Koszalin, Poland
kultura

Inferno - Publiczność 2:0

Autor ArtRut 24 Listopada 2012 godz. 12:54
To miała być rozgrzewka przed koncertem Vadera - był wstyd. Stosując terminologię sportową: "trenerzy" prowadzili rozgrzewkę sami dla siebie, bo na sali nie było nikogo.
Zapowiadało się świetne widowisko. Dobrze znany w Koszalinie Othis z nową wokalistką, miał wprowadzić publikę w nastój przed występem Bulletproof - młodego, ale doskonale zgranego składu ze Stargardu Szczecińskiego. Kapela wydała właśnie swoją pierwszą płytę, zresztą całkiem niezłą i przyjechała zaprezentować się także u nas, za miedzą.

Oba zespoły grają w podobnym stylu heavy/trash/metal w dużym skrócie, wszak nie o nazewnictwo tu chodzi. Muzyka to trudna i nie dla każdego, jednak w Koszalinie świetnie znana, rozumiana i doceniana. Przynajmniej tak się mogło dotąd wydawać.



Wniosek nasuwa się jeden. Na sceniczne zawołanie - Koszalin, jesteście gotowi? Powinna paść odpowiedź - Nie! I trzeba spojrzeć na to trochę szerzej, bo nie tylko Inferno notuje spadek popularności żywego grania.

W naszym mieście ukuł się slogan, że w Koszalinie nic się nie dzieje, ale czy na pewno? Może łatwiej tak mówić i siedzieć w domu, oglądając koncerty na youtube, marząc by kiedyś się na takim znaleźć. Szkoda życia.