontu amfiteatru. Prace zakończą się latem przyszłego roku. Dzięki przyspieszeniu przebudowy amfiteatru, zaoszczędzone środki przeznaczymy na remont wiadukt przy al. Monte Cassino.   3. Wsparcie lokalnych instytucji. Rozdysponowane zostały także inne fundusze – 540 tys. zł trafić ma do Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie i pieniądze te przeznaczone zostaną na usługi opiekuńcze. Natomiast po 150 tys. zł przeznaczonych ma być na zakup szczepionek przeciw grypie, które trafić mają do pracowników oświaty oraz wsparcie i zakup dwóch samochodów dla Komendy Miejskiej Policji.  ...
 

Koszalin: Nowe parkomaty, ceny i... problemy

11 Września 2020 godz. 7:29 Ala, fot. Piotr Walendziak
Od 1 września koszalinianie pozostawiający swoje auta w strefie płatnego parkowania znów muszą płacić. Nie dość, że znacznie więcej, to na dodatek mają kłopoty z wydrukowaniem biletu. Nowe parkomaty to efekt zmiany administratora Strefy Płatnego Parkowania. W wyniku przetargu zostało nim konsorcjum firm Projekt Parking Sp. z o.o. i Mobile Traffic Data Sp. z o.o. z Poznania. Ich oferta wynosiła niewiele ponad 4,5 mln zł., a zadanie organizacji, administrowania i serwisu Strefy Płatnego Parkowania realizować będzie przez cztery lata. Sęk w tym, że koszalinianie byli przyzwyczajeni do prostego, łatwego korzystania z parkometrów. Teraz trzeba nie tylko wpisać numer rejestracyjny pojazdu to na dodatek każdą kolejną funkcję zatwierdzić "zielonym guziczkiem". Te czynności znacznie skomplikowały korzystanie z tych urządzeń oraz wydłużyły czas potrzebny na wydrukowanie biletu postojowego.  Czy wpisywanie numeru rejestracyjnego pojazdu jest potrzebne? Tak. W stolicy wprowadzono ten obowiązek ze względu na to, że zdarzało się parkowanie na ten sam bilet różnych aut. Po przyłapaniu na braku dowodu opłaty za szybą kierowcy bronili w postępowaniu reklamacyjnym, przedstawiając cudzy bilet. Można było np. powiedzieć, że bilet był wykupiony, tylko przez podmuch wiatru przy zamykaniu drzwi samochodu spadł w niewidoczne miejsce. W sprawie konieczności wpisywania numerów rejestracyjnych aut w parkometrach odbył się cały przewód sądowy. Mieszkaniec Warszawy uznał bowiem, że "nakaz ten narusza przepisy ustawy o ochronie danych osobowych, a także ustawy o drogach publicznych. Te regulacje nie dają bowiem podstaw do żądania ujawniania takich danych w postaci numeru rejestracyjnego parkującego pojazdu ani uprawnienia czy obowiązku ich przetwarzania. Skarżący przekonywał, że przyjęte w stolicy rozwiązanie dotyczące parkometrów łamie również konstytucyjne prawo do prywatności". NSA w prawomocnym wyroku wydanym w ubr. roku uznał, że "numer rejestracyjny jest związany przede wszystkim z samochodem. A samo to, że rejestracja jest umieszczana na tablicy auta, powoduje, że jej numer jest znany iluś osobom, zwłaszcza gdy auto jest parkowane w jednym miejscu, np. pod domem. Ponadto, jak tłumaczył sąd, w parkomacie wpisuje go kierowca, który nie musi być właścicielem auta. To może być przecież użyczone, w leasingu czy na kredyt. NSA uznał więc, że numer rejestracyjny nie jest daną osobową".   Ceny parkowania w Koszalinie Opłaty jednorazowe: 1,00 zł za pierwsze pół godziny parkowania, 2,00 zł za pierwszą godzinę parkowania, 2,40 zł za drugą godzinę parkowania, 2,80 zł za trzecią godzinę parkowania, 2,00 zł za czwartą i każda następną godzinę parkowania 0,00 zł – osoby niepełnosprawne kierujące pojazdami samochodowymi oraz osoby przewożące osoby niepełnosprawne o ile posiadają kartę parkingową osoby niepełnosprawnej wydaną na podstawie odrębnych przepisów – jedynie w miejscach oznaczonych i przeznaczanych na postój pojazdów osób niepełnosprawnych lub pojazdów przewożących osoby niepełnosprawne. Opłaty dodatkowe, kary w Strefie Płatnego Parkowania w Koszalinie: 200,00 zł – opłata dodatkowa za nieuiszczenie opłaty parkingowej. 80,00 zł – opłata dodatkowa za nieuiszczenie opłaty parkingowej po upływie czasu określonego na wydruku z parkomatu lub po upływie czasu opłaconego aplikacją mobilną. Cena abonamentu w Strefie Płatnego Parkowania w Koszalinie: 200,00 zł – abonament miesięczny podstawowy uprawniający do parkowania pojazdów na wszystkich płatnych miejscach postojowych (bez możliwości zastrzeżenia miejsca na wyłączność). 50,00 zł – abonament roczny ECO dla pojazdów z napędem hybrydowym. Cena abonamentu w Strefie Płatnego Parkowania w Koszalinie: 200,00 zł – abonament miesięczny podstawowy uprawniający do parkowania pojazdów na wszystkich płatnych miejscach postojowych (bez możliwości zastrzeżenia miejsca na wyłączność). 50,00 zł – abonament roczny ECO dla pojazdów z napędem hybrydowym....