W naszym mieście, zarówno na trasach wjazdowych, jak i w centrum miasta można zauważyć sporą ilość reklam na bilbordach czy tablicach. Niektóre szyldy szpecą architekturę Koszalina, a wręcz utrudniają życie mieszkańcom (np. tablica przy wyjeździe z parkingu obok „akademików”). Czy naszemu miastu grozi „reklamowy chaos”?
Wideo z artykułu: „Reklamowy chaos” w Koszalinie?