18 modułów bateryjnych – kręgosłup systemu SAN
Przedmiotem kontraktu jest 18 modułów bateryjnych przeciwlotniczych systemów przeznaczonych do zwalczania bezzałogowych systemów powietrznych.
Jak informuje MON, pojedyncza bateria (moduł bateryjny) ma składać się z trzech plutonów ogniowych oraz plutonu wsparcia, przy czym każdy pluton ogniowy ma dysponować zdolnościami do samodzielnego wykrywania, śledzenia i identyfikacji celów, a następnie ich zwalczania. Taka modułowość ma zwiększać elastyczność działania i ułatwiać rozmieszczenie zestawów tam, gdzie zagrożenie jest największe.
Uzupełnienie wielowarstwowej obrony powietrznej
System SAN ma pełnić rolę uzupełnienia budowanego wielowarstwowego systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, w którym kluczowe programy to m.in. Wisła, Narew oraz Pilica/Pilica+. W założeniu SAN ma dostarczyć skalowalne zdolności kinetycznego i niekinetycznego zwalczania dronów, czyli zarówno „twarde” niszczenie celów, jak i oddziaływanie środkami ograniczającymi ich użycie.
Konsorcjum: PGZ z partnerami krajowymi i zagranicznymi
Z informacji przekazywanych publicznie wynika, że kontrakt realizuje konsorcjum złożone z PGZ, prywatnej firmy APS oraz norweskiego Kongsberga. Podpisanie umowy odbyło się w zakładach PIT-RADWAR – spółki PGZ specjalizującej się w technologiach radarowych – w podwarszawskiej Kobyłce.
Skala przedsięwzięcia i tempo realizacji
Program jest opisywany jako realizowany w trybie pilnej potrzeby operacyjnej, a według doniesień medialnych jego wartość może sięgać ok. 15 mld zł (to kwota podawana jako nieoficjalna w części publikacji).
W praktyce podpisane umowy oznaczają, że „tarcza antydronowa” przestaje być zapowiedzią, a staje się konkretnym harmonogramem dostaw i wdrożeń. Dla PGZ – jako lidera konsorcjum – to także test zdolności do prowadzenia dużego, zintegrowanego programu, w którym liczy się nie tylko sprzęt, ale też spójna architektura działania, interoperacyjność i gotowość do szybkiego rozmieszczenia systemu w newralgicznych punktach kraju.