Juniorzy młodsi Bałtyku Koszalin przegrali z Akademią Piłkarską ze Szczecina 2:3.
Po awansie, dwa ostatnie mecze to szansa dla zawodników, którzy w tej rundzie grali znacznie mniej. Muszą udowodnić ze poradzą sobie w lidze makroregionalnej. Dlatego tez w tym meczu zagraliśmy bez 5 podstawowych zawodników - powiedział trener Mateusz Kaźmierczak.
Mecz pokazał ze dla niektórych to za wysokie progi. Biało-niebiescy nie radzili sobie z zawodnikami o dwa lata młodszymi.
- To dla mnie bardzo pożyteczny mecz. Mam pewien obraz i wiem, że w tym zespole muszą być rotacje, jeżeli chcemy dobrze zaprezentować się na wiosnę. Ci zawodnicy muszą udowodnić, że zasługują na to żeby reprezentować klub w lepszej lidze - komentuje trener. Za tydzień juniorzy młodsi będą mieli kolejną szansę, żeby się pokazać z jak najlepszej strony w meczu z Barlinkiem. W tym spotkaniu tylko dwóch zawodników zagrało na swoim poziomie, to Plata i Fastyn. To był najsłabszy mecz podopiecznych Kaźmierczaka w tym sezonie.